Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie kable głośnikowe pod tynk?

sancho 17 Cze 2006 12:48 7096 10
  • #1 17 Cze 2006 12:48
    sancho
    Poziom 10  

    Chcę schować okablowanie głośników pod tynkiem i zastanawiam się jakich kabli użyć. Na początku pomyślałem o zwykłych kablach głośnikowych prowadzonych w rurach (peszlach), ale zastanawiam się czy nie można by położyć kabli typu drut. Takie kable nie muszą być w rurach, przez co łatwiej się je kładzie, na końcach można zrobić jakieś gniazda i podłączać kolumny do tych gniazd normalnymi kablami głośnikowymi. Nie jestem pewien tylko jak taka instalacja z "drutu" wpłynie na jakość dźwięku, czy można w ogóle coś takiego stosować do głośników?

    Muszę okablować dwie sale:
    1. Sala "imprezowa": 4 kolumny 200 W i sub 500 W, długość kabla max. 15 m
    2. Sala restauracyjna: system radiowęzłowy 100 V, 2 strefy po 4 kolumny 16 W, długość kabla max. 15 m

    Jakie kable wybrać do poszczególnych sal? Jeśli "drut" nie nadaje się to, co najłatwiej/najlepiej pod tynk położyć? Jakie przekroje?

    0 10
  • #2 17 Cze 2006 13:12
    LukaszTG
    Poziom 17  

    Ja osobisci kladlem pod tynkiem zwykle kable(linki) z miedzi beztlenowej peszel byl troche za tawrdy uzylem zwyklych samochodowych przewodow do paliwa :)

    0
  • #3 17 Cze 2006 15:39
    micho a
    Poziom 35  

    jasne że może być zwykł drut bodajrze według polskiego standardu YDY 2xileśtam i nic to nie wpłynie na dzwięk a w tym przypadku dużo wygogniej to kłaSĆ niż kabel .......

    ważny jest odpowiedni przekrój bo 15 m to kawał kabla żeby nie było strat mocy

    0
  • #4 17 Cze 2006 16:00
    William Bonawentura
    Poziom 31  

    sancho napisał:
    1. Sala "imprezowa": 4 kolumny 200 W i sub 500 W, długość kabla max. 15 m
    2. Sala restauracyjna: system radiowęzłowy 100 V, 2 strefy po 4 kolumny 16 W, długość kabla max. 15 m


    ad1. Jeśli to obciążenie 8 om to wystarczy 2,5mm2
    ad2. Wystarczy nawet 0,5mm2 choć jako drut w izolacji może być trudny do kupienia. Ale np. płaski 2x0,75mm2 "do lampki" też jest niedrogi. Możesz też dac skrętkę komputerową i każdy z głośników na oddzielnej parze. Pozwoli to w razie potrzeby wyłączyć każdy z nich. Nie raz mnie wkurzało w najpie, że gdy np. przyszło sie w 10 osób umówic jakąś sprawę przy piwku, obsługa nie mogła wyłączyć jednej kolumny żeby przy naszym stoliku dało się rozmawiać w większym gronie.[/url]

    0
  • #5 19 Cze 2006 23:28
    sancho
    Poziom 10  

    Podsumowując to, na "drucie" nie będzie gorsza jakość dźwięku niż na normalnych kablach głośnikowych, czy tak?

    0
  • #6 20 Cze 2006 08:21
    md
    Poziom 39  

    Podejrzewam, że nie. Muzyka, to nie prąd 50Hz rozgrzewający grzałkę czajnika, czy wprawiający w ruch silnik pralki. Im wyższa częstotliwość, tym prąd płynie bliżej powierzchni przewodu, stąd zastosowanie licy w obwodach w. cz. Oczywiście, muzyka nie "dobija" tak wysoko, ale z całą pewnością, lepsze parametry dla przewodzenia sygnału tak złożonego jak muzyka będzie miała linka. Rura karbowana nie jest ani za twarda, ani za miękka - jest w sam raz do wykorzystania jej w instalacjach wszelkiego typu i nie radzę układać przewodów na gips, jak DYT - może się okazać, że trzeba zmienić lub dołożyć przewód i wtedy co? - dewastacja ścian? Jeżeli nie karbowana (peszla), to PCV - typowa rura instalacyjna z dodatkowymi łączówkami elastcznymi umożliwiającymi zmianę kąta przebiegu instalacji.
    Dla zwolenników przewodów DYT w torze audio - nie zastanawia Was fakt, że audiofile płacą nawet po kilkaset zł. za metr przewodu głośnikowego (linki)? Przecież mogliby wstawić DYT 16mm² ;)

    0
  • #7 20 Cze 2006 09:58
    KrzysztofK
    Poziom 21  

    E co wy mówicie. Muzyka na drucie? Nie jestem specjalistą ale z tego co kiedyś słyszałem do przesyłania muzyki należy stosować linkę. Ma to związek z faktem, że elektrony nie płyną całym przekrojem drutu lecz na jego powierzchni. Stosując drut gubi się wysokie częstotliwości i dźwięk traci na jakości. A poza tym mój przedmówca zadał zasadnicze pytanie: Dlaczego Audiofile tyle inwestują w przewody a nie kupują zwykłych w sklepie elektrycznym? Ażeby jakość przesyłanych sygnałów była jak najlepsza. Więc moje zdanie jest takie, musi być to linka.

    0
  • #8 20 Cze 2006 10:18
    kafar
    Poziom 14  

    Jezeli chodzi o 100V to bezwglednie drut, ja uzywam yntksy 2x0,8 i sprawdza sie rewelacyjnie i bardzo latwo sie uklada, klade w ekranie poniewaz mielem przypadki nanoszenia sie na linie telefonicznie.
    Co do Audiofilow, to fakt ze chce wydac zdecydowanie wiecej niz potrzeba to jest ich problem, nie komentuje tego, zwykle przewody elektryczne sa rowniez produkowane w formie linki oznaczenie z tego co pamietam OMY i jest to najlatwiej polozyc, zwykle przewody glosnikowe wlozone bezposrednio pod tynk nie wytrzymaja tego, izolacja sie rozpadnie, a klasc w peszla czy rure PCV?jezeli ci sie chce to prosze bardzo, ale roznicy szczegolnie w lokalu nie uslyszysz

    0
  • #9 20 Cze 2006 10:26
    Kry_H
    Poziom 20  

    Ludzie przecież to ma iść kabelek do głośników na imprezy. Nikt nie będzie się wsłuchiwał i zastanawiał się czy przenosi ultradźwięki czy już jednak nie... :D
    Cokolwiek by tam nie było (o ile nie będzie za cienkie) się nada do przenoszenia audio.

    No chyba że będą to imprezy dla audiofili... Wtedy to co innego :D:D:D

    Pozdrawiam.

    0
  • Pomocny post
    #10 20 Cze 2006 17:19
    William Bonawentura
    Poziom 31  

    KrzysztofK napisał:
    E co wy mówicie. Muzyka na drucie? Nie jestem specjalistą ale z tego co kiedyś słyszałem do przesyłania muzyki należy stosować linkę. Ma to związek z faktem, że elektrony nie płyną całym przekrojem drutu lecz na jego powierzchni. Stosując drut gubi się wysokie częstotliwości i dźwięk traci na jakości.


    Dla 20kHz głębokosc efektu naskórkowego w miedzi wynosi 0,8mm (dla 1kHz - 2mm). Zatem drut do d=1,6mm (2mm2) będzie się zachowywał tak samo jak linka w pełnym pasmie akustycznym. Nie ma zatem absolutnie żadnego powodu do tego, by dla połączenia do 2,5mm2 nie móc stosować drutu.

    KrzysztofK napisał:
    A poza tym mój przedmówca zadał zasadnicze pytanie: Dlaczego Audiofile tyle inwestują w przewody a nie kupują zwykłych w sklepie elektrycznym? Ażeby jakość przesyłanych sygnałów była jak najlepsza. Więc moje zdanie jest takie, musi być to linka.


    Równie dobrze mógłbyś zapytać, dlaczego spora grupa ludzi nie kupi innego dresu niż pewnej firmy na "A". Każda religia ma swoje rytuały i wierzenia. Również ta w kierunkowość kabli, złote kable zasilające i miedź beztlenową. Prawdziwy akustyk powie ci, że energetyczny kabel 2x2,5mm2 ze sklepu elektrycznego, w podwójnej izolacji jest lepszy od audiofilskiego, silikonowego 2,5 mm2 bo:
    1) ma grubą izolację i przeżyje ndepnięcie glanami, przyciśnięcięcie drzwiami i utopienie w błocie
    2) ma mniejszą rezystancję
    3) nie wygląda tak atrakcyjnie jak silikonowy więc mniej kusi żeby go ukraść.
    4) jest tańszy

    0
  Szukaj w 5mln produktów