Głosniki PB CK6
Wzmak Blaupunkt GTA 2
Radio Pioneer DEH 2400 R
Problem jest tego typu. mianowicie smigam już na tym sprzecie ponad 2 miesiące, jak dotąd wszystko grało sympatycznie. Cały zestaw dobrze ustawiony. Dzisiaj Panowie szlag mnie trafił. Zorientowałem sie że jakos dziwnie mi to wszystko chodzi - dżwiek niczym z kasprzaka. CK 6 graja mizernie strasznie cichutko, jak podkrece głosu to wydobywa sie tylko trzask i nastaje grobowa cisza. Obejrzałem wzmak w celu usuniecia usterki myslałem że cos się rozregulowało. Podkreciłem deczko "LEVEL" no i znów problem ten sam. Wzmak staje dęba i sie wyłącza po czym znów zapala sie zielona lampka i jeden wielki trzask i tak w koło Macieju. Ustawienia w radiu równiez nic nie daja. Zastanawiajace jest to że jak dam balans na lewy głosnik to harczy niczym Lokomotywa z wagonami, ciekawostka jest to ze jak zbalansuję na prawo to gra znów lewy głosnik a prawy jest martwy. A żeby było smieszniej do tego zaczyna grac przód pomimo że mam ustawione tylko na jedną strone w tym przypadku tył. do tego jak manewruje balansem to w pewnym momencie jest ostre przejscie z jednych głosników na drugie w tym przypadku z tylnych ostro na przód i z trzaskami. Myslałem że to cos z remote skoro wzmak sie wyłacza. niestety nic z tego wsio ok. Posprawdzalem kostki wejscia i wszystko jest ok. Skoro grało 2 miesiace bardzo dobrze to niby dlaczego miałoby teraz sie schrzanic.
Byc może ze miał ktos juz podobny problem bo ja jestem laikiem i niebawem chyba wszystkie włosy z dyńki powyrywam. prosze o pomoc
Wzmak Blaupunkt GTA 2
Radio Pioneer DEH 2400 R
Problem jest tego typu. mianowicie smigam już na tym sprzecie ponad 2 miesiące, jak dotąd wszystko grało sympatycznie. Cały zestaw dobrze ustawiony. Dzisiaj Panowie szlag mnie trafił. Zorientowałem sie że jakos dziwnie mi to wszystko chodzi - dżwiek niczym z kasprzaka. CK 6 graja mizernie strasznie cichutko, jak podkrece głosu to wydobywa sie tylko trzask i nastaje grobowa cisza. Obejrzałem wzmak w celu usuniecia usterki myslałem że cos się rozregulowało. Podkreciłem deczko "LEVEL" no i znów problem ten sam. Wzmak staje dęba i sie wyłącza po czym znów zapala sie zielona lampka i jeden wielki trzask i tak w koło Macieju. Ustawienia w radiu równiez nic nie daja. Zastanawiajace jest to że jak dam balans na lewy głosnik to harczy niczym Lokomotywa z wagonami, ciekawostka jest to ze jak zbalansuję na prawo to gra znów lewy głosnik a prawy jest martwy. A żeby było smieszniej do tego zaczyna grac przód pomimo że mam ustawione tylko na jedną strone w tym przypadku tył. do tego jak manewruje balansem to w pewnym momencie jest ostre przejscie z jednych głosników na drugie w tym przypadku z tylnych ostro na przód i z trzaskami. Myslałem że to cos z remote skoro wzmak sie wyłacza. niestety nic z tego wsio ok. Posprawdzalem kostki wejscia i wszystko jest ok. Skoro grało 2 miesiace bardzo dobrze to niby dlaczego miałoby teraz sie schrzanic.
Byc może ze miał ktos juz podobny problem bo ja jestem laikiem i niebawem chyba wszystkie włosy z dyńki powyrywam. prosze o pomoc