Mogę napisać tylko dosiebie coś nt. Pioneera - bo taki akurat posiadam.
Od kilku miesięcy go mam i - mimo że jest to mój 1-szy amplituner z prawdziwego zdarzenia - to jestem z niego bardzo zadowolony. Pracuje u mnie w zestawie 5.1 (a może też w 7.1) na kolumnach 'Magnat'.
- Ma bardzo ciepłe i przyjemne brzmienie
- Jeśli jesteś zwolennikiem "szczypiącego" zakresu góry, to w Pioneer-ze tego nie znajdziesz. Posiada co prawda regulację barwy tonów +/-6dB, ale działa to tylko w pracy stereo; przy przejściu w tryby KD i Surround nie masz mozliwości regulacji bezpośrednio. Regulacja jest, ale trzeba sie do niej dość głęboko dokopywać. Prawdę mówiąc system MCAAC (polega to na pomiarze mikrofonem [dołączony do amplitunera] odległości od źródła, brzmienia kolumn, odbić w pomieszczeniu i licho wie czego jeszcze) tak doskonale radzi sobie z wyregulowaniem brzmienia - dla każdego głosnika z osobna - że ręczna regulacja już jest zbędna; sam byś tego raczej nie ustawił tak dobrze. Regulacja MCAAC trwa kilka ładnych minut, więc proponuję rodzinę zaopatrzyć w tym czasie w stopery do uszu

- generuje silne szumy na sile głosu -24dB! A to już jest b.głosno.
- Fizjologiczna korekcja brzmienia (kontur) jest w dwóch trybach ['loudness' oraz 'midnight']. Pierwszy poprostu wzmiacnia górę i dół w zależności od nastawionej siły głosu, drugi zaś działa dynamicznie w zależności od ustawienia siły głosi i sygnału jaki procesor obrabia. Różnicę słychać wyraźnie (na korzyść 'midnight') szczególnie przy cichym słuchaniu.
To by tak na plus. Teraz "in minus":
- siłą głosu działa inaczej niż jestesmy przyzwyczajeni. Podkręcenie od -94dB (cisza) do -40dB daje niewielką różnicę w sile głosu. Dopiero od tych -40dB zaczyna sie dość ostre rozgłaśnianie. Kazdy jeden dB to zauważalna różnica w sile głosu. Mnie to akurat pasuje, ale sporo ludzi na to narzeka; cóż... gusta i guściki
- doś zakręcony sposób regulacji całego amplitunera i można się pogubić. Bez polskiej instrukcji raczej nie do opanowania, bo amplituner czasem zadaje pytania i ciężko wykapować o co mu chodzi

. PL-instrukcja obowiązkowa!
- na pilocie nie ma możliwości wyboru zaprogramowanych stacji cyframi. Pamięć podzielona jest na 3 banki po 10 stacji. Zmieniając stacje "kręcisz" się w zakresie jednego banku. Chcąc szukać dalej musisz przełączyć bank na kolejny. Trochę to upierdliwe, bo bez patrzenia na wyświetlacz nie wiesz co akurat odbierasz

. To uważam jedna z największych jego wad. Ale nie dla pilota kupuje się KD, no nie?
Dobra, to chyba tyle ode mne. Mam nadzieję, że nie zanudziłem. W każdym razie ogólnie polecam. Brzmi delikatnie, ale potrafi też bardzo mocno przyłożyć tak, że otwierają się witrynki w regale a szklanki tańczą kankana