Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Silnik Adamsa - sprawność większa niż 100%?

Misian@ 04 May 2009 16:15 209378 880
Optex
  • #241
    Urgon
    Editor
    AVE...
    MaciekWroclaw wrote:
    Kto powiedzial ze silnik Adamsa potrzebuje zewnetrzne zasilanie? Ilosc gromadzonego pradu w kondensatorze zalezy od jej wielkosci, prad jaki podaje ladowana cewka zalezy od ilosci zwojow i grubosci drutu. Mozecie stworzyc dowolne napiecie jakie jest potrzebne. Tak jak pisalem silnik nie zwalnial i niemial zamiaru zwalniac, jego obroty byly stale, pokazalo to tez urzadzenie do mierzenia predkosci. Jedynym problemem byla moc tego silnika aby cos nim zasilic. Tak jak juz wczesniej pisalem, fizyka nie jest doskonala i znajda sie ludzie aby dopasowac wzory do kazdego wynalazku bez wzgledu czy beda pasowaly czy nie, to nie fizyka ma sie podporzadkowac czemus nowemu tylko cos nowego fizyce. Jeszcze uslyszycie kiedys ze cos wynaleziono, i jest to niezgodne z prawami fizyki, ze sie mylila. W ilu przypadkach nauka sie mylila. Co do Adamsa ja nigdy nie twierdzilem ze jest to perpetum mobile, to nie ja myle pojecia.

    Urgon odpowiedz mi na jedno pytanie prosze. Powiedzmy ze zostalo wynalezione urzadzenie ktore posiada czesci ruchowe, krecace sie, magnesy itd. Wprawione w ruch moze sie samo zasilac, czesci moga ulec zniszczeniu po jakims czasie, magnesy rozmagnesowac itd. urzadzenie nie bedzie pracowalo ciagle. Jak fizyka nazywa takie urzadzenia? Czy wogole jest nazwa na takie urzadzenie?. Mysle ze nie, bo nauka ignoruje i zaprzecza temu ze cos takiego wogole moze powstac, lub istnieje. Poprostu niema miejsca na takie urzadzenie, bo "madrym" ludziom nogi by sie ugiely po wiadomosci ze wszystko co sie uczyli i tak nie jest "doskonale".

    Może silnik nie zwalniał, BO BYŁ PODŁĄCZONY DO PRĄDU?!
    Czy taka ewentualność przyszła Ci na myśl? Nie, Ty uwierzyłeś na słowo autora, że to do prądu nie podpięte i bez niego chodzi. NIE MA FIZYCZNEJ MOŻLIWOŚCI STWORZENIA URZĄDZENIA, KTÓRE BĘDZIE CAŁKOWICIE SAMOWYSTARCZALNE - BĘDZIE BRAŁO ENERGIĘ Z ZEWNĄTRZ! NIE MA TEŻ FIZYCZNEJ MOŻLIWOŚCI, BY CEWKA Z RDZENIEM FERROMAGNETYCZNYM I MAGNES RAZEM WYTWARZAŁY PRĄD BIORĄC ENERGIĘ Z POWIETRZA! Istnieją elementy termoelektryczne, które produkują energię dzięki różnicy temperatur między dwoma ośrodkami. Ale nie są one zrobione z cewki i magnesu. Silnik Adamsa to tylko bardzo fikuśny silnik impulsowy.
    MaciekWroclaw wrote:
    Budowac? reprezentowac? Poco ? to jest nie zgodne z prawami, niema zamiaru istniec. Silnik pokazany w linku pracowal i sie nie zatrzymal ile razy trzeba to tlumaczyc?

    Ile razy trza Tobie tłumaczyć, że się nie zatrzymał, bo jest podpięty do zewnętrznego źródła zasilania? To, że jakiś pajac twierdzi, iż mu działa, nie znaczy że będzie działać. Widziałeś jak Copperfield sprawił, że samoloty i budynki znikały? Wiesz, co to było? Telewizyjny trick. Rzekomi świadkowie byli podstawieni. Taki sam trick ma miejsce z silnikiem Adamsa. Świadkowie kłamią, a modele działają bo mają prąd z zewnątrz...

    BTW, znalazłem praktyczne zastosowanie dla tego silnika - napęd zegara widmowego...
  • Optex
  • #242
    MaciekWroclaw
    User under supervision
    Nierozumiem poco autor omawianego silnika klamie? Poco pisze takie rzeczy i omawia dokladnie to co zrobil? Nudzilo mu sie? Chcial sie podbudowac, jak faceci z malym libido kupujac duze samochody?
  • #243
    _jta_
    Electronics specialist
    Około 1% ludzi na świecie choruje na schizofrenię, nie wiem, jak z innymi chorobami psychicznymi,
    ale pewnie w sumie chorych jest ładnych kilka % - może przyczyną jest choroba? I tak ilość różnych
    koncepcji skonstruowania silnika z nadsprawnością, który będzie dawać energię za darmo, nie jest
    duża biorąc pod uwagę ilość ludzi, którzy pod wpływem zaburzeń psychicznych mogą je wymyślać.

    Niestety, nie mam takiej wiedzy, żeby ocenić, jak wygląda motywacja takiej osoby - miewam tylko
    możliwość przyjrzenia się osobom, które głoszą coś dziwnego, i jeśli widzę ich z bliska, to często
    mogę zauważyć u nich zaburzenia psychiczne - ale nie jestem psychiatrą i nie badałem ich.

    Druga możliwość, to zamierzone oszukiwanie po to, żeby osiągnąć jakąś korzyść - niedawno
    podałem przykład, nie pamiętam liczb, ale chyba dziennie ktoś zarobił na oszukiwaniu naiwnych
    więcej, niż ja dostaję za miesiąc uczciwej pracy. Taki "zarobek" pewnie niejednego skusi...

    Trzecia, że ktoś chce zrobić badanie socjologiczne - jak społeczeństwo zareaguje na plotkę, że
    jest taki silnik, który pozwala uzyskać nadwyżkę energii, i jesteśmy obiektami tych badań.

    Czwarta, że ktoś to robi na zlecenie wielkich koncernów, które wiedzą, że na tym zarobią - może
    dzięki temu, że ludzie będą kupować magnesy, może jak zajmą sie czymś, co nie wyjdzie, to te
    koncerny mniej będą miały konkurencji ludzi z dobrymi pomysłami (kanalizacja aktywności).

    Społeczeństwo jest bardzo złożoną strukturą, i pewnie możliwości, które prowadzą do publicznego
    pisania nieprawdy, jest dużo więcej. Dziwi mnie tylko, że obserwuje się tego tak mało - wygląda na
    to, że ludzie mają jakąś nieświadomą skłonność, żeby raczej pisać prawdę, a unikać kłamstwa.
  • #244
    000andrzej
    Level 37  
    MaciekWroclaw wrote:
    Nierozumiem poco autor omawianego silnika klamie? ...

    Wrócę do Twojej linki. Przeczytaj jeszcze raz co autor napisał. Szczególnie w ostatnim zwrocie, który samn cytowałeś. Dlaczego stwierdził, że wątpi w nadsprawność jeszcze przed pomiarem?

    Może podsumuję jak ja to zrozumiałem. Silnik zasilany jest z zewnętrznego źródła impulsowego (na schemacie 12V), które sterowane jest obrotami tarczy. Podczas przechodzenia magnesy przez elektromagnes w tym momencie indukowany jest impuls, który odpycha magnes i pole zanika. (Można też odwrotnie - poprzez przyciąganie). Podczas przełączania wytwarza się impuls samoindukcji działający przeciwnie niż pożądana siła, więc zmniejsza nam sprawność. Dlatego też zostaje zastosowany rónoległy kondensator, aby wyfiltrować ten impuls. Nie doczytałem się natomiast tego, że silnik sam się napędza - mało tego, podczas gdy generator przestał działać - silnik natychmiast stanął.

    Coś źle doczytałem? Może coś między wierszami? To, że ktoś siedzi na świeczniku - nie znaczy, że świeci.
  • #245
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Ja kieruję się zasadą, że wszyscy ludzie są idiotami(Dilbert's Principle). Życie jest zbyt skomplikowane, by cały czas myśleć...

    Z moich obserwacji wynika, że jakieś 20% społeczeństwa musi, po prostu musi wierzyć w różne teorie spiskowe. Począwszy od tajemnic zniszczenia WTC poprzez UFO na bioenergoterapii, silnikach Adamsa, New Age'u i innych bzdurach skończywszy. Nie przekonają ich dowody naukowe, doświadczenia empiryczne, filozofia, różne odmiany "argumentum ad bejzbolum"(argument siłowy), czy inne wywody. Można pisać i pisać ad mortis defecatum, a i tak się ich nie przekona. To coś w rodzaju fanatyzmu religijnego w najgorszej, bo podszytej paranoją, odmianie...

    Jedyne, co można zrobić to albo ignorować, albo współczuć...
  • #246
    MaciekWroclaw
    User under supervision
    Ogladales DOKU o WTC pod nazwa farenheit? Ogladnij sobie, zmienisz zdanie, pomysl jak moze sie zawalic budynek palac sie na gorze, jak moze sie zawalic jak po zdetonowaniu ladunkow? Jak moga sie zawalic dwa takie budynki? Itd. Coz niektorzy widza to co chca widziec i slysza to co chca slyszec. Tyle co mam do powiedzenia.
  • #247
    000andrzej
    Level 37  
    Co ma piernik do wiatraka? Czemu dryfujesz z głównego tematu? Możesz mi odpowiedzieć na mój post?
  • Optex
  • #248
    _jta_
    Electronics specialist
    :arrow: MaciekWroclaw - myślę, że przedstawiłeś dobrą ilustrację tego, o czym napisał Urgon.

    A swoją drogą, budynki WTC nie paliły się głównie na samej górze - samoloty uderzyły zdecydowanie niżej,
    a do tego płonąca benzyna spływała w dół - i wiadomo, jak pożar spowodował ich zawalenie - od wysokiej
    temperatury zmiękła stal konstrukcji; i było widać, że budynek "trafiony" niżej zawalił się dużo szybciej.
  • #249
    MaciekWroclaw
    User under supervision
    Proponuje ogladnac "Farenheita" ktory byl zabronionym filmem w USA za prezydentury Busha. Po drugie nie zchodze z tematu tylko odpowiedzialem na pytanie koledze.
  • #251
    JacekTorun
    Level 17  
    Ta dyskusja z ostatnich dwóch stron jest całkowicie bez sensu , żadna z osób nie zbudowała silnika , nie przedstawiła konkretnych wyników z testów ....
    Tak jest bardzo często, najwięcej mają do powiedzenia Ci którzy słyszeli...

    Czekam na konkrety pomiary , wtedy można porównać i podyskutować.

    Pozdrawiam
  • #252
    marek_Łódź
    Level 36  
    JacekTorun wrote:
    Ta dyskusja z ostatnich dwóch stron jest całkowicie bez sensu
    Tak jest bardzo często, najwięcej mają do powiedzenia Ci którzy słyszeli...

    Czekam na konkrety pomiary , wtedy można porównać i podyskutować.



    ...z ostatnich dziewięciu ... "żadna z osób nie zbudowała silnika , nie przedstawiła konkretnych wyników z testów" ŻADNA :!:

    Pozdrawiam
  • #253
    leonow32

    Level 30  
    Ja zbudowałem. Ale poza tym, że się kręcił, nic ciekawego nie zaobserwowałem.

    Silnik miał dwie cewki i cztery magnesy stałe. Z obserwacji mogę napisać tylko tyle, że silnik miał skłonności do zawieszania się przy obciążeniu, a żeby go włączyć musiałem najpierw ręcznie rozkręcić rotor. Często magnesy stałe zatrzymywały się między elektromagnesami. Wniosek - dać więcej elektromagnesów lub magnesów stałych.

    Fabryki prądu nie udało mi się zrobić.
  • #254
    000andrzej
    Level 37  
    leonow32 wrote:
    ... Z obserwacji mogę napisać tylko tyle, że silnik miał skłonności do zawieszania się przy obciążeniu, a żeby go włączyć musiałem najpierw ręcznie rozkręcić rotor. Często magnesy stałe zatrzymywały się między elektromagnesami. Wniosek - dać więcej elektromagnesów lub magnesów stałych.

    Fabryki prądu nie udało mi się zrobić.


    No i to jest wypowiedź logiczna o której cały temat bębnimy. Musiałeś włożyć energię na zasilenie elektromagnesów i moc takiej zabawki uzyskamy mniejszą od włożonej.
    Żadne czary-mary, zwykły silnik zasilany impulsowo. I dyskusja powinna iść w kierunku jak to usprawnić, by otrzymać więcej mocy na wyjściu, oraz jakie może być ekonomicznie uzasadnione zastosowanie.
  • #255
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Ja mam taką propozycję: Ustalić częstotliwość pracy cewki przy Vmax, a następnie dołożyć do cewki odpowiedni kondek by obwód rezonansowy wyszedł. Zwiększyć to powinno moc i zmniejszyć zużycie energii...

    Zastanawiałem się też nad umieszczeniem magnesów na obwodzie i cewek tak, by były w osi z bokiem tarczy lecz skierowane równolegle do kierunku obrotu. To powinno zwiększyć siłę odpychania magnesów...
  • #256
    JacekTorun
    Level 17  
    Moje zabawki też opisałem i podałem konkretnie ile pobierają mocy , najwyższą sprawność przy uczciwych pomiarach z doliczonym odzyskiem miałem 60% a tak normalnie to 30-35% w ostatnim modelu impulsy zwrotne zasilały drugą cewkę i pobór mocy spadł o okł 50%.
    To wszystko już pisałem i nadsprawności nie uzyskałem.
    Jeśli przyjąć że ta maszyna powinna dać się opisać wzorami to jest to dosyć trudne ...
    Jeśli doliczymy oporność szczeliny magnetycznej w obwodzie to nie powinien wcale się obracać , a jednak się kręci..
    Czyli musi być opisany innymi wzorami.

    Mi nie zależy na zbudowaniu tego silnika tylko na znalezieniu zasady działania urządzenia które podobno ma pobierać energię z otoczenia , bo to ona jest najważniejsza ( jeśli taka w ogóle jest).
  • #257
    000andrzej
    Level 37  
    Urgon wrote:
    AVE...

    Ja mam taką propozycję: Ustalić częstotliwość pracy cewki przy Vmax, a następnie dołożyć do cewki odpowiedni kondek by obwód rezonansowy wyszedł. Zwiększyć to powinno moc i zmniejszyć zużycie energii...

    Tylko, że jak zrobisz obwód rezonansowy do danej częstotliwości to Ci przy innych obrotach powstaną tłumienia. To musi być regulacja dynamiczna związana z obrotami.
  • #259
    JacekTorun
    Level 17  
    Z tym rezonansem to częściowo może być racja , silnik najlepsze parametry uzyskuje tylko przy konkretnych obrotach , zależy to od jego budowy.
    Żeby podnieść jego moc to trzeba podnosić napięcie i jednocześnie dociążyć żeby obroty za bardzo się nie zmieniły, wówczas sprawność pozostaje dosyć dobra.
    Jeśli po obciążeniu wydłużymy impuls a napięcie zostanie bez zmian to sprawność gwałtownie spada nawet do 10-15% , a impuls odzyskiwany zmniejsza się z 30-35% do zaledwie 5-10% i cewki zaczynają się grzać.
  • #260
    wolfer21
    Level 11  
    Witam!

    Co do "odkryć" p. Łągiewki w dziedzinie nowych praw fizyki to powiem tylko tyle, że p. Łągiewka nie rozumie, że "odkrył" zasadę działania bączka (takiego co się nim bawią dzieci), czyli zamianę ruchu posuwistego w obrotowy.

    A wracając do tematu silnika Adamsa, proponuję kolegom elektronikom zajęcie się właśnie USPRAWNIENIEM owego silnika, niż raczej szukaniem "przyśpieszacza linii pola magnetycznego" (czyt. magnokraftu) opartego na "zjawiskach magnetycznych II stopnia" powodujących tzw. "efekt telekinetyczny" odkryty przez dr Pająka, że o spisku "ufonautów" już nie wspomnę.
  • #261
    ADI-mistrzu
    Level 30  
    Zderzak Łagiewki polega na wydłużeniu drogi hamowania pojazdu przy zderzeniu, czyli jest swoistym zastąpieniem strefy zgniotu przez zamianę ruchu posuwistego na obrotowy.

    To, na czym według autorów ma zderzak polegać, to na pozbyciu się siły bezwładności jaka powstaje na pasażerach w chwili zderzenia.

    Po za tym odwołuję do fragmentu programu który był kiedyś emitowany i jest tam przedstawiony owy eksperyment:
    http://www.youtube.com/watch?v=BZmswiA_FPk

    Więc zanim się wypowiem to doczytajmy, aby głupstwa nie palnąć.

    Przepraszam za offtopic.

    Pozdrawiam
  • #263
    marek_Łódź
    Level 36  
    ADI-mistrzu wrote:
    To, na czym według autorów ma zderzak polegać, to na pozbyciu się siły bezwładności jaka powstaje na pasażerach w chwili zderzenia. Po za tym odwołuję do fragmentu programu który był kiedyś emitowany i jest tam przedstawiony owy eksperyment:
    http://www.youtube.com/watch?v=BZmswiA_FPk
    Więc zanim się wypowiem to doczytajmy, aby głupstwa nie palnąć.
    Co prawda nie wiem, co ma wspólnego zderzak z silnikiem Adamsa, ale obejrzałem i specjalnego wrażenia na mnie nie zrobiło. David Copperfield jest zdecydowanie lepszy.
    Na filmie wyraźnie widać, że przy włączonym układzie Łągiewki droga hamowania jest kilka razy dłuższa, niż przy załączonym układzie sprężystym (sprężyna gazowa), więc nic dziwnego, że w tym drugim przypadku "pasażer" wylatuje z pojazdu, co oczywiście nie ma nic wspólnego ze zmianą jego bezwładności. Dla zapewnienia jednakowych warunków należało w drugim przejściu zastosować sprężynę "wybierającą" energię wózka na całym dostępnym skoku zderzaka, albo jeszcze lepiej amortyzator z tłumieniem. Wtedy by się okazało, że tzw. zderzak Łągiewki wybiera energię w trybie zbliżonym do amortyzatora, czy zgniatanej karoserii. Dziw tylko bierze, że telewizja państwowa, tworząca tego typu hochsztaplerskie spektakle, jeszcze woła o pieniądze na swoją "misję". Natomiast co do samego Łągiewki, to jakiekolwiek spiski są zbędne, bo człowiek sam siebie dyskwalifikuje, przygotowując tak spreparowany pokaz.

    Generalnie wszystkim podniecającym się tego typu wynalazkami i spiskami zalecam melisę i podręcznik fizyki.

    Quote:
    bog.op wrote:
    Twoje pytanie jest fałszywe.

    Przecież na tym polegają nowe teorie, że nikt ich wcześniej ani nie opisał słowami, ani wzorami.

    Czy to tak trudno zrozumieć ??:D

    Jeśli ty chcesz zarzucić mi, że ta moja teoria jest błędna to wykaż mi to w oparciu o znane już nauki dotyczące budowy i działania atomów :)
    Z tego co zrozumiałem, to Ty jesteś twórcą tej nowej teorii (skoro nie znasz żadnych źródeł). Skoro tak, to przedstaw ją dokładnie (chociaż z pół strony + wzory), żebyśmy mogli ją zrozumieć i przedyskutować. A może ją już gdzieś opublikowałeś :?:

    Quote:
    Właśnie według tej teorii jaką przedstawiłem praca zostaje wykonana tyle, że na poziomie atomów.


    Podaj link, ewentualnie tytuł i wydawcę rozprawy.

    Wszyscy z niecierpliwością czekamy na teorię sygnującego się bog.op , który rzekomo wie coś, czego nie ma w podręcznikach fizyki. Bez wątpienia na elektroda.pl rodzi się nowa gwiazda Nobla, bo jakże inaczej nazwać człowieka, który wie znacznie więcej od profesora fizyki.
  • #264
    _jta_
    Electronics specialist
    bog.op wrote:

    (1) Jest to zapewne prawdą w odniesieniu do takiego postępowania, że ktoś swój "interes" stawia ponad poznanie prawdy.
    Jest również prawdą, opisaną np. przez świętego Augustyna kilkanaście wieków temu - że takie postępowanie nie ma sensu.

    (2) Co do wynalazku pana Łągiewki, to już kilka lat temu ktoś pokazał, że do jego propagowania używa się kłamstwa.
    I zapewne Łągiewka wymyślił "nowe prawa fizyki", w przeciwieństwie do Newtona, który odkrył już istniejące - za to w niezłym
    przybliżeniu prawdziwe - trzeba było dwóch wieków rozwoju nauki, żeby zauważyć, że jego opis różni się od rzeczywistości,
    i to tylko w specyficznych sytuacjach daje się to zauważyć (przez dwa wieki można było go stosować i dostawać prawdziwe
    wyniki) - podczas gdy, o ile mi wiadomo, twierdzenia Łągiewki nie pokazały żadnej prawdy, a ich fałsz już zdemaskowano!
    Swoją drogą, Newton wymyślił: matematyczne uzasadnienie praw Keplera, twierdzenie o dwumianie, zasady zachowania
    pędu i momentu pędu, rachunek wariacyjny, matematyczny opis pływów morskich, teleskop zwierciadlany, wzór na prędkość
    dźwięku w powietrzu, sformułował zasady dynamiki i prawo powszechnego ciążenia... (podaję za Wikipedią)
  • #265
    MaciekWroclaw
    User under supervision
    Jta napisal:
    Do działania silnika elektrycznego nie jest potrzebne zużywanie "energii magnetycznej", i jakby mi
    student na egzaminie z elektrodynamiki klasycznej nie umiał tego policzyć, to nie zdałby egzaminu.
    No, ale to jest na uniwersytecie, który kształci na poziomie porównywalnym z najlepszymi na świecie.
    Teraz powiedz mi co ci madrzy studenci po twoich naukach na uniwersytecie z poziomem porownywalnym z najleprzym na swiecie wymyslili, wynalezli, i skonstruowali czym mogli by sie pochwalic i ulatwic zycie innym?:D

    Dodano po 6 [minuty]:

    Ten temat zostal zalozony z mysla skonstruowania silnika Adamsa i podzieleniem sie uwag przez konstruktorow, a nie z ciagla krytyka i uwagami osob ktore mysla ze pozjadaly wszystkie rozumy swiata pojawiajac sie w wielu innych tematach i mieszajac zarazem obnizajac poziom danego tematu. Czy Polacy potrafia myslec zawsze negatywnie? Dlatego tak malo w Polsce wymyslono? Potrzebni sa ludzie tutaj na forum ktorzy staraja sie cos zbudowac a nie ( WIECZNI KRYTYTYCY). Krytyku jeden z drugim jezeli chcesz sie podzielic swoja wiedza to zaprooponuj inne rozwiazanie POZYTYWNE a jak nie to nie przeszkadzaj innym i zamilcz dajac szanse wypowiedzi i wymiany swoich doswiadczen innym osobom. Wymieniac imion nie bede kazdy moze sie domyslec.
  • #266
    _jta_
    Electronics specialist
    Zanim się coś zacznie konstruować, warto by wiedzieć, czy taka konstrukcja jest możliwa
    - bo jeśli nie, to próba jej zrobienia jest bezużytecznym marnowaniem pracy i materiałów.
    I bezsensownym zawracaniem głowy innym, którzy mają coś mądrzejszego do roboty.

    Mam wrażenie, że w tych 265 wypowiedziach na temat "Silnik Adamsa" nie ma do tej pory
    definicji, co to miałoby być, i jakiego działania się po tym oczekuje - to znaczy, co należy
    uzyskać, żeby można było stwierdzić, że ten silnik "działa". A to przecież podstawa...
    Z mojego doświadczenia: jak się tak niejasno określa, co się robi, to nic nie wychodzi.
  • #267
    MaciekWroclaw
    User under supervision
    Panie jta, wiele rzeczy, wynalazkow czy innych robot robia i wynajduja ludzie ktorzy nie maja wogole skonczonych szkol wyzszych, czy jakich kolwiek uczelni. Jak Panu wiadomo kazdy mysli inaczej, jeden widzi rozwiazanie we wzorach, inny widzi maszyne zbudowana tak i nie inaczej a jeszcze inny inaczej. Co do straty materialu i pieniedzy zostawmy te kwestie wynalazcom, majsterkowiczom amatorom i innym gatunkom ludzi ktorzy sie wlasnie w taki sposob ucza co i jak dziala. Pan i inne madre glowy moze niech sie zajmuja dalej wzorami i oblicza czy sie da, albo niech zacznie myslec w inny sposob i da POZYTYWNA rade majsterkowicza. Czy kiedy kolwiek zobaczyl Pan z mojej strony negatywna wypowiedz co do jakis tutaj wynalazkow? Raczej nie, ja staram sie wszystko zrozumiec nie tylko z punktu Panskiego widzenia, ale bardziej z punktu widzenia takiego wlasnie konstruktora amatora. Prosze nie zapomniec ze wlasnie tacy ludzie na swiecie wymyslili bardzo duzo rzeczy, bo mieli (wizje) ktora nie byla oparta na wzorach lecz na dzialajacej maszynie lub innym wynalazku ktory mieli przed oczami.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Jeszcze jedno Panie jta watpie raczej ze ktos panu glowe zawraca tym tematem i nikt pana nie zmuszal aby pan sie wypowiadal na ten temat przystawiajac bron do glowy. Pan sam sie przylaczyl do (rozmowy) z negatywnym spotrzezeniem ze swojej strony, jak i to w wielu innych tym podobnych tematach. Napewno tez to nie jest ostatni temat tego typu gdzie jeszcze ujrzymy Panskie negatywne wypowiedzi ktore maja na ´celu podbudowanie samego siebie (gnojac) innych swoja wiedza teoretyczna.

    Dodano po 24 [minuty]:

    A moze sie myle?
  • #268
    _jta_
    Electronics specialist
    Jeśli chcesz sam próbować czegoś, co według znanej wiedzy nie powinno działać, to masz do tego prawo,
    i jakkolwiek wypada cię ostrzec, że nic z tego nie wyjdzie - tak, jak wypada ostrzec kogoś, kto się zagapił,
    i na przykład wysiadając z tramwaju zapomniał parasola - to nie należy mieć do tego zastrzeżeń.

    Ale sprawa jest już zupełnie inna, jeśli próbujesz w to wciągać innych, i doprowadzić do tego, by użyli oni
    swoich środków do realizacji twoich pomysłów - w tym momencie twoje działanie staje się naruszeniem
    prawa - zajrzyj do encyklopedii prawa, zobacz hasło "oszustwo", i jaki wyrok można za to dostać.

    A mnie pewnie wypada ostrzegać potencjalne ofiary oszustwa, że jakiś pomysł ma właśnie taki charakter.

    Jakimś sprawdzianem, czy ktoś próbuje robić coś sensownego, jest zdefiniowanie tego, co to ma być.
    Tutaj jakoś nie zauważyłem, by - poza podaniem ogólnego hasła - zostało to zdefiniowane.
  • #269
    MaciekWroclaw
    User under supervision
    Twierdzisz ze ja kogos namawiam!? ze kogos chce oszukac!? Daj robic ludziom swoje doswiadczenia w domowym zaciszu i nie zbijaj ich z nog swoimi wiecznymi naukowymi bredniami i wzorami ktorych nikt juz niechce czytac. Osoba ktora zalozyla ten temat oczekuje pomocnych odpowiedzi pomocnych rozwiazan a nie ciaglej krytyki ze strony Pana profesora i podobnym ludziom. Czy trudno widziec to z innego punktu a nie tylko z za biurka na uczelni?