Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Gwarancja a reinstalacja windowsa

25 Jun 2006 21:05 2202 15
  • Level 17  
    Jesli w sklepie zainstalowali oryginalnego wina to mozna go sobie samemu reinstalnac czy grozi to konsekwencjami ze strony gwarancji?
  • R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    marioccp wrote:
    zainstalowali oryginalnego wina

    Co to znaczy? Jeżeli kolega ma oryginalną płytę i naklejkę z numerem licencyjnym, to oczywiście kolega ma prawo.
  • Level 16  
    W zasadzie nie grozi to żadnymi konsekwencjami. I tak pewnie nie masz gwarancji na oprogramowanie, więc nic im do tego. Na wszelki wypadek możesz jednak przeczytać kartę gwarancyjną - bo to, co jest tam napisane może być kompletnie różne - to zależy od producenta, a on może różne dziwne rzeczy tam wpisywać.

  • Level 43  
    1. gwarancja jest tylko na sprzet
    2. system oraz dodatkowe oprogramowanie nie są objete gwarancją
    3. instalacje i reinstalacje systemu oraz oprogramowania uzytkonwnik wykonuje sam i na własną odpowiedzialność - wszelkie dzialnia serwisu mające na celu naprawe systemu bądź oprogramowania nie podlegają gwarancji i są usługami płatnymi
  • Level 17  
    Plyty nie mam ale wiem ze w sklepie instalowali windowsa, ktory siadl i teraz chce go przeinstalowac a ze nie moj komp to sie wole spytac jak jest. Do karty gw. dostepu nie mam bo koles 500km mieszka ode mnie.
    Wcale bym sie nie zdziwil jakby zastrzegli w gwarancji ze zmiana oprogramowania oryginalnego moze prowadzic do uszkodzenia sprzetu i w konsekwencji w razie ewentulnej awarii do nie uznania gwarancji. Wiem paranoja ale czesto spotykana w innych dziedzinach.
  • Level 33  
    A sklep wogole dolaczyl do zestawu plyte z windowsem i licencje??
  • Level 17  
    Nie ma plyty.
  • Level 39  
    marioccp wrote:

    Wcale bym sie nie zdziwil jakby zastrzegli w gwarancji ze zmiana oprogramowania oryginalnego moze prowadzic do uszkodzenia sprzetu i w konsekwencji w razie ewentulnej awarii do nie uznania gwarancji. Wiem paranoja ale czesto spotykana w innych dziedzinach.

    Dlaczego się dziwisz? W swojej praktyce spotkałem więcej specjalistów od komputerów niż samych komputerów. Zapytaj kogokolwiek z kolegów, każdy Ci odpowie, że zna się na komputerach, znają się nawet tacy, którzy sami nie mają komputera, ale np. widzieli w szkole ;) . To samo masz tutaj na forum, wielu mamy takich, którzy wszelkie problemy rozwiązują poleceniem format C:, a potem reinstalacja Windows. Ja zawsze pytam swoich klientów, których małolaty we własnym zakresie dokonują rewolucji w systemie: dlaczego pan/pani pozwala dzieciom grzebać w komputerze, a nie pozwala naprawiać pralki, lodówki, kuchenki mikrofalowej? Przecież stopień komplikacji urządzeń AGD jest dużo mniejszy niż komputerów. Pytam również: czy oddając dziecku kluczyki do samochodu wyraża pan/pani zgodę na grzebanie w silniku i regulację zaworów, wtrysku, mechanizmu rozrządu, czy tylko pozwala się przejechać? Zdaje pan/pani sobie sprawę z tego, że to może uszkodzić samochód?
    Nauczmy się normalności - sprzęt serwisują ludzie, którzy mają o tym pojęcie. To samo z komputerem. Po co reinstalować Windows? Umiesz, znasz się na tym, potrafisz ustawić właściwie wszystkie parametry pracy systemu, wgrać właściwe sterowniki itp? Jeżeli tak, Twoja sprawa.
  • Level 24  
    md wrote:
    marioccp wrote:

    Wcale bym sie nie zdziwil jakby zastrzegli w gwarancji ze zmiana oprogramowania oryginalnego moze prowadzic do uszkodzenia sprzetu i w konsekwencji w razie ewentulnej awarii do nie uznania gwarancji. Wiem paranoja ale czesto spotykana w innych dziedzinach.

    Dlaczego się dziwisz? W swojej praktyce spotkałem więcej specjalistów od komputerów niż samych komputerów. Zapytaj kogokolwiek z kolegów, każdy Ci odpowie, że zna się na komputerach, znają się nawet tacy, którzy sami nie mają komputera, ale np. widzieli w szkole ;) . To samo masz tutaj na forum, wielu mamy takich, którzy wszelkie problemy rozwiązują poleceniem format C:, a potem reinstalacja Windows. Ja zawsze pytam swoich klientów, których małolaty we własnym zakresie dokonują rewolucji w systemie: dlaczego pan/pani pozwala dzieciom grzebać w komputerze, a nie pozwala naprawiać pralki, lodówki, kuchenki mikrofalowej? Przecież stopień komplikacji urządzeń AGD jest dużo mniejszy niż komputerów. Pytam również: czy oddając dziecku kluczyki do samochodu wyraża pan/pani zgodę na grzebanie w silniku i regulację zaworów, wtrysku, mechanizmu rozrządu, czy tylko pozwala się przejechać? Zdaje pan/pani sobie sprawę z tego, że to może uszkodzić samochód?
    Nauczmy się normalności - sprzęt serwisują ludzie, którzy mają o tym pojęcie. To samo z komputerem. Po co reinstalować Windows? Umiesz, znasz się na tym, potrafisz ustawić właściwie wszystkie parametry pracy systemu, wgrać właściwe sterowniki itp? Jeżeli tak, Twoja sprawa.


    Lepiej tego ujac, nikt nie zdola ;)
    Nobla temu Panu! ;)
  • Level 15  
    Fakt że to poza tematem ale, ja jestem po szkole średniej o profilu mat/fiz/inf. Sądzę że ze znajomości systemów microsoftu mógłbym podjąć batalię z niejednym specem. Nauczyłem się wszystkiego sam. Praktycznie. Posiadam komputer od ponad 14 lat i cały czas "siedzę w temacie". Nie służy mi tylko do grania.
    Czy dlatego że nie mam papierka serwisanta jestem gorszy? Nie wydaje mnie się. Zbudowałem kilkanaście komputerów od podstaw, w oprogramowaniu grzebię również sporo. Wiem też że wiele jest osób takich jak ja.
    Pozdrawiam.
  • Level 39  
    Przychodzą do mnie matki z takimi jak Ty, zaraz po szkole, ufnymi w swój talent, wiedzę i wykształcenie i proszą mnie, abym zatrudnił młodego geniusza. Pierwsze pytanie, jakie stawiam, to jak miałyby wyglądać sprawy finansowe - w odpowiedzi słyszę: nie chcemy dużo 1500 2000 na początek. Wtedy rzucam problem młodemu geniuszowi, ten robi wielkie oczy i ani me, ani be, więc ja proponuję. Dobra, zgadzam się, da mi pani 1500 miesięcznie za naukę syna i możemy rozmawiać o konkretach ;)
    Młody człowieku, im mniej wiedzy im mniej doświadczenia, tym wszystko wydaje się być prostsze. Dobry serwisant ma szósty zmysł, odpowiedni zasób wiedzy i bagaż doświadczeń. Po szkole średniej jesteś najwyżej bardziej świadomym użytkownikiem komputera, ale ciągle amatorem. Ja często powtarzam chwalipiętom, którzy przechwalają się ile to komputerów złożyli: gdyby małpie pokazać dwa razy, jak zmontować komputer, to za trzecim razem zrobiłaby to bez problemu. Między zmontowaniem sprzętu, wgraniem Windows, a stabilna pracą systemu jest przepaść.
  • Level 27  
    no tak a to wszystko sie bierze stad ze nikt nie czyta instrukcji obslugi (ze zrozumieniem) no coz uwazam ze naprawa, pralki , lodowki, mikrofali jest o niebo skomplikowansza niz zlozenie kompa z zakupionych klockow, wszystkie elementy kompa jakie mozna dostac w sklepach posiadaja wyczerpujace instrukcje i uwazam ze przecietnie inteligentny osobnik jest w stanie sobie z tym poradzic, tak samo z instalacja windowsa, sterownikow, itp. Przeciesz zawsze jesli ma sie watlipowosci internet jest w zasiegu kliku -:)
    Nasam przod zdrowy rozsadek przedewszystkim, przy skladaniu, konfigurowaniu i uzywaniu komputera.I kapka podstawowej elementarnej wiedzy na poziomie podstawowki. Podsumowujac nie trzeba byc wybitnym fachowcem aby moc samemu zlozyc i skonfigurowac kompa,.
  • R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Zwracam kolegom uwagę, że temat wątku nie ma żadnego związku z dyskusją o serwisie, umiejętnościach, itd. Proszę wypowiadać się w zgodności z tematem wątku.
  • Level 42  
    KaziuWichura - akurat tez wydaje mi się, ze nie trafileś z tymi pralkami, telewizorami, mikrofalówkami. Komputer jest IMO mniej skomplikowany, bo podstawowa architektura mechaniczna jest jedna. To takie troche większe klocki,które pasują do siebie.
  • Level 24  
    md wrote:
    Przychodzą do mnie matki z takimi jak Ty, zaraz po szkole, ufnymi w swój talent, wiedzę i wykształcenie i proszą mnie, abym zatrudnił młodego geniusza. Pierwsze pytanie, jakie stawiam, to jak miałyby wyglądać sprawy finansowe - w odpowiedzi słyszę: nie chcemy dużo 1500 2000 na początek. Wtedy rzucam problem młodemu geniuszowi, ten robi wielkie oczy i ani me, ani be, więc ja proponuję. Dobra, zgadzam się, da mi pani 1500 miesięcznie za naukę syna i możemy rozmawiać o konkretach ;)
    Młody człowieku, im mniej wiedzy im mniej doświadczenia, tym wszystko wydaje się być prostsze. Dobry serwisant ma szósty zmysł, odpowiedni zasób wiedzy i bagaż doświadczeń. Po szkole średniej jesteś najwyżej bardziej świadomym użytkownikiem komputera, ale ciągle amatorem. Ja często powtarzam chwalipiętom, którzy przechwalają się ile to komputerów złożyli: gdyby małpie pokazać dwa razy, jak zmontować komputer, to za trzecim razem zrobiłaby to bez problemu. Między zmontowaniem sprzętu, wgraniem Windows, a stabilna pracą systemu jest przepaść.


    Widze, ze bardzo dobrze znasz problemy w tej dziedzinie ;) Mam dokladnie takie same zdania na ten temat. Ja wlasnie pracuje (dorywkowo), za niewielkie pieniadze(1500 - wow, jestem w szoku) - po to wlasnie aby nabyc doswiadczenia, wlasciwie ucze sie w pracy. Masz calkowita racje, co to jest zmontowac komputer, jak wszystko ma odpowiednie gniazda, ktorych nie specjalnie mozna pomylic? Przykrecic pare srubek, albo zainstalowac system i sterowniki(mowimy o windzie), gdzie jestes prowadzony za raczke? O to chodzi wlasnie - jak klijent przynosi ledwo dzialajacy komputer, i mowi, ze to czy to nie dziala(bo klijent zawsze ma racje;) ), to aby wiedziec jak sobie z tym poradzic. A jeszcze jak ma bardzo wazne dane(firma, ksiegowosc), to zeby gorzej nie spier... Racja, ze papierek to nie wszystko(widzialem takich po zaocznej infie, ze nie mogli sterow od drukarki zainstalowac), doswiadczenie odgrywa znaczaca role, obycie sie z problemem, ale do tego tez trzeba byc powolanym, trzeba to miec we krwi ;)

    pzdr.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Platon wrote:
    KaziuWichura - akurat tez wydaje mi się, ze nie trafileś z tymi pralkami, telewizorami, mikrofalówkami. Komputer jest , moim zdaniem, mniej skomplikowany, bo podstawowa architektura mechaniczna jest jedna. To takie troche większe klocki,które pasują do siebie.


    Ja tylko cytowalem, ale zgadzam sie z koleda md.

    Ok, juz koniec na ten temat. Bo nie o to w tym poscie chodzi.
  • R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Ponieważ moja prośba dotycząca prowadzenia dyskusji NA TEMAT nie poskutkowała, to temat zamykam.