Panowie! (no właśnie, na forum nie ma kobiet?)
Przesłuchałem, porównałem, rozebrałem(te firmowe)
Wrażenia:
Nie potrafiłem rozróżnić swojej samoróbki od sonusolivy.
Różnica jest słyszalna(stare interkonekty vs nowe), nie zgadywałem który kabel gra, po prostu wiedziałem.
Różnica w zakresach nikich tonów była niewielka(może wcale) za to śrenie i wysokie to inna bajka. Bardziej "wyrazistrze" szczegułowe, przeszkadzajki w kawałkach Mails`a Davis`a rewelacja.
Wnioski-podejżenia:
1. może do robienia pomiarów, sceptycy używają mało dokładnego sprzętu, a ucho jest dużo bardziej precyzyjnym nażędziem.
2. przy lepszym sprzęcie, może faktycznie goście są w stanie określić bardzo dokładnie różnice pomiędzy poszczególnymi kabelkami
UWAGA
Nie twierdzę, że czym droższy kabel tym musi "grać" lepiej. Ale jedno jest pewne, w przyszłości staraniej będe dobierał materiały do połączenia klocków.
p.s
samoróbkę sprzedałem, tak mocno i sugestywnie opowiadałem znajomemu o moich doświadczeniach, że się skusił.
80zł do przodu
