Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uff jak gorąco... Zrób sobie klimę!

gulson 10 Lip 2006 13:34 243657 246
  • Uff jak gorąco... Zrób sobie klimę!
    Najtańszy klimatyzator wewnętrzny to koszt 400pln. Najczęściej takie tanie klimatyzatory nie posiadają odprowadzenia ciepła na zewnątrz a ich moc dochodząca do 80W jest po prostu śmieszna. Porządniejsze klimatyzatory zewnętrzne to koszt przekraczający 1000pln plus do tego dochodzi montaż w kwocie około 500pln.

    Na interesujący pomysł wpadł Geoff - stworzył swój klimatyzator za niecałe 100pln. Do tego celu wykorzystał standardowy duży wiatrak kupiony w markecie, kilka metrów rurek miedzianych i gumowych, wiaderko z wodą i lodem. Cały system pozwala na nieprzerwane chłodzenie pomieszczenia przez 20min a przy dużym zbiorniku wody z lodem czas wydłuża się nawet do kilku h.

    Uff jak gorąco... Zrób sobie klimę!

    Rurki miedziane zostały ukształtowane w spirale i przyczepione do tyłu wiatraka. Wiatrak zasysa powietrze z tyłu, które przechodzi przez zestaw rurek miedzianych w których płynie zimna woda.
    Uff jak gorąco... Zrób sobie klimę!


    Dodając do wiaderka szczyptę soli wspomagamy proces rozpuszczania lodu, w efekcie chłodzenia.
    Uff jak gorąco... Zrób sobie klimę!


    Na początku rurki można zauważyć drobne skraplanie się, na końcu rurki już tego efektu nie ma - to oznacza, że zimno jest dobrze oddawane do pomieszczenia. Wylot rurki gumowej został skierowany na zewnątrz do ogrodu (podlewanie), ponieważ w tym rozwiązaniu wykorzystuje się metodę naczyń połączonych, dzięki temu woda jest zassysana z wiaderka, przechodzi przez zestaw rurek po czym jest odprowadzana na zewnątrz.
    Uff jak gorąco... Zrób sobie klimę!

    Osobiście polecane jest rozwiązanie z pompką wodną np. z akwarium.

    Rozwiązań może być wiele - zasada jest podobna. Niektórzy próbowali mocować do wiatraka radiator - na pewno wydajność wzrasta ale niestety też koszty.

    Jednak ciekawe i tanie rozwiązanie. Jestem ciekawy co o tym sądzicie? A może posiadacie własne pomysły na te upały?

    Źródło:
    http://www.eng.uwaterloo.ca/%7Egmilburn/ac/geoff_ac.html
    Inne rozwiązanie z pompką:
    http://www.instructables.com/id/EIYO2TKH8AEPA8L3IO/?ALLSTEPS
    Uff jak gorąco... Zrób sobie klimę!

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #2
    żarówka rtęciowa
    Poziom 36  
    Zamiast wężownicy z rurki miedzianej i wentylatora stołowego można zastosować nagrzewnicę od samochodu.
  • #3
    Mark II
    Poziom 20  
    Problem w tym, że na tak wydajnym wymienniku ciepła jak nagrzewnica samochodowa, zacznie skraplać się wilgoć z powietrza, którą należy odprowadzić. By zachować skuteczność takiego rozwiązania trzeba będzie odbierać duże ilości ciepła z wymiennika, co wymusi przepływ dużej ilości wody. Jeśli uda się opanować te problemy, to wyjdzie nam... klimatyzator, a całość może być większa, mniej skuteczna i droższa od fabrycznego.
    Pozdrawiam
  • #4
    marcino2000
    Poziom 24  
    A może by tak coś pokombinować na ogniwach petliera? Dało by to bardziej mobilne rozwiązanie, ograniczone tylko kablem od gniazdka. Kiedyś czytałem w jakiejś gazecie o klimie do auta na dwóch czy czterech takich ogniwach, nawet sprzedawali to jako kit do montażu. Nawet w najtańszej klimie ze sklepu jest filtr przeciw grzybom i innym takim, a to nie jest temat do pominięcia przy klimatyzatorach.
  • #5
    gulson
    Administrator Systemowy
    ogniwa peltiera idealnie nadają się do chłodzenia układów scalonych. Z jednej strony ogniwo chłodzi, z drugiej produkuje masę ciepła - które odprowadzamy za pomocą radiatora. Ogniwa te można jeszcze zastosować do chłodzenia napojów - puszki, szklanki. I tutaj kończą się zastosowania. Te ogniwa nie nadają się ani do klimy w samochodzie a tym bardziej do większych pomieszczeń.

    Więcej:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=7435
  • #6
    marcino2000
    Poziom 24  
    wiem jak działa ogniwo petliera, jest to trudne do wykonania, aczkolwiek nie nie możliwe. znalazłem tą gazetę. "nowy elektronik" kit 185-K cena 179zł. skoro to sprzedają to napewno mają to sprawdzone, jak byk pisze że jest to na dwuch modułach petliera. napewno istnieje spory problem z odebraniem ciepła z jednej strony, i chłodzenie,m powietrza z drugiej. jesli coś sprawia problem to znaczy że należy szukać rozwiązania a nie porzucać projektu. takie jest moje zdanie na ten temat, bo chyba w końcu do tego służy to forum;)
    pozdrawiam
  • #7
    lll
    Poziom 15  
    Poczytaj na forum, ktoś kiedyś składał ten kit i nic z tego nie wyszło, teoretycznie ma prawo to działać
    i działać będzie, z małym ale, moc tych ogniw musi być olbrzymia (pewnie bardziej prądozerne od klimy)
    i są poważne problemy z odprowadzeniem ciepła jak i rozprowadzeniem zimna.:/
  • #8
    marcino2000
    Poziom 24  
    Zdaję sobie z tego sprawę, nie ma to jak klima na sprężarce, ale zamontuj ją sobie w warsztacie...sądzę, że 1000 zł nie wystarczy, a poza tym agregat połączony jest paskiem klinowym bezpośrednio z wałem silnika, pompą wody alternator / prądnica, rozrusznik...itd. wiec po włączeniu auto nie ma już takiego kopa i żre więcej paliwa. co prawda włączone odbiorniki elektryczne też się przyczyniają do większej paliwożerności ale na pewno w mniejszym stopniu niż odbiorniki mechaniczne. problem tkwi w porządnym odizolowaniu części ciepłej od zimniej, jednak nie jest on nie do rozwiązania. na rynku jest mnóstwo różnych radiatorów, miedzianych aluminiowych, w starej lodówce można znaleźć troszkę materiałów termoizolacyjnych i pianek, pokombinować troszkę i będzie działać. Jak dla mnie jest to wykonalne choć to wyższa szkoła jazdy. Oryginalna klima ma na pewno większą sprawność niż te ogniwka, bo jest do tego stworzona, ogniwo petliera... no cóż jest to jego próba adaptacji i to jak będzie efekt końcowy zależy od pomysłowości osób które kombinują z tym układem.
    Pozdrawiam
  • #9
    Przybysz1224
    Poziom 16  
    A może by tak zastosować chłodnicę (np. z samochodu) zamontować na niej duży wiatrak i zawiesić na zewnątrz budynku a mniejszą (np. nagrzewnicę z auta) w pomieszczeniu. Chłodnica na zewnątrz przez wiatrak chłodziła by wodę a ta w środku chłodziła by nią powietrze w pomieszczeniu i dzięki małej pompce oddawała z powrotem dużej chłodnicy i tak w kółko?

    Myślę że mogło by to działać ale proszę o waszą opinię.

    Oczywiście jeśli ktoś ma kupować te wszystkie części w sklepie to pewnie się to nie opłaci ale jeśli ktoś dysponuję tymi częściami? (może na szrocie by się opłaciło)

    Proszę o opinie w tej sprawie co o tym sądzicie?

    Pozdrawiam.
  • #10
    Mr.Macki
    Poziom 16  
    Witam!
    Idealne rozwiązanie jest bliżej niz sie zdaje!!! Ja to widzę tak:
    Jakby zamiast rurki z wodą zastrosować instalację z lodówki? ;D
    Równie proste w montażu jak rurka z wodą (praktycznie wszystko gotowe, wystarczy zdemontować, tylko tu i ówdzie powyginać, podzczepić sie pod włącznik od wiatraka...), zajmuje mniej miejsca niż kubeł z wodą i lodem, jest bardo skuteczne, tanie (mało to starych a sprawnych lodówek na śmietniku/allegro?) oraz realne do wykonania nawet dla kogoś atechnicznego...
    Co Wy na to? Ja chyba pokombinuje... :D
  • #11
    Tommy82
    Poziom 39  
    Ogniwa się do tego nie nadają tak jak napisał już gulson, nie jeden tego próbował i stwierdził, że to nic nie daje.
    Z dwoma chłodnicami jest problem bo jeśli ma zewnątrz przy ścianie budynku będziesz miał 45 st C to raczej nie schłodzisz wody tak by mieć w domu 20 st.
    Pomysł z lodówką fajny ale gdzie to oddaje ciepło?
    Trzeba by to też gdzieś wyprowadzić bo lodówka to nic innego jak pompa ciepła,
    żeby coś takiego zrobić trzeba by układ z lodówki rozszczelnić a potem go napełnić z powrotem.
  • #12
    Mr.Macki
    Poziom 16  
    Jeśli w postach będziemy wytykał tylko wady pomysłów zamiast sugestii jak je poprawić to dojdziemy do wniosku, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest zakup klimatyzatora... A tego właśnie chcemy uniknąć, czyż nie?
    Panowie! Wiecej sugestii, mniej samej krytyki ;)
    Co do mojego pomyslu, to zalozenie jest takie samo jak w lodowce. Mianowicie - zimno ma byc w okreslonum miejscu (-> czyli w tym, w ktore wiatrak dmucha, bo o to przedewszystkim chodzi!), natomiast o cieplo lodowka sie nie martwi ;P ( -> czyli w punkcie, gdzie bylo by odprowadzane, np. obok wiatraka czy pod sufitem, bedzie goroco). Sadze, ze jezeli w jednym koncu pokoju (np. pod sufitem lub kolo fotela tesciowej etc. ;D) bedzie zar, a w drugim (przy podlodze / przy naszym fotelu) chlodek to git!
    Wiem, ze wielu rzecy jeszcze sie tu mozna przyczepic, ale jesli kazdy, zamiast tylko krytykowac, jedna wade poprawi to ideał zostanie osiagniety...

    PS: Rysunek *moze* wprowadzac w blad, ale to przez to, ze jest mi za goraco ;] Przemysle i poprawie.
  • #13
    k4be
    Poziom 31  
    Znajomy używał kiedyś do chłodzenia pokoju instalację na freon wymontowaną ze starej lodówki - parownik w pomieszczeniu, skraplacz na zewnątrz. Jednak po kilku tygodniach pojawiła się jakaś nieszczelność i gaz uciekł.
  • #14
    submariner
    Poziom 32  
    Może wystarczy po prostu kompresor, który spręży powietrze nagrzewając się przy tym - oczywiście trzeba go ochłodzić i to powietrze poprzez jakiś dobry tłumik rozprężyć w pomieszczeniu, kiedyś gwałtownie otworzyłem zawór w kilkuset litrowym zbiorniku sprężonego powietrza to pod koniec sypało śniegiem.
  • #15
    Tommy82
    Poziom 39  
    Moja krytyka była konstruktywna. :P
    Nie można się nie martwić o ciepło w pokoju należy to zrobić tak jak sugeruje k4be,
    ciepło musi być oddane poza pokojem bo kaloryfer też jest w jednym miejscu a ciepło w całym pokoju.
    Jeśli będziemy ciepło przepompowywać z jednego końca pokoju do drugiego to nic nam to nie da bo w pokoju będzie cały czas tak samo ciepło a nawet bardziej bo agregat z lodówki będzie jeszcze dodatkowo grzał pokój wiec generalnie będzie to ogrzewanie a nie chłodzenie. W całym pokoju będzie coraz cieplej no a poza tym wiatrak będzie zasysał coraz cieplejsze powietrze a co za tym idzie układ będzie je coraz słabiej chłodzłl od pewnego momentu.
    Pomysł z kompresorem nie jest zły jednak należało by go przeliczyć bo się może okazać, że będzie ekonomicznie nieopłacalny (użytkowanie będzie droższe niż klimatyzatora a co za tym idzie np. po jakimś czasie okaże się, że ta różnica przekroczy rożnice w cenie klimatyzatora i naszego kompresora).
    Należy też mieć na uwadze ze rozwiązanie z kompresorem może być głośnie trzeba wiec mieć jakieś miejsce gdzie by kompresor wstawić tak by go nie słyszeć. No i tu zła wiadomość bo mam taki kompresor nawet nie pamiętam firmy chyba TIP, nalepki się dawno temu zdarły, czy coś takiego wygląda jak toya z tym, że ma już 15 lat i mimo ciągłego używania i to w zakresie ciśnienia bliskiego max. działa całkiem nieźle. Jednak do czego zmierzam z tym kompresorem jak malowałem motocykl w garażu to mimo pozamykanych drzwi było go słychać na pierwszym piętrze i to dość wyraźnie nawet przez kanały wentylacyjne, na parterze zresztą też i to głośniej, do tego kompresor generował drgania, które były odczuwalne w całym domu więc należało by zastosować poważne tłumienie dźwięku i drgań a to może być problem. Inne rozwiązanie to większy kompresor cichszy, kumpel taki ma u siebie w firmie podpięty pod instalacje sprężonego powietrza ze zbiornikiem z 200 l no o ile tamten chodzi znacznie ciszej słychać tylko puf puf ..... to jednak na zasadnicza wadę jest to poważną kobyłą zasilaną silnikiem trójfazowym.
    Należało by się też zastanowić jak to rozprężać czy ciągle czy co jakiś czas walnąć cały zbiornik.
    No i jeszcze czy działamy w instalacji zamkniętej czy ze tak powiem otwartej bo możemy rozprężać do pokoju wtedy sprawność będzie większa ale może się okazać, że jeśli wstawimy do piwnicy kompresor to powietrze może mieć nie taki zapach o jaki nam chodzi no i oczywiście powietrze należy odwodnić żeby nam z węża nie pluło. Możemy też rozprężać w jakimś wymienniku, który odizoluje powietrze z piwnicy od powietrza w pokoju ale to jest znowu kwestia sprawności tego wymiennika i w tym przypadku chyba raczej kompresor powinien działać ciągle.
  • #16
    marcino2000
    Poziom 24  
    Jak dla mnie to jesteście rozkmino-ułomni (nie wszyscy oczywiście!!) zaraz dojdziecie do wniosku, że bardziej niż zakup klimatyzatora opłaca się jechać na Antarktydę! Zamiast zrobić coś samemu to kupcie sobie bilety do zimniejszych krajów, bo tak nie trzeba ruszać mózgownicą.
    Pozdrawiam
  • #17
    Tommy82
    Poziom 39  
    Nie mam zamiaru nikogo do niczego zniechęcać pokazuje tylko problemy, z którymi można się spotkać
    i o rozwiązaniu, których należy pomyśleć wcześniej by się nie rozczarować.
    Weźmy ten wiatrak + lodówka,
    jeśli będzie to wszystko w jednym pokoju to tak jak by wstawić sobie do pokoju lodówkę i otworzyć czy to będzie działać? Niby tak ale to co z jednej strony ochłodzi z tyłu odda jako ciepło, do tego ciepło jakie oddaje podczas pracy agregat i grzejemy nie chłodzimy taki układ musi oddawać ciepło gdzie indziej.
    Z kompresorem jest podobnie wątpię żeby się komuś podobało jak mu się będzie co minute na 30 sekund włączał kompresor jeśli wiatrak w kompie uznaje za irytujący.
  • #18
    Irek999
    Poziom 2  
    Może podsunę pomysł wykorzystania klimatyzacji z samochodu osobowego może coś używanego. No i oczywiście nie ma problemu z częściami zamiennymi:D. Jest tylko kwestia skroplonej wody ale to chyba nie taki wielki problem.
  • #19
    szaro
    Poziom 19  
    Witam
    Kolega Przybysz1224 ma całkiem dobry pomysł tylko szkoda ze na termometrze mam aktualnie 28 stopni ,wiec przetransportuje to 28 stopni do środka budynku :(.Może lepszym rozwiązaniem było by zakopanie wężownicy w ziemi na jakiej znacznej głębokosci albo wstawienie do studni :)
    Pozdrawiam
  • #20
    Kamil557
    Poziom 11  
    Do ziemi to raczej nie warto zakopywać, a tym bardziej głęboko:) Tam jest jeszcze cieplej:) A co do studni to całkiem niezły pomysł. Duża pojemność cieplna. Jednak raczej mało osób ma do niej dostęp, a szczególnie Ci, którzy mieszkają w miastach (nie wspominając o mieszkańcach kilkupiętrowych budynków).
  • #21
    Mark II
    Poziom 20  
    Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Gdyby wykorzystać układ z dwiema chłodnicami, o którym wspomniał jeden z Kolegów, tylko na chłodnicę umieszczoną na zewnątrz rozpylać wodę, przedmuchując ją równocześnie strumieniem powietrza z wentylatora. Wtedy woda parując odbierałaby ciepło z chłodnicy, umożliwiają zejście z temperaturą wody obiegowej poniżej temp. otoczenia. Taki proces stosowany jest z resztą w chłodniach kominowych i wentylatorowych, pozwala przy temp. otoczenia rzędu 25°C obniżyć temperaturę obiegu do np. 15-18°C. Pozostają pytania: jak duża musiałaby być powierzchnia takiej chłodnicy i ile wody powinno na nią trafiać.
  • #22
    mechgrom
    Poziom 2  
    A pro po ogniw Peltiera klimatyzatory tego typu są już budowane od dawna bo od około roku 1960 głównie przez ZSRR i USA (w tamtych latach) dla wojska a szczególnie dla okrętów podwodnych. Z tego co pamiętam największe urządzenie tego typu miało wydajność chłodnicza coś około 350 kW i zawierało coś około 4000 ogniw.
    Jak coś to polecam poczytać książkę Pana Sergieja Filina pt.: "Termoelektryczne urządzenia chłodnicze".
  • #23
    marcino2000
    Poziom 24  
    HA!!! i co nie da się?? dziękuję koledze mechgrom za posta, takich argumentów mi właśnie brakowało i byłem przekonany że to musi działać;)
  • #24
    h0nza
    Poziom 14  
    Witam ja także dorzucę trochę swojej wiedzy - jeżeli chcecie uzyskać niższą temperaturę (rzędu kilku stopni) wystarczy skierować silny strumień powietrza na powierzchnię wody - wtedy woda parując pobiera ciepło z powietrza dzięki czemu powietrze się chłodzi - działa to tylko przy niskiej wilgotności (bo ta woda musi gdzieś odparować) takie urządzonko nazywa się klimator (nie klimatyzator).
  • #25
    Tommy82
    Poziom 39  
    Mnie tam nikt nie musi przekonywac ze takie ogniwa dzialaja bo to wiem jednak z roznych wzgledow stosowanie tego do klimatyzowania domu jest bezcelowe i wyjdzie z pewnoscia drozej niz klimatyzator o podobnych parametrach i o to tu wlasnie chodzi
    mieszkanie to nie okret atomowy na okrecie nie licza sie pieniazki ktore sie w to wklada nie mowiac juz o tym ze nie kazdy ma w domu reaktor atomowy
    A co do pomyslu z chlodzeniem przez parowanie to jest on calkiem niezly zupelnie o tym zapomnialem
    kiedys znajomy robil cos takiego mniejwiecej tak ze na koszu z zamrazalnika (talim bialym) poprzeplatal pas materialu kosz ladowal w wodzie a potem n niego dmuchal wiatrakiem i to toroszke chlodzilo
    minusy to to ze kapala z tego woda i trzeba bylo to co jakis czas nasaczac w sumie jesli by to odpowiednio zrobic to moglo by to byc samonasaczalne tzn czesc materialu byla by w wanience na stale zanurzona w wodzie przez co woda skapywala by do wanienki a potem saczyla by sie po materiale namaczajac go trzeba by tylko od czsu do czasu wode w wanience uzupelniac
    w sumie w zastepstwie kosza od zamrazalki mozna by uzyc zwyklej szuszarki do naczyn i poprzeplatac przez nia tak material zeby sie zrobily takiejak by zeberka miedzy ktorymi lecialo by powietrze

    zastanawiam sie tylko na ile by to sprawne dzialalo
    no i tak by ten material nalezalo przeplesc zeby powiezchnia na ktora sie dmucha byla w miare mozliwosci maxymalna
  • #26
    knmp
    Poziom 26  
    Witam

    Hobbistycznie zajmuję się wodnymi systemami chłodzenia elektroniki i komputerów, zbudowałem kilka układów wspomaganych modułami Peltiera oraz jeden z freonem. Idea wydaje się prosta, jednakże w praktyce jest niestety mało efektywna. Moduły peltiera oczywiście są atrakcyjne i sporadycznie spotykamy je w autach do chłodzenia schowków czy też przenośnych lodówek, jadnakże w zastosowaniu chłodzenia pomieszczeń odpadają. Moduły Peltiera pełniące funkcję pompy cieplnej wymagają niestety potężnych mocy zasilających niezadko kilkanaście kilkadziesiąt Amperów !!!! Owe moduły niestety po stronie gorącej emitują petężne moce cieplne niewspółmierne do wartości ciepła pobranego ze strony zimnej... typowo po stronie gorącej mamy pełną moc pobieraną z zasilania + ciepło przepompowane ze strony zimnej. moduł 89 W pracujący ze stroną zimną w temp otoczenia wymaga odprowadzenia mocy cieplnej ze strony gorącej ok 210 W !!! Jeżeli tego nie zrobimy nastapi wewnętrzne zjawisko termotransferu z ciepłej na zimną i gwałtownie spadnie efektywność ogniwa !
    Dla przykładu moduł 4x4 cm 89 W idacy na 15 V 10 A po 1 h pracy w zbiorniku z wodą 7 L obniżył temperaturę z 25 do 19 st C... niby fajnie, ale zbiornik był zamknięty, czyli woda chłodzona nic nie chłodziła, a podczas tego testu Peltier był chłodzony zestawem wodnym z blokiem wodnym i chłodnicą na parapecie > woda w obiegu chłodzącym peltiera wzrosła do 40st C i to trzeba było wyemitować w otoczenie... a gdybyśmy jednocześnie chłodzoną wodę przepuścili przez wiatrak to nawet byśmy nie odczuli wyraźnego spadku temperatury, zatem czy warto zastosować Peltiera ???? Raczej nie...

    Apropo sposobu uzyskania zimnej wody to mamy w domach niezłe jej zródło... mianowcie zimna woda kranówka często ma temp rzędu 15 - 19 st C w zależności od typu budynku i orurowania. Często w starym budownictwie woda zimna z kranu ma w okolicach 14 st C w wierzowcach jest cieplejsza... zatem, jezeli nie mamy licznika wody tylko płacimy ogólnie to ciągniemy weżyk i dalej już wiadomo... :)

    pozdr KN
  • #27
    subal666
    Poziom 10  
    Ja juz zeszłym latem kombinowalem nad czyms takim. Mam pokoj na poddaszu i jest dasz ciepło. Mam sufit wybity panelami na drewnianej konstrukcji nad nim jest szczyt dachu i mam tam sporo miejsca.
    Umiesciłem tam agregat z lodowki który pracuje dosc cicho zbudowalem skrzynke z blach ocynkowanej umiescilem tam rurki chłodzące i zamontowalem wentylator z okapu kuchennego. Skrzynke obłozyłem watą mineralną do ocieplania dachu a chłodne powietrze poprowadzilem plastikowymi rurami wentalacyjnymi (kupiłem w Castoramie i jest to naj drozszy element tego wynalazku okoł 80 zŁ jesli oczywiscie mamy juz agragat) do "lufcików" w suficie. Działało to jak zwyczajna klimatyzacja tylko po swuch dniach sapaliłem agregat z mojej winy. Zamontyje nowy i doloze jeszcze nastawny termostat. [/url]
  • #28
    szaro
    Poziom 19  
    do ziemi warto zakopywac ,bo napewno nie jest cieplej .woda w wodociagu jakos nie jest zaby ciepla .na pewnej glebokosci uzyskujemy stala temeretaure lato/zima
    pozdrawiam
  • #29
    cobras
    Poziom 13  
    ja myślałem o wykonaniu klimy w samochodzie z instalacją gazową. Widziałem jak wygląda reduktor gazowy który się zapowietrzył w upalny dzień, pod maską upał nie do wytrzymania a on oszroniony. Wykorzystując drugą nagrzewnicę (przeistoczyła by się w chodnicę) można by stworzyć zamknięty obieg z pompką elektryczną płynu. Reduktor w czasie pracy ochładzałby przepływającą ciecz ta z kolei wpływając do kabiny przez chłodnicę (dawną nagrzewnicę) ochładzała by wpływające do samochodu powietrze. Dodatkowym atutem jest to że wykorzystuje ona "produkt uboczny" jakim jest szroniący reduktor i nie pobiera energii, nie licząc pompki do wymuszenia obiegu. Myślę nad tym od pewnego czasu ale jakos nie mogę sie za to zabrać. Jeśli zrobię to napewno dam znać. No chyba że ktoś wykorzysta to wcześniej i opisze.
    Pozdrawiam
  • #30
    Tomek515
    Poziom 21  
    Kiedyś robiło się coś takiego...

    2 formy do ciasta jedną kładziemy wyzej drugą niżęj do gornej nalewamy zimnej wody i wkłądamy ręcznik tak zeby zwisał lądując w dolnej formie, do dolnej spływa woda... ręcznik sam sobie pobiera wode. Ustawiamy wiatrak tak aby wiał w ręcznik... no i to tyle. Dawno miałem to przetestować ale coś się zebrać nie moge