Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kalkulator na egzaminy? Co myślicie?

kotu 20 Maj 2006 20:00 3195 17
  • #1 20 Maj 2006 20:00
    kotu
    Poziom 14  

    Witam!
    Jeden z postów odnośnie kalkulatora nasunął mi na myśl bardzo fajny pomysł. Otóż można byłoby zbudowac prosty (niby) kalkulator, bardzo pożyteczny jeśli chodzi o egzaminy, na których takiego narzędzia można używac... Pomysł jest taki: na procesorze AVR (np. Atmega8) zaprogramowac prosty kalkulator, z podstawowymi działaniami typu dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie i ewentualnie pierwiastek (czyli funkcje, ktore mozna posiadac w kalkulatorach na egzaminy typu matura). Jednak po wcisnieciu jakiejs kombinacji klawiszy mozna byloby z menu wybierac bardziej zaawansowane funkcje typu sinus, cosinus i inne funkcje, ktore nie moga byc w kalkulatorach uzywanych np. na maturach. Poza tym mozna by zrealizowac prosty komunikator radiowy miedzy dwoma (lub wiecej) takimi kalkulatorami, umozliwiajacy wysylanie wiadomosci tekstowych miedzy uzytkownikami takich kalkulatorow. Za wyswietlacz moglby wystarczyc zwykly led od nokii 3310. Poza tym ewentualna sciaga tez by sie zmiescila w pamieci mikrokontrolera. Jak myslicie? Przeszloby cos takiego? I czy w ogole pomysl jest na tyle dobry, by dalej sie tym zajmowac? (P.S. Chodze do klasy 2 liceum i za rok czeka mnie matura). Prosze o ewentualne sugestie ;-)
    Pozdrawiam.
    KoTu.

    0 17
  • #2 20 Maj 2006 20:23
    mrrudzin
    Poziom 39  

    a kalkulator na maturze nie może mieć funkcji trygonometrycznych?
    Kiedy ja pisałem maturę ograniczenie było tylko na kalkulatory "graficzne".
    Można było mieć też tablice matematyczne w których większość rzeczy jest (jestem zdania że matura z matmy jest najprostsza ze wszystkich bo można mieć megaściąge - tablice :) )

    to tak z praktycznego punktu widzenia.
    Wiem że czasy się zmieniają, przepisy też. W razie czego prosze o korektę :)

    0
  • #3 20 Maj 2006 20:26
    seta1
    Poziom 27  

    Witam
    Pomysł jest bardzo ciekawy. Zastosowanie jakie zaproponowałeś może trochę za śmiałe, wymyśl leprze zastosowanie, pewnie temat zostanie pojęty.

    Czy byś chciał aby Ciebie lub twoich najbliższych leczył lekarz który zdałby egzaminy przy pomocy tego urządzenia a na dodatek parce doktorska by kupił?

    Chodzi o te funkcje ze ściągami

    0
  • #4 20 Maj 2006 20:27
    lbugiera
    Poziom 21  

    Jak ma byc zwykły to musi miec tez zwykły wyświetlacz (alfanumeryczny 1x16). Nie może wyglądać jak totalna samoróba. Dodanie do tego transmisji radiowej, to nie taka prosta sprawa i nie łatwo będzie wtedy zachowac płaskość kalkulatora. Musiałbys w tym celu użyć modułów na 2,4 Ghz i anteny na pcb co ogranicza zasieg do około 30m.

    A poza tym matura z matmy jest taka prosta, że łatwiej się tego nauczyć.
    Szczególnie, jeśli jesteś na tyle kumaty, żeby zrobić samemu takie urządzenie, to z mautrą z matmy sobie poradzisz :)
    Prawdziwe egzaminy zaczynają sie na studiach.

    Pozdrawiam
    Boogie

    0
  • #5 20 Maj 2006 20:46
    kotu
    Poziom 14  

    Co do zasięgu radia i wielkości to myślę że nie będzie problemu bo do 30 metrów (standartowa wielkość sali gimnastycznej do pisania matury) to sięgnie nawet na wbudowanej antenie. Jeśli chodzi o wielkość to w przepisach nie ma nic na ten temat, ale myślę że w wielkości kalkulatora standartowego zmieściłbym się spokojnie. Poza tym wcale nie musi wyglądać jak samoróba (zwłaszcza jeśli mam całe wakacje na zrobienie czegoś takiego ;-) ). Najbardziej martwi mnie fakt że wyświetlacz nie może być graficzny... O tym już słyszałem wcześniej, a nokia3310 ma bardzo graficzny wyświetlacz ;-) Ale wątpię by komisja była aż tak zmyślna, zwłaszcza że funkcje "specjalne" włączałoby się odpowiednią kombinacją przycisków. Taki kalkulator byłby dobry nie tylko na matmę, ale i fizykę też :D. Co prawda ściąga jest głupim pomysłem, bo jak ściągnąć pomysł do rozwiązania zadania ;-) za to komunikacja radiowa jest o tyle dobra że: a) komisja nie widzi, b) pomysł na zadanie jak nie wpadł do głowy mi to może wpadł na niego kolega/koleżanka :p... Ale sądzę że warto spróbować i przetestować na normalnych sprawdzianach w klasie czy istnieje szansa na wymyślenie że ktoś akurat robi coś niezgodnego z regulaminem/prawem ;-)
    Ale czekam na dalsze sugestie :D
    Pozdrawiam.
    KoTu.

    P.S. I dzięki za zainteresowanie ;-)

    0
  • #6 20 Maj 2006 20:46
    upanie
    Poziom 21  

    Jestem rozdarty :)
    Z jednej strony to straszne, że w naszym kraju ciągle i coraz bardziej się oszukuje a z drugiej to przecież można się dużo nauczyć robiąc taką ściągę;)
    A co na to nauczyciele, gdy dłużej będziesz się zajmował 'kalkulatorem' niż kartką papieru? No i jak zrobisz taki kalkulator aby wyglądał jak kalkulator?

    upanie

    0
  • #7 20 Maj 2006 20:58
    kotu
    Poziom 14  

    Wiesz... Aby kalkulator wyglądał jak kalkulator to myślę że wielkiego problemu nie będzie ;-) Bo to wszystko zależy od tego jak bardzo się przyłożysz do pracy ;-) W sumie to nie takie rzeczy się robiło (po konkursie z robotyki wiem coś na ten temat ;-) ) Co do oszukiwania to wiadomo - nie jest to dość legalne i ogólnie popierane, ale w sumie takie oszustwo można chyba z powodzeniem nazwać "mniejszym złem". Co do wyglądu, to myślę że będzie wyglądał jak zwykły kalkulator, z dosyć niezwykłym wyświetlaczem, za to przyciski "specjalne" będą wyglądać zupełnie jak zwykłe, z tym że będą sterować zupełnie innym menu i interface'em niż w zwykłym kalkulatorze. Z dala komisja tego nie zobaczy, za to "zbyt długie zajmowanie się kalkulatorem" nie jest chyba wbrew regulaminowi, poza tym zawsze możesz sobie zaprogramować tzw. HOT-KEYS do wyłączania "specjalnego" menu ;-)

    Dodano po 5 [minuty]:

    P.S. (czyli Przypomniałem Sobie)
    Fakt, na egzaminach na studiach (z tego co słyszałem) to faktycznie jest gorzej, dlatego magiczny kalkulator przydałby się nie tylko w liceum ;-) Bynajmniej nie czuję się źle jeśli chodzi o przedmioty ścisłe, za to wiecie... Zawsze jest mieć dobrze jakąś ostatnią deskę ratunku na egzaminie, który decyduje o przyszłym życiu...

    0
  • #8 20 Maj 2006 21:54
    upanie
    Poziom 21  

    No dobra, nazwijmy to np. komunikatorem a ew. sposób wykorzystania niech pozostanie w gestii użytkownika ;)
    W zasadznie sprawa jest prosta od strony elektronicznej. Jedyna rzecz jakiej nie robiłem to komunikacja bezprzewodowa między urządzeniami.
    Za jakiś czas, całkiem niedługi, będę coś takiego robił na BlueTooth nawet poczyniłem już jakieś poszukiwania. Polecam moduł WT11 lub WT12.
    A co do wyglądu to mimo wszystko wydaje mi się, że zrobienie obudowy, klawiszy, zgranie tego z lcd nie będzie trywialną sprawą, chyba to będzie największy problem w tym projekcie ;)

    upanie

    0
  • #9 20 Maj 2006 23:42
    kotu
    Poziom 14  

    Możliwe że rzeczywiście będzie to jeden z większych problemów ;-) - poza komunikacją bezprzewodową (wyeliminowanie zakłóceń itp.)

    0
  • #10 21 Maj 2006 00:30
    Mariopi
    Poziom 34  

    Od dawna wymyślono lepsze rozwiązania w tej kwestii i były i są stosowane w o wiele prostszyym rozwiązaniu - a chociażby przykłady z ostatniej matury czy innych egzaminów - korzystanie z ze słuchawek na pętli indukcyjnej rodem z gadżetów Jamesa Bonda. Jednak po "drugiej stronie" musi być ktoś co poda rozwiązanie i tak dalej - ciekawy paradoks idąc w tym kierunku człowiek się uwstecznia (leniwieje) na zasadzie - a zawsze ktoś tam da gotowca - a jak nagle po drugiej stronie zapanuje cisza to co?. Ja wolę swój stary programowalny dobry kalkulator inżynierski niż jakąś "nowoczesną" atrapę i trochę własnego oleum w głowie. Nie mówię, że potępiam takie zachowania (sam musiałem skorzystać kiedyś z podobnych pomocy naukowych - hmmm głupie tłumaczenie, np. przeprogramowałem chwilowo komputer sterujący symulatorem aby w końcu zaliczyć pewien przedmiot, hehe egzaminator był pod wrażeniem że można osiągnąć tak dokładne wyniki i dał zaraz następne zadanie - i co patrzył mi na ręce i zaliczyłem ale już bez łatwizny...) - aby nie weszło to w nałóg :)

    0
  • #11 21 Maj 2006 11:58
    Zaquadnik
    Poziom 27  

    Do komunikacji fajne są moduły MMc1000 z Propoxu z układami CC1000 Chipcona. Pracują na 868 MHz. Pomysł ciekawy, jakkolwiek nie pochwalam ściągania i nie robię tego.
    Pozdrawiam :)

    0
  • #12 21 Maj 2006 12:52
    lbugiera
    Poziom 21  

    Zaquadnik napisał:
    Do komunikacji fajne są moduły MMc1000 z Propoxu z układami CC1000 Chipcona. Pracują na 868 MHz. Pomysł ciekawy, jakkolwiek nie pochwalam ściągania i nie robię tego.
    Pozdrawiam :)


    Ale z tymi modułami jest jeden podstawowy problem : antena o długości az 8,2 cm.

    Pozdrawiam
    Boogie

    0
  • #13 21 Maj 2006 14:31
    McRancor
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Antene można zastosować paskową, robią gotowe i to nie problem.

    Było na tym forum już wielu takich którzy mówili że to proste i fajne, zróbcie cokolwiek, bo gadać łatwo, zrobić trudniej.

    - jak wstawić do takiego cuda klawiaturę
    - jaka topologia sieci? gwiazda, drzewo, mesh?
    i czy ktokolwiek będzie na tyle mocny żeby to opisać?
    - jaki mechanizm komunikacji? Token ring? peer to peer?
    - jak ustalać arbitraż w sieci?

    Robiłem projekt na tych modułach, który miał tylko 4 transceivery w sieci, jest to tak kłopotliwe i złożone, że jeśli maturę macie za rok, to ciężko się będzie wyrobić, poza tym jeśli będziecie w stanie zbudować takie coś, to matura będzie dla Was zabawą.

    Jeszcze taki hint: Takie komunikatory są już na rynku i są to telefony komórkowe, zestawy słuchawkowe i inne pierdoły, a na egzaminie więcej czasu stracicie na obsługę ustrojstwa, niż na napisanie tego co już umiecie

    0
  • #14 21 Maj 2006 15:04
    upanie
    Poziom 21  

    Żeby była jasność ja maturę mam już od 10 lat :)
    Dało się zdać bez żadnych komórek czy innych cudaków.
    Jednak temat jest fajny z punktu widzenia poznawczego.
    Jak poprednio mówiłem problem może być w komunikacji bezprzewodowej ale nie jest to taka tragedia coby jej nie dało się przełamać.
    Zestawienie sieci kilku takich komunikatorów tylko na początku wydaje się dużym problemem, później okazuje się że to łatwizna, a jak się wejdzie głęboko w problem to znowu się okazuje, że to jest poważne wyzwanie.
    Ale nie trzeba coś robić. Jak gościu chce coś takiego zrobić to mnie tylko cieszy. I tak tego nie użyje na maturze bo to poprostu jest niewygodne i jak już wspomniałem przekazywanie sobie nawzajem rozwiązań zadań jest niemalże niewykonalne ze względu na czas jaki zajmie obsługa tego cudaka.
    To tak jakby napisać komuś rozwiązanie zadania sms-em, można tylko za jaką cenę?

    upanie

    0
  • #15 21 Maj 2006 16:11
    bajk
    Poziom 12  

    Dosyć praktyczny pomysł...
    Do komunikacji można użyć nawet modułów hybrydowych od telecontrolli typu rt4 i rr3. Są niedrogie, małe i na niewielkich odległościach antena raczej nie musi być tak dokładnie dobrana. Rr3 nie ma generatora z kwarcem, ale przy zasilaniu bateryjnym moduł<>uC to nie stanowi problemu robiłem na nich komunikację uartem z odwróconym przebiegiem i właściwie wystarczy tylko ramka danych z pseudosumą kontrolną i już można prowadzić bezbłędną transmisję na odpowiednie w tym przypadku odległości.
    Odpada oczywiście konfiguracja modułów jak w przypadku cc1000, tylko prosty uart, a cena jest również zachęcająca.
    W systemie gdzie są duże zakłucenia np. przy serwach w zdalnym sterowaniu są problemy, ale jest jeszcze opcja odbiornika stabilizowanego kwarcem, którego niedługo wypróbuję i dam znać.

    PS. szkoda że na spr. z historii albo biologii nie można brać kalkulatorów bo by się przydały i to bardzo > nie cierpię humanistów<

    0
  • #16 22 Maj 2006 09:43
    kotu
    Poziom 14  

    Heh! Wiecie.... Ja wcale nie powiedziałem, że przez mojego kalka mają iść gotowe rozwiązania od A do Z. Ale mogą chodzić zwykłe tekstowe HINTy. Radiowo można zawsze wysyłać między kalkulatorami określoną porcję znaków w formie bitów (a znaki od A do Z można zakodować w 5 bitach). Nie powiedziałem także, że muszę zrobić do tego celu całą sieć z centralką do obsługi. Pewnie wykonanie 2 takich kalkulatorów zajmnie już sporo czasu. Co do klawiatury, to zrobiłbym to na zwykłych stykówkach z ładnym coverem. Klawiatura byłaby tylko numeryczna + wszystkie znaki typu plus, minus, razy, podziel. Z klawiaturkami na stykówkach obsługiwanymi przez mikrokontroler miałem już do czynienia i myślę że wystarczy na to niewiele nóżek procka... Wykonanie wręcz banalne. Za to wpisywanie znaków byłoby realizowane jak w zwykłej komórce, trzeba będzie po prostu pamiętać, gdzie co jest ;-) Wiadomo że na obudowie nie będzie napisane, że można wpisywać literki ;-) Menu i wszystko także może być sterowane z alfanumeryka.
    To chyba tyle na temat wątpliwości :D
    P.S. Antena ok 9 cm spokojnie zmieści się w obudowie wzdłuż (tak myślę) ;-)
    Pozdrawiam.
    KoTu.

    0
  • #17 22 Maj 2006 20:43
    vcd_a
    Poziom 18  

    Hmmmm, mnie matura też czeka za rok, ale jak sobie przeglądam zestawy z tego roku i w ogóle, to się zastanawiam po co tam w ogóle dają kalkulator?, zadania są na serio banalne..., jak już kalkulator to bardziej na fizykę bo tam wychodzą gorsze wyniki. Projekt chyba fajny ale jedynie żeby to zbudować, ale już nie brać ze sobą ;]
    P.S.
    Nawet jeżeli czegoś się nie wie, a chociaż odrobinę się pogłówkuje to wszystko jest w tablicach. Jak już coś to takie coś by się przydało na maturę z polaka, bo tam już niestety nie ma tablic.

    @Kotu
    Lepiej w wakacje posiedź sobie ze zbiorem zadań z matmy i tablicami, a nie z komputerem i uC, ale to tylko taki malutki żarcik a zarazem sugestia…, pozd

    0
  • #18 23 Maj 2006 20:35
    kotu
    Poziom 14  

    Nie róbcie ze mnie półgłówka który usiłuje chwytać się za ostatnią deskę ratunku ;-) Na samym egzaminie gimnazjalnym z matmy miałem max punktów i wiem że zdam maturkę z palcem w...(piiiii!!) Fakt, bardziej myślałem o fizyce, bo tam to człowiek nie zawsze wpadnie na to, na co trzeba ;-) Co do polskiego to może by pomyśleć o jakimś "magicznym długopisie" bo w sumie jest to maturka, której obawiam się najbardziej :D Tylko to już byłoby chyba za wiele ;-) Począwszy od scalaka w TQFP a skończywszy na jakimś miniaturowym wyświetlaczu wmontowanym w bok wzdłuż długopisu... A do tego przyciski... Ech, może powinienem się obudzić :D Ale za kalkulatorek się chyba wezmę (od dawna chciałem się wziąć za budowę własnego miniaturowego komputerka, a to będzie dobra wprawka - w dodatku z komunikacją radiową to już pełnia szczęścia i 300% satysfakcji ;-) ).
    Pozdrawiam.
    KoTu.

    0