Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

PIONEER VSX 515 vs YAMAHA RX-V 359

14 Maj 2006 21:44 3392 2
  • Poziom 11  
    Witam

    Od jakiegoś czasu nosze się z zamiarem sklepania kina domowego no i jako pierwsze planuje kupić (nigsy prędzej niemiałem takiego cuda) amplituner no i w oko mi wpadły dwa i niewiem którego:

    1. PIONEER VSX 515
    2. YAMAHA RX-V 359

    Prosiłbym o opinie tego sprzetu i jeśli byłoby to możliwe to napisać ich plusy i minusy, i czy warto dokładać np 300zł na coś lepszego czy zostać przy tym.

    Na kolumny frontowe będą takie:
    1.ARV-104-04/8
    2.ARP-150-00/8
    3.ARN-226-07/4 2x

    reszta pod koniec wakacji

    Pozdrawiam
    t240
  • Poziom 36  
    Mogę napisać tylko dosiebie coś nt. Pioneera - bo taki akurat posiadam.
    Od kilku miesięcy go mam i - mimo że jest to mój 1-szy amplituner z prawdziwego zdarzenia - to jestem z niego bardzo zadowolony. Pracuje u mnie w zestawie 5.1 (a może też w 7.1) na kolumnach 'Magnat'.
    - Ma bardzo ciepłe i przyjemne brzmienie
    - Jeśli jesteś zwolennikiem "szczypiącego" zakresu góry, to w Pioneer-ze tego nie znajdziesz. Posiada co prawda regulację barwy tonów +/-6dB, ale działa to tylko w pracy stereo; przy przejściu w tryby KD i Surround nie masz mozliwości regulacji bezpośrednio. Regulacja jest, ale trzeba sie do niej dość głęboko dokopywać. Prawdę mówiąc system MCAAC (polega to na pomiarze mikrofonem [dołączony do amplitunera] odległości od źródła, brzmienia kolumn, odbić w pomieszczeniu i licho wie czego jeszcze) tak doskonale radzi sobie z wyregulowaniem brzmienia - dla każdego głosnika z osobna - że ręczna regulacja już jest zbędna; sam byś tego raczej nie ustawił tak dobrze. Regulacja MCAAC trwa kilka ładnych minut, więc proponuję rodzinę zaopatrzyć w tym czasie w stopery do uszu :) - generuje silne szumy na sile głosu -24dB! A to już jest b.głosno.
    - Fizjologiczna korekcja brzmienia (kontur) jest w dwóch trybach ['loudness' oraz 'midnight']. Pierwszy poprostu wzmiacnia górę i dół w zależności od nastawionej siły głosu, drugi zaś działa dynamicznie w zależności od ustawienia siły głosi i sygnału jaki procesor obrabia. Różnicę słychać wyraźnie (na korzyść 'midnight') szczególnie przy cichym słuchaniu.
    To by tak na plus. Teraz "in minus":
    - siłą głosu działa inaczej niż jestesmy przyzwyczajeni. Podkręcenie od -94dB (cisza) do -40dB daje niewielką różnicę w sile głosu. Dopiero od tych -40dB zaczyna sie dość ostre rozgłaśnianie. Kazdy jeden dB to zauważalna różnica w sile głosu. Mnie to akurat pasuje, ale sporo ludzi na to narzeka; cóż... gusta i guściki
    - doś zakręcony sposób regulacji całego amplitunera i można się pogubić. Bez polskiej instrukcji raczej nie do opanowania, bo amplituner czasem zadaje pytania i ciężko wykapować o co mu chodzi :) . PL-instrukcja obowiązkowa!
    - na pilocie nie ma możliwości wyboru zaprogramowanych stacji cyframi. Pamięć podzielona jest na 3 banki po 10 stacji. Zmieniając stacje "kręcisz" się w zakresie jednego banku. Chcąc szukać dalej musisz przełączyć bank na kolejny. Trochę to upierdliwe, bo bez patrzenia na wyświetlacz nie wiesz co akurat odbierasz :( . To uważam jedna z największych jego wad. Ale nie dla pilota kupuje się KD, no nie? :)

    Dobra, to chyba tyle ode mne. Mam nadzieję, że nie zanudziłem. W każdym razie ogólnie polecam. Brzmi delikatnie, ale potrafi też bardzo mocno przyłożyć tak, że otwierają się witrynki w regale a szklanki tańczą kankana ;)
  • Poziom 11  
    Dodano po 38987865674747344865 [sekundy]:

    Odsłuchiwałem te 2 amplitunery na jakiś Eltax'ach nie pamietam dokladnie do pionner zagrał troszke metalicznie, efekciarsko na yamaszce był wyczuwalny mocniejszy bass sub był KODY o ile dobrze pamiętam to yamaha niezle go rozpędziła... dużych różnic nie ma ale wiem ze mi wtedy bardziej do gustu przypadła yamaha aha pamietam jeszcze sonówke tez w tych granicach cenowych no to odstawała od nich dźwiękiem....byla slabsza. ja bym wzial yamahe aha hmm ciemnoszara jest piękna :):):):)