Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

problem z formatowaniem dysku

18 Cze 2006 13:37 3221 15
  • Poziom 14  
    Witam!
    problem polega na tym że nie mogę sformatować dysku(Seagate 20GB)
    Zaczęło się to tak.System zaczął się rozwalać,cokolwiek chciałem zrobić wyskakiwały informacje że moło miejsca na dysku ,chociaż powinno być go dużo więcej . próby defragmentacji kończyły się niepowodzeniem(system nie może zdefragmentować bo są błędy czy coś w tym rodzaju),postanowiłem więc sformatować go i załadować na nowo system(windows XP),i tu zaczęły pojawiać się problemy.W żaden sposób nie mogłem go sformatować,więc podpiąłem go na drugą tasiemkę do kompa gdzie mam winde98,odpaliłem z DOSa,w dosie przeskanował mi stwierdził że nie ma żadnych problemów ,więc zacząłem formatować i dochodzi tylko do 40% i pojawia się to:
    Próba odtworzenia jednostki alokacji 392 087
    te cyferki co kilka minut się zwiększają o jedną.
    Myszę dodać że pojemność pokazuje 3,87 Gb.
    Może ktoś mi podpowie co mam dalej robić ,może jakimś programem,chciałbym żeby to zrobic w miarę szybko.
    Proszę o fachowa pomoc!
    Pozdrawiam!
  • Poziom 15  
    Jak na mój gust to bad-sectory.
    Na początku zrób tak:
    uruchom program HDTune i sprawdź nim Twój dysk. Wrzuć tutaj to co uzyskasz (zakładki: "Error Scan" i "Health").
    Jeśli się okaże że Twój dysk cierpi tylko w powodu bad-sectorów to polecam przeleciec go programem HDD-Regenerator. Program ten potrafi usunąc część bad-sectorów z dysku (w jakichś 60% przypadków robi to z powodzeniem).
  • Poziom 14  
    Dzięki za pomoc.
    Będę informował o postępach.
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Program ten potrafi usunąc część bad-sectorów z dysku

    Nalezy dodac,ze poradzi sobie z badami logicznymi.
    Proponuje przeskanowac dysk programem diagnostycznym ze strony producenta.
  • Poziom 18  
    Także myśle że jest to wina Bad - sektorów , wydaje mi sie ze skoro masz już tylko 3 GB wolnego miejsca to wątpi , żeby udało sie ten dysk odratować ale próboj ;)
  • Poziom 2  
    Z DOS-a nie można sformatwać 20GB (chyba że masz kilka mniejszych partycji). MOŻNA USZKODZIĆ zapis scieżki zerowej - zwiększać się będzie liczba BAD sektorów! Próbuj programem producenta dysku. Jeżeli program producenta nie wykryje błędów w dysku, dalej fdisk-iem od początku.

    tronic1
    Pozostaje przy swoim spod DOS-a nie można sformatować voluminów 20GB!!!! NIE MYLCIE DOS-a z trybem tekstowym WINDWSÓW 9x i wyżej!

    Racje na cyruss formatowanie spod Windows-a potrwa długo 3-4 dni! /praktyka/, a i dysk będzie miał kłopoty z zapisem i odczytem /długi czas reakcji/, aż w końcu padnie - odmówi zapisu lub odczytu.
    Spróbuj naprawić dysk programem producenta dysku. Program taki nie tylko diagnozuje, ale i naprawia WIELE dolegliwości. Jeżeli program taki wykaże brak błędów, to fdisk-iem podziel na mniejsze partycje i spróbuj formatować /używaj fdisk-a i format-u bez ładowania zbędnych sterowników. Jeżeli będą problemy możesz spróbować formatu niskiego poziomu /LLF/, nic już nie tracisz.
    Dostałem dysk WD Caviar 11600 /1,6GB pojemności/, który pół roku temu miał 250 MB BAD sektorów, po LLF ma pełną pojemność bez BAD-ów i pracuje pół roku bez zająknięcia. Ale jak to mówi cyruss jest to mały dysk.
    POWODZENIA.

    Moderowany przez jankolo:

    Ten post kolegi zostaje wyróżniony OSTRZEŻENIEM za wypisywanie wierutnych bzdur na Forum

  • Spec od komputerów
    "Z DOS-a nie można sformatwać 20GB" a skąd masz te rewelacje ?
  • Poziom 30  
    Opisujesz objawy typowe dla bad-sektorów, czyli fizycznego uszkodzenia dysku. Dysk się da sformatować, ale trwa to koszmarnie długo - bo próbuje kilkakrotnie formatować uszkodzone sektory, zanim zaznaczy je jako uszkodzone. Z opisu wynika że na dysku już istotnych danych nie masz - więc wg mnie gra jest nie warta świeczki. Badów będzie coraz więcej i więcej... A nowy dysk 40GB to koszt poniżej 200 zł (nowego 20GB już nie kupisz).
    Można ewentualnie stworzyć partycję o takiej wielkości by bady wypadły poza nią (o ile są pod koniec dysku, a nie w jego środku czy początku) - wtedy formatuje się ona bez opisanych objawów i można jeszcze korzystać z niego do jakichś mniej ważnych zadań. Ale nie zawsze to się uda - w dużych dyskach są przeploty i inne takie historie, partycje nie obejmują kolejnych sektorów tylko wymieszane z różnych miejsc dysku - stracisz ze dwa dni bez żadnego efektu. Mnie się to udawało tylko z dyskami poniżej 1GB.

    Format i fdisk spod win98 czasami piszą głupoty o pojemności obrabianego dysku większego niż jakieś 10GB, choć je formatują i partycjonują prawidłowo. I nie obsługuje NTFS (tylko FAT32) - typowego dla XP.

    Jeśli taki dysk obejrzysz scandiskiem, prawdopodobnie zobaczysz że bady są na kilku sąsiadujących ścieżkach. Tak właśnie wyglądają efekty poruszenia (wstrząśnięcia) pracującego dysku. Czasem wystarczy przesunąć pracujący komputer, by nałapać badów...
  • Poziom 14  
    Witam!
    Dzięki koledzy za pomoc i zainteresowanie tematem.
    Próbowałem już różnych programów i nic to nie dało,chyba za bardzo uszkodzony.
    Szkoda czasu,wymieniam go na nowy!
    Zamykam temat i jeszcze raz serdeczne dzięki!
  • Poziom 15  
    proponuje prościutki programik "Ranish" można bez większego trudu znaleźć go w sieci :)
    I dokładnie wyczyśćić master boot record dysku
    i sprawdzić dysk tym programikiem
    W razie kłopotów dać znać = pomogę w obsłudze programiku :)
    Pozdrawiam
  • Poziom 13  
    Szkoda że kończysz temat bo dysk w cale nie musi być uszkodzony fizycznie. Ja na ten przykład miałem w tamtym tygodniu taki przypadek iż moja 20 zaczęła zachowywać się bardzo dziwnie ( jakieś zgrzyty i trzaski ) myślałem już iz dysk można używać już tylko jako przycisku do papieru. Nie dało się go sformatować a i fdisk nie mógł sobie z nim poradzić. Kolega dał mi program do dysków SEGATE zero file drive. Trwało to jakieś 3,5 h ale pomogło dysk jest jak nowy. nie ma żadnych zgrzytów i trzasków a i fdisk jak i formatowanie później poszło bez problemów. Nie ma żadnych bad sektorów. A skąd wziął sie problem - mój syn ściągnął sobie z netu jakąś małą gierkę i zainstalował, zassał pewnie jakiegoś wirusa który wpisał sie do but sektora dysku i gdyby nie ten programik to HDD poszło by już na śmieci. Poszperaj w necie znajdziesz pewnie programy do naprawy dysków (może być również LOW LEWEL FORMAT) też juz nim uratowałem kilka HDD. Pozdrawiam i powodzenia.
  • Poziom 20  
    Ostatnio spadł mi dysk segeate z parapetu :) no i miał troszkę badów, teraz działa, zrób tak ściągnij program SeaTools http://www.tacktech.com/display.cfm?ttid=287 przeczytaj dokładnie jak postępować, odepnij inne dyski !!! jeśli ci nie pomoże to wywal dysk, bo mój działał bez problemu
  • Poziom 43  
    ss24 napisał:
    Z DOS-a nie można sformatwać 20GB (chyba że masz kilka mniejszych partycji). MOŻNA USZKODZIĆ zapis scieżki zerowej - zwiększać się będzie liczba BAD sektorów!...


    Piłeś coś czy naprawdę nie masz pojęcia?
  • Poziom 11  
    Ja proponuje part'a włączyć. Jest to programik dosowy za pomocą którego można poprzesówać partycje w taki sposób aby pominąć bad sectory. Sam tak często robie jeżeli mam do czynienia z dyskiem z bad sectorami. NAprawde polecam. W razie problemów podeśle instrukcje :D
  • Poziom 14  
    Witam raz jeszcze!
    Chciałbym przeprosić kolegów że się nie odzywałem kilka dni ,ale nie miałem dojścia do sieci,i chociaż temat zakończyłem dziękuję za zainteresowanie tematem i pomoc.
    Muszę powiedzieć że jednak dysku nie odstawiłem a wręcz przeciwnie ,postanowiłem z nim powalczyć(m.in.dzięki wam) i udało się.
    Nie poszło w Win98,ale poszło przy pomocy instalatora XP,okazało się że dysk podzielony był na partycje,gdzie jedna była w FAT32,inna w NTFS i jeden system widział to gdzie było FAT32 , inny zaś NTFS,po przeformatowaniu na jeden system plików (w moim przypadku) na NTFS,wszystkich partycji udało się w końcu zainstalować system.
    Dzękuję raz jeszcze za szczere chęci i pomoc i temat uważam już naprawdę za zamknięty.
    Pozdrowionko!