Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

DIY: Rower napędzany silnikiem elektrycznym

gulson 12 Wrz 2007 17:54 261990 287
  • #211
    eP
    Poziom 27  
    forestx napisał:
    Od siebie dodam, że kupienie tego silniczka w Polsce to wyrzucanie kasy.
    Parę tygodni temu byłem w Monachium. Łażąc po tym miasteczku trafiłem na sklepik rowerowy*. Znalazłem dział silników elektrycznych (z wyglądu identycznych). 350W można kupić za 109 ojro. Po krótkiej rozmowie** ze sprzedawcą okazało się, że w cenie jest zawarty montaż w rowerze :D.
    Jedno co mi wtedy przyszło do głowy, to absurdalna myśl - a jak bym do nich zajechał "tatową" Ukrainą?

    *O ile sklepikiem można nazwać halę o powierzchni mniej więcej hektara.
    **Nie wiedzieć czemu po takich rozmowach strasznie mnie bolały ręce


    Napisz cos wiecej o tym silniczku - czy to byl BLDC czy zwykly szczotkowy ?
    A jesli BLDC to jakie mial faktyczne wymiary, bo 350W to sobie na roznych rzeczach mozna nadrukowac.

    Choc faktycznie trzeba przyznac ze te ceny u nas sa zaporowe.
  • TermopastyTermopasty
  • #212
    submariner
    Poziom 32  
    on4you dawno tu nie zagladalem ale teraz konstrukcja wyglada badzo profesjonalnie , moze cos o osiagach? testowales?
  • TermopastyTermopasty
  • #213
    forestx
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    eP - z wyglądy identyczny z tym sprzedawanym przez ekonapędy tylko "chromowany". Na pewno z magnesami stałymi - bezszczotkowy.
  • #214
    eP
    Poziom 27  
    forestx napisał:
    eP - z wyglądy identyczny z tym sprzedawanym przez ekonapędy tylko "chromowany". Na pewno z magnesami stałymi - bezszczotkowy.


    To juz cos. Tylko ze dalej nie wiadomo co tam jest w srodku - jakie magnesy, czy byl to zwykly hub czy z wewnetrzna przekladnia i przy jakich obrotach rozwijal te 350 W oraz czy posiadal wbudowane sensory czy nie tzn ile mial wyprowadzen.

    Ta sa dosyc istotne informacje, bo przykladowo przecietne silniczki modelarskie BLDC o masie 700g mozna kupic za okolo 50$
    http://www.unitedhobbies.com/UNITEDHOBBIES/st...oriesAndProducts.asp?idCategory=63&curPage=13

    a rozwijaja moc do 2kW (a 500W to juz zupelnie spokojnie nawet przy niezbyt intensywnym chlodzeniu tyle ze przy dosyc wysokich obrotach) , wiec silnik silnikowi nierowny.

    Jezeli by tamte silniki byly oferowane regularnie w takiej cenie jako nowe na gwarancji i przy osiagach zblizonych do Crystalyte to na pewno by byly dostepne takze i w sieci po takich cenach i znalezienie ofert nie byloby zadnym problemem.
  • #215
    rudzik6
    Poziom 14  
    on4you napisał:
    Hej rudzik6 tak widziałem Twój projekt jest bardzo "kompaktowy" ,ładny, ale nie rozumiem czemu nie kończysz tego projektu? Ramę sam robiłeś czy dawcą została?
    Samochód- fajna sprawa, ale jak chcesz tym jeździć po ulicy to musisz mieć homologację chyba czy nie?
    Ja w końcu wróciłem z wesela i mogę dalej ulepszać mego "e bike". Będe pisał o postępach.


    No wiesz, jak pisałem to leń jestem;)...No i w moim wieku 44 lata, jest wiele spraw, a to komunia córki, a to żona marudzi aby jakiś balkon wylac..a to to, a tamto..i na zabawę brak czasu. Ale idzie zima..trzeba sie brac do roboty. Postaram się dokończyc ten 2kW skuterek. Co do samochodzika, w Polsce można rejestrowac samochody własnej konstrukcji typu SAM, nie musi byc homologacji, to nie produkcja na sprzedaż :) Rame sam spawałem. mam jeszcze jeden pomysł, juz zebrałem częsc częsci. Dolar spadł, mam zamiar sprowadzic silnik ETEK ze USA, do tego kupiłem koło wraz z tylnym zawieszeniem i wałem kardana od moto suzuki. To bedzie fajny motor, ale bedzie sie na nim siedziec jak w rowerze poziomym. Przednie zawieszenie i koło...to będzie zaskoczenie..nie zdradzę teraz :) Oby czas i zdrowie pozwoliło (mam jakies problemy z prawym okiem...:( ) Szykuję garaż na zime do robót spawalniczych. Zobaczymy, bardzo bym chciał w końcu coś zrobic..a nie tylko wydawac kasę na częsci...Trzymajcie kciuki :) Pozdrawiam
  • #216
    on4you
    Poziom 13  
    Powodzenia rudzik6 myślę że dasz rade. Powodzenia i szczęśliwego nowego roku. Oby był bogatszy w nowe pomysły i oby taniały silniki!
  • #217
    MaXo90
    Poziom 15  
    2 pytania i pochwała.
    1) Jakie to są zębatki (przy kole i przy silniku) i gdzie się w nie zaopatrzyłeś.

    2)jak szybko zajechał bym silnik / zniszczyl aku jakbym to podpinał bez aparatury ;] poprostu -aku silnik ;] (ma ktoś linki do kupienia/ planów regulatora? ...chodzilem po temacie i jakos nie rzucilo mi sie w oczy.)

    A pochwała... spoko skuterek on4you lecz chyba poprzednia wersja choć słabsza bo na jednym silniku wygądała dużo groźniej ;]
  • #218
    on4you
    Poziom 13  
    Dziękuję MaXo90 :)
    Zębatka tylna od POCKET BIKE a przednia standardowa od silnika od hulajnogi, łańcuch pasuje i od jednego i od drugiego ;)
    ................. Bez regulatora nie dasz rady! wypalą się styki przy aku lub w przełączniku który byś zastosował.
    Schemat regulatora masz na forum, albo możesz kupić na allegro najtańszy od hulajnogi elektrycznej i go rozbudować (będzie prościej).
    Mój regler był na 24V ale śmiało kula się na 36V.
  • #219
    laser4skc
    Poziom 10  
    Witam śledzę temat od dłuższego czasu , sam chce zbudować porządny rower elektryczny.Z prób które udało mi się wykonać wywnioskowałem że do zasilania takiego cuda najlepsze sa ogniwa Litowe (lit-ion , lit-pol np. z laptopów) połączone 4 ogniwa szeregowo i do nich 4 równolegle(większa wydajność prądowa) zaletą rozwiązania jest waga takich aku kilka razy mniejsza niż żelek.Jako silnika staram się użyć prądnicy rowerowej umieszczanej w piaście.Zmieniając w niej magnesy i przewijając grubszym drutem można uzyskać dość sporą moc i sprawność przy sterowaniu jej regulatorem 3f (modelarskim np. Pulso z allegro).
    Póki co próby idą powolnie bo jedyną prądnice jaką miałem pogiołem podczas testów(źle zamocowałem neodymy ;) )
  • #220
    zoolwik
    Poziom 2  
    Takze zastanawiam sie nad ulepszeniem swojego roweru. Jezdze nim do pracy (komunikacja miejska z wiadomych przyczyn odpada, a samochod w duzym miescie wiecej stoi niz jedzie ze wzgledu na korki) Poniewaz nie lubie tracic ani pieniedzy ani czasu szukam jakiegos rozwiazania, mozliwie taniego i prostego w konstrukcji.
    mam takie pytanie, dlaczego silnik 550W do roweru ze wspomnianej troche wczesniej strony www kosztuje 900zl, podczas gdy silnik do skutera elektr. kosztuje niecale 90zl?
    A po drugie, czy zastanawial sie ktos nad magazynowaniem energii w postaci sprezonego powietrza?
    Nie kazdemu pewnie by to odpowiadalo, dlatego napisze co ja bym potrzebowal w moim wehikule:
    - predkosc 25 do 40km/h (wiecej nie ma za bardzo sensu ze wzgledu na slaba przyczepnosc na zakretach i duze opory powietrza)
    - zasieg przynajmniej 20km
    - mozliwosc odzyskania czesci energii podczas hamowania/ jazdy z gorki (wiem ze czesc z was uwaza to za pomysl bez sensu lub perpetum mobile, ale chcialbym zwrocic uwage na fakt, ze np. pedalujac mozna doladowac baterie gdy sa zbyt rozladowane, ewentualnie utrzymywac je np. w granicy 80% rozladowania zwiekszajac ich zywotnosc)

    no i wlasnie w kwestii tego odzyskiwania energii (chwilowego jej gromadzenia) pomyslalem sobie czy jest mozliwosc w miare prosty sposob skonstruowac cos w rodzaju kompresora powietrza napedzanego np. przednim kolem, a pozniej wykorzystanie tego powietrza do powolnego doladowania akumulatora lub od razu do napedzenia w jakis sposob silnika. Wydaje mi sie ze takie rozwiazanie jest lekkie, nie zajmuje zbyt duzo miejsca. Jedyne czego nie wiem to sprawnosc, trudnosc budowy lub/ i cena takiego kompresora.
    Niektorzy uwazaja, ze zeby zwiekszyc zasieg lepiej jest po prostu dolozyc akumulator, ale to koszt i waga. Poza tym majac sposob na ladowanie akumulatora w czasie jazdy, w niektorych przypadkach mozna by wcale ich nie ladowac ladowarka lub nawet zmniejszyc ilosc akumulatorow.

    zastanawialem sie jeszcze nad kolem zamachowym ktore w jakis sposob mialo by przejmowac energie od roweru, rozkrecac sie i poprzez sprzeglo spowrotem ta energie mozna by odzyskac. Ale obawiam sie o mase tego urzadzenia, duza predkosc obrotowa (halas i wywazenie). Jedynym plusem jest chyba to ze po zatrzymaniu sie rower prawdopodobnie moglby sam utrzymac pozycje pionowa.

    na zakonczenie dodam tylko ze nie ma byc to pojazd tylko na prad, ale hybryda wspomagajaca jazde poprzez magazynowanie/odzyskiwanie energii.
  • #221
    laser4skc
    Poziom 10  
    Musisz pamiętać że każda przemiana energii jest obarczona dużymi stratami a co za tym idzie bezsensowna.
    Przetwarzanie energi w sposub w jaki to przedstawiłeś jest drogie , do sprężania w miare sesownego potrzeba wiele energi i zbiornik cisnieniowy w ,którym będzie panować odpowiednie cisnienie.
    Odzyskiwanie energi ma sęns tylko w przypadku przemiany jej od razu na porządaną w naszym przypadku elektryczną.Ogólnie z twoim pomysłem na odzyskiwanie energi zgadzam się w pełni.
  • #222
    zoolwik
    Poziom 2  
    oczywiscie ze zawsze sa straty, ale to nie znaczy ze nie wolno juz nic robic z tego powodu, wiec czasem ma to sens :)
    przy kompresji wydziela sie duzo ciepla jako efekt uboczny i nic sie na to raczej nie poradzi.
    Ale gdyby sie okazalo ze taki osprzet jest tani i pozwala np. odzyskac 20% energii hamowania i jazdy z gorki to bym sobie zamontowal
  • #224
    sebisol1234
    Poziom 14  
    Witam,
    Planuje zbudować rower elektryczny,kupiłem już silnik MY 1016 250obr.min 250w 24V,teraz stoję przed dylematem jaką przekładnie zastosować.Czy można zrobić tak jak na tym zdjęciu http://arbiter.pl/zdjecie/10801
    tylko że z silnika 11zębów, bezpośrednio na zębatkę 82zęby na kole.
    P.S Jak się uda to będzie to mój pierwszy pojazd elektryczny. :grin:
  • #225
    emillo
    Poziom 14  
    Silnik 250W jest zbyt małej mocy dla tego przełożenia.
    Sprawdziłem w praktyce. Rower 26'' bardzo powoli przyspieszał. Silnik 250W mocno się grzał. Taka jazda była mało efektywna.

    Trudno Ci będzie zrealizować inne przełożenia przy pomocy jednostopniowej przekładni z powodu braku zębatek o ilości zębów powyżej 82z na łańcuch 1/4''.

    Dla tej mocy silnika proponuję zastosować napęd rolkowy bezpośrednio na oponę.
    Takie rozwiązanie będzie znacznie mniej kłopotliwe i tanie (silnik już masz, wystarczy założyć rolkę na oś silnika, docisnąć to do opony i gotowe).

    Jeśli jednak masz zamiar uzyskać przyzwoite osiągi musisz zastosować silnik szczotkowy o mocy przynajmniej 450W (np. taki) i odpowiednią 2-stopniową przekładnię łańcuchową,
    ALBO silnik wplatany w koło (np. EKONAPĘDY, INTERBIKE, itd).

    Wybór należy do Ciebie i zależy głównie od tego jaką kwotę jesteś w stanie przeznaczyć na przeróbkę ;). Możliwości jest dużo.

    Warto próbować.
  • #226
    sebisol1234
    Poziom 14  
    Chyba zdecyduje sie na napęd rolkowy, bezpośrednio na koło.
    W związku z tym mam kilka pytań:
    -Z czego wykonać rolkę?
    -Czy rolkę można umiejscowić bezpośrednio na ośce silnika?
    -Jak ze sprawnością takiego napędu?
  • #227
    krzysiek40
    Poziom 22  
    Tak czytam temat i zastanawiam sie czemu nikt nie uzyl silnika krokowego.
    Na allegro w cenie ok 220zl mozna kupic silnik o momencie trzymania 3Nm i masie 1.4kg. Przekladnia moglaby byc 1:1 bo najwiekszy moment mamy i tak przy takich obrotach przy ktorych w cewce prad "zdąży" narosnąć do wartosci nominalnej.
    Zaleta tego silnika jest relatywnie niska cena, brak strat na komutatorze i max moment dostepny od obrotow rownych zero. Jesli nikt takiego silnika nie stosuje to byc moze jest gdzies blad w moim rozumowaniu ale nie wiem gdzie.
  • #228
    Snikers
    Poziom 24  
    krzysiek40 napisał:
    Tak czytam temat i zastanawiam sie czemu nikt nie uzyl silnika krokowego.
    Na allegro w cenie ok 220zl mozna kupic silnik o momencie trzymania 3Nm i masie 1.4kg. Przekladnia moglaby byc 1:1 bo najwiekszy moment mamy i tak przy takich obrotach przy ktorych w cewce prad "zdąży" narosnąć do wartosci nominalnej.
    Zaleta tego silnika jest relatywnie niska cena, brak strat na komutatorze i max moment dostepny od obrotow rownych zero. Jesli nikt takiego silnika nie stosuje to byc moze jest gdzies blad w moim rozumowaniu ale nie wiem gdzie.

    i jedna duza wada - male predkosci katowe
  • #229
    krzysiek40
    Poziom 22  
    Zakladajac ze mamy kolo o srednicy 26" jeden obrot kola to 209cm ~ 2m. Predkosc 20km/h = 333m/min. Dla kola 26" jest to ~ 160obr/min = 2.66obr/s. Zakladajac silnik o kroku 2 stopnie i przekladni 1:1 potrzebujemy sygnal o czestotliwosci 2.66*360/2 = 478Hz. Mysle ze krokowiec nie powienien miec problemow z rozwinieciem predkosci 2.66obr/s.
    Co wy na to?
  • #231
    Snikers
    Poziom 24  
    idac tym tropem, mozna sobie zrobic "minibike'a" ;)

    ps teraz zobaczlem link, faktycznie minibike:D
  • #232
    wilku_sc
    Poziom 21  
    ale pomysł silnikiem był niezły- najtańsze piły kosztują ok 350 zł i maja moce 1,5- 2 KM :)
  • #233
    ////OsKaR\\\\
    Poziom 2  
    Witam!
    Interesuję się tym tematem od kilku lat i mam w projekcie rower napędzany silnikiem w piaście ze względu na łatwość konstrukcji. Takie rozwiązanie zapewnia dobre osiągi i przede wszystkim nie wyważa się otwartych drzwi.

    teraz coś na poziomie tego forum (znajomość fizyki)
    najlepiej zrobić rower z silnikiem w przednim kole i prądnicą w tylnym. obydwa połączone przewodami, i tak na starcie palimy gumę a gdy silnik dostanie prądu zacznie kręcić i perpetuum mobile pierwszej wody gotowe. tylko ten silnik drogi.... może by dać od szczoteczki do zębów? da się przekładnię 1:10000 i będzie jechać!!!proponuję rozważyć ten temat
  • #234
    emillo
    Poziom 14  
    ////OsKaR\\\\ napisał:
    teraz coś na poziomie tego forum (znajomość fizyki)
    najlepiej zrobić rower z silnikiem w przednim kole i prądnicą w tylnym. obydwa połączone przewodami, i tak na starcie palimy gumę a gdy silnik dostanie prądu zacznie kręcić i perpetuum mobile pierwszej wody gotowe.

    Po tym co piszesz widać, że znajomość podstawowych praw fizyki jest Tobie obca. Proponuję się "douczyć" :).
    ////OsKaR\\\\ napisał:
    tylko ten silnik drogi.... może by dać od szczoteczki do zębów? da się przekładnię 1:10000 i będzie jechać!!!proponuję rozważyć ten temat

    Nie ma co rozważać tego pomysłu.
    Już teraz wiadomo, że nic z tego nie wyjdzie.

    Pozdrawiam :).
  • #235
    ////OsKaR\\\\
    Poziom 2  
    Jest nagłówek który sugeruje, że pisze sarkastyczne. Mimo to dziękuję za za komentarz. Postaram się "douczyć".

    Teraz na serio bo nie chce spamować fora. Mam rower 26' do którego planuję dokupić silnik elektryczny w piastę koła (sam wplotę) w internecie. Zastanawiałem się nad rozwiązaniem zasilania mego silnika. Nie głupim pomysłem było by zastosowanie baterii ogniw li-po. Takie np. do telefonu no choćby Taki. Cena nie jest wygórowana: za 1szt. U=3,6V, Q=4200mAh=4,2Ah, płacimy 5,3 zł robimy pakiet (baterie się nadają, są prostopadłościanami) 36V, nadaje się do silników do wplatania w koło. To jest np. 4 równoległe pakiety po 10 baterii w szereg. A więc mamy U=36V, Q=16,8Ah i cena materiału: 212zł. Teraz akumulator kwasowo-ołowiowy z elektrolitem w postaci żelu no powiedzmy Taki U=6V, Q=4,5Ah za 11,99zł i pakiet jak poprzednio: 4 równoległe pakiety po 6 baterii w szereg i tak: U=36V, Q=18Ah i cena 287,76zł. Stosunek ceny baterii do pojemności to: kwasowe 15,99zł/Ah i 12,62zł/Ah dla li-po.
    Kolejna kwestia to masa takiego układu. Nie posiadam na razie danych apropos któregokolwiek z nich ale z tego co pamiętam li-po ma 8x lepszy stosunek pojemność/masa niż akumulator ołowiowy. Dalej objętość. Tu dla akumulatorów ołowiowych mam V1=75mm*45mm*100mm=377,5cm³, Vc=377,5cm³*24=8100cm³=8,1l
    danych dotyczących wymiarów i masy baterii li-po nie posiadam i tu proszę o pomoc posiadaczy nokii 3310, 3330, 3410, 3510, 5510 lub w.w. baterii. Z doświadczenia wiem, że li-po wygra. Na niekorzyść li-po wpływa nie wiadomo jaka jakość tak tanich ogniw(?), samo zrobienie pakietu(40 baterii) a także odpowiednia ładowarka. W obu przypadkach pojawia się pytanie o ilość cykli(?). Największym problemem li-po jest chyba mały prąd rozładowywania(kolejna prośba-czy ktoś mógłby podać jaki) chociaż nie jestem pewien. Uważam że taki sposób zasilania powinno się rozważyć. Jeżeli gdzieś się pomyliłem to napiszcie.
  • #236
    wilku_sc
    Poziom 21  
    ta bateria na 99% nie ma takiej pojemności..., sadze ze ma koło 1Ah
  • #237
    Sabre
    Poziom 18  
    :arrow: ////OsKaR\\\\

    Zacznijmy od tego, że akumulatorek Li-po, do którego link podałeś, ma maksymalnie 1000-1200 mAh. Nie wspomnę już o prądzie maksymalnym jaki można z takiego akumulatorka pociągnąć.
  • #238
    ////OsKaR\\\\
    Poziom 2  
    Dziękuję za zainteresowanie.
    Pojemność można sprawdzić bardzo łatwo. Nawet jeżeli ten akumulatorek ma 1,2Ah to i tak cena nie jest kosmiczna jak przed kilkoma laty. Objętość pakietu li-po o którym w poprzednim poście to 576,4518 cm³ czyli prawie 0,6l. Jeżeli akumulatorek ma 1200mAh no to tak pojemnego pakietu objętość będzie ok. 2,3l czyli i tak prawie czterokrotnie mniej niż u konkurenta. Z masą jest podobnie, pakiet w.w. waży 1,24kg, a kwasowy 17,5kg. Wydaje mi się że dla elektrycznego roweru max. prąd chwilowy przy napięciu 36V to ok. 20A. Czy posiadacie jakieś dokładne dane na temat max. prądu jaki można pobrać z takiego ogniwa? Nie interesuje mnie dużo lub mało, interesują mnie ampery. W zależności od tej właśnie wielkości akumulator li-po albo odpada albo rządzi krótko mówiąc. Jeżeli się mylę to poprawcie proszę.
  • #239
    daniel93
    Poziom 29  
    on4you: Coś mi tu nie gra.

    Napisałeś, że poruszasz się z prędkością 43km/h, mając 2x450W silniki i 3x12v 55Ah aku.

    55Ah * 36v = 1980Wh
    1980Wh / 900W = 2,2h

    2,2h * 43km = 94,6km

    Więc jakim cudem Twój zasięg wynosi jedynie 20km?