Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik Adamsa - sprawność większa niż 100%?

Misian@ 07 Paź 2009 11:37 202238 880
  • #451
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Elektryczne ogrzewanie domu (nawet żarówkami po 100W) zawsze jest tańsze od spalania opału. Trzeba w wyliczaniu uwzględnić, że nie ma brudu, nie ma drogiego pieca, nie zajmujemy drogiej powierzchni (można w tym miejscu już otworzyć salon powiększania ....), nie ma drogiego palacza. Sam palacz miesięcznie z kosztami firmy koztuje ponad 4000,-zł.

    Dodano po 2 [minuty]:

    I to potwierdza, że taka śmietniczka już przewidywała przyszly wzór użytkowy do PM.
  • OptexOptex
  • #452
    000andrzej
    Poziom 37  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Elektryczne ogrzewanie domu (nawet żarówkami po 100W) zawsze jest tańsze od spalania opału. Trzeba w wyliczaniu uwzględnić, że nie ma brudu, nie ma drogiego pieca, nie zajmujemy drogiej powierzchni (można w tym miejscu już otworzyć salon powiększania ....), nie ma drogiego palacza. Sam palacz miesięcznie z kosztami firmy koztuje ponad 4000,-zł.

    Dodano po 2 [minuty]:

    I to potwierdza, że taka śmietniczka już przewidywała przyszly wzór użytkowy do PM.


    Bzdura totalna. Przelicz sobie ile kosztuje kWh prądu i odpowiednik przy spleniu paliwa.
    Masz piec np. na ekogroszek - też nie musisz zatrudniać palacza. Jedno i drugie zajmuje powierzchnię. A o żarówkach nawet nie chcę się wypowiadać, bo tańsze i sprawniejsze są zwykłe grzałki.


    Przykład - z 1kg oleju opałowego masz 40MJ dla uproszczenia, czyli 11kWh. Cena oleju - 2zł, prądu 5 zł. I twierdzisz, że prąd tańszy? Celowo podałem najdroższe paliwo jakim jest olej opałowy. Tańszy jest gaz, zaś nie mówię o ogrzewaniu pochodnymi drewna i węgla. Jeśli zainwestujesz w odzysk ciepła ze spalin (rekuperację) ewentualnie pompy ciepła zobaczysz, że wynik będzie wręcz masakryczny.
  • #453
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Bo musisz liczyć wszystko. Nawet usługową firmę sprzątającą, która posprząta pomieszczenie "palarni" oraz wszystkie kurze i pyły w całym domu.
    A samo się nie napali w palenisku.
    A jak sam będziesz robić za palacza i za sprzątaczkę to liczysz swój stracony zarobek w tym czasie.
    Żarówka 100W jest grzałką i 100% energii zostaje w pomieszczeniu, a przy okazji oświetla biurko i inne, zaś światło też grzeje.
    Ja to już dawno policzyłem i od dawna wszystkie sprzęty u mnie są elektryczne, nawet "telefony", że o gotowaniu nie wspopominam (bo oczywiste), a samochody przedewszystkim.
  • OptexOptex
  • #454
    czupi
    Poziom 11  
    hm... poprawka... żarówka 100W nie nagrzeje tak samo jak grzałka 100W. żarówka świeci a przecież ogrzewają nas tylko promienie od żółtego do podczerwonego, a niebieskie już tylko oświetlają więc są straty w energii (cieplnej).

    Ale uważam że znów temat zboczył z trasy i powinien "KTOŚ" posprzątać w tym temacie...
  • #456
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    _jta_:
    Zawsze miałem pewność, że jesteś mądrym facetem, dobrze gadasz; mimo sceptycyzmu.

    Odnośnie tego kotła i PM, to trzeba by chyba kupić ten kocioł samemu zmierzyć.
    Chyba i tak się opłaci, bo małą objętość i czysto.
  • #457
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jak ci się opłaci, to sobie kupuj, ale po co wciągać w to innych? niech każdy sam decyduje, czy mu się opłaci
    ogrzewać dom elektrycznością, płacić parę razy więcej za energię, ale za to nie mieć w domu pieca - ale może
    jeszcze jedna uwaga: są piece, nie wiem czy na olej, czy gaz, które działają czyściutko, trzeba tylko nastawić,
    jaką mają utrzymywać temperaturę, i zapomnieć (F&F - odpal i zapomnij), dopóki nie skończy się paliwo...
    (no, ostatnio to pewnie trzeba jeszcze pamiętać, żeby wyłączyć na wiosnę, bo jakoś zimy są takie krótkie)

    Jak producent wierzy, że klientowi to się opłaci, to myślę, że chętnie wypożyczy "kocioł" do przetestowania.
  • #458
    jamtex
    Poziom 23  
    Z powodu "warunków techniczny" (i oczywiście finansowych) mam w domu elektryczny piec centralnego ogrzewania (3-fazowy). Instalacja wykonana systemem Kisan (tworzywo/aluminium/tworzywo), nowoczesne sterowanie i niestety muszę stwierdzić to jasno: koszt ogrzewania tym wynalazkiem jest niesamowicie duży w porównaniu do np: kominka (który mam w domu). Nawet jeśli policzę, że mija godzina pracy przy cięciu, składowaniu, czyszczeniu kominka kosztuje 100,00 zł i dodam do kosztów zakupu drewna opałowego, i tak kominek jest znacznie tańszy.
    A liczenie na zasadzie: bo ja w tym czasie MOGĘ zarobić zawsze przegrywa z MUSZĘ zapłacić...

    Zainteresowanych moją domowa instalacją c.o. zapraszam na priv.
  • #459
    000andrzej
    Poziom 37  
    Zbyszek - ja się u Ciebie zatrudnię (bądź znajdę człowieka, który to za mnie zrobi) i będę doglądał, czyścił, pucował, oświetlał za moje pieniądze itp... a Ty mi wypłacisz tylko pieniążki jakie będziesz płacił za prąd. Rozumiem, że jest to duży metraż, skoro nie opłaca się tego zrobić samemu.
  • #460
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Jasne, ze na to pójdę, jeśli jesteś firmą, jeśli płacisz wszystkie podatki, prawidłowo ZUS od wszystkich wynagrodzeń, pracownikom (sprzątaczka, palacz uprawnieniami itp.) płacisz godziwą wypłatę, dajesz pracownikom obiad, wszystkie należne urlopy (oczywiście pracownicy legalnie zatrudnieni i musisz przestrać prawa pracy) i chorobowe oraz jeśli wozisz ich do i z pracy samochodem elektrycznym.
    W takim przypadku Ty dopłacasz do ceny energii, która idzie w tej chwili za energię elektryczną przwidzianą na źródło piecowe.
    Oczywiście musisz kupić mi odpowiednie piece i zapewnić energię na gotowanie całą dobę.
    I oczywiście przez 7 dni w tygodniu.
  • #461
    000andrzej
    Poziom 37  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Jasne, ze na to pójdę, jeśli jesteś firmą, jeśli płacisz wszystkie podatki, prawidłowo ZUS od wszystkich wynagrodzeń, pracownikom (sprzątaczka, palacz uprawnieniami itp.) płacisz godziwą wypłatę, dajesz pracownikom obiad, wszystkie należne urlopy (oczywiście pracownicy legalnie zatrudnieni i musisz przestrać prawa pracy) i chorobowe oraz jeśli wozisz ich do i z pracy samochodem elektrycznym....

    Zbyszku, akurat mam firmę, płacę wszystko zgodnie z prawem, płacę "godziwie" tzn tyle ile warte jest stanowisko, a ludzie się godzą na to, ale nie funduję obiadków, ani nie dowożę do pracy samochodem, a już absolutnie nie elektrycznym (na gaz tańszy).

    Ciekawe masz podejście do prowadzenia biznesu.

    Ale zdaje się, że zboczyliśmy z głównego tematu. Może moderatorzy to jakoś wydzielą.
  • #462
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Jeśli nie bluźnimy, to cenzura nie może działać, bo jesteśmy prawie w temacie.
    Miesięcznie płacę za część podgrzewania wody i ogrzewania oraz gotowania średnio poniżej 500,-zł.
    Gaz do samochodu jest droższy niż prąd, a z wiatraka mamy Free Energy.
    Jeszcze potrzebny jest silnik Adamsa.
  • #463
    pik26
    Poziom 2  
    Witam,

    Zbudowałem sobie taki silniczek i mam kilka pytań, bo nie jestem dobry z elektroniki.
    Silnik ma trzy cewki 15 Ω podłączone równolegle pracują z 18 magnesami poprzez BUZ11 i halotron. Cały układ pobiera 2,5 A/ 42 V z kondensatorem na wejściu.

    1. Czy zna ktoś tranzystor, który by nie grzał się tak jak BUZ11 i mógłby przenosić impulsy około 10 A/8-10ms 150-800 razy na sekundę.
    2. Może ktoś zna zasady doboru cewek do magnesu neodymowego? Chodzi mi o dobranie maksymalnie skutecznej cewki z jak najmniejszą ilością miedzi. Czytałem sporo na ten temat, ale mój pożeracz mózgu jest ostatnio chyba bardzo głodny i nie nie mogę tego rozkminić. Czy rdzeń ferrytowy będzie lepszy od blach żelaznych? Jak dobrać cewkę do takiego magnesu?

    Magnes neodymowy N38 22 x 12

    Własności magnetyczne materiału N38: indukcja remanencji Br 1,21-1,25 [T], koercja HcB min. 899 [kA/m], koercja HcJ min. 955 [kA/m], gęstość energii magnetycznej (BH)max 286-302 [kJ/m3]

    Strumień magnetyczny: ~60515 x 10-3 [mWb], dla K(stała cewki Helmholtz'a) = 1,14 × 10-4[m]
    Moment magnetyczny: ~60515 x 10-3 [mWb] × 1,14 × 10-4[m] = ~6898,71 x 10-6 [mWb] × [m]

    Indukcja magnetyczna w geometrycznym środku powierzchni bieguna magnetycznego przy dystansie 0,7 [mm] wynosi ~0,394 [T]

    Indukcja magnetyczna blisko krawędzi powierzchni bieguna magnetycznego (maksymalna) przy dystansie 0,7 [mm] wynosi ~0,440 [T]

    Praktycznie przy zastosowanych cewkach walcowych 1225 zwojów=15Ω 60x30x65 z rdzeniem metalowym najlepiej silnik chodzi przy odległości magnesów od cewek 12-15 mm.
  • #464
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    10ms x 800 daje 8 sekund na sekundę
  • #465
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Co do tranzystora: na stronie http://www.semiconductors.com.pl/ na liście tranzystorów podają podstawowe parametry
    (dla MOSFET-ów napięcie, prąd, opór przy włączeniu...) - można łatwo wyszukać odpowiedni i nawet sprawdzić cenę
    (nie jest najniższa, niektóre sklepy będą miały taniej, ale jest to jakaś wskazówka, jakich cen można oczekiwać).
    Tranzystor może się grzać, jeśli płynie przez niego duży prąd (i wtedy należy użyć tranzystora o mniejszym oporze
    przy włączeniu), albo jeśli nie do końca się włącza (i wtedy należy zadbać o właściwe sterowanie).

    Co do rdzenia, cewek, magnesów - podaj jakieś informacje, co chcesz uzyskać - np. "prąd płynący przez cewkę ma
    spowodować, że pole magnesu zmaleje do 0" - oraz kształt i wymiary (a zwłaszcza, który wymiar jest który).
  • #466
    MarcinWrocław
    Poziom 2  
    Dlaczego może działać:
    -Panowie "profesorowie" pomijają że wszystkie te wzory odnoszą się do
    układów zamkniętych a praktycy pracują w prawdziwym świecie w którym układy zamknięte nie istnieją .Pomijają takie nieistotne czynniki zewnętrzne jak to ,że mieszkamy na wielkim elektromagnesie zwanym rdzeniem ziemi który wytwarza "względnie silne" pole magnetyczne,a także wielkim naładowanym kondensatorze którego okładkami jest jonosfera i ziemia.
    W "realnym" świecie wszelka znana energia to tylko 4% energii która istnieje we wszechświecie pozostałe 22% to tgzw. ciemna materia (nie jest powiedziane że jest to na pewno materia ale ponieważ ma ogromny dodatni wpływ grawitacyjny na materię wszechświata tak się uznaje ) pozostaje 74% ciemnej energii o ogromnej sile odpychania to czarna magia nie ma na nią jeszcze żadnego prawa fizyki :).
    To tylko przykłady ,oczywiście nie twierdzę że kolidujące pola magnetyczne pobierają ciemną energię lub jakąś inna z otoczenia , ale czy ktoś może to wykluczyć.
    Dla mnie najważniejsze w tym wątku jest by ktoś potwierdził lub zaprzeczył czy silnik Adamsa rzeczywiście pobiera energię cieplną i zamienia ją na magnetyczną.
    (zanim sam zbudują taki silnik i to sprawdzę)

    Myślę że może to działać na zasadzie modułu peltiera tz. jeśli rdzeń cewek byłby zbudowany z cienkich blaszek stalowych domieszkowanych krzemem(jak większość transformatorów) .W takim rdzeniu z powodu niejednolitości materiału mogą powstawać bariery potencjału jak w półprzewodnikach a ładunek nadmiarowy elektronów pobiera energię cieplną i zamienia w elektryczną.Ponieważ wszystko to dzieje się w elektromagnesie nie jest wykluczone że tak uzyskiwany prąd wirowy nie wpływa na bilans energetyczny całego układu.

    Czekam na słowa krytyki , że zapomniałem gdzieś przecinków , na próby zmiany tematu i chwytanie za słówka od wiadomych osób :)


    Moderowany przez Mirek Z.:

    Kolejne konto? Blokuję za zaniżanie poziomu forum.

  • #468
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    MarcinWrocław napisał:
    Dla mnie najważniejsze w tym wątku jest by ktoś potwierdził lub zaprzeczył czy silnik Adamsa rzeczywiście pobiera energię cieplną i zamienia ją na magnetyczną.
    Jeśli przez 40 lat istnienia tzw silnika Adamsa nikt tego nie wykazał w sposób jednoznaczny i powtarzalny, to znaczy że jest to bajka.
  • #469
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    To nie ma znaczenie, skąd bierze energię, ważne żeby działał; potem naukowcy dopasują teorię.
  • #470
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    To nie ma znaczenie, skąd bierze energię, ważne żeby działał; potem naukowcy dopasują teorię.
    Mimo 40 lat prac nad tzw. silnikiem Adamsa nikt jednoznacznie i wiarygodnie nie wykazał, że ten silnik oddaje więcej energii elektrycznej niż pobiera (czy może znacie jakieś źródła, w którym by to wykazano w sposób powszechnie przyjęty i powtarzalny - schematy stanowiska, opis zestawu pomiarowego, zdjęcia, tabele wyników).
    Internet pełen jest bełkotu genialnych wynalazców unikających konfrontacji na płaszczyźnie technicznej, więc trudno się dziwić, że na elektrodzie mamy tego odpryski.

    Oczywiście zawsze w takich przypadkach mamy otoczkę metafizyczną w postaci kontaktu z ciemną materią, światami równoległymi, duchami, czy Bogiem, co nie zmienia faktu, że silnik nie chce działać w sposób uduchowiony.
  • #471
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Ja nie mam aż tyle czasu i kasy na wykonanie tego eksperymentu, ale wielu z nas może to wykonać i przetestować, a potem podzielić się wynikami na FORUM.

    Mnie bardziej interesuje sam "silnik magnetyczny" bez dodatkowych cewek popychających, jedynie z cewek, to zajmuję się amerykanką z badaniem jej przydatności.
  • #472
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    wielu z nas może to wykonać i przetestować, a potem podzielić się wynikami na FORUM
    Tylko po co, skoro to ustrojstwo nie przekształca ciepła w prąd. Bez tego zjawiska to urządzenie nie ma jakiegoś szczególnego znaczenia w technice elektromaszyn. Ot ciekawostka przyrodnicza.

    Poza tym jak przeciętny radioamator miałby badać bilans cieplny nie dysponując izolowaną termicznie komorą.
  • #473
    MarcinWrocław
    Poziom 2  
    Marek_łódź napisał :
    "Poza tym jak przeciętny radioamator miałby badać bilans cieplny nie dysponując izolowaną termicznie komorą."

    A poco miałby to robić ? Jeśli jego silnik jest w miarę chłodny i daje więcej energii niż pobiera to niech inni zbudują taki sam i sprawdzą .Może akurat nadwyżkę energii pobiera z pobliskiej sieci wifi ,lub modemu gsm sąsiada :) .My pływamy w morzu energii ,każdy kto choć trochę interesuje się fizyką wie że każda materia promieniuje energią.Jeśli jest choćby niewielka szansa że jakieś zjawisko np. magnetyczne pozwala w jakiś zawikłany sposób pobrać trochę energii elektromagnetycznej z innej części spektrum to warto eksperymentować.
    To prawda że większość ludzi budujących te maszyny nie ma pojęcia o polu magnetycznym ani elektronice ,ale chwała im że próbują.A my którzy mamy wiedzę i doświadczenie powinniśmy się wstydzić że szkoda nam czasu , chociaż zbudowanie efektywniejszego silnika i sprawdzenie teorii zajęłoby nam go znacznie mniej.
    Popatrzcie na to forum od 3 lat może 3 czytelników zbudowało prawidłowy silnik Adamsa pomimo ciągłej krytyki i obrzucania obelgami.Wcale mnie nie dziwi ze od 43 lat nikt nie chwali się działającym modelem - na pewno by został wyśmiany i nazwany oszustem bez najmniejszej choćby próby pomiarów .

    I proszę bez głupich docinek.Nikt tu nie próbuje owinąć drutem magnesu i zrobić wieczną baterię.
  • #474
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Co kogo obchodzi, co ten silnik zamienia na energię, ważne aby działał i napędzał za "free energy".
    Ktoś sobie ubzdurał, że musi zamieniać ciepło i inni poowielają hasło.
    Silnik ma napędzać inne urządzenia, np.: auto.
  • #475
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: Zbyszek Kopeć, 09 Sty 2010 13:25
    Ja nie mam aż tyle czasu i kasy na wykonanie tego eksperymentu, ale wielu z nas
    może to wykonać i przetestować, a potem podzielić się wynikami na FORUM.

    Z pewnością przez 40 lat wielu to wykonało, przetestowało, i albo nie mieli czym
    się chwalić, albo nie chcieli (tacy skromni?) - bo jakoś nie widać wyników. Zresztą
    akurat ty masz kasę, skoro stać ciebie na kilka samochodów elektrycznych, nawet
    a akumulatorami litowymi (jakby kto nie wiedział, to one kosztują niezły majątek);
    co za problem, Rzuuf obiecał zrobić na zlecenie, weź pożyczkę pod zastaw auta,
    zleć mu zrobienie, jak zadziała to zarobisz, jak nie to tylko stracisz jedno auto.
    Ale myślę, że tak nie zrobisz, bo dobrze wiesz, że taki "silnik" nie zadziała. ;)

    Mnie bardziej interesuje sam "silnik magnetyczny" bez dodatkowych cewek popychających,
    jedynie z cewek, to zajmuję się amerykanką z badaniem jej przydatności.

    W końcu bez cewek, czy jedynie z cewek? bo jakoś jedno do drugiego nie pasuje...

    Zbyszek Kopeć, 09 Sty 2010 15:26 Silnik ma napędzać inne urządzenia, np.: auto.
    Tylko problem w tym, że ten nie napędza - czy to nie Adamsa skazano za oszustwo?
    Naiwnych na świecie nie brakuje, więc oszuści liczą na łatwy zarobek, i to im wychodzi...
  • #476
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Oj _jta_:
    Byś chciał mi zabrać zabawki mojego życia, to tak jakbyś chciał sprzedać żonę (no ciut chyba przesadziłem - chociaż slyszałem o takich co przegrali żonę w karty i musieli ją oddać).
  • #477
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Co kogo obchodzi, co ten silnik zamienia na energię, ważne aby działał i napędzał za "free energy". Ktoś sobie ubzdurał, że musi zamieniać ciepło i inni poowielają hasło. Silnik ma napędzać inne urządzenia, np.: auto.
    Nie istnieje silnik Adamsa oddający więcej energii elektrycznej, mechanicznej i cieplnej niż pobiera elektrycznej, niezależnie od tego w jaki sposób miałby to robić. Dowodem tego jest 40 lat historii tego silnika i brak jakiejkolwiek wiarygodnej informacji o tym efekcie podczas pracy tego silnika. Nie ważne skąd silnik pobiera energię, ważne, że pobiera tyle energii, ile jej oddaje, przy czym suma oddawanej energii elektrycznej i mechanicznej jest mniejsza od energii zasilania ze źródła prądu.

    Może być tak, czy jeszcze coś się nie zgadza :?:
  • #478
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Zbyszek Kopeć - czyli jednak nie wierzysz w działanie silnika magnetycznego, jak ten car, co obiecywał pół carstwa
    (za opowiedzenie tak fantastycznej historii, że car by nie umiał w nią uwierzyć - opowiadający się wysilali, a car tylko
    przytakiwał, że on w to wszystko wierzy - naprawdę tylko tak udawał, w końcu zdemaskował go chłopina z beczułką).
  • #479
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    _jta_ napisał:
    Zbyszek Kopeć - czyli jednak nie wierzysz w działanie silnika magnetycznego, jak ten car, co obiecywał pół carstwa (za opowiedzenie tak fantastycznej historii, że car by nie umiał w nią uwierzyć - opowiadający się wysilali, a car tylko przytakiwał, że on w to wszystko wierzy - naprawdę tylko tak udawał, w końcu zdemaskował go chłopina z beczułką).
    W fizyce i technice nie chodzi o wiarę, ze sprawami wiary udaj się do kościoła. Pokaż silnik Adamsa generujący nadwyżkę energii elektrycznej, to pogadamy (wystarczy, że podasz wiarygodne źródło). Nie pokażesz, bo takiego silnika nie ma.
  • #480
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: MarcinWrocław - nieuków jest na świecie dużo więcej, jak uczonych, i krytykowanie tego jakoś nie zmienia.

    :arrow: marek_Łódź - pamiętasz puentę tej bajki o carze? Car, ty mienia dołżen boczionok zołota - i car zaprzeczył. ;)
    Ale Zbyszek Kopeć nie obiecał połowy swojej kolekcji samochodów za to, że zaprzeczy działaniu silnika
    magnetycznego - inaczej pewnie już by ogłaszał, że zamawia jego zbudowanie (Czapkę sprzedam, pas zastawię...)
    - tak, jak ten car, który natychmiast odwołał swoje zaprzeczenie, i dał chłopinie beczułkę złota, a nie pół carstwa.