Witam
Dziś wychodze do Was użytkownicy z dosyć nietypowym problemem. Otóż co jakiś czas wyprzedaje na (największym polskim serwisie aukcyjnym) różne niepotrzebne mi rzeczy i ostatnio akurat trafiły się nieużywane polskie Elwy 2x4700uF 40V z 1984r. sprzedałem pare sztuk po ludziach aż wreszcie trafił się gość, który uparcie twierdzi, że to co mu sprzedałem jest używane bo ma popalone wyprowadzenia!. Czy jest tutaj ktoś taki, kto dokładniej zna technologie produkcji tych elektrolitów? Nie przynosi efektu tłumaczenie człowiekowi, że to są poprostu skutki lutowania wyprowadzeń do obudowy (zera) i okładzin. On nadal twierdzi, że go oszukuje, bo wcisnąłem mu towar używany. Nie skutkuje tłumaczenie, że żaden z tych kondensatorów jest nie jest od tego wolny i że w przypadku gdyby były używane, wyprowadzenia nosiłyby ślady lutownicy.
Opiszcie swoje doświadczenia z tymi produktami, bo ja już z sił opadłem i nie wiem, jakiej argumentacji tu używać.
Dziś wychodze do Was użytkownicy z dosyć nietypowym problemem. Otóż co jakiś czas wyprzedaje na (największym polskim serwisie aukcyjnym) różne niepotrzebne mi rzeczy i ostatnio akurat trafiły się nieużywane polskie Elwy 2x4700uF 40V z 1984r. sprzedałem pare sztuk po ludziach aż wreszcie trafił się gość, który uparcie twierdzi, że to co mu sprzedałem jest używane bo ma popalone wyprowadzenia!. Czy jest tutaj ktoś taki, kto dokładniej zna technologie produkcji tych elektrolitów? Nie przynosi efektu tłumaczenie człowiekowi, że to są poprostu skutki lutowania wyprowadzeń do obudowy (zera) i okładzin. On nadal twierdzi, że go oszukuje, bo wcisnąłem mu towar używany. Nie skutkuje tłumaczenie, że żaden z tych kondensatorów jest nie jest od tego wolny i że w przypadku gdyby były używane, wyprowadzenia nosiłyby ślady lutownicy.
Opiszcie swoje doświadczenia z tymi produktami, bo ja już z sił opadłem i nie wiem, jakiej argumentacji tu używać.