Witam!
Na początku zaznaczam, że nie pracuję w żadnej z firm zajmujących się sprzętem akustycznym.
Sam miałem taki problem rok temu. Wtedy dopiero wprowadzano Altusy 300, a firma STX zaczynała swoją ekspancje. W tym okresie były "modne" głośniki Alphard. Mój problem polegał na wyborze: tanie łądnie wyglądające głośniki alphard do własnej budowy, czy Altusy 140 do regeneracji. Czytałem dużo na forum, opinie, dane o głośnikach oraz gazety audio. W pewnym momencie zauważyłem, że pisane parametry altusów są podobne, a czasani nieco gorsze od parametrów alphardów... już byłem prawie zdecydowany na te tańsze... przypadek sprawił, że wraz z rodziną wybraliśmy się do Krakowa, gdzie był sklep audio, jakie było moje zdziwienie kiedy zazuważyłem w nim altusy 140, których produkje zakośczono dość dawno. Więc poprosiłem sprzedawce aby puścił kilka utworów. Więc miałem już punk odniesienia. W tym samym tygodniu mój znajomy pokazał mi własnoręcznie zrobiony sub na podwójnym alphardzie 2x bodajże LW1200. Obudowa wyliczona z parametrów,... i co sie okazało.... po tym odsłuchaniu znalazłem na allegro altusy 140 zaz 270zł do regeneracji.
Więc proszę: zamiast się kłucić, co jest lepsze-niech zainteresowana osoba uda się do jakiegoś porządnego sklepu audio, zabierze ulubione płyty-nie mp3-płyty!, posłucha obu zestawów głośnikowych, na tym samym wzmacniaczu i wtedy zdecyduje...
Uważam, że to jedyne sensowyne wyjście, bo po pierwsze, jeśli zobaczycie na parametry Z-9 :efektywność na poziomie 95dB, pasmo przenoszenia od 25Hz to w porównaniu z altusami 300 są o niebo lepsze... ale to tylko znaczki... po drugie, jeśli mówicie te są lepsze a teme gorsze, ta tak jakby przekonujecie, że kolor zielony jest łądniejszy od czerwonego...
Moja konluzja jest prosta: lepiej wydać 20zł na wypad do miasta i posłuchać tych zestawów, niż następne 5 lat denerwować się na głośniki...
To tylko moje zdanie....