Witam,
przeszukałem już stertę postów i troszkę mi się rozjaśniło w głowie, ale postanowiłem jeszcze napisać...
Mam passata b4 tak jak już pisałem w temacie i od jakiegoś czasu po przekręceniu kluczyka (zamykanie) zamki grzecznie się zamykają, ale pompka powietrza ciągle pracuje
Z tego co już wyczytałem to pewnie będzie jakaś nieszczelność w przewodach? Nawet z ojcem dogrzebaliśmy się do pompki w bagażniku:D ale po zgrubnych oględzinach nic niepokojącego nie zauważyliśmy, pompka ciągle pracuje i przy tym nieźle się grzeje. Po zdjęciu wężyka słychać syk powietrza - normalne;)
Po przekręceniu kluczyka na "otwórz" szybko i sprawnie wszystkie jopki w górę i pompka stop.
Zamierzałem teraz rozbierać po kolei drzwi i sprawdzać wężyki, co Wy na to?
Z góry dziękuję za zainteresowanie i pomoc:D
Ps. od kilku miesięcy jak zamek działał jeszcze prawidłowo - po zamknięciu zamków, i wyłączeniu się pompki, po kilku (kilkunastu) sekundach włączała się jeszcze na chwilkę (ok 1s)
przeszukałem już stertę postów i troszkę mi się rozjaśniło w głowie, ale postanowiłem jeszcze napisać...
Mam passata b4 tak jak już pisałem w temacie i od jakiegoś czasu po przekręceniu kluczyka (zamykanie) zamki grzecznie się zamykają, ale pompka powietrza ciągle pracuje
Z tego co już wyczytałem to pewnie będzie jakaś nieszczelność w przewodach? Nawet z ojcem dogrzebaliśmy się do pompki w bagażniku:D ale po zgrubnych oględzinach nic niepokojącego nie zauważyliśmy, pompka ciągle pracuje i przy tym nieźle się grzeje. Po zdjęciu wężyka słychać syk powietrza - normalne;)
Po przekręceniu kluczyka na "otwórz" szybko i sprawnie wszystkie jopki w górę i pompka stop.
Zamierzałem teraz rozbierać po kolei drzwi i sprawdzać wężyki, co Wy na to?
Z góry dziękuję za zainteresowanie i pomoc:D
Ps. od kilku miesięcy jak zamek działał jeszcze prawidłowo - po zamknięciu zamków, i wyłączeniu się pompki, po kilku (kilkunastu) sekundach włączała się jeszcze na chwilkę (ok 1s)