Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

spostrzeżenia i pytanie - koncert URSZULI

02 Lip 2006 20:38 4305 34
  • Poziom 12  
    witam
    wczoraj w moim mieście odbył się na rynku koncert urszuli. dla mnie wielka kicha. po mojemu akustyk dał ciała jeżeli się mylę to poprawcie:

    1. nagłośnienie bomba po osiem subbasów na stronkę i po sześć górek podwieszanych na ruszcie. potęga mocy aż gaciami trzęsło i to jedyny plus całości

    2. przester przester i jeszcze raz przester.

    3. Jedyne co było bardzo wporządku to gitara basowa i perka. miodzio dla ucha.

    4. gitarki mało wyraziste na trzech gitarzystów trzeba było się okropnie namęczyć aby dokonać selekcji (i do tego cicho w stosunku do całości)

    5. klawisze - gdyby gościa tam na scenie nie było to nikt by nie zauważył

    6. wokal - masakra. słowa piosenek wykonywanych przez URSZULĘ niezrozumiałe , trzeba się było wysilać aby ją dobrze wogóle słyszeć, chórek kompletnie nie słyszalny (mogłoby go nie być)

    7. bywam na wielu koncertach nawet na paskudnych halach ale wczorajszy do lipa straszna

    Czy to wina sprzętu, niekompetencji akustyka czy też jego subtelna zemsta? (może ma z nią na pieńku)

    Dodam jeszcze że występujacy przed Urszulą Milowicz i zespół supportowy brzmieli poprostu piknie (choć ciut ciszej)

    I na koniec pytanie bo sam już nie wiem czy głuchy jestem i słyszący inaczej. czy koncertach na otwartej przestreznie uzywając sprzętu wielkiej mocy robi się panoramę stereo czy to leci w mono. ja stereo nie słyszałem chyba że się starzeję i już nie dosłyszę.
  • Poziom 27  
    o dziwo u mnie tez grała na EUROMOST z dzwiekiem niebyło problemu tylko z publiką .
    a dzwiekowcy to kupa amatorow co wszych ustawiaja na mid i gra to jak z puchy .
    boja sie zeby nic sie nie wzbudziło jak laska podejdzie na przody albo minie odsłuchy słowem ida na łatwizne.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 27  
    sam widziałem pulpit u siebie jak był poustawiany bo wsztko było blisko wiec takie jest moje zdanie ale zawsze musi sie znalesc jakis popin..........c co sie przy...............


    Moderowany przez tomaszo:

    Arogancji ciag dalszy, to drugie ostrzezenie z tej serii i ostatnie, kolejny przejaw chamstwa zakonczy blokada pisania lub ban.

  • Poziom 28  
    Cytat:
    a dzwiekowcy to kupa amatorow co wszych ustawiaja na mid i gra to jak z puchy .
    boja sie zeby nic sie nie wzbudziło jak laska podejdzie na przody albo minie odsłuchy słowem ida na łatwizne.


    Ciekawa teoria.

    za "popin.......c co sie przy........." - raporcik, man!
  • Poziom 26  
    Może ten akustyk był z pobliskiego miasta S? Nie ma najlepszej opinii wśród tutejszych grajków.
  • Poziom 14  
    Jak to było ? że "kupa amatorów boi się jak laska podejdzie za monitory , czy też przody" (przed) ??? Uhu, widzę, że mr fred jest z tych, co myślą,że wszystko już wiedzą.....lepiej..... No i tak jak kolega Poppin napisał, ileż to mr fred "sztuk" zaje....wykręcił ?
  • Poziom 12  
    tak przypuszczałem że ciała dał akustyk. nie wiem skąd on był i z jakiego . z wyglądu to był chudy jak szczapa, wiek 35 - 40 lat w okularkach mała brudka i strasznie wysoki.

    ciekawe dlaczego akustycy tak potrafią spierdzielić fajną imprezkę. nie wiem jak to jest w praktyce bo na tak wielkim sprzęcie nie miałem okazki grać (choć raz udało mi się przed de mono he he he ale było to na hali). czy wokalista słyszy tylko i wyłącznie w odsłuchach co się dzieje a cała moc idzie w przody w teren? przecież gdyby urszula czuła co się dzieje na przodzie przed publiką to wywaliłaby go na zbity pysk przerywając koncert. kiedyś dawno grały u nas Żuki. gwiazda nie aż takiego formatu jak urszula (przynajmniej dla mnie) a w czasie koncertu chcieli go przerwać bo dwa razy mocno w paczkach zapierdziało powiedzieli że nie pozwolą aby coś przeszkadzało w odbiorze publiczności. nie wiem ale jestem strasznie zdegustowany...:cry:
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    możliwe że było tak jak mówisz poppin. były dwie konsole i dwóch akustyków jeden z boku przy scenie (odsłuch) i jeden z dwadzieścia metrów przed sceną (przody). możliwe że na scenie było git. ten od przodów powinien iść po skierowanie do laryngologa...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Ja w swoim sąsiedztwie mam też firmę "nagłośnieniową" - sprzętu mają sporo, umiejętności za grosz.. na monitorach siedzi tam koleś który miał za dawnych czasów problem pojąć po co jest gain w mikserze... nagłaśniają co roku dni miasta, rok temu wokalista De Mono dwa razy przerywał występ żeby sobie samemu odsłuch poustawiać, na koniec przeprosił za nagłośnienie - w tym roku Tadeusz Nalepa tak samo, przeprosił za nagłośnienie. Są imprezy na których zespół ma prawo jakiegoś tam decydowania o nagłośnieniu, a są imprezy gdzie decyduje o wszystkim zupełnie kto inny. Najgorsze jest to że bardzo często takie firmy mają riderowy sprzęt, najlepszych marek, nierzadko zaczynają bawić się w LA (w tym roku ta banda nieuków podwiesiła system Coda Audio) - a nagłośnić zbytnio nie potrafią. A są ludzie którzy znają się na rzeczy, mają nieco gorszy equipment - i już wypadają z gry.

    matrix zmienia mi g a i n na wzmocnienie - to a'propos drugiego zdania
  • Poziom 43  
    Może po prostu facetom przed koncertem Urszuli wysiadł wzmacniacz i nie mieli zapasowego musieli przycisnąć troche ze wzmacniacza o mniejszej mocy. Lub po prostu jeden z kilku wysiadł. Nigdy za bardzo nie wiadomo na czym grają. Kolumny idzie poznac wzmacniacze mają gdzies pochowane.

    może całość była źle zorganizowana - za mało mocy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Jak na Święcie Polpharmy w S. wystąpiły jakieś popłuczyny po Boney M. to też czułem głównie drżenie ziemi (teren podmokły). I to z (pół)playbacku.
  • Poziom 13  
    Nagłaśniam imprezy od wielu lat. Niestety z przykrością stwierdzam że poziom wiedzy i umiejętności realizatorów zespołowych jest mizerny. Smiem twierdzić że bardzo mizerny. Nieznajomość urządzeń a przede wszystkim brak wyobraźni dźwiękowej w połączeniu z umiejętnością jej wykorzyustania przy dostarczonym na koncert sprzęcie. Tak było zapewne na koncercie Urszuli w Czersku.
    Boli też kolejny fakt ,że wymagania Ci realizatorzy sprzętowe mają duże i tak jak wyżej wspomniałem nie umieją tego sprzętu wykorzystać.
    To smutna niestety prawda naszej branży. Nie wiem skąd biorą się tacy realizatorzy. Brak wiedzy,brak wyobraźni. Chyba są to tzw łapanki z przypadku albo że kolega coś umie i realizuje.
    W Polsce jest nie wielu ludzi umiejących nagłaśniać na każdym sprzęcie.
    To jednostki które nie łatwo wyłuskać z naszej wąskiej specjalizacji.[/i]
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 35  
    wiecie co ja nie bede sie wymądrzał ale powiem wam że w moim mieście statystycznie każda dyskoteka pod chmurka jest schrzaniona.........nie wiem ale domyślam śie że to własnie nienawiśc ludzi do techna czy klubowej (szczególnie akustyków widać po elektrodzie :D)

    grali house grał dj z winyli muza okaldzwięk.....fatality....praktycznie sam bas w dodatku cicho troche wysokich wokalu nie uświadczymy...........całośc cicho strasznie na chwilke podgłosnił od razu bas pierdział .......zero stereo........

    na 2 dzień ten sam akustyk robił rocka .....masakra niesamowicie głosno basu 10x tyle i wokal i wysokie i nawet czasem było słychać sterteofonie :D:D i nic nie pierdziało ..........

    może koleś od urszuli miał zły dzień albo był jakiś przydzielony i nie przepadał za jej muza czy coś.........
  • Poziom 28  
    Statystyczny DJ:

    http://img90.imageshack.us/my.php?image=ranieri333.jpg

    http://img90.imageshack.us/my.php?image=ranieri321.jpg

    http://img84.imageshack.us/img84/7131/carla1478rg.jpg

    Dodam że w linkach masz foty występów dość znanych nazwisk. Standard - przesterowana szejseta, wszystkie czerwone się świecą. Daremny mikser i idiota za deckami - standard polskich imprez. A potem jest gadanie, że akustycy psują imprezy - w 99% przypadków sam DJ nie umie zadbać nawet o to, żeby to co wychodzi z jego miksera miało odpowiednie parametry.
  • Poziom 28  
    To co wydobywa się z szejsety po zapaleniu wszystkich diodek wcale brzmienia Hendrixa nie przypomina ;)
  • Poziom 43  
    Trzeba by przeanalizować co siedzi w tym mikserze na wyjściu... Może to by był jakiś overdrive z KORGa...

    Choć ostatnio jak mi perkusista ustawił overdriva... to odebrałem linie kolejową i wszystkie pociągi relacji Katowice-Mikołów.. W dodatku wszystko na 15" + Horn w małym garażu. Od tego czasu często choruje na zapalenia uszu.

    jeszcze rozumiem jakby to jakaś słaba przystawka była. Ale ona już na Cleanie przesterowywała wejście.
  • Poziom 13  
    Powiem wam cos od siebie. Moje obserwacje w dziedzinie akustykow, realizatorow koncertow na zywo dowodza ze swiat tych ludzi jest tak daleko obcy i samotny dla kazdego ze nie potrafia przyznac innemu koledze po fachu dobrze wykonanej roboty. Nie slyszalem jeszcze procz kilku wyjatkow(znajomi) aby jeden realizator wypowiadal sie dobrze o drugim....

    Moze taka anegdota...

    Koncert gdzies, rozkladamy sie z zespolem. Chcialem dowiedziec sie na czym bedziemy grac jako ze temat nie jest mi obcy i conieco jednak wiem;) Realizator przedstawil sie jako muzyk. Na pytanie co macie odpowiedzial smiechem... Potraktowal mnie dosyc niepowaznie... Rozmowa zeszla na realizatorow. Jak to okreslil 99% realizatorow nie ma sluchu i nie zna sie na tym co robi. Zaczal mnie powaznie traktowac dopiero jak zgadlem jaki maja wzmacniacz po tym jakie maja kolumny... Uwaga teraz rewelacja. Bebny naglosnil 2ma mikrofonami (powiedzmy ze mozna naglosnic nawet jednym, ale nie o to tutaj chodzi). JEden sm58 na stope (początkowo wrzucil ot tak sobie do kotla bo nie chcialo mu sie na statywie) ale zadziwil mnie mikrofonem na OH. Miejsce to zajela super kierunkowa beta 58 :O Brawo... Pomijam bledy w ustawieniu sprzetu typu urzadzanie dwoch piramidek na podwyzszeniu...
    Proba perkusji... mowi: poprosze stope , puk puk, sruk , huk. No wiec poprosilem o ustawienie samemu( poniewaz sam sie bal za bardzo krecil parametrykiem) I tak to wyglada z realizatorami. Kazdy sie zna i kazdy wie lepiej nawet jesli jego poziom jest przedszkolany to powie swoje. Pomijam wyjatki, oby sie realizatorzy na mnie nie obrazili. bo szanuje niektorych jak poppin czy pawel.ko np za ich duze doswiadczenie.

    Co do przesteru. Mysle ze nastapil gdzies w trze malosygnalowym. DLa mnie niewyobrazalne jest aby slyszec przester samej koncowki (rzadko ale czasem inputa) bo to juz zupelnie przeswiadcza o dzialaniu limtera. Przestrowane kolumny to tez raczej nie wchodzi w gre chyba ze uzywali dynacorda cobry (ot maly zarcik)

    Odnosnie niekonczacych sie czerownych pol na bardziej i mniej znanym mikserach.

    Mysle ze problem ten znam bardzo dobrze i moge sie podzielic z wami swymi przemysleniami. Opowiem wam sytuacje z jednego z najwekszych klubow w Polsce gdzie gra sie muzyke DnB. Wiekszosc DJ brakuje wiedzy na temat tego w jaki sposob sa podlaczeni do sprzetu. Nie maja pojecia o kompresorach, limiterach ktore za nimi stosujemy. NA przykladowym koncercie kazdy z nszych animowanych bohaterow chce zablysnac majac te jedyne godzine dla siebie. Oprocz wspanialych zagrywek(smiech) uzywaja argumentu jakim jest glosno, glosniej, ekstaza. Sytuacja wyglada dosc paradoksalnie, niektorzy uwazaja ze na czerwonych dzwiek jest lepszy, inni ze mozna przechytrzec kogos za mikserem dajac jeszcze glosniej ( bo nie zauwazy). Takim oto sposobem w mgnieniu oka padaja slynne kolumny JBL np soundpower albo SRX, ktore nie sa przygotowane do przyjmowania tak skompresowanej muzyki i czestotliwosci podstawowej na poziomie 35-50 Hz co dosc czesto sie zdarza. Na szczescie konstruktorzy zawodowych mikserow zapewnili duze zapasy. Czasem jednak zabraknie poziomi. I tu zaczyna sie problem przesterowany w ten sposob dzwiek powoduje cala mase harmonicznych w zakresie wysokich tonow, ktore to potrafia zniszczyc najlepsze glosniki z b dobrymi zabezpieczeniami.

    Alternatywa czyli jak byc dobrym DJ.
    W innym klubie (muzyka pop techno jak to mowia manieczki):
    DJe maja naglowie i wzmacniacze ktorych nie wolno im ruszac kompresor ktorego nie umieja obsluzyc i korektor w ktorym lubia pogrzebac.
    O dziwo kiedy zaczynaja odpowiadac za ewentualna awarie sprzetu hamuja sie, nie graja na czrwowo, pelna kultura. Zauwazaja nawet ze sprzet gra bardziej gora, z reszta po wcisnieciu w kompreorze niewiadomo po co symulacji lampy. Wszystko schludnie, jak trzeba, nawet nie graja na limiterach wzmacniaczy(szok).
    Wniosek: rezydenci zwykle bardziej uwazaja co robia i sklonni sa do normalnego grania , bo odpowiadaja za sprzet wlasna dupa...
  • Poziom 28  
    Zazwyczaj wszystko jest poskręcane, poograniczane, ostatnia czerwona na mikserze to -3dB na końcówce i takie tam historie. Rezydenci rzadko odpowiadają za sprzęt. Zresztą to temat - rzeka. I Panie Boże skończcie już z tym dogmatem o harmonicznych niszczących gwizdki. Gwizdki palą się na skutek zjawiska kompresji powodującego zaburzenie rozkładu mocy w paśmie akustycznym.
  • Poziom 11  
    Owszem zgadzam sie z Toba co do joty ale sam po moim doswiadczeni wiem jak jest z wlasnymi realizatorami zespolow. Wiekszosc riderow jakie dostajemy jest wrecz skopiowana od innych i oni sami nie wiedza co do czego sluzy a tym bardziej jak to wykorzystac. Sam wiem jakl razem z kumplem w czasie tzw martwego sezonu zasowamy na koncertach w klubach gdzie wchodzi ok 1,5 tys ludzi! To jest calkiem odrebna rzecz gdzie na prawde mozna zdobyc bardzo dobra doswiadczenie - plener w porownaniu z klubem w ktorym sa betonowe sciany i wiele narozy rozy to naprawde pikus!! moze nie wszyscy sie ze mna zgodza ale taka jest prawda - sam w kazdym tygodniu mam do naglosnienia srednio 9 kapel grajacych rozna rodzaje muzyki i zazwyczaj przygotowanie do danego koncertu polega na przesluchaniu ich utworkow! Bardzo podobalo mi sie zachowanie na realizatora z Vital Remains - typowo niemiecka szkola choc jest to zespol ze stanow - wszystkie fadery na tym samym poziomie i tylko niewoelki korekcje - dokladnie potrafil wykorzystac sprzet jakim dysponowalismy - w polsce tez jest wielu realizatorow ktorzy pomimo swojego wieku znaja sie na rzeczy i potrafia wrecz idealnie naglosnic koncert chocby Alek Galas z Krakowa!!
  • Poziom 13  
    jon drivery pala sie od roznych rzeczy, moze raczej uszkadzaja (bo moga sie palic albo niszczyc mechanicznie) wiec troche nie na miejscu jest twoja wypowiedz. Mechanicznie padaja czesto z powodu zniszczonego miksera tudziez mocnego przesteru sygnalu wyjsciowego miksera. Przy dobrych zabezpeczeniach mocno skompresowana muzyka nie ma prawa zniszczyc drivera,... jezeli tak to zabezpieczenie jest do dupy.
  • Poziom 28  
    Owszem, ale nie od harmonicznych powstałych wskutek przesterowania, tylko przez następujące przy przesterach zaburzenia rozkładu mocy w paśmie. Harmoniczne powstałe na skutek "zamiany sinusoidy na prostokąt" nigdy nie osiągną mocy zdolnej do spalenia drivera. Pozdrawiam
  • Poziom 35  
    djjonx to co mi pokazałes to było z deczka fatality :D:D

    dj roZpatrujemy jako muzyk nbo więc chyba powinien mieć słuch co ??

    kurde wyobrażacie se muzyka grającego np na pianinku elektronicznym korg i przekręcającego wszystko na opór żeby go było słychać ?!!!!!!!???????sory ale nawet kapele weselne czy disco polo tak nie robią .................

    kurde jak koleś gra na takim sprzęcie i nie umie tego obsługiwać to jakim cudem on tam jest ???????!!!!!!!

    ja kumpla sadzam za traktorem traktor ma extra kompresor w najgorszym przypadku dzwięk jest potwornie zamulony ale nie da sie przesterować :D:D:D:D

    no tragedia taka fajna muza ale większośc imprez brzmi tragicznie ja nie przepadam za rockiem ale lubie iśc posłuchać bo kurde tam jest dzwięk a w technie albo silnie skompresowany albo przester .......................

    tremolo to co wydaje większośc mikserów przy palącej sie diodzie +3db to bardziej przypomina niezbyt udanego początkującego gitarzyste metalowego :D:D:D:D:D
  • Poziom 13  
    Miksery DJskie maja duza wieksze zapasy.
    jon nie uwzglednil kilku spraw. Takich ze nie tylko przesterowuje sie skladowa najnizszych tonow. Przypominam ze dla prostokata 3cia harmoniczna ma najwieksza amplitude (po transformacie fouriera). Przesterowujac srednie tony tworzy sie duzo syfu wysokich czestotliwosci. Czeste szpilki i ine tego typu sprawy potrafia zniszczyc glosnik mechanicznie, z nawet b dobrze dobrana zarowka. Wiem to niestety nie tylko z ksiazki...

    Rezydenci czesto odpowiadaja dupa za sprzet szczegolnie w mniejszych klubach do 1000 osob gdzie nie ma realizatora...
  • Poziom 22  
    Propo dj to faktycznie. Ci "wiejscy" to już klapa.
    Ostatnio koncert 2x3kW. I koleś mi się podgłasza na swojej konsoletce. ;/ Pomimo wcześniejszych ustaleń :(

    Ale wracając do tematu wysokotonówek.
    Przy triampingu jak oceniacie zabezpieczenie wysokotonówek limiterem mocy i standardowymi żarówkami ?