Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.
itemscope itemtype="https://schema.org/QAPage"

Problem ze wzmacniaczem samoróbką-pomocy!!

Derkoslaw 28 Maj 2006 21:28 1098 13
  • Problem ze wzmacniaczem samoróbką-pomocy!!

    #1
    Poziom 10  

    Witam! posiadam piec gitarowy samoróbkę który ma z 20 lat albo i więcej, mam go od roku i działał bez zastrzeżeń lecz teraz niespodziewanie przestał działać a w głośnikach jest tylko trzask i wielki brum. Nie reaguje na potencjometry ani na żadne ruchy z przedwzmacniacza, więc myśle że problem tkwi w samym wzmacniaczu, załanczam zdjęcia z wzmacniaczem jest w strasznym stanie ale jeśli ktoś wie co ewentualnie można by wymienić, to proszę o rady, zależy mi na czasie ponieważ używamy go w kapeli, może pomierzyć wartości na częściach lecz nie wiem na jakich i jakie wartości mam uzyskać,proszę o pomoc!!!

    0 13
  • #2
    Poziom 27  

    Przerób te foty!! Są duże. Sciąga punkty za transfer. Nikt Ci nie pomoże...

    0
  • #4
    Poziom 32  

    O żesz :D samoróbka sprzed 20 lat .. hehe fajnie. Widze płytke rodem z PRL-u, ale ładnie zrobioną. Na pierwszy rzut oka widac przepalone rezystory 5W. Nalezy przyjrzec sie kondesatorom głównym (te największe), czy mostek jest sprawny (widze lekkie skorodowanie, ogólnie diody należy wykręcić i przeczyścić zieloną patyne tu jak również na pozostałych częściach płytki, sprawdzić przejście, bez względu na to czy jest czy nie ma - zacynować te miejsca ) nastepnie odszukać tranzystory końcowe (jeżeli przepalone R5W to pewnie poszedł któryś ze sterujących) oraz wymienić tak czy siak reszte kondków na płytce (nie jest tego wiele). Ogólnie jest w takim stanie, że .. miernik do reki i podnosisz każdy element i sprawzasz (gorzej jeśli jest w takim stanie, że nie odczytasz wartości - jeśli jednak jest sprawny - ocenisz na podstawie pomiarów [wartość etc] wymieniasz na nowe). Kurde lubie takie sprawy .. pobawiłbym sie z tym :D aż zazdroszcze

    0
  • #5
    Poziom 10  

    Na kondesatorach widać jakby się wylały czy stopiły, jest to możliwe? I jakie wartości ma mi miernik pokazać? dokładnie takie jak oznaczone są części? uwzględniając tolerancję oczywiście!

    0
  • #6
    Poziom 32  

    To wylanie jak to okreslasz, to pewnie swego rodzaju klej. A tolerancje jako punkt wyjściowy 10-15%. Pytanie czy poradzisz sobie z tym sam.

    0
  • #7
    Poziom 10  

    a czy byłbyś w stanie zrobić do tego płytkę na podstawie zdjęć? chyba że potrzebne są dokładniejsze? może po prostu lepiej by było go wykonać od nowa? i wykorzystać tylko sprawne części? ile może kosztować wymiana wszystkich części?

    0
  • #8
    VIP Zasłużony dla elektroda

    W czym to pływało? :)
    Zaczynając od lewej: kondensatory filtrujące zasilanie do wymiany. Prawdopodobnie wylewał się z nich elektrolit, który podtrawił diody i ścieżki na drugiej stronie. Wszystkie miejsca pokryte patyną (zielony nalot) bezwzględnie opczyścić. Sprawdzić, czy ścieżka w miejscu największego pokrycia patyną nie jest przerwana/przepalona. Zacynować koniecznie.
    Na fotce zaznaczyłem ci na czerwono, które elementy bezwzględnie do wymiany, na pomarańczowo, które do sprawdzenia. Zresztą do sprawdzenia powinny pójść wszystkie półprzewodniki.
    Ogólnie to strasznie zabytkowa konstrukcja. Jeśli jest to po prostu wzmacniacz bez żadnych dodatkowych nastaw, to kup sobie jakiś nowy układ do samodzielnego montażui zastąp nim tą płytkę.

    0
  • #9
    Poziom 10  

    Ok tylko jakie to są części? możesz mi napisać symbole? jakie mam kupić w sklepie i o co prosić to co jest zaznaczone na żółto? bo wymienić to sobie wymienie bez problemu.

    0
  • #10
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Te metalowe elementy z lewej strony to diody prostownice. Zamiast nich, bo to starocie, możesz założyć mostek prostowniczy o parametrach odpowiadających tym diodom. Typ diody masz napisany na jej obudowie. Wystarczy sprawdzić w katalogu (jest na elektrodzie). Dalej idąc od lewej. Białe podłużne elementy, to rezystory o mocy 5 W. Ten dolny jest wyraźnie przypalony, a ten kawałek drutu po prostu jeden zastępuje. Wymiana. Wystarczy, że zczytasz wartość z jednego, reszta powinna być taka sama. Ten cienki czerwony podłużny element ze śladami przegrzania i ten zielony z paskami, to też rezystory, tylko mniejszej mocy. Na jednym jest wybita wartość, na drugim zakodowana pod postacią kodu kreskowego (jak go odczytać też tu znajdziesz). Te niebieskie zalane klejem to kondensatoryelektrolityczne. Zalecałbym wymianę wszystkich ze względu na ich wiek. Nie zapomnij i tych dużych przy diodach. Poza tym podejrzewam, ze padły tranzystory. To te trzynóżkowe elementy w metalowych i czarnych obudowach, i poprzykręcane do płytki przez te blaszki - radiatory.
    Tak jak pisałem, to jest zabytek. I jeśli wzmacniacz nie spełnia jakiś dodatkowych efektów gitarowych, to pokusiłbym się o wymianę na nowy. To nietrudne. Wystarczy tylko zmierzyć zasilanie i dobrać coś do niego. Sądząc po wielkości transformatora, to nie miał on oszołamiającej mocy.

    0
  • #11
    Poziom 32  

    Szczerze to nie trzymałbym skalpela nad pacjentem, bo na medycynie sie nie znam, pomimo że jakieś pojęcie o niej mam.
    Nie rób więc zamieszania na forum, skoro nie wiesz co to jest opornik albo dioda. Trzeba było iść do "elektryka", a nie do ogólniaka i podrywac laski na przerwach.
    Na prawde mimo dobrych mysli na początku, rozbroiłes mnie tym "co to takiego". Wybacz, ale nie znasz sie na tym. Szczerze wątpie ze to naprawisz. Kup zestaw - zmontuj - a życze powodzenia, ze dalej go podłączysz.
    To tyle ... a tobie błażej - gratulacje za duże nerwy.

    I zmień temat - tu sie nie pisze help, pomocy, nie stawia wykrzykników i takich tam innych bla bla.

    0
  • #12
    Poziom 10  

    Może nie mam za dużego pojęcia ale dzięki takim ludziom jak błażej można się czegoś nauczyć a jak ty nie masz nerwow to pomagaj innym i nie pisz więcej na mojego posta i ty zaoszczędzisz nerwów i my wszyscy. a dzieki pomocy Błażeja wymienie te części i zdziwisz się może jeszcze, ty od razy tez nie montowaleś wszystkiego!!!

    0
  • #13
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Zanim zacznie się pyskówka... Spokój panowie!!! Moja cierpliwość wynika pewnie z faktu, że na zwolnieniu lekarksim mam do dyspozycji sporo czasu :)
    -Pytong- myśmy też od czegoś zaczynali. Koledze się uda naprawić, to dobrze. Nie uda, to albo bedzie drążył dalej, albo sobie odpuści. Ma inne hobby - "gra na wieśle".
    Derkosław nie ręczę, że wymiana tych elementów uleczy ten wzmacniacz. Zazwyczaj w czasie awarii ulegają uszkodzeniu elementy półprzewodnikowe (tranzystory) i dopiero ich wymiana pomoże. A tu trzeba się trochę pomęczyć. Napisz czy ten wzmacniacz miał jeszce jakieś inne funkcje (jakiś przester,fuzz czy coś podobnego - na tym się nie znam), jaki tam jest głośnik i ile to miało mocy. Bo jak nie uda ci się naprawić tego wzmacniacza, to możesz próbować złożyć coś z jakiegoś kitu (sprwdź oferty firm Jabel, Nord Elektronik, AVT).

    0
  • #14
    Poziom 32  

    I jak .. postępy :)
    A własnie gdybyś chciał kupować jakiś zestaw do montażu. Zorientuj sie najpierw jakie trafo posiadasz.

    0