Witajcie,
Mam w aucie alarm (chyba starego typu) firmy CEL C-200
i problem z nim taki:
jezeli w poblizu pojawi sie taksowka i (pytalem juz taksiarza)
wlaczy urzadzenie powiadamiajace dyspozytornie o stanie czy jest wolny/zajety nie wiem co jeszcze
to alarm zaczyna wyc jak w przypadku naruszenia strefy chronionej.
Przekopalem forum - i jedyne co znalazlem na ten temat to wypowiedz
sq6ade ale dot. calkiem innego watku.
"Ano ma się tak że wejścia czujek alarmowych nie są zabezpieczane przed w.cz. przez co odbywa się detekcja sygnału na elementach czynnych alarmu i mamy taką reakcję jakbyśmy np otworzyli drzwi "zazbrojonego" w walarm pojazdu.
"
Czy tzn., ze ktos kto montowal ten alarm nie zabezpieczyl przed takimi
mozliwosciami jak w. cz., czy to cos innego i czy mozna cos z tym zrobic?
Powoli mam dosc wstawania w nocy i uciszania auta po wizycie taxi.
Sasiedzi sie chyba juz przyzwyczaili
Mam w aucie alarm (chyba starego typu) firmy CEL C-200
i problem z nim taki:
jezeli w poblizu pojawi sie taksowka i (pytalem juz taksiarza)
wlaczy urzadzenie powiadamiajace dyspozytornie o stanie czy jest wolny/zajety nie wiem co jeszcze
to alarm zaczyna wyc jak w przypadku naruszenia strefy chronionej.
Przekopalem forum - i jedyne co znalazlem na ten temat to wypowiedz
sq6ade ale dot. calkiem innego watku.
"Ano ma się tak że wejścia czujek alarmowych nie są zabezpieczane przed w.cz. przez co odbywa się detekcja sygnału na elementach czynnych alarmu i mamy taką reakcję jakbyśmy np otworzyli drzwi "zazbrojonego" w walarm pojazdu.
"
Czy tzn., ze ktos kto montowal ten alarm nie zabezpieczyl przed takimi
mozliwosciami jak w. cz., czy to cos innego i czy mozna cos z tym zrobic?
Powoli mam dosc wstawania w nocy i uciszania auta po wizycie taxi.
Sasiedzi sie chyba juz przyzwyczaili