Witam.
Temat poruszyłem w innym wątku, ale tam cisza. A urlop coraz bliżej, więc ponawiam swoje pytanie (przepraszam administratora).
Sprawa wygląda tak. Aparat nie daje się włączyć na akumulatorze. Po podłączeniu ładowarki startuje i działa normalnie, jednak z chwilą odłączenia ładowarki wyłącza się - znika totalnie zasilanie, nie chowa obiektywu. Dioda sygnalizująca ładowanie kiedyś świeciła światłem ciągłym. Teraz miga po podłączeniu ładowarki. Wyjęcie baterii uniemożliwia jakiekolwiek uruchomienie aparatu. Połączenia "makro-elektryczne" sprawdzono. Są OK. Po włączeniu na ładowarce aparat nie wyświetla błędów. No poza każdorazowym kasowaniem ustawień do fabrycznych. Po napisaniu do serwisu z prośbą o pomoc otrzymałem jakże zaskakującą informację, że bez wizyty w serwisie nic nie mogą mi poradzić. Serwis jest w Warszawie. Ja jestem z Wrocławia. Cóż... Może tutaj, na Forum, ktoś mi pomoże.
Pozdrawiam serdecznie.
Temat poruszyłem w innym wątku, ale tam cisza. A urlop coraz bliżej, więc ponawiam swoje pytanie (przepraszam administratora).
Sprawa wygląda tak. Aparat nie daje się włączyć na akumulatorze. Po podłączeniu ładowarki startuje i działa normalnie, jednak z chwilą odłączenia ładowarki wyłącza się - znika totalnie zasilanie, nie chowa obiektywu. Dioda sygnalizująca ładowanie kiedyś świeciła światłem ciągłym. Teraz miga po podłączeniu ładowarki. Wyjęcie baterii uniemożliwia jakiekolwiek uruchomienie aparatu. Połączenia "makro-elektryczne" sprawdzono. Są OK. Po włączeniu na ładowarce aparat nie wyświetla błędów. No poza każdorazowym kasowaniem ustawień do fabrycznych. Po napisaniu do serwisu z prośbą o pomoc otrzymałem jakże zaskakującą informację, że bez wizyty w serwisie nic nie mogą mi poradzić. Serwis jest w Warszawie. Ja jestem z Wrocławia. Cóż... Może tutaj, na Forum, ktoś mi pomoże.
Pozdrawiam serdecznie.
