Jeszcze od tej strony elektryczności nie ukazywano. Na jednej ze stron zaprezentowano rozwiązanie służące do wytwarzania efektów dźwiękowych i świetlnych podczas nagłego rozładowania. Do budowy tego eksperymentalnego układu potrzeba kondensatorów elektrolitycznych o pojemności kilkuset mikrofaradów i niskim współczynniku ESR na wysokie napięcie do pobrania np. z lamp wyładowczych aparatów fotograficznych. Działanie układu jest bardzo proste. Napięcie bezpieczne 12V zmienne jest przekształcane za pomocą transformatora na 230V (wynika to ze względów bezpieczeństwa). Napięcie jest prostowane po czym ładowany jest zestaw kondensatorów połączonych równolegle o łącznej pojemności 550uF/330V. Za pomocą przycisku podajemy napięcie na cewkę przekaźnika. Przekaźnik powoduje włączenie okładek kondensatora do obwodu discharg. Na jego końcówkach najczęściej znajduje się cienki kawałek - pasek aluminium, lub miedzi, stali. Efekty są różne w zależności od zastosowanego materiału. Najbardziej głośny oraz najbardziej widoczny okazał się pasek aluminium.
Uwaga! Eksperyment zagraża zdrowiu i życiu ludzkiemu. Energia zgromadzona w kondensatorze może zabić człowieka.
Źródło:
http://www.penguinslab.com/capdish.htm
Fajne? Ranking DIY