Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa elektrowni parowej

lukiiiii 10 Cze 2006 13:56 17814 34
  • #1 10 Cze 2006 13:56
    lukiiiii
    Poziom 25  

    Czy ktos rozwazal wybudowanie takiej elektrowni przy pomocy pieca mialowego i odpowiedniej turbimy parowej? przy okazji mozna by było ogrzac dom.

    A co ze sprawnoscia takiego wynalzku?

  • #2 11 Cze 2006 13:59
    poqraka
    Poziom 17  

    Hej,
    turbina parowa pracuje na tzw. parze przegrzanej, tzn. o temp. 300-400°C, pod wielkim ciśnieniem (właśnie ze wzgl. na wyższą sprawność), jak sobie wyobrażasz ogrzewanie domu takim sposobem?,
    pozdro

  • #3 11 Cze 2006 15:32
    lukiiiii
    Poziom 25  

    dodatkowy wymieniik ciepla czy cos. temat czysto teoretyczny

  • #4 12 Cze 2006 19:46
    Slak68
    Poziom 15  

    To czysta fantazja mieć takie cudo w domu.
    A poza tym wszystkie urządzenia muszą mieć ważne rewizje UDT.
    To nie jest tanie ani łatwe i przyjemne.
    A "dobrych" sąsiadów każdy ma ...

  • #5 14 Cze 2006 21:05
    h0nza
    Poziom 14  

    Witam ja jestem zdania że to jest fajny pomysł pozatym po co komu tak duże ciśnienia i temperatury ?? przecież wytwarzanie energii elektrycznej i tak ma być stosowane jako efekt uboczny - jeżeli sprawność wyniesie z 5% (w elektrowniach około 33%) to przy ogrzewaniu mieszkania pełną mocą piecykiem 5kW mamy 250W w sam raz na pompkę obiegową i może komputer - mając ogrzewanie podłogowe mamy 40 stopni celcjusza do skraplania takiej pary więc ciepło i tak nie ucieknie jedynie dostaniemy energię w formie prądu, myślałem kiedyś o czymś takim i wydaje mi się że nadawała by się do tego turbosprężarka z dizli (ale do tego trzeba duży strumień pary nie wiem co z korozją chociaż w spalinach jest woda) albo jakiś malutki silniczek czterosuwowy 2 cylindrowy z odpowiednio przystosowanymi zaworami (tutaj też woda może zrobić swoje) - oczywiście to są rozważania teoretyczne i potrzebny by był ktoś kto wie jaki skutek ma regularne wypełnianie parą cylindrów na pracę takiego układu
    życzę owocnych rozmyślań :)

  • #6 15 Cze 2006 17:17
    39006
    Usunięty  
  • #7 15 Cze 2006 19:04
    DariuszEE
    Poziom 17  

    Silnik Parowy ma małą sprawność
    Owszem istnieje wiele LEGEND o silnikach DUŻEJ sprawności Ale ....

    Natomiast Są inne Prostsze i sprawdzone metody

    Sam nad tym myślę i już ROZPOCZOŁEM BUDOWĘ

    ELEKTROWNIA na bazie silnika spalinowego zasilanego GAZEM DRZEWNYM
    Czyli tzw. HOLSGAS
    Inaczej mówiąc Sucha destylacja drewna.
    Niemcy w czasie II Wojny światowej powszechnie stosowali te rozwiązanie , o czym wiele osób już zapomniało
    W czasie II Wojny napędzano tak ciężarówki , samochody osobowe , na ROWREACH skończywszy.

    W czasie wojny było wiele ciekawych rozwiązań
    Sam widziałem TERMO-OGNIWO do zasilania Lampowego odbiornika radiowego
    Zakładane na LAMPĘ NAFTOWĄ !!!.

    Po za tym przy dzisiejszym poziomie techniki proces dostarczania „PALIWA” czyli DREWNA można całkowicie zautomatyzować.

    Myślę tu o rozdrabnianiu , transporcie i td.

    Niestety takie rozwiązania trzeba trzymać w TAJEMNICY bo jak się dowiedzą nasi DECYDENCI to nam AKCYZĘ przywalą na DREWNO :(

  • #9 16 Cze 2006 10:04
    micha1981
    Poziom 13  

    Wszystko jest do wykonania.
    musiałbyś mnieć tylko:
    -kilkaset 1000 zł.
    -Osobny budynek na kotłownie i generator.
    -Pozwolenia za budowę.
    - najlepiej całe osiedle do ogrzania (to może byś na tym interesie jakoś wyszedł)

    Ja nie spotkałem się jak do tej pory z kociołkiem parowym o tak małej mocy. Do wytwożenia pary o parametrach odpowiednich dla pracy z turbiną trzeba cholernie dużo armatury, automatyki itp.

    Pozdrawiam

  • #10 16 Cze 2006 15:29
    h0nza
    Poziom 14  

    Panie Rycho T czy mógłby pan wyszczególnić konkretne błędy ze szkoły podstawowej które popełniłem ?? (najlepiej z poprawnymi odpowiedziami bo pewnie ich się nie domyślę tylko przy wypunktowaniu)
    A jeżeli chodzi o moc to siłownia parowa nie musi mieć megawatów - Widziałem na discovery program złomowisko składali tam pojazdy parowe - podrzucili im silniki parowe podobno z samochodów napędzanych parą (lata 20-40 nie wiem dokładnie) do tego dorobili własnoręcznie kocioł i potrafili jechać tym z prędkością ponad 5km/h z 4 osobową załogą - więc kilka koni mechanicznych to musiało mieć.
    gdyby znaleźć taki silniczek to bylibyśmy w domciu (zrobić tylko skraplacz i pompę żeby woda pracowała w obiegu zamkniętym

  • #11 16 Cze 2006 19:12
    micha1981
    Poziom 13  

    proponuję przeczytać w słowniku co właściwie znaczy słowo "elektrownia":)

  • #12 16 Cze 2006 19:56
    h0nza
    Poziom 14  

    "Elektrownia- zakład energetyczny wytwarzający energię elektryczną przez przetwarzanie innych rodzajów energii."

    "Elektrownia wiatrowa to zespół urządzeń produkujących energię elektryczną, wykorzystujące do tego turbiny wiatrowe."

    czyli elektrownia wiatrowa przetwarza energię wiatru na energię elektryczną.

    Panie micha1981 proszę przedstawić taki sam post na temat tej definicji na tym forum:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/budowa-malej...wni-wiatrowej-domowym-sposobem-ytt277125.html

    i ciągle poprosiłbym o logiczne wytłumaczenie gdzie popełniłem błąd (prosze to wytłumaczyć jak dziecku najlepiej z wzorami i linkami do stron gdzie mogę o tym poczytać) bo to że coś się kłuci z światopoglądem niektórych osób nie znaczy że mają one to wszystko krytykować.

    kilka linków:
    malutki silniczek:
    http://technicalvideorental.com/index.php?main_page=product_info&products_id=22
    samochód na parę i nie tylko:
    http://www.moah.org/exhibits/archives/steam.html


    Cytaty zostały zaczerpnięte z www.wikipedia.pl

  • #13 17 Cze 2006 07:21
    39006
    Usunięty  
  • #14 17 Cze 2006 12:58
    h0nza
    Poziom 14  

    A więc jeden z pierwszych parowozów ROCKET miał ciśnienie robocze 3,5 atm - tyle to ja mam w kranie jak sobie zimną wodę odkręcę ma się to nijak do ciśnień rzędu MPa stosowanych w elektrowniach zawodowych
    Ważąc 4,25t był w stanie osiągnąć 40km/h

    zgodzę się że zwykły piecyk nie nadaje się do takiej pracy to jest chyba oczywiste bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie kilkakrotnie przekraczał zaleceń producenta na temat eksploatacji kotła (he he ciśnienie szczególnie) - przecież to samobójstwo

    luki napisał "przy okazji można by było ogrzać dom" więc ciepełko się nie zmarnuje - nie rozumiem twojego podejścia ekonomicznego - skoro i tak te wiele% ciepła odzyskamy ogrzewając pomieszczenia do tego uzyskamy jeszcze te 5% energi elektrycznej która jest 5 albo więcej razy droższa od miału (oczywiście zakładamy że temperatura i ilość spalin będzie podobna do tych uciekających z konwencjonalnego kotła)
    będziemy na plusie


    silnik benzynowy z całym osprzętem (taki z lat 90) ma sprawność w porywach 15%
    dizel z całym osprzętem(też taki z lat 90) ma sprawność w porywach 20%
    silnik parowy z osprzętem tłokowy w obiegu zamkniętym ponad 25%
    silnik parowy z osprzętem tłokowy w obiegu otwartym niecałe 5%
    (te dane zaczerpnołem z http://en.wikipedia.org )
    standardowa elektrownia w polsce z turbiną parową ponad 33%

    nie da się ukryć że silniki na paliwa płynne są samochodowe (te ze statków pewnie mają większe sprawności)

    Rycho T napisał "Nie ma mowy o tym by " przy okazji " ogrzewania domu wytwarzać energię elektryczną" - czy to się kłuci z pańskim światopoglądem ? skoro są silniki parowe wielkości dłoni ?

    Więc panie Rycho T czekam na dalsze zarzuty albo przeprosiny ale przedtem proponuję zajrzeć na google żeby się upewnić że bzdur pan tu o sprawności nie pisze

  • #15 18 Cze 2006 04:53
    leszek N
    Poziom 13  

    moje 3 grosze
    ten temat jest przerabiany od 10 lat w wielu krajach
    Europy A nazywa sie to cogeneration ale jest stosowane raczej
    do pradnic i odzyskiem produktu ubocznego ciepla
    wiec pomysl nie jest blendny moze po biznes planie i podatkach
    bedzie nieoplacalny ale na pewno nie bledny moze jest
    gornikiem i ma wegiel za darmo?

  • #16 19 Cze 2006 21:10
    39006
    Usunięty  
  • #17 20 Cze 2006 12:03
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    h0nza napisał:
    Panie micha1981 proszę przedstawić taki sam post na temat tej definicji na tym forum:https://www.elektroda.pl/rtvforum/budowa-malej-elektrowni-wiatrowej-domowym-sposobem-ytt277125.html
    nie radzę - możemy pogryźć :D.
    Problemem jest opłacalność takiego wynalazka. Jeśli zrobimy to na "niskim ciśnieniu" to otrzymana moc może nie wystarczyć do zasilenia jednej żarówki - a koszty spore, bo nie sądzę aby stary przerobiony silnik wytrzymał długo "na parze". Jeśli chcielibyśmy ciśnienie podnieść to moc oczywiście wzrośnie, ale koszty "maszynerii" jeszcze bardziej. Obecnie większość elektrowni to "parówki" - węglowe, gazowe, atomowe, słoneczne itd. Ale tam ciśnienia (temperatury) są spore.
    Był juz temat o zasilaniu kogeneracyjnym - wziąść silnik spalinowy, zasilić gazem ziemnym, chłodzenie i ciepło z wydechu wpuścić w kaloryfer, a energię mechaniczną zamienić na prąd. To dałoby się nawet w prosty sposób zrobić. Pomysł z holzgazem też niezły, ale dla mnie budowa trochę bardziej skomplikowana (przy założeniu że otrzymamy max bezpieczeństwa).
    Do takich pomysłów trzeba podejść tak: albo traktujemy to jako zabawkę (i jest fajnie kiedy chodzi), albo budujemy coś większego i wtedy trzeba przeliczyć koszta i zyski - na moje oko "parówka" się nie zwróci.

  • #18 20 Cze 2006 17:47
    h0nza
    Poziom 14  

    Witam
    Panie Rychu T
    ten piecyk to przejęzyczenie - piece nie posiadają wężownic w których może się wytwarzać para i też nie wiem dlaczego pan założył odrazu że ja to chciałbym do 20 letniego kotła podłączyć - po przeróbkach owszem.

    Rysuneczek z linku bardzo ciekawy - szczególnie spodobało mi się to że wg objaśnień i tego rysunku na wylocie mamy parę o temperaturze 700 stopni - a ponieważ to jest kociołek współprądowy to spaliny mają jeszcze więcej :) - bardzo fachowo to narysowane ale nawet ja bez wiedzy ze szkoły podstawowej wiem że wodę się podgrzewa w przeciwprądzie

    wspomniał pan że wspominam o przerobionym silniku spalinowym - bo ja w tym linku który pan podał właśnie coś takiego widzę

    http://www.stanleymotorcarriage.com/GeneralTechnical/GeneralTechnical.htm
    tutaj mamy link z opisem że do otrzymania od 10-30KM potrzeba 600 psi około 42 atm co jest o 1/3 mniej niż na tej stronie
    ciśnienie duże i trzeba odpowiednio przerobić kociołek do tego. Lub zwiększyć średnicę tłoka 2 razy i 4 razy zmniejszyć ciśnienie - nam przecież nie chodzi o dynamikę całego urządzenia tylko na pracę ze stałymi obrotami
    (wtedy będzie 10atm trzebaby zwiększyć średnicę tłoka około 3,3 raza żeby ciśnienie było około 3,5 atm - oczywiście dla tej samej siły wywieranej przez parę na tłok zwiekszy się masa i bezwładność układu)
    pozatym to ma być efekt uboczny a nie wyżyłowana na maksa maszynka do czerpania prądu - po co komu w domu 7kW energi elektrycznej non stop ? (oczywiście przy tym silniku)

    cytat:"Były nawet robione takie silniki do samochodów i samolotów" - normalnie nowość na skalę światową pierwsze słyszę !! :) :) :)

    cytat:"Przeczytałeś o silnikach parowych w internecie, niestety trochę mylisz pojęcia" - jakie pojęcia ?? znowu obrzucanie błotem bez konkretów pan musi być politykiem - do pana wiadomości wiem co to jest silnik parowy tłokowy i turbinowy a także co to jest obwód otwarty i zamknięty

    co do silników parowych wielkości dłoni - proponuję uważnie przeczytać post jeżeli zrobi to pan ze zrozumieniem zauważy pan że to jest odpowiedź odnośnie pana micha1981 - który uważa(ł ?) że parowe to musi być wielkości lokomotywy

    a tutaj przedstawiona dosyć szczegółowo budowa takiego silniczka od samochodu jakby ktoś chciał spróbować:
    http://www.stanleymotorcarriage.com/SteamEngine/SteamEngineGeneral.htm

  • #19 21 Cze 2006 00:03
    senior
    Poziom 13  

    Witam.
    Produkcja energi elektrycznej przy wykorzystaniu kotła c.o. na gaz jest opisana poniżej.

    http://www.whispergen.com/main/stirlingcycle/

    Opisane rozwiązanie nie jest proste , ale temat ten jest chyba przyszłościowy(ceny paliw) .
    Pozdrawiam.
    Senior.

  • #20 21 Cze 2006 09:05
    micha1981
    Poziom 13  

    zostałem skrytykowany a nie do końca wiem za co :cry:

    "Czy ktos rozwazal wybudowanie takiej elektrowni przy pomocy pieca mialowego i odpowiedniej turbimy parowej? przy okazji mozna by było ogrzac dom. "

    powtórze się "turbiny parowej"

    pracuję w firmie która zajmuje się budwą kotłowni i jakoś dalej sobie nie mogę wyobtazić aby turbinę można było zasilać z "pieca miałowego" - o pomstę do nieba woła

    no ale może się mylę

    Pozdrawiam[/tex]

  • #21 21 Cze 2006 19:44
    39006
    Usunięty  
  • #22 22 Cze 2006 18:20
    h0nza
    Poziom 14  

    Hmm panie Rycho T - gdyby pan przeczytał linki które podałem to wiedziłaby pan wcześniej że jest coś takiego jak samochody na parę (samoloty też tam są ale z silnikami na węgiel więc nieloty) dlatego taki zgryźliwy post

    odnośnie silników parowych tłokowych jak i również turbinowych w celu uzyskania dużej sprawności trzeba utrzymywać duże ciśnienia i temperatury - autorowi postu zapewne chodziło o uzyskanie jak największej energi elektrycznej - jednak jeżeli ogrzewamy pomieszczenia i jest możliwośc uzyskania odrobiny energii elektrycznej dlaczego tego nie zrobić ?

  • #23 22 Cze 2006 19:11
    39006
    Usunięty  
  • #24 22 Cze 2006 20:12
    micha1981
    Poziom 13  

    Przepraszam wszystkich, ale wydaje mi się, że dążymy w niewłaściwym kierunku.
    Moim zdaniem zdecydowanie elektrownie parowe nie nadają się do wytwarzania prądu dla potrzeb pojedyńczego gospodarstwa domowego.
    Same w sobie mają niską sprawność rzadko przekraczającą 40%.
    http://www.gigawat.net.pl/article/articleview/719/1/63/
    Same w sobie nie bardzo są opłacalne (tak słyszałem od pewnego dr PWr)
    ich opłacalność ma miejsce tylko podczas procesów technologicznych podczas których emaitowane są duże ilości ciepła.

    Pomysł przerobienia kotła miałowego na parowy także nie jest zbyt trafny ponieważ kotły wodne i parowe mają zupełnie inną konstrukcje.

    W związku z tym wykluczyłbym pomysł użycia pary do produkcji energii elektrycznej dla domku.

    Może wie ktoś jakie paramerty pary powinny mieć silniki parowe o małych mocach (kilka kW)

    Pozdrawiam

  • #25 22 Cze 2006 20:47
    senior
    Poziom 13  

    Temat wykorzystania kotła c.o. do dodatkowej produkcji energii elektrycznej jest również przedstawiony pod adresem:

    http://zb.eco.pl/zb/200/technologia.pdf

    Wydaje się że warto przyjżeć się silnikom Stirlinga i może spróbować pójść tą drogą?

    Pozdrawiam
    Senior.

  • #26 23 Cze 2006 10:08
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Mam nadzieje ze zakończyliśmy przerzucanie się pustymi linkami i pyskówki :D. Oczywiście epoka pary była piękna, ale się skończyła. Obecnie widać jednak powrót (za pomocą nowych technologii) do starych rozwiązań :D.
    Nie sądzę aby dało się zbudować elektrownie parową w domu (w rozsądnych kosztach). Chociażby sprawy bezpieczeństwa: osobiście boję się ciśnień większych niż 10 atmosfer. Oczywiście można by to omijać poprzez zwiększenie średnicy tłoka ale: skąd wziąć tłok o wielkości wiadra? Dodatkowo fizyki nie przeskoczymy: teoretyczna sprawność silnika cieplnego wynika z różnicy temperatur i to właśnie stąd biorą się wysokie temperatury-ciśnienia (w tym przypadku jednoznaczne) pary.
    Autor (mam nadzieję ze nie porzucił tego tematu) miał chiba na myśli małą turbinkę. I ktoś pisał o "turbo" samochodowym. Pomysł o tyle dobry że mielibyśmy wysokie obroty, co w przypadku "domowych" prądnic jest bardzo dużym plusem. Ale jaką moc można wyciągnąć z takiego "turbo"? I co zrobić z "wylatającą" parą? W sumie prosta rzecz: skraplacz (wymiennik ciepła) i pompa (co stworzyłoby nam "układ zamknięty"), ale na moje oko układ zaczyna się ładnie rozrastać czyli jak wyżej: koszty.
    I nawet nie doszedłem do budowy odpowiedniego kotła, zdolnego naszą parę wytworzyć :D. Oczywiście nie napisałem jeszcze o „kilku” :D innych "szczegółach", np sprawa osadzania kamienia w takim kotle - dodatkowe koszty na zakup Calgonu :D.
    Inna sprawa to potraktowanie tego jako zabawki, wtedy nie widzę problemu np: http://oldenginehouse.users.btopenworld.com/oeh.htm - pod warunkiem że nas na to stać.
    Ale prądu taniej niż „z gniazdka” nie wyprodukujemy.

    Silnik Stirlinga (to już trochę OT ale sprawa wydaje mnie się trochę z tematem związana)
    Kiedy pierwszy raz go widziałem (zabawka postawiona na dłoni i kręcąca śmigiełkiem) jak zabawkę temat potraktowałem. Ale temat błahy nie jest. Jako przykład: używany jako napęd w łodziach podwodnych (Szwecja) i w domach jako źródło energii opalane biomasą. Jak zwykle muszę wrócić do tej sprawności związanej z temperaturą. Jeśli ogrzewamy go ręką to moce są znikome. A co by było gdyby go „podgrzać” do 650 stopni? Na stronie http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/cieplo.html (polecam wszystkim fanom ekoenergi – ale nie mylić tego z „darmową”) jest: http://www.geocities.com/Viebachstirling/. A 450W to moc w przypadku jednego domku już spora. Cichy, prosty w budowie, czyli niezawodny i wystarczy jedną stronę włożyć do pieca a drugą do lodówki :D (ten z linka zasilany jest propanem). I kłopot z parą ominięty. Tylko ceny nie znalazłem.

    Dodano po 25 [minuty]:

    Senior, mogłeś rzucić linkiem do "twojego" tematu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=420314&highlight=silnik+stirlinga&sid=94889c95bd69e00c6a62bc8816b9b09d

    Tam jest link z ceną - Preis: 5000,- € :D

  • #27 25 Cze 2006 08:56
    h0nza
    Poziom 14  

    Ne da się ukryć że dyskusja jest jałowa z takim podejściem że nic nigdy się nie uda

    Panie Rycho T niech pan zacytuje cały fragment łącznie z tymi trzema uśmiechami i poczyta w encyklopedii o słowie "ironia, ironiczny"(a zrobiłem to właśnie dlatego że w linkach które podałem był opis takich urządzeń ale pan te rozważania potraktował tak jakby pan je dopiero w tym napisanym poście wymyślił)

    Panie Micha1981 energia elektryczna ma być energią uboczną a nie jedyną pobieraną (też chciałbym wiedzieć jakie są wymagane parametry pary dla takiego 1-2kW silniczka)

    Panie Senior ta droga jest też dobra (nawet bardzo) jednak mam wrażenie że łatwiej jest zbudować siłownię parową w obiegu zamkniętym i ją serwisować (oczywiście budowa w garażu a nie kupno całej nowej) niż silnik stirlinga, i szczelność - wodę zawsze można dolać destylowanej uszczelnić i znowu włączyć

    Panie forestx ale czy koszty zbudowania silnika stirlinga nie będą większe ? w obiegu zamkniętym jeżeli ktoś wleje kranówę (powinna być woda destylowana) to kamień sie tylko na początku osadzi - na czajniku kamień sę osadza bo ciągle woda jest nowa z kamieniem - i znowu sprawa sprawności mając już te 650 (które chciał pan dać silnkowi stirlinga) stopni moża neż w silniczku parowym niezłą sprawność uzyskać a odnoście bezpieczeństwa silniki stirlinga na propan czy wodór po wycieku czynnika też nie są zbyt bezpieczne

    apropo ciekawego linku od pana Seniora, firma "ENATEC CHP" produkuje "domowe urządzenie do ogrzewania o mocy 26 KW i zarazem generator napędzany silnikiem Stirlinga o mocy 1 KW"
    sprawność takiego cuda to 3,8% skoro to produkują to musi się to opłacać ,co o tym powiedzą fanatycy gigantycznych sprawności ?

  • #28 28 Cze 2006 19:43
    micha1981
    Poziom 13  

    Witam

    Z tego co udało mi się dowiedzię silniki parowe o macach kilku kW występują jedynie w pracowniach szkolnych laboratoriach). Urządzenie do wytważania prądu turbinka lub silnik parowy okazuje się urządzeniem bardzo niebezpiecznym bo temperatura pary to ok. 250 stC a ciśnienie zaledwie 1 MPa (jednym słowem: bomba)

    Pozdrawiam

  • #29 29 Cze 2006 08:18
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Tak, wiem, ze silnik Stirlinga jest drogi (podałem cenę :D), ale popatrz chociażby na wielkość tego silniczka. A zrobienie obiegu zamkniętego do klasycznej "parówki" to hmmm. Nie wiem czy by się w moim garażu zmieściło :D. A to co pisałem o Calgonie to dopero wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o problemy które trzeba by rozwiązać.
    H0nza - nie możesz w ten sposób liczyć sprawności, bo ten silnik działa niejako "przy okazji" zasilania domu w ciepło - taka jest zasada kogeneracji. Tak dla przykładu (z sufitu wzięte). Alternator w moim samochodzie "produkuje" 30A czyli 450W, zasilany jest silnikiem 45kW. Ale to wcale nie oznacza że ma sprawność 1%.

    Pozdrawiam

  • #30 29 Cze 2006 21:24
    h0nza
    Poziom 14  

    Witam
    Panie forestx ja tą sprawność podałem tylko z jednego powodu - ponieważ wiele osób z tego postu nie zauważa że produkcja energii ma być efektem ubocznym a nie głównym(co widać w moich postach).Zaznaczam że wszystko co starałem się przedstawić miało na celu pozyskanie ciepła a przy okazji prądu (chociaż autor chciał na odwrót).

    a do tej bomby odniosę sie tak - wystarczy pomieszczenie dobrze zamknięte - a wchodząc do niego można zawsze parę 'upuścić'

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME