Może niepotrzebnie, ale się wtrącę: przez ostatnie 10 lat pracowałem w zawodzie elektronika-automatyka jako konstruktor EAP. Wyobraźcie sobie że nie zamówiłem ani jednej darmowej próbki. Dlaczego? bo taka była polityka Dyrekcji: stosować tylko sprawdzone rozwiązania, a za żebry do można było dyscyplinarnie wylecieć z roboty.
Także na dzień dzisiejszy nie wiem dla kogo są te "próbki inżynierskie" bo tak to się w Polsce fachowo nazywa. Duże firmy żadko po coś takiego sięgają (potem np może okazać się że dany element wogóle nie wszedł do produkcji seryjnej). Wygląda na to, że te próbki są dla młodzieży, która chce eksperymentować i możecie śmiało o nie pytać na witrynach producentów.
Pozdrawiam wszystkich kolegów -konstruktorów!