Trochę z konieczności zainstalowałem najnowszą wersję znanego zapewne wszystkim programu GetRigcht 5.01. Instalacja przebiegła pomyślnie ,ale podczas próby startu programu do głosu doszedł mój strażnik DrWeeb (antyvir) i stwierdził ,że dalej nie pozwoli robić czegokolwiek ,bo w komputerze uaktywnił się wirus ,który próbuje grzebać gdzieś głęboko w systemie. Ponieważ pełny start windy nie był możliwy -z awaryjnego przeskanowałem system i nic ... Wywaliłem tą wersję i wgrałem starszą 4.5 i wszystko gra ...
Ponieważ w opisie tej wersji programu reklamowano ,że nie ma żadnych dodatkowych komponentów typu spyware ,adaware ,to mam rozumieć że przerzucają się na wirusware ???
Aby uprzedzić zarzuty ,że DrWeeb jest zanadto wrażliwy dodam ,że jeszcze żaden nawet z podejrzanych stron ściągany program ,nie narobił takiego zamieszania ....
Ponieważ w opisie tej wersji programu reklamowano ,że nie ma żadnych dodatkowych komponentów typu spyware ,adaware ,to mam rozumieć że przerzucają się na wirusware ???
Aby uprzedzić zarzuty ,że DrWeeb jest zanadto wrażliwy dodam ,że jeszcze żaden nawet z podejrzanych stron ściągany program ,nie narobił takiego zamieszania ....