mam wzmacniacz sinuslive 3002 2x150 W RMS napędza on subwoofer (głośnik dwucewkowy Spirit ( Hi-End Sinuslive)) 300 W RMS. Po godzinie grania na 3/4 poweru, wzmacniacz jest tak cholernie gorący że dotknąć się go nie da. Drugi wzmacniacz 4x100 W RMS jest po prostu ciepły a ten od skrzyni jest masakrycznie gorący.
Nie wiem co robić.. Czy dać dodakowe chłodzenie w postaci coolera?
Martwi mnie to gdyż chcę zabudować wszystko a wtedy będzie jeszcze gorzej. Nie jest to w końcu byle jaki wzmacniacz dałem za niego 900 zł...
Może ma wpływ to iż puściłem go na mostku równolegle na 2 cewki bo jak miałem Stereo to mnie koleś (zajmujący sie CA )przestrzegł że sie głośnik wyspypie ( chodził tak przez 1.5 roku i nic mu sie nie stało Smile ) Dla bezpieczeństwa dałem w mostku równolegle na 2 cewki...
Wzmacniacz ma normalny przepływ powietrza gdyż nie jest zabudowany i w tej chwili jest zamocowany na boku skrzyni basowej
Ktoś ma jakies rady??
Nie wiem co robić.. Czy dać dodakowe chłodzenie w postaci coolera?
Martwi mnie to gdyż chcę zabudować wszystko a wtedy będzie jeszcze gorzej. Nie jest to w końcu byle jaki wzmacniacz dałem za niego 900 zł...
Może ma wpływ to iż puściłem go na mostku równolegle na 2 cewki bo jak miałem Stereo to mnie koleś (zajmujący sie CA )przestrzegł że sie głośnik wyspypie ( chodził tak przez 1.5 roku i nic mu sie nie stało Smile ) Dla bezpieczeństwa dałem w mostku równolegle na 2 cewki...
Wzmacniacz ma normalny przepływ powietrza gdyż nie jest zabudowany i w tej chwili jest zamocowany na boku skrzyni basowej
Ktoś ma jakies rady??