Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prośba o wsparcie - zasilanie switchy.

art_boss 15 Lip 2006 23:55 1816 6
  • #1 15 Lip 2006 23:55
    art_boss
    Poziom 11  

    Koncypujemy sobie, jak rozwiązać pewien problem i potrzebujemy konsultacji grona fachowców, więc pozwalam sobie skrobnąć do szanownego konsylium elektronicznego.
    Mamy sobie sieć komputerową na blokach i działa spokojnie i stabilnie, w zasadzie sielanka, gdyby nie pewne ale.
    Switche umieszczone na klatkach schodowych (z reguły 8-mio portowe Dlinki DES-1008D, lub asmaxy) mają zasilanie w większości obiektów pobierane z obwodów administracyjnych z pionów.
    I tu pojawia się problem: do pewnego czasu wszystko było ok, problemy z tymże zasilaniem zdarzały się sporadycznie i dało się z tym żyć, natomiast w ciągu ostatnich kilku miesięcy sytuacja uległa drastycznemu pogorszeniu.
    Problem tkwi i w dostawcy energii (rejon energetyczny ma kable SN i NN sprzed 25-30 lat, więc kończy im się chyba żywot)i w pogarszającej się jakości samych sieci wewnętrznych, oraz coraz powszechniejszych kradzieży prądu z klatek.
    Problemy występują w dwóch wariantach:
    1. Przysiady napięcia w dużych zestawach bloków wynikające z przeciążeń/przełączeń stacji SN, co owocuje krótkimi (od niecałej sekundy do 2-3 sekund) głębokimi zaniżeniami napięcia w sieci.
    2. Chwilowe cakowite zaniki napięcia na pojedynczych budynkach lub całych sekcjach (z reguły na budynkach z samoczynnym załączeniem rezerwy NN).
    Obydwa zdarzenia powodują wieszanie się switchy, generowanie irytacji klientów i kupy roboty.
    Zbadaliśmy problem i wynika on z zastosowania niestabilizowanych zasilaczy transformatorowych marnych producentów i jakości, oraz z faktu zastosowania mocno wpasowanej w parametry przetwornicy stepdown w switchach.
    Jeśli czas przysiadu/zaniku napięcia trafi po powrocie do normy w niecałkowite rozładowanie kondensatora w zasilaczu mamy albo zawieszoną przetwornicę (rzadko) lub procesorek switcha.
    Zwiększenie pojemności filtrującej daje tylko zmniejszenie odsetku zwieszonych urządzeń.
    Jasteśmy na etapie sukcesywnej przebudowy całości zasilań na scentralizowane z podtrzymaniem i monitorowaniem, ale sieć jest na tyle duża, że końcowy etap będzie za 2 lata...
    Szukamy rozwiązania tymczasowego, za niewielkie pieniądze, nie wymagającego ingerowania w switche na gwarancji.
    Wymyśliliśmy kilka patentów możliwych do prostego zabudowania na kablu zasilacza, lub do wrzucenia na pająka do jego obudowy, ale szukamy potwierdzenia lub wyrzucenia do śmieci naszych koncepcji.
    Założenie jest takie, aby układ kosztował kilka złotych (potrzeba ich ponad 500 i wszytkie będą po przebudowie docelowo zdemontowane i wywalone do śmieci) i zapewniał sztywne zapewnianie switchowi zasilania na poziomie 7.5V lub wcale, bez efektu opadającego lub wzrastającego napięcia przy wariowaniu napięcia zasilacza.
    Rewelacyjne by było także zapewnienie opóźnienia podania napięcia na zasilacz (jakieś durne, typu R+C) po powrocie zasilania (aby wyeliminować problem z kilkukrotnym pojawianiem się dziwnego napięcia przy próbie załączania przeciążonych rozruchem różnych urządzeń bezpieczników automatycznych).
    Najprostrzy a skuteczny pomysł/patent nagrodzimy bardzo miłą nagrodą niespodzianką!

    0 6
  • #2 16 Lip 2006 01:16
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,
    konsultowałem już coś podobnego, koledze z miasta, którego nazwy tu nie wymienię. Tamto rozwiązanie zdaje egzamin bardzo dobrze, mimo iż zaniki energii elektrycznej były tam (są) kilkugodzinne, choć nieczęste.
    Zainstalował "inteligentne" UPS'y (oczywiście APC), plus zewnętrzny (na 8 godzin pracy) akumulator i po sprawie.

    Pozdrawiam
    Greg

    0
  • #3 16 Lip 2006 03:39
    Figi
    Poziom 37  

    Witam!
    Trudno mi się nie zgodzić z przedmówcą, bo faktycznie jest to chyba rozwiązanie optymalne. Ma jednak jeden minus... jest nim cena. Skoro ma być to rozwiązanie tymczasowe, to powinno się zamykać w kwocie kilku złotych za jeden układ. Nie wydaje mi się, aby można w tej kwocie zawrzeć jakikolwiek układ podtrzymujący zasilanie w przypadku jego braku, bo nawet prosty "UPS" z powszechnie dostępnych akumulatorów NiMH wymaga wcale nie prostej ładowarki. Można jedynie dodać duże kondensatory elektrolityczne na wejściu switch-a. Sądzę jednak, że ważniejsze jest zatrzymanie procederu "falującego" napięcia, bo to właśnie on jest chyba głównym powodem zawieszania się switch-y.

    Na prędce stworzyłem układ, który ma odłączać od switch-y zasilanie, jeśli napięcie zbyt mocno się zwiększy lub opadnie i włączyć je ponownie gdy znajdzie się znów w ustalonych granicach. Mam nadzieję, że, mimo późnej pory, nie zrobiłem jakiegoś głupiego błędu. Jeśli tak przepraszam i proszę kolegów o poprawkę.
    Prośba o wsparcie - zasilanie switchy.
    Układ działa na 2 komparatorach, z czego pierwszy ma wyznaczać górną, a drugi dolną dopuszczalną granicę wahania napięcia. W przypadku "wyskoczenia" napięcia poza tą granice, ma nastąpić rozłączenie zasilania switch-a. Można do tego celu użyć podwójnego komparatora LM393 (1,5-2zł), diod Zenera jako napięcia odniesienia (choć można je też ustalić inaczej) oraz dowolnego tranzystora NPN i opcjonalnie (jeśli prąd pobierany przez switch jest powyżej 400mA) przekaźnika. Do tego dochodzą groszowe wydatki na rezystory i diody. Wydaje mi się, że dość tanio.
    Pomysł mój nie jest ani specjalnie odkrywczy, ani "zamknięty" i mam nadzieję, że przysłuży się dyskusji prowadzącej do rozwiązania problemu.

    0
  • #4 16 Lip 2006 09:21
    art_boss
    Poziom 11  

    Figi ma rację, cena jest istotna, bo rozwiązanie "prowizoryczne" i nie ma służyć dłuższemu podtrzymaniu, bo to wlaśnie robimy centralizując zasilanie skrzynek klatkowych z "centralnej" wyposażonej w UPS.
    Natomiast w konkurencji z naszymi wynalazkami jest już mocno skomplikowany i wymaga laminatowania i obudowania, jest to spory problem, bo skrzynki ze switchami to garniturek na miarę switcha, miejsca na poziomie pudełka zapałek i to pogniecionego:)
    Pilnowanie górnego napięcia jest bez znaczenia, bo przetwornica w switchu ma VIN dopuszczalne od 5 do 40V.
    Ale dziękuję serdecznie za zainteresowanie tematem i zapraszam do dalszych przemyśleń.

    0
  • #5 16 Lip 2006 20:35
    Figi
    Poziom 37  

    O górne napięcie postanowiłem się "zatroszczyć", bo spotkałem w starszych D-linkach zasilacze z napięciem przekraczającym możliwości switch-a (szczególnie w momencie powrotu zasilania), ale skoro kolega mówi, że nie trzeba się nim przejmować, to oczywiście tylko upraszcza sprawę.
    Myślę, że to powinno wystarczyć. Koszt, nawet z przekaźnikiem, nie powinien znacznie przekroczyć 5zł.
    Prośba o wsparcie - zasilanie switchy.
    Potencjometrem można nastawić dokładnie napięcie, przy jakim układ ma odciąć zasilanie.

    Szczerze mówiąc liczyłem na bardziej "gorącą" dyskusję....

    0
  • #6 22 Lip 2006 21:38
    lechoo
    Poziom 39  

    Proponowane przez Was schematy zdadzą się przysłowiowemu psu na budę... Należy koniecznie zastosować przerzutnik monostabilny przedłużający czas wyłączenia zasilania do np. 5 sek po każdym chwilowym zaniku napięcia sieci, bez tego problem z zawieszającymi się switchami niestety pozostanie.

    0
  • #7 25 Lip 2008 18:55
    wiech
    Poziom 14  

    Dolożylem podwójny uniwibrator na NE556 i ustawiłem komparator by switch(Linsys 16 portowy)pracował przy napięciach 9-16v.Przetestowałem na stałym napięciu (przy obciążeniu 1A).wszystko pięknie działało.Układ restartu
    pięknie pracował.Przy podłączaniu do switchy(mają przetwornice na wejściu)
    wzsystko się rozwala.Połączenie jest takie zasilacz-restarter-switch.Co może być przyczyną złej pracy restartera

    0