Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik pierścieniowy. Układ do płynnej zmiany wartości rezystancji. Awaria.

01 Maj 2006 19:44 2622 10
  • Poziom 2  
    Witam!
    Wykonałem układ do płynnej zmiany wartości rezystancji w obwodzie wirnika silnika pierścieniowego poprzez okresowe rozwieranie jego obwodu.
    Jego podstawowe elementy to:
    -mostek trójfazowy włączony za oryginalnym rezystorem rozruchowym;
    -blok czterech równolegle pracujących tranzystorow MOSFET 800V/34A,
    okresowo przewodzących wprostowany prąd wirnika;
    -sterownik PWM (0.5kHz) dla modułu z tranzystorami MOSFET.
    Silnik: moc 13kW, napięcie wirnika 228V, prąd wirnika 40A.
    Dokonałem rozruchu, silnik dał się sterować i pod pełnym obciążeniem
    możliwa była płynna regulacja prędkości obrotowej w pełnym zakresie.
    Niestety, po kilku minutach moment obrotowy zmalał do zera i jedno-
    cześnie pojawił się charakterystyczny jak dla braku fazy dzwięk. Nie
    sprawdzałem wzrostu temperatury uzwojeń. Wykonane później pomiary rezystancji uzwojeń wirnika, wykazały ich znaczny spadek.
    Urządzenie sterujace nie uległo awarii!
    Czy awarię spowodował np. brak dławika w obwdzie wirnika, a może
    w ogóle sama idea takiego sterowania jest zła?
    Może macie doświadczenia w takim sterowaniu lub może ktoś wskazać
    ich źródło.
    Włodek
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Witam
    Możliwa jest taka opcja że zastosowanie modulacji PWM po stronie prądu wyprostowanego to przerywanie obwodu z dużą indukcyjnością jeżeli równolegle do mostka diodowego po stronie prądu stalego nie wpiąłeś żadnego kondensatora, to możliwe że uszkodziłeś przepieciami izolacje uzwojeń, sam mostek powinien mieć zabezpieczenia przeciw przepięciom wiec sie nie uszkodził.
  • Poziom 2  
    Dzięki za podpowiedź!

    Tranzystory kluczujące MOSFET mają przeciwrównolegle włączone diody. Tażdy tranzystor ma równolegle włączony obwód RC (50ohm, 10n) pomiędzy dren a źródło (są cztery tranzystory).
    Te obwody powinny tłumić przepięcia. Może to jednak zbyt mało? Tranzystory są na napięcia 800V i wytrzymały przepięcia a izolacja uzwojeń nie?
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Witam
    Z tym ze obwody tłumiące na mosfetach mogły sobie radzić bo są do tego przystosowane, natomiast przez izolacje zaczyna płynąć duży prąd pojemnościowy, a nie jest ona przecież po to zrobiona, troche bardziej sie może zagrzała i po jakimś czasie zaczeła przebijać. Z resztą izolacje silnika są mało odporne na wyższe napięcie niż to na jakie jest silnik. Napisałeś ze silnik ma 228V na wirnik, wiec np 700 V mosfet przetrzyma ale juz uzwojenie w dluzszym czasie nie koniecznie, szczególnie jezeli silnik nie jest projektowany pod przekształtnik.
    pozdrawiam
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 2  
    Przyznaję dławik (a w zasadzie jego brak) od poczatku nie dawał
    mi spokoju. Jednak nie wiedząc jak zabrać się do jego doboru
    liczyłem na więcej szczęścia... nie oszukałem jednak fizyki. Nie
    pisałem o tym ale na samym początku "eksperymentu" padł
    umieszczony za prostownikiem warystor na napięcie ~500V URMS
    choć nie dużej mocy (jak w listwach do komputerów)
    Wszystko razem wskazuje na uszkodzenia przepięciowe
    Może mi koledzy podpowiedzą jak zabrać się do zaprojektowania obwodu
    skutecznie tłumiącego przepięcia . Dławik powinien chyba mieć swoją
    diodę tłumiącą? Jak przeczytałem powinien tam być
    rownież rezystor - jaka ma być jego rola? Nie może być o zbyt małej
    wartości, by nie pogorszyć regulacji obrotów. Szeregowo włączone rezystory rozruchowe wirnika mają małą rezystancję (ok. 8ohm). A jeszcze płynące prądy mają wartości ok. 40A na fazę.
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Witam
    Dławik w obwodzie prądu wyprostowanego jest do wygładzenia prądu, im lepiej wygładzony tym mniejsza składowa zmienna w momencie. Z tym że jak kolega doda jeszcze dławik i zostawi tak jak jest czyli PWM przerywa prąd wyprostowany to przepięcia z 700V zrobią sie 1500V albo i więcej. Rezystor o któwym wspomina kolega Wójcik W służy do regulacji obrotów w prawdzie w niewielkim zakresie ale zawsze. Przez kluczowanie go tranzystorem podpiętym równolegle uzyskuje sie efekt regulacji rezystancji "widzianej" przez silnik. Ta metoda nie wywoła przepięć bo nie ma przerw w obwodzie jak w przypadku tego co kolega wykonał. Do tłumienia tych przepięć to raczej konieczne byłoby zrobienie jakichś tłumików RC i to raczej po stronie prądu przemiennego z tym że mam mieszane uczucia czy da sie to dobrać jak należy.
    pozdrawiam
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 2  
    Niestety, zastosowanie rezystora nie wchodzi w grę.
    Rezystor bowiem dla wyzwojenia takiej ilości energi miałby małą rezystancję i jednocześnie byłby olbrzymi. Pada idea sterowania w sposób ciągły momentem od zera lub prawie zera. Jedynie płynne sterowanie w całym zakresie usprawiedliwia dalsze działania.
    Jak zrozumiałem i dławik poza poprawą płynności obrotów tu nic nie pomoże(?).
    Czyż problem nie do rozwiązania?
    Poza metodą płynnego rozruch z rozrusznikiem wodnym, w literaturze
    czy internecie nie natknąłem się na jakieś rozwiązania.
    Co zrobić z tymi przepięciami?
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    Witam... a moze poprostu jeśli silnik jest juz uszkodzony i ma przebicie na wirniku zmostkowac pierscienie i poświecic się i kupić falownik, bo biorąc pod uwagę cene przewiniecia wirnika i dalszych kłopotów z układem może się to bardziej opłacac

    Dodano po 7 [minuty]:

    Ciekawi mnie jeszcze jedna sprawa, skoro niby wirnik ma przebicie to dlaczego silnik ci się nie kręcił,jesli mamy zwartą obojętnie którą faze, np. w przypadku przebicia mamy zwarcie w jednej fazie, to silnik powinien dalej się kręcić, przeszło juz przez moje rece wiele takich silników, w urządzeniach dzwigowych i w przypadku zwarcia w wirniku po odłączeniu pierścieni silnik się kręcił choć miał niby przerwe na wirniku...