Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie BUZ11 wyjściem C/A

halat 26 Cze 2006 12:35 8185 18
  • #1 26 Cze 2006 12:35
    halat
    Poziom 10  

    Witam,

    i o pomoc proszę. Problemem jest termostat oparty na ogniwie Peltiera sterowany z wyjścia C/A 0-10V. Obecnie bramkę BUZ11, którego zasilam z akumulatora 12V, steruję potencjometrem uzyskując na wyjściu prąd ok. 2A i to wystarcza aby Peltier spełnił swoją rolę przy chłodzeniu.
    Co zrobić aby:
    1) sterować go (BUZ11) teraz ze standardowego wyjścia C/A 0-10V
    2) jak zrobić aby w zakresie 5-10V na C/A prąd na BUZ11 był w zakresie 0-2A przy napięciu +V a w zakresie 5-0V na C/A był w zakresie 0-2A przy napięciu -V ; czyli inaczej jeżeli napięcie na C/A jest powyżej 5V to chłodzi a jak poniżej to grzeje;

    W rozwiązaniu chodzi przede wszystkim o prostotę, bo ja nie jestem z branży.
    Jeżeli miałbym 1) i 2) to w prosty sposób sobie zrealizuję programowo regulator PID temperatury termostatu, włącznie z liniowym narostem tejże.
    Mam kilka akumulatorów 12V, kilka BUZ11 i sklep z częściami nieopodal.

    Z góry dzięki
    Adam.

    0 18
  • #2 26 Cze 2006 19:35
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Żeby zmieniać kierunek prądu, to przydałby się jakiś układ mostkowy - można to zrobić na czterech
    tranzystorach mocy, ale tylko dwa mogą być BUZ11, pozostałe musiałyby być z kanałem P, albo PNP.

    Można też kupić wzmacniacz audio stereo (lub dwa mono) i połączyć w układ mostkowy - pewnie coś
    w stylu TDA2004 wystarczy. W takiej wersji łatwo zrobisz sterowanie, tylko pytanie, jakie maksymalne
    napięcie uzyskasz na Peltierze przy zasilaniu 12V - jakie największe jest potrzebne?

    0
  • #3 26 Cze 2006 20:59
    halat
    Poziom 10  

    Witam ponownie,

    W pierwszym porywie wziąłem ze sklepu zestaw J-268 zasilacza +/-1,25..30V/1A z myślą, że zasilę go akumulatorami i jakoś tam się podłączę do wyjścia C/A. Ale pomysł okazał się za trudny. Podaję schemat tego układu, może jednak coś w tym jest.
    Sterowanie BUZ11 wyjściem C/A

    W pierwszej wersji prototypu wykorzystałem wskazówkę z datasheet BUZ11 i wydaje się, że do bramki zamiast potencjometru mógłbym podłączyć C/A bezpośrednio. Chyba nic nie powinno się dziać. Właśnie ogłądam mecz i to składam. Załączam rysunek a na nim zaznaczyłem obszar w którym pracuje BUZ11. Napięcia niestety nie zmierzyłem, mierzyłem tylko prąd, ale to co uzyskałem - patrz rysunek T(t) w załączniku - jest w porządku. Chodzi teraz o stabilizację temperatury na poziomie 10stC a potem odbieranie ciepła reakcji w miarę jak ona biegnie. Wtedy z zależności i(t) i u(t) powinienem wyłuskać ciepło reakcji.

    Aha, mój C/A jest jednak 0-5V

    Na razie
    Adam.

    0
  • #4 26 Cze 2006 21:33
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Mając jednego BUZ11 możesz sterować prądem tylko w jedną stronę, a robienie z elementów mostka
    to będzie trochę skomplikowane - może jednak TDA2004? Przy zasilaniu 12V powinien dać około 10V na
    wyjściu (to znaczy regulacja od -10V do +10V - 2V z napięcia zasilania traci się na spadek napięcia na tranzystorach),
    może to wystarczy? A jak mało, to dwie sztuki TDA2006, zasilane z 24V, i masz na wyjściu od -18V do +18V. :)

    0
  • #5 26 Cze 2006 23:31
    halat
    Poziom 10  

    Przeczytałem dane o TDA. Do tej pory wydawało mi się, że tego typu wzmacniacze reagują tylko na zmiany napięcia na wejściu i na wzmacniacze audio nawet nie spojrzałem. Czyli trzeba by zadaptować np. taki układ?
    Sterowanie BUZ11 wyjściem C/A
    Z tego rysunku wynika, że prąd powinien wystarczyć.
    Sterowanie BUZ11 wyjściem C/A
    Mój Peltier ma ok. 70W Imax=8A R=1,5Ohm czyli ja idę na ok. 1/4 góra 1/3 mocy. Gdyby trzeba więcej mocy to chyba można, idąc tym tropem dobierać układy o większej mocy. Na radio w samochodzie mam napis 4x45W, zapewne na jakimś scalaku.

    Czyli zamiast głośnika włączyć Peltiera i naprzód?

    Pozdrowienia
    Adam

    0
  • #6 27 Cze 2006 12:52
    _jta_
    Specjalista elektronik

    1.5 oma to trochę mało - układy TDA200x wyciągają do około 3A, więc to zaledwie 4.5V na Peltierze,
    a przy zasilaniu 13.5V (bo tyle potrafi dać akumulator) 27W mocy traconej w układzie scalonym.
    Wypadałoby chyba użyć TDA2004 z dużym radiatorem (lub nawet 2 sztuki TDA2003 - wtedy moc
    się rozkłada na dwa, i łatwiej schłodzić), i zasilanie 12V (lub mniej); i układ mostka nieco inny.

    Może dodać opornik 0.5 do 1 om szeregowo z tym Peltierem, jeśli zasilasz to z akumulatora -
    chodzi o to, by przy duzych prądach zmniejszyć spadek napięcia na tranzystorach wyjściowych;
    pewnie lepiej byłoby obniżyć napięcie zasilania do około 10V (jakbyś robił zasilanie z sieci).

    Aha, nie mam schematu wewnętrznego TDA2003 i TDA2004 - kwestia napięcia polaryzacji wejść;
    TDA2006 ma dobry układ, TDA2003, TDA2004 , TDA2007 mają wewnętrzną polaryzację, która może
    spowodować jakieś problemy, jeśli próbuje się wzmacniać sygnał stały; za to TDA2006 ma mniejszy
    prąd wyjściowy (ograniczenie do 3A przy 16Hz), i chyba większy niż TDA2003 i TD2004 spadek napięcia.

    0
  • #7 27 Cze 2006 14:42
    halat
    Poziom 10  

    Witam ponownie,

    W sklepie jest TDA7560 do wzięcia, 4x45W do radia samochodowego właśnie. Może czegoś takiego użyć? Jego kanały może można połączyć w razie czego. W środku są FET w mostku i chodzi na 2 Ohm obciążenia. Czy nie ma obawy, że gdy podłączę 1 Ohm lub mniej to układ zabezpieczenia potraktuje to jako zwarcie, np. w TDA2004?

    27W to się zgadza, ok. 1/3 mocy Peltiera. Jednak BUZ11 żyje nadal chociaż bez wentylatora, radiatora nie dało się utrzymać w palcach. Poza tym. w czasie pracy termostatu należy się spodziewać mniejszych mocy a 27W traktować jako max.

    0
  • #8 27 Cze 2006 15:06
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Oj, ten po pierwsze ma wewnętrzną polaryzację wejść, co jest utrudnieniem;
    poza tym już ma chyba wyjścia mostkowe - można co najwyżej próbować łączyć
    je równolegle, ale nie ma nad tym wystarczającej kontroli, mogą być komplikacje.
    Jakie w ogóle wzmacniacze audio są dostępne w sklepie, który masz w pobliżu?

    Jeszcze alternatywą jest wzmacniacz operacyjny mocy, lub z dopalaczem na
    tranzystorach, raczej bipolarnych, ale potrzebne duże wzmocnienie - Darlingtony.

    0
  • #9 27 Cze 2006 16:04
    halat
    Poziom 10  

    Witam jeszcze raz,

    Sorry, nie doczytałem do końca ostatniego listu. TDA2006 są do wzięcia a 3A wystarczy napewno. Ograniczenia elektroniczne to tylko połowa zagadnienia, druga połowa ograniczeń wynika z badanego procesu chemicznego i nawet gdybym chciał mocniej chłodzić/grzać to nie ma to uzasadnienia.

    Szeregowy opornik nie stanowi problemu. Mam drut oporowy Kanthal 5 Ohm/mb pod ręką.

    W sklepie jest jeszcze TDA7386 ale to też mostek tylko na zwykłych tranzystorach. Od kolegi mogę dostać LM12 ma dwie sztuki na zbyciu.
    Z tranzystorów są BDX53/54C po 8A i MJ15003/04 po 20A. To tak na szybki ogląd.

    0
  • #10 27 Cze 2006 20:28
    _jta_
    Specjalista elektronik

    LM12 potrzebują zasilania minimum 15V, szkoda akumulatorów; TDA7386 kosztuje bajońskie sumy,
    a będą z nim dodatkowe kłopoty - chyba jednak TDA2006 są bezkonkurencyjne, jeśli wystarczą.

    Pewnym problemem (z TDA2006) może być to, że one mają prąd 3A dla sygnału zmiennego,
    dla prądu stałego wewnętrzny ogranicznik może zadziałać przy mniejszym prądzie - ale liczę
    na to, że te 2A, których potrzebujesz, da się uzyskać, jak nie to może 2 TDA2006 równolegle?

    Mam pomysł, jak zrobić na jednym TDA2006 - ale z pewnym problemem: dajesz między plusem
    a minusem zasilania tyle diód (raczej takich ze 3A - np. 1N5401) połączonych szeregowo w kierunku
    przewodzenia, żeby prąd przy pełnym napięciu nie przekraczał kilkudziesięciu mA, i Peltiera łączysz
    jednym końcem do środka tych diód, a drugim do wyjścia TDA2006 - diody by robiły za kondensator
    wyjściowy. Może się tylko okazać, że nie uzyskasz takiego prądu wyjściowego, jakiego potrzebujesz.
    No i pytanie, co się bardziej opłaci - tych diód pewnie wyjdzie prawie 30... zakosztują więcej, niż TDA.

    0
  • #11 28 Cze 2006 03:01
    halat
    Poziom 10  

    Za TDA7386 chcą tylko 70zet, to jest do przyjęcia na tym etapie. Jednak układ ten jest zupełnie podobny do TDA7560 (30 zet), ma tylko 4 wejścia i jedną masę. Chociaż jest bardzo ponętny, bo ma tylko ze sześć elementów zewnętrznych z czego 5 można zdaje się wyrzucić.
    Czy nie najlepszy jest jednak Twój pomysł z dwoma TDA2006 w mostku i zawiesić na nich po MJ15003 (10 zet)? Czyli jak mówisz dopalić? To rozwiązanie mogłoby już być docelowe. A koszty jak to koszty, muszą być. Takie urządzonko jest do kupienia pod nazwą termocycler i stosują go powszechnie biolodzy - też jest na Peltierach. Kosztuje pół samochodu ale zanim podejdę do kupna chciałbym się upewnić czy ta metoda ma sens. Bo jak nie uchwycę ciepła reakcji której efekt cieplny jest znany - czyli nie skalibruję obecnego prototypu - to zakup pójdzie na półkę.

    Jeżeli pierwsza wersja prototypu wypali, powiedzmy da się skalibrować +/-15% i będzie powtarzalna, to myślę o drugiej wersji z użyciem elementów zestawu do chłodzenia wodnego procesorów. Wtedy naczynie reakcyjne byłoby prostopadłościanem, którego dwie boczne ściany byłyby peltierami 6x6cm o mocy 250W każdy, oddalone od siebie o 2-3cm (obecnie mam walec z peltierem jako dno - ok. 100ml). Mieszanie byłoby pompką też z zestawu. Sumując ten drugi prototyp, potrzebne są minimum dwa komplety dobrej marki, co daje z przyległościami ok. 2 tys. Regulator PID naszego chowu widziałem za 500,- ale bez RS485 - nie wiem ile z nim. Dobrej marki 1000Euro. Ale nawet gdy to wszystko bym kupił to pierwszego dnia muszę wziąć lutownicę do ręki i zawołać mechanika z elektronikiem by to dostosować do swoich potrzeb. Bo regulator ma tylko wyjście 0-20mA a nie +/-20mA, końcówkę mocy trzeba sklecić tak czy tak, komorę reakcyjną przerobić albo dorobić nową itd. Więc mam nadzieję, że drugi prototyp okaże się wystarczający i docelowy. Inaczej bym nie zaczynał.

    Przepraszam za przydługie wynurzenia ale z reguły bez znajomości perspektywy trudno podejmować decyzje a do takiej Was zmuszam. Jeżeli jeszcze coś jest ważne chętnie wyjaśnię.

    Wracając do tematu, nawet jeżeli w drugiej wersji peltiery będą miały 2x250W to i tak stosowana moc będzie się plasować poniżej 50W. Bo celem jest utrzymywanie jednakowej (lub liniowo narastającej) temperatury w całej objętości naczynia, inaczej mówiąc nie można dopuścić do przechłodzenia/przegrzania warstwy przyściennej na peltierach (każde 10 st.C powoduje dwu-trzykrotne przyspieszenie reakcji chemicznej). Z tego punktu widzenia samo TDA2006 wydaje się wystarczające - a nawet konieczne bo umożliwia większą precyzję przy dozowaniu energii do układu, zwłaszcza w sytuacji gdy wymuszamy liniowy przyrost temperatury w czasie reakcji. Wtedy odbieramy lub dostarczamy tylko różnicę pomiędzy linią prostą a tym co się wydziela w reakcji - może to się okazać sposób o wiele dokładniejszy ale wymagający większej precyzji ze strony układu regulacyjnego. Natomiast posiadanie nazwijmy to końcówki mocy, być może umożliwi przeprowadzenie innego eksperymentu z wykorzystaniem pełnej mocy peltierów i jako takie jest pociągające. Np. szybko chłodzimy/ogrzewamy roztwór i śledzimy czy nadążają stosowane czujniki, w tym przypadku są to elektrody do pomiaru pH, potencjału redoks i stężenia dwóch jonów - w sumie 5 szt. Bo wystarczy, że jedna z nich nie nadąża za zmianami składu chemicznego roztworu lub temperatury i całości już nie da się zbilansować albo popełnia się błąd. Czyli byłby to sposób na wyznaczenie zakresu stosowalności układu pomiarowego jako całości rozumianej jako elektryka+pomiarówka+hydraulika+przenoszenie ciepła+kinetyka chemiczna. Z tych pięciu składników trzeba wyeliminować wpływ trzech środkowych, wtedy elektryka jednoznacznie opisze kinetykę chemiczną. Ale to już moje zmartwienie.

    Kończąc, ja byłbym za "dwustopniowym" (dopalanym) zasilaniem.

    Jeżeli są wątpliwości co do TDA5260 czy też TDA7386 to ja je wezmę i się sprawdzi. Jak się nie uda to ja to sobie wykorzystam w innym układzie pomiarowym. Nawiasem, jeżeli czterokanałowy miernik przewodnictwa roztworu podaje w każdym kanale prąd 3-10kHz na elektrody to wspólna masa na wejściu TDA nie powinna przeszkadzać i można by go użyć do wzmocnienia? Zastanawiałem się jak to zrobić a tu widać jakby proste rozwiązanie.

    0
  • #12 28 Cze 2006 13:31
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Istotny jest układ wejściowy wzmacniacza - dla TDA2006 podano schemat w karcie katalogowej, i widać, że ten układ
    w dużym zakresie jest wrażliwy tylko na napięcie różnicowe na wejściu - podobnie jak wzmacniacze operacyjne.
    Spodziewam się, że będzie działał poprawnie przy napięciu wspólnym na wejściach od 0 (ujemnego zasilania)
    do Vz-2V (dodatnie zasilanie minus 2V). Ta cecha jest pożądana do układów wzmacniania prądu stałego.
    Poza tym z wykresów widać, że powinien działać przy napięciu zasilania 12V. A LM12 życzy sobie 15V.
    Gdyby chcieć wybierać inną końcówkę mocy, to przydałoby się sprawdzić, czy ma te właścniwości - układy,
    które mają wbudowaną polaryzację wejścia, raczej nie są dostosowane do pracy z dowolną polaryzacją.

    Co do podawania prądu na elektrody - ostrożnie z doborem wzmacniacza. Nie wiem jakie są wymagania,
    ale pewnie zależność prąd-napięcie jest nieliniowa - i trzeba nastawiać prąd, a nie napięcie, a wzmacniacze
    audio są dostosowane do tego, by dawać na wyjściu napięcie proporcjonalne do sygnełu na wejściu.
    Poza tym, jeśli jest wyjście układu mostkowego, to można wpływać sygnałem wejściowym na napięcie
    różnicowe między końcówkami do podłączenia głośnika, ale nie wiemy, co się dzieje ze średnim.
    Jak to podasz na elektrody w jednym układzie, to wyjdą z tego prądy między różnymi parami elektrod.

    Wzmacniacz z dopalaniem: potrzebne są do tego dwa tranzystory mocy, raczej bipolarne (robienie tego
    na mosfetach przy niskich napięciach wymaga zupełnie innych rozwiązań) o przeciwnych polaryzacjach
    - czyli para komplementarna; jest ryzyko, że będzie miał tendencje do wzbudzania się, ale ponieważ tu mamy
    dość niskie częstotliwości, to myślę, że sobie z tym poradzimy. Jest możliwych kilka konstrukcji, zawsze
    coś się na tym traci - zwykle część napięcia zasilania, to znaczy zakres napięć wyjściowych jest zmniejszony -
    robisz dopalanie do układu, który przy zasilaniu 12V może dać na wyjściu od 2 do 10V, z dopalaniem od 3 do 9,
    i przy zasilaniu 12V na oporności 1.5 oma masz nadal 2A (no, w mostku 4A) - więc przyda się wyższe napięcie.

    Dwa najprostsze układy dopalania: równoległy: do wyjścia wzmacniacza podłączamy bazy tranzystorów,
    emitery łączymy razem, i z nich jest wyjście, i są one połączone z bazami przez opornik; kolektory do
    zasilania (NPN do plusa, PNP do minusa); szeregowy: wyjście łączy się z kolektorami, i to jest wyjście;
    emitery do zasilania (PNP do plusa, NPN do minusa), bazy z emiterami przez oporniki, i poprzez bazy
    jest zasilanie wzmacniacza. Problemy ze stabilnością dotyczą układu szeregowego. Układ równoległy
    wymaga - o ile ma nie dawać zniekształceń - żeby wzmacniacz nie miał w środku sprzężenia zwrotnego.
    Jak masz kilka układów ze wspólnym zasilaniem (np. wzmacniacz stereo), to szeregowy nie da się zrobić.

    LM12 nie akceptuje napięć bliskich ujemnemu lub dodatniemu napięciu zasilania. Powinien dobrze
    się nadawać do układu z dopalaniem (obu wersji), jeśli te 8A, które daje, to jeszcze za mało...

    Wzmacniacz z dopalaniem można zrobić - ale wtedy już muszą być tranzystory Darlingtona, albo bardziej
    złożony układ - i na wzmacniaczu operacyjnym małej mocy, i to jest normalna metoda robienia takich
    układów sterowania, jeśli jest potrzebna duża moc. Stosowanie LM12 czy TDA2006 jest sposobem,
    żeby sobie uprościć układ, jeśli ich moc (i prąd, napięcie) jest wystarczająca.

    0
  • #13 28 Cze 2006 15:36
    danthe
    Poziom 29  

    Witam !!

    A czy nie lepiej zrobić mostek z czterech tranzystorów np 2*irf9540 + 2*irf540 i sterować je sygnałem PWM?? Myślę że przy częstotliwości wyjściowej 100Hz bezwładność cieplna modułu była by wystarczająca by uśrednić temperaturę, a układ to upraszcza.

    Pozdrowienia - DANThE

    0
  • #14 28 Cze 2006 16:57
    lechoo
    Poziom 39  

    Można w mostku użyć wszystkich tranzystorów z kanałem N, co jest bardziej korzystne ze względu na znacznie wyższą rezystancję otwartego mosfeta z kanałem P. Należy tylko pamietać o zapewnieniu dodatkowego napięcia o wartości 10..15V wyższej od głownego napięcia zasilania, potrzebnego do prawidłowego wysterowania górnych tranzystorów mostka.

    0
  • #15 29 Cze 2006 00:03
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Użycie PWM ma taką wadę, że powoduje dodatkowe nagrzewanie modułu Peltiera - jego "pompowanie ciepła"
    jest proporcjonalne do prądu, a nagrzewanie do kwadratu prądu; najmniejszą wartość kwadratu przy określonej
    wartości średniej mamy dla funkcji stałej. Natomiast można by się postarać, żeby ilość ciepła, jaka będzie się
    wydzielać w module Peltiera, była niezależna od sterowania (zakładając, że jego opór jest stały - sterowanie
    określałoby stosunek czasów przepływu prądu w obu kierunkach, przy stałej wartości samego prądu).

    lechoo: można, ale to jest komplikacja układu, a halat raczej nie jest zaawansowanym elektronikiem.

    halat: może byś podał parametry tych modułów Peltiera większej mocy, które planujesz - istotne jest
    tylko jaki prąd, jaki opór, i czy można będzie połączyć je szeregowo, jeśli mają mały opór? Bo ten sam
    prąd mógłby wtedy wystarczyć na dwa moduły, jak wystarczy napięcia, to zaoszczędzisz np. na zasilaniu.

    0
  • #16 29 Cze 2006 14:16
    halat
    Poziom 10  

    Witam wszystkich,

    Przepraszam za zwłokę, przygniotły mnie obowiązki.

    Tu na forum znalazłem artykuł na temat ogniwa Peltiera, w którym powiedziano, że ogniwo to nie toleruje tętnień napięcia. Wyjaśnienie _jta_ tłumaczy to zdanie super. Ja używam na tym etapie akumulatorów, bo często tak robię aby nie wprowadzać zakłóceń do układu. W tym przypadku mam 5 elektrod pomiarowych, które chętnie przyjmą wszystko. A jak układ pójdzie to się potem dołoży normalne zasilanie.

    Jeżeli chodzi o rozwiązania bardziej skomplikowane a lepsze to nie odrzucajmy ich. Ja dążę do prostoty bo muszę jak najszybciej dojść do końca, aby prototyp dał wynik. Moja wiedza kończy się na dzielniku napięcia, ktróry rozumiem (chyba), ale to przecież zrobić mogą inni. Takie urządzenie może się sprawdzić w wielu różnych urządzeniach laboratoryjnych, mam wrażenie.

    Te mocne peltiery, które wziąłem bo były ostatnie dwa, to MTEC1-12730 i mają 1,05R max30A max15,4V. Parametry cieplne są takie Qmax(deltaT=0)=266,7W a deltaTmax(Q=0W)=68 st.C. Te parametry chyba należy rozumieć w ten sposób, że gdy różnica temperatur osiąga 68 st.C to miedzy stronami ustaje przepływ ciepła a gdy wynosi 0 to jest maksymalny. Ale moc elektryczna chyba wynosi ok. 900W?

    Lecę po TDA2006 i lutuję. Co dać na wejściu na offset, czy takie coś jak niżej byłoby odpowiednie? Jeżeli chodzi o wzmacniacze operacyjne zamiast TDA to chętnie spróbuję, co można by wziąć na próbę?

    Na razie

    0
  • #17 29 Cze 2006 14:51
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Zaraz narysuję, jak podłączyć te TDA2006; będzie jeszcze potrzebne napięcie równe środkowemu z tego DAC,
    z którego to sterujesz - czyli, jeśli DAC daje od 0 do 5V, to będziesz potrzebował 2.5V, może z tego DAC można
    wyciągnąć jego napięcie wzorcowe 5V, i dać je na jakiś dzielnik, żeby w ten sposób dostać te 2.5V?

    I co właściwie daje na wyjściu ten DAC - rozumiem, że określone napięcie, ale przy jakich prądach?
    Może być coś takiego, że DAC daje prawidłowe napięcie na wyjściu, kiedy jego obciążeniem jest
    opornik do masy, lub do plusa zasilania (różne ADC mogą mieć różnie) nie mniejszy niż ileś.

    Oporniki: R1a=R1b, R2a=R2b, R3a=R3b; R1a/R2a trzeba dobrać tak, by jak podasz na obe wejścia
    napięcie 2.5V, to na wyjściach była połowa napięcia zasilania (to można sprawdzać bez obciążenia
    i bez opornika R4 - czyli jeszcze na dwóch niezależnych układach), to będzie zależało od napięcia
    zasilania, powiedzmy że będzie 12.5V, wtedy dzielnik z R1a i R2a ma dawać na środku 6.25V
    - TDA2006 powinien dać tyle samo na wyjściu; wychodzi mi, że R1a/R2a=3/5; opornik R4 trzeba
    dobrać tak, by koniec zakresu DAC (czyli 0 lub 5V) dawał maksymalny prąd przez obciążenie,
    można policzyć tak: napięcie między wejściami '+' będzie +-2.5V*( 5/8 ), czyli około 1.56V, moduł
    Peltiera potrzebuje dwa razy więcej, więc 1+R4/(R3a+R3b) = 2, czyli R4=2*R3a.
    Jeśli szeregowo z modułem Peltiera dodasz opornik, to R4 wyjdzie mniejszy.
    Wartości oporników nie powinny być większe, niż parędziesiąt kilo, lepiej trochę mniejsze.

    Pytanie, jak będzie ze stabilnością - jak się te TDA2006 trochę nagrzeją, to napięcie wyjściowe
    może odrobinę popłynąć - liczę na to, że nie będzie to więcej, niż kilkanaście miliwoltów.

    0
  • #19 29 Cze 2006 15:38
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Ale napięcie wyjściowe ma 0-4.096V, a nie 0-5V, więc oporniki trzeba będzie przeliczać jeszcze raz,
    do tego trzeba będzie z tych 5V zrobić dzielnik dający 2.048V i mający określoną oporność wyjściową -
    wygląda na to, że będziesz miał okazję poćwiczyć liczenie dzielników, o których pisałeś, że rozumiesz ;)
    za to obciążalność wyjść do 15mA pozwala ci zastosować w dzielnikach oporniki około kilooma.

    0