Witam
nie ważne jakie z jakiego przemiotu oceny, tylko merytoryczna wiedza jest tu istotna, a tu będąc całe lata "na świeczniku", nie mogłem sobie pozwolić na "postawienie kupki"
Istotnie, zasilacz może i powinien być wspólny dla obu kanałów, więc pobierany prąd musi być dwa razy większy.
Wartość obliczeniową dla dławika należy jednak przyjąć z bezpiecznym marginesem a więc na ok. 120mA.
Teraz szacunek napięcia tętnień, prostownik jest dwupulsowy, a więc częstotliwość napięcia tętnień będzie 100Hz. Na pierwszym kondensatorze filtru napięcie tętnień nie powinno być mniejsze jak 10% składowej stałej, ponieważ wtedy, prądy diod płyną przez krótką chwilę, ale za to o bardzo dużej wartości szczytowej, więc nie należy przesadzać ze zwiększaniem wartości pojemności pierwszego kondensatora filtru. Wręcz należy rozważyć możliwość indukcyjnego charakteru pierwszego członu filtru i cały filtr typu dwa ogniwa gamma L-C.
Problemem jest tu konieczność zwiększenia wartości napięcia wtórnego transformatora w porównaniu z wejściem pojemnościowym filtru prostownika.
Wobec tego poczekałbym na wypowiedź autora tego wątku i optowałbym właśnie za takim rodzajem filtru; L1 - C1 - L2 - C2.
Wszystko to jednak zależne jest tego, jakim autor dysponuje transformatorem sieciowym i proszę Jego podanie typu tego transformatora sieciowego.
Oczywiście, deklaruję pomóc i dokończyć projekt.
Dławiki (stabilizatory) od świetlówek na dławiki i o takim prądzie stałym, tu nie nadają się i to z dwóch powodów:
- wartości prądu stałego,
- braku szczeliny powietrznej.
Nie należy zapominać, iż ten typ dławika pracuje w obwodzie prądu przemienego
Pozdrawiam
Greg