Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

opóźnienie wyłączenia problem ze sterowaniem ......

13 May 2006 14:30 4221 13
  • Level 11  
    witam

    zmontowałem układ opóźnionego wyłącznia przekaźnika ...
    tylko że jest on sterowany + 12v.... co by zrobić by szybko go przerobić , by był sterowany masą (-12v)


    opóźnienie wyłączenia problem ze sterowaniem ......

    dziekuje
  • Level 20  
    -12V wzgledem masy (0V) to to samo co +12V wzgledem masy i to samo co 1012V zgledem 1000V - liczy sie roznica potencjalow. "-" oznacza nizszy potencjal a "+" wyzszy potencjal - w tym wypadku roznica potencjalu wynosi 12V.
    Nie wiem czy cie dobrze zrozumialem... moze chodzi ci o to ze chcesz to zasilac 12V zasilaczem symetrycznym?
  • User removed account  
  • Level 11  
    tak tak źle to wraziłem...

    sterowanie masą .

    w tej chwili jest zasilanie (0V masa i +12V) ...

    przekażnik załączymy, podając impulsowo (+12) na czas ustawiony potencjometrem

    a chciał bym załaczyć przekaźnik, podając impulsowo (masę) na czas

    ustawiony potencjometrem...
  • Level 11  
    teoretycznie brzmi nie zle...

    zastosowałem tr. bd138 i bd140 i nie mozna go zasterować masą ..

    spróbuję nz jakiś innych tranzystorach.

    Dodano po 56 [minuty]:

    próbowałm też z tr. BC177b i żadnego efektu ....

    nie wiem w czym błąd ????:cry:
  • Level 25  
    a o diodzie rownoleglej z przekaznikiem nikt nie podpowie koledze?

    :)
  • User removed account  
  • Level 11  
    wcześniej użyłem tr. NPN BE137

    w drugim schemacie użyłem tranzystory PNP najpierw BD138, BD140
    aż w końcu BC177... pozostałe elementy bez zmian
    rezystory 1k pot 220k kondensator 3300mikroF

    może te tranzystory są do złe ,,..,??? jakie mam zastosować????
  • User removed account  
  • Level 27  
    Ten prosty układ z postów powyżej to "kupka nieszczęścia". Tranzystory pracują prawie cały czas w liniowym obszarze. Przy małej oporności cewki przekaźnika na jednym tranzystorze wydziela się spora moc. Uruchomienie wymaga przytrzymania zera na wejściu, żeby kondensator się rozładował i przygotował do pracy. Dodatkowo przez jakiś czas polaryzowany jest odwrotnie. Krótko: układ "trochę działa".

    Proponuję trochę inną konfigurację, na rys. Układ ma charakterystyke przerzutnikową. Tranzystor mocy ma dwa stany, nasycony i zatkany. Z elementami jak na schemacie regulacja od 2 sec do ponad minuty. :wink:
  • Level 11  
    WojcikW wrote:
    Nie spotkałem się z tranzystorem BE137, może to był BD137. Sprawdź czy elektrolit masz dobrze spolaryzowany i daj diodę.

    Dodano po 1 [godziny] 8 [minuty]:

    Mam poważne wątpliwości że ten układ kiedykolwiek działał tak jak piszesz. Skąd ten schemat? Skąd takie tranzystory (nie znalazłem ich w katalogach)?


    tak
    tak orygnalny schemat miał BD137 :arrow: kupiłem z napisem BE137 facet powiedział ze to to samo :|
    to zapewne coś MADE in TWAIN :D
    schemat dał mi kumpel (ponoć z jakiejś gazety)

    Dodano po 19 [minuty]:

    rasty wrote:
    Ten prosty układ z postów powyżej to "kupka nieszczęścia". Tranzystory pracują prawie cały czas w liniowym obszarze. Przy małej oporności cewki przekaźnika na jednym tranzystorze wydziela się spora moc. Uruchomienie wymaga przytrzymania zera na wejściu, żeby kondensator się rozładował i przygotował do pracy. Dodatkowo przez jakiś czas polaryzowany jest odwrotnie. Krótko: układ "trochę działa".

    Proponuję trochę inną konfigurację, na rys. Układ ma charakterystyke przerzutnikową. Tranzystor mocy ma dwa stany, nasycony i zatkany. Z elementami jak na schemacie regulacja od 2 sec do ponad minuty. :wink:



    piersza wersja tego układu (ta sterowana +12V) po sprawdzenu na zasilczu 120VA działała "normalnie" :cry: ale po podłączeniu do akumulatora samochodowego może okazać się że pójdzie tylko troche dymu :D

    z tego co piszesz zastanawiam się czy w ogóle montoawać uklad do samochodu, :?::arrow: to miało być urządzenie do wyłączania radia (jesli zapmę go wyłączyć ręczne) po upływie ok 30min po wyłączeniu stacjki

    dzieki za ten nowy schemat w wolnej chwili go przetestuję :idea:
  • User removed account  
  • Level 27  
    :arrow: SLAWEK0427
    Quote:
    to miało być urządzenie do wyłączania radia (jesli zapmę go wyłączyć ręczne) po upływie ok 30min po wyłączeniu stacjki


    No to się wyjaśniło o co chodzi. Potrzebujesz układu, który podtrzyma załączony przekażnik po wyłączeniu stacyjki.
    Wszystkie auta, które znam, dają po przekręceniu kluczyka +12 V do instalacji.
    I do tego nadaje się Twój pierwszy układ, z tranzystorami NPN.
    Po podaniu na wejście +12 V tranzystory się nasycają, elektrolit się rozładowuje i tak trwa aż do wyłaczenia sygnału. Przekaźnik jest włączony.
    Po wyłączeniu sygnału następuje powolne ładowanie kondensatora z +12 V, cewkę przekaźnika, potencjometr i baży tranzystorów. Trwa to długo, bo działa ujemne, pojemnościowe sprzężenie zwrotne z kolektora do bazy. Napięcie na kolektorze pomału rośnie (na przekaźniku maleje) aż do momentu , kiedy przekaźnik się wyłączy.

    Pisałeś o impulsowym podaniu sygnału :D
    Ten "impuls" musi być odpowiednio długi, żeby elektrolit zdążył się rozładować. Dla pierwszego układu ok. 10 sekund. W aucie nie ma problemu, bo stacyjkę właczasz na długo, ale przy sprawdzaniu może nie miałeś cierpliwości.

    3300 uF jest za duże. Starczy 1000 uF dla czasu ok. 20 minut. Elektrolit musi mieć małą upływność. Potrzymaj go parę godzin pod napięciem, żeby się uformował.
    Sygnał wejściowy trzeba włączać przez diodę, żeby po wyłączeniu stacyjki, odseparować się od innych układów w aucie.

    Jeśli chodzi o mój układ, to działa on inaczej. Po podaniu impulsu, np. krótkim zwarciu z masą , przekażnik się załacza i trzyma odpowiedni czas a potem odpuszca..Jest to przerzutnik monostabilny. Dla Ciebie się nie nadaje. :cry:

    PS. Bez obawy. Nic się nie zepsuje przy podłaczeniu do akumulatora. :D
    Myślę, że podłaczysz jak opisałem. Nie bedzie potrzeby przeróbki na "impuls do masy" . Chyba, że jest to jakieś b. dziwne auto i włacza zapłon odwrotnie.