Dosć denerwujące są syreny gadające typu "Uwaga włamanie, proszę powiadomić policję" + naprzemnienny sygnał alarmowy.
Niby nic, ale takie gadanie zwraca uwagę bardziej niż sam alarm, a i złodzieja denerwuje ciągły tekst o policji.
Myślę ze można by zamontować np. stroboskop, w taki migającym świetle ledwo się mozna poruszać.
Kiedyś myślałem też o puszczeniu z głośnika tekstu, że twoje zdjęcie oraz miejsce włamania właśnie są wysyłane na policje i sygnał telefonu a potem DTMF
Słyszałem o jakimś zadymiaczu (który produkuje w kabinie zawiesinę znacznie utrudniającą widzenie czegokolwiek), ale nigdy tego nie widziałem na żywo (niewem czy nie był to jakiś pomysł autorski), a odpalenie tego podczas jazdy może skutkować wypadkiem.
Zresztą wszytkie nietypowe zabezpieczenia myślę że są maksymalnie denerwujące.
Co do zabezpieczeń zagrażających zdrowiu,
ciekawe jak ma się prawo do czegoś takiego:
Mamy w garażu np. skrzynkę z alarmem
na drzwiczkach umieszczamy grafikę i ostrzeżenie "Nie otwierać pod żadnym pozorem, grozi śmiercią"
A na górnej półce umieszczamy odwaznik 10kG spadający przy otwarciu
Ciekawe czy właściciel ponosi odpowiedzialność jeżeli złodziej otworzy i mu spłaszczy głowe...
A jak wygląda sprawa np. nieszczęśliwego wypadku na miejscu włamania ? (zawsze możemy nieco dopomóc temu nieszczęśliwemu zdarzeniu)
Od dawna mnie denerwuje że nie dość że tracimy mienie i nerwy podczas włamania to jeszcze włamywacz ma jakieś prawa...