Witam
Wybaczcie, trochęlaik jestem w temacie, stąd pytanie. W domu, w którym mieszkam jest przyłącze 3-faz. rozprowadzone na obwody 1-faz. Ostatnio pewien gość wsadził łapy w skrzynkę (coś tam chciał przełączyć) i wpuścił fazę w przewod neutralny, czyli w gniazdkach miałem 2 fazy (380 V?) co spowodowało spalenie wieży audio, tunera sat., zasilacza od PS2 i telewizora
Czy możecie mi podpowiedzieć jak mógłbym się zabezoieczyć przed takim zdarzeniem w przyszłości? Właściwie zabezpieczyć chciabym tylko "swoją" fazę, powiedzmy w lokalu, w skrzynce wewnetrznej (od licznika i esek przy nim idzie zasilanko do mego lokalu i tu mam skrzynke z obwodami lokalu). Czy coś takiego jak ochronnik przepięc o parametrach In: 5kA Imax: 15kA Up: 1,2kV Uc: 320V jest odpowiedni, wystarczający? Czy proplem który u mnie wystąpił to jest przepięcie? (bo wszędzie przepięcie opisywane jest jako krótkotrwałe i np atmosferyczne a tu było podłączenie dosyc długie
)
Wybaczcie, trochęlaik jestem w temacie, stąd pytanie. W domu, w którym mieszkam jest przyłącze 3-faz. rozprowadzone na obwody 1-faz. Ostatnio pewien gość wsadził łapy w skrzynkę (coś tam chciał przełączyć) i wpuścił fazę w przewod neutralny, czyli w gniazdkach miałem 2 fazy (380 V?) co spowodowało spalenie wieży audio, tunera sat., zasilacza od PS2 i telewizora
Czy możecie mi podpowiedzieć jak mógłbym się zabezoieczyć przed takim zdarzeniem w przyszłości? Właściwie zabezpieczyć chciabym tylko "swoją" fazę, powiedzmy w lokalu, w skrzynce wewnetrznej (od licznika i esek przy nim idzie zasilanko do mego lokalu i tu mam skrzynke z obwodami lokalu). Czy coś takiego jak ochronnik przepięc o parametrach In: 5kA Imax: 15kA Up: 1,2kV Uc: 320V jest odpowiedni, wystarczający? Czy proplem który u mnie wystąpił to jest przepięcie? (bo wszędzie przepięcie opisywane jest jako krótkotrwałe i np atmosferyczne a tu było podłączenie dosyc długie