Witam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie.
Problem wygląda następująco:
pracuję ze szkłem, bardzo istotne jest wychwycenie wad szkła (pęcherze, rysy, ślady cyny i inne wtrącenia) już na etapie rozkroju. W grę wchodzą
grubości tafli od 2 do 8 mm. Oczy zbyt szybko się męczą, więc potrzebna mi automatyka. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że szkło po wycięciu
ma szlifowane krawędzie (zatępione- mała fazka, lub szlif w kształt litery "U") dopiero po tej operacji szkło przechodzi przez myjkę gdzie
są zmywane resztki oleju do rozkroju. Po zakończeniu mycia można przeglądać szkło. Wycinane kształty są różne, różna jest też powierzchnia
wyciętego kształtu (0,8- 4 m2).
Być może ktoś z Was spotkał się kiedyś z takim problemem i zna rozwiązanie, każda pomoc i wskazówka będzie cenna.
Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie i poświęcenie czasu na przeczytanie tego postu.
Problem wygląda następująco:
pracuję ze szkłem, bardzo istotne jest wychwycenie wad szkła (pęcherze, rysy, ślady cyny i inne wtrącenia) już na etapie rozkroju. W grę wchodzą
grubości tafli od 2 do 8 mm. Oczy zbyt szybko się męczą, więc potrzebna mi automatyka. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że szkło po wycięciu
ma szlifowane krawędzie (zatępione- mała fazka, lub szlif w kształt litery "U") dopiero po tej operacji szkło przechodzi przez myjkę gdzie
są zmywane resztki oleju do rozkroju. Po zakończeniu mycia można przeglądać szkło. Wycinane kształty są różne, różna jest też powierzchnia
wyciętego kształtu (0,8- 4 m2).
Być może ktoś z Was spotkał się kiedyś z takim problemem i zna rozwiązanie, każda pomoc i wskazówka będzie cenna.
Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie i poświęcenie czasu na przeczytanie tego postu.