Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak to wlasciwie jest z tymi kondensatorami?

riger 07 Cze 2006 20:49 1650 13
  • #1 07 Cze 2006 20:49
    riger
    Poziom 24  

    Witam!
    Ostatnio zaintrygowala mnie pewna wypowiedz ze kolega z elektrody zostal kopniety pradem z kondensatora. Wzialem wiec taki kondensator, naladowalem i dotykajac jest gory czy tez stykow nic mnie nie kopie. No wiec czas na pytania, naladowalem konda 8,2uF/35V zasilaczem 12V, ma to jakies znaczenie jakie jest napiecie ladowania tego konda oraz co zrobic aby kopnal mnie/kogos :D prad?

  • #2 07 Cze 2006 20:58
    kt838a
    Poziom 23  

    został kopnięty ponieważ kondensator był naładowany wysokim napięciem z rzędu 200 - 300 Volt.

  • #3 07 Cze 2006 21:03
    żarówka rtęciowa
    Poziom 36  

    Napięcie napisane na kondensatorem jest napięciem maksymalnym, którego przekroczenie grozi jego uszkodzeniem.

    Od napięcia naładowania i pojemności zależy energia zgromadzona w kondensatorze i dlatego zawsze należy rozładowywać kondensatory w naprawianym układzie.

  • #4 07 Cze 2006 21:07
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    riger napisał:

    Ostatnio zaintrygowala mnie pewna wypowiedz ze kolega z elektrody zostal kopniety pradem z kondensatora. Wzialem wiec taki kondensator, naladowalem i dotykajac jest gory czy tez stykow nic mnie nie kopie. No wiec czas na pytania, naladowalem konda 8,2uF/35V zasilaczem 12V, ma to jakies znaczenie jakie jest napiecie ladowania tego konda oraz co zrobic aby kopnal mnie/kogos :D prad?


    "Kopie" prąd (musi byc no najmniej kilka mA) nie napięcie, ale żeby odpowiedni prąd popłynął to napięcie musi być odpowiednio duże. Jego wielkość jest silnie zmienne w zalezności od człowieka i warunków. Wyczuwalne "kopnięcia" dla większości ludzi da dopiero napięcie dużych kilkudziesięciu woltów, tak więc 12V z kondensatora nie da się poczuć.

  • #5 07 Cze 2006 21:15
    jony
    Specjalista elektronik

    Jak chcesz poczuć kopnięcie przy 12V to weź przekaźnik i przy rozłączeniu obwodu poczujesz kopnięcie jak będziesz trzymał w ręce punktu AB.

  • #6 07 Cze 2006 21:17
    jozlab
    Poziom 17  

    dotknij języka to zobaczysz efekt rozładowania elki!!!
    oczywiście 12V!!!!!!!!!

  • #7 07 Cze 2006 21:27
    riger
    Poziom 24  

    Trik z jezykiem to juz znam, ale ten kond mial 35V a ze uzylem zasilacza 12V to tylko wydluzylo czas ladowania ale nic poza tym. A jesli mozna wiedziec to ile minimum volt musi miec kondensator aby poczuc co w nim drzemie? :D

  • #8 07 Cze 2006 21:30
    jozlab
    Poziom 17  

    220uF 400v naładuj wyprostowanym napięciem sieciowym i podłącz żarówkę 220V 25W

  • #9 07 Cze 2006 22:30
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    riger napisał:
    Trik z jezykiem to juz znam, ale ten kond mial 35V a ze uzylem zasilacza 12V to tylko wydluzylo czas ladowania ale nic poza tym. A jesli mozna wiedziec to ile minimum volt musi miec kondensator aby poczuc co w nim drzemie? :D


    Trik z językiem działa, bo ślina nie dość, że powoduje spadek oporności skóry, to ze względu na to, że jest roztworem soli ma dodatkowo świetną przewodność.

    Fakt, że kondensator ma napięcie 35V a zasilacz 12V nie ma się nijak do czasu ładowania (ten zależy tylko od oporności źródła zasilania i pojemności kondensatora).

    Kondensator się ładuje do napięcia zasilania, i jego napięcie nie może być od napięcia zasilania mniejsze (czyli możesz podłączyć kondensator na 400V do zasilania 20V, ale odwrotnie ci wybuchnie). Jak uzyjesz napięcia 50V powinieneś już coś poczuć, jak jednak nie to użyj 100V - to już jest wyczuwalne dla większości ludzi[1]. Oczywiście pojemność nie większa od kilku µF - to nie jest bezpieczna zabawa. I w żadnym wypadku nie dotykaj obu końcówek kondensatora dwiema rękami (tak, że prąd mógłby płynąć przez serce). Grozi to zatrzymaniem akzji serca, a w konsekwncji śmiercią!



    [1] Nie dla wszystkich. Np. ja o przebiciu 110V na obudowę urządzemnia dowiedziałem się jak ktoś inny go dotknął. A znam człowieka który kabel w gniazku (faza/ziemia) sprawdza palcem...

  • #10 07 Cze 2006 23:02
    transoptor
    Poziom 15  

    Jak będą takie pytania i tak banalne sprawy to czym ta elektroda będzie. To minimum należało się nauczyć w szkole -pozdrawiam i przepraszam za złośliwą uwagę.To jest bardzo niski poziom wiedzy.

  • #11 07 Cze 2006 23:53
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    Co do kopnięcia kondkiem to miałem kiedyś inną przykrą przygode jak w wzmacniacziu przypadkiem rozładowałem kondka śrubokrętem, to jako że był zasilacz na pająku składany, sie rozlutował... Sprawdzanie kondensatora językiem jest troche głupią sprawą... lepiej podłącz tam leda + opornik.

  • #12 08 Cze 2006 00:18
    Alex2
    Poziom 24  

    riger napisał:
    ale ten kond mial 35V a ze uzylem zasilacza 12V to tylko wydluzylo czas ladowania ale nic poza tym


    To znowu nieprawda, tłumaczył Ci Kolega żarówka rtęciowa na początku tematu, że napięcie zapisane w oznaczeniu kondensatora to tylko " napisane dla bezpieczeństwa" - jak przyłożysz większe, to przebije izolator w środku czy coś. Nie znaczy że on tam miał jakieś 35 wogóle. Na pewno jak się parę sekund ładował to osiągnął max pojemności, ale ile po wyjęciu ma woltów, to nie wiem.. ? C=Q/U => U=Q/C ?

  • #13 08 Cze 2006 11:25
    riger
    Poziom 24  

    Cytat:
    Nie dla wszystkich. Np. ja o przebiciu 110V na obudowę urządzemnia dowiedziałem się jak ktoś inny go dotknął. A znam człowieka który kabel w gniazku (faza/ziemia) sprawdza palcem...

    Respect dla tego Pana :D
    Cytat:
    Jak będą takie pytania i tak banalne sprawy to czym ta elektroda będzie. To minimum należało się nauczyć w szkole -pozdrawiam i przepraszam za złośliwą uwagę.To jest bardzo niski poziom wiedzy.

    Co do tego to uwaga byla nie potrzebna, nie wiem wiec pytam.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME