Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Spadki mocy przy łączeniu równoległym

elipsa 02 Sie 2006 08:35 3782 35
  • #1 02 Sie 2006 08:35
    elipsa
    Poziom 9  

    Witam,

    mam takie pytanie (może banalne, ale cóż :-)): podłączyłem sobie do akumulatora 2 diody led (szeregowo, bo każda z nich nie powinna chyba dostać więcej niż 3V - są identyczne) i ładnie świecą. Ale w momencie gdy do tego układu równolegle podłączam dodatkowo żarówkę (na 6V, ok. 3W), to diodki trochę przygasają. Dlaczego tak się dzieje (na logikę to przecież w tym momencie akumulator mógłby po prostu dawać większy prąd i szybciej się rozładować)? Czy można temu jakoś zaradzić?

    I jeszcze jedno - gdy mierzę amperomierzem natężenie na żarówkach (czyli po prostu podłączam szeregowo amperomierz i taką żarówkę), to amperomierz zawsze wskazuje mi mniejsze natężenie niż to, które jest napisane na korpusie żarówki (np. na żarówce jest napisane 400mA, a miernik pokazuje mi 290mA itd.). Czy to jest normalne zjawisko, czy mam popsuty miernik?

    Pozdraiwam i liczę na wyrozumiałość.

    0 29
  • #2 02 Sie 2006 08:50
    mxs
    Poziom 26  

    W czasie podłączania żarówki sprawdż napięcie na aku,może być słabe i napięcie spada.
    as

    0
  • #3 02 Sie 2006 09:06
    terminus
    Poziom 15  

    A nie pomyślałeś, że pojemność akumulatora (mAh)może jest po prostu za mała? Stąd spadek napięcia i mniejszy prąd świecenia żarówki.
    Dioda LED powinna pobierać 20 mA znamionowo.

    0
  • #4 02 Sie 2006 09:10
    elipsa
    Poziom 9  

    Pojemność akumulatora to 12Ah, a więc jeżeli takie diody wezmą razem 40mA, a żarówka 500mA, to i tak w stosunku do pojemności akumulatora (12000mAh) to jest chyba jeszcze mało. Poza tym to diody przygasają, a nie żarówka.

    0
  • #5 02 Sie 2006 09:54
    menek
    Poziom 19  

    Jeśli diody przygasają po podłączeniu żarówki, która pobiera 290 mA, to oznacza, że rezystancja wewnętrzna akumulatora ma dużą wartość. Zmierz o ile spada napięcie na akumulatorze po podłączeniu żarówki.

    0
  • #6 02 Sie 2006 10:00
    elipsa
    Poziom 9  

    No to to jest tak:

    bez obciążenia: 6,2V
    z samymi diodami: 6,1V
    po dołączeniu żarówki: 4,6V

    Nie wiem, jaki to ma związek, ale zjawisko przygasania występuje tylko w przypadku diodek. Jeżeli zamiast diodek dam żaróweczki (6V, 30mA), to nic nie przygasa.

    0
  • #7 02 Sie 2006 10:25
    andk1eltd
    Poziom 35  

    No i sam znalazłeś odpowiedź. Przede wszystkim akumulator ma pokaźną rezystancję wewnętrzną - spadek 0,1V na prądzie ~15mA źle o nim świadczy. A druga sprawa to napięcie na diodach po podłączeniu żarówki. 4,6V na pół to 2,3V na diodę. W zależności od koloru świecenia - dla niektórych to może być przymało - stąd przygasanie. W szeregu z żarówką prąd 290 mA - po prostu akumulator nie jest w stanie w tym układzie dać więcej...

    0
  • #8 02 Sie 2006 10:32
    elipsa
    Poziom 9  

    No dobrze, rozumiem, dziękuję.

    A może ktoś mógłby mi jescze powiedzieć coś o tych natężeniach - dlaczego np. jak żaróweczka ma na obudowie napis 400mA i 6V, to jak ją podłączam pod te 6V, to (mimo że na mój gust świeci bardzo jasno) amperomierz pokazuje mi 290mA, a nie 400?

    0
  • #9 02 Sie 2006 10:39
    terminus
    Poziom 15  

    Bo masz zużyty/rozładowany akumulator (brak mu pojemności). 12 Ah ma nowy, zużyty na dużo, dużo mniej.

    0
  • #10 02 Sie 2006 11:05
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Nie widzę w treści ani słowa o rezystorze szeregowym przy diodach LED. Mam poważne obawy, że go w ogóle nie ma...

    0
  • #11 02 Sie 2006 11:13
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    A ja jestem pewien że tej rezystancji brak.
    Naładuj ten akumulator.

    0
  • #12 02 Sie 2006 12:10
    elipsa
    Poziom 9  

    W zasadzie to jest tak, że akumulator jest dobrze naładowany - a rezystora to rzeczywiście nie ma. A gdyby był, to czy coś by to zmieniło? Jeżeli tak, to jaki to by musiałbyć rezystor (białe diody LED, raczej standardowe).

    0
  • #13 02 Sie 2006 12:39
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    elipsa napisał:
    W zasadzie to jest tak, że akumulator jest dobrze naładowany
    - co to znaczy "w zasadzie"?
    Jeżeli akumulator 12Ah jest naładowany a prąd 500mA powoduje spadek napięcia 1,5V, to oznacza że akumulator jest uszkodzony. Napisz co to za akumulator.

    Dla przykładu 12V aku 7Ah pracujący w UPS daje kilkanaście amper przez parę minut.

    0
  • #14 02 Sie 2006 13:01
    elipsa
    Poziom 9  

    akumulator ansline 6V12Ah/20HR

    0
  • #15 05 Sie 2006 21:48
    irek2
    Poziom 40  

    wyzuc ten akumualtor bo jest zuzyty!
    Jak po podlaczeniu malej zarowki napiecie spada do 4,6V to jest to smiec a nie akumulator!

    0
  • #16 05 Sie 2006 22:10
    christo
    Poziom 26  

    Napięcie na naładowanym aku. 6V powinno wynosić min. 7,2V. Albo ładowałeś go za niskim napięciem albo jest zużyty (czyt. do wyrzucenia).

    0
  • #17 06 Sie 2006 02:25
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    christo napisał:
    Napięcie na naładowanym aku. 6V powinno wynosić min. 7,2V.
    - a ile maksimum? Prosze podać źródło tych informacji, bo jest to trochę odbiegające od wiedzy przez mnie posiadanej.

    0
  • #18 06 Sie 2006 07:21
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,
    Przybyłem, przeczytałem, dam odpowiedź:
    ani chybi ten akumulator to nadaję się tylko na złom, ponieważ ma zwarte (nieczynne) jedno ogniwo.
    No cóż, tak to już czasami wśród akumulatorów bywa ... :D

    Pozdrawiam
    Greg

    Dodano po 15 [minuty]:

    forestx napisał:
    christo napisał:
    Napięcie na naładowanym aku. 6V powinno wynosić min. 7,2V.
    - a ile maksimum?

    2.50V na ogniwo, czyli tu; 3•2.50V=7.50V na trójogniwowy akumulator.
    Napięcie to mierzone ma być w chwilę po odłączeniu zasilacza ładującego, lub przy b. małym (podtrzymującym) prądzie ładowania, ale przy ładowaniu jednorazowym (niebuforowym).
    Dla ładowania buforowego (ciągłego) dopuszcza się maksymalne napięcie źródłowe niższe i wynosi ono maks. 2.30V na ogniwo, więc tu; 2.30V•3=6.90V.
    Minimum zaś odpowiednio: 2.43(3)V, oraz 2.26(6)V na celę.

    forestx napisał:
    Prosze podać źródło tych informacji, bo jest to trochę odbiegające od wiedzy przez mnie posiadanej.

    Patrz instrukcje obsługi dla akumulatorów ołowiowych (kwasowych), a poza tym porządne Firmy produkujące takie akumulatory, tę podstawową informację wypisują na obudowie akumulatora. :D

    Pozdrawiam
    Greg

    0
  • #19 06 Sie 2006 09:45
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    GregBa - nie o to mi chodziło. Tak zgadzam się że graniczne napięcie ładowania akumulatora kwasowo-ołowiowego wynosi do 2,5V (w zależności od tego co podaje producent). I faktycznie pomiar napięcia "zaraz" po naładowaniu akumulatora może wskazywać nawet 2,4V. Ale wszystkie "mądre" książki podają (i moja praktyka też) że pomiar napięcia należy wykonać po godzinie - wtedy napięcie jako tako może nam odwzorować stan naszej zabawki (dużo lepszym pomiarem jest kontrola gęstości elektrolitu - ale w aku żelowym tego nie zrobimy - i to też po godzinie od zakończenia ładowania: 1,270 – 1,280 kg/l wskazuje na pełne naładowanie i naprawdę polecam właścicielom samochodów zakup "gruchy" od przyjaciół za wschodu - 15zł).
    Ale absolutnie nie można stwierdzić, że jeśli na akumulatorze jest mniej niż 2,4V to jest on rozładowany. Zależy to także od stopnia zużycia akumulatora.
    Wypiąłem aku z UPS'a i po 15 minutach jest na nim 13,1V - jestem pewien ze w tej "siódemce" (7Ah) jeszcze ze 6Ah jest :D.
    Ale w tym przypadku jest "coś nie tak" (o ile jest prawidłowo naładowany)
    Elipsa - ile latek liczy sobie ten akumulator?

    0
  • #20 06 Sie 2006 10:48
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,
    Kolego forestx, nie zrozumieliśmy się. Ta wartość minimalna tyczyła napięcia, przy której akumulator można uznać już za naładowany.
    Akumulatora kwasowego nie należy rozładowywać poniżej 1.95V na ogniwo, wartość ta odnosi się do pomiaru napięcia źródłowego (bez obciążenia).

    Pomiar gęstości elektrolitu w nowoczesnych (mokrych) akumulatorach kwasowych bywa bardzo problematyczny, ponieważ, co prawda, są tzw. "korki", ale są one zaślepione.
    Wobec tego, by dostać się do komory ogniwa trzeba zerwać ową zaślepkę, ale to wiąże się z utratą gwarancji na akumulator :cry:

    Pozdrawiam
    Greg

    0
  • #21 06 Sie 2006 13:55
    christo
    Poziom 26  

    forestx napisał:
    christo napisał:
    Napięcie na naładowanym aku. 6V powinno wynosić min. 7,2V.
    - a ile maksimum? Prosze podać źródło tych informacji, bo jest to trochę odbiegające od wiedzy przez mnie posiadanej.


    Tak było napisane na obudowie akumulatora 6V 4Ah.

    0
  • #22 07 Sie 2006 08:37
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ustalmy zeznania, bo mam wrażenie ze mówimy o tym samym :D
    Moim skromnym zdaniem, akumulator można uznać za "sprawny" jeśli" po naładowaniu i odczekaniu kilku godzin napiecie bedzie wynosić 2,1-2,25V na celę, czyli 12,5-13,5V dla aku 12V. Zostaje jeszcze oczywiście sprawa pojemności :D.

    A to co pisze na akumulatorze to są parametry ładowania:
    napięcie ładowania przy cyklicznej, buforowej i maksymalny prąd "startowy" - czyli wszystkie dane potrzebne do "skonstruowania" ładowarki.

    0
  • #23 07 Sie 2006 09:14
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    forestx napisał:
    Ustalmy zeznania, bo mam wrażenie ze mówimy o tym samym :D
    Moim skromnym zdaniem, akumulator można uznać za "sprawny" jeśli" po naładowaniu i odczekaniu kilku godzin napiecie bedzie wynosić 2,1-2,25V na celę, czyli 12,5-13,5V dla aku 12V.

    Zgoda, ale napięcie to należy mierzyć nie tylko na biegu jałowym, ponieważ wtedy "prawie zwartej" celi (ogniwa), a mamy tu właśnie z tym do czynienie u Kolegi autora wątku, nie wykryje się.
    Pomocnym jest tu pomiar przy niewielkim (ok. Q/100) prądzie obciążenia, wtedy "prawie zwarta" cela nie daje napięcia i widać wyraźnie z jakim to akumulatorem mamy do czynienia.

    forestx napisał:
    Zostaje jeszcze oczywiście sprawa pojemności :D.

    Ano pozostaje... co jednak nie jest trudne do sprawdzenia.

    forestx napisał:
    A to co pisze na akumulatorze to są parametry ładowania:
    napięcie ładowania przy cyklicznej, buforowej i maksymalny prąd "startowy" - czyli wszystkie dane potrzebne do "skonstruowania" ładowarki.

    Prawda, ale też i takie samo napięcie wystąpi na akumulatorze w chwilę po odłączeniu go od ładowarki, bo kto by czekał całą godzinę na pomiar. :D
    Oczywiście, warto ten pomiar po godzinie powtórzyć.

    Pozdrawiam
    Greg

    0
  • #24 07 Sie 2006 10:05
    cyruss
    Poziom 30  

    A ja a'propos żarówek. Żarówka wprawdzie ma niewielką skłonność do stabilizacji prądu, czyli w pewnym zakresie napięć prąd nie odbiegnie wiele od znamionowego. Ale żarówka samochodowa / motocyklowa 6V wcale nie ma napięcia znamionowego 6V, tylko 7,1V. (12V - 14,2V). Dlaczego? bo napięcie znamionowe instalacji 12V w samochodzie wynosi właśnie około 14,2V.
    W tym konkretnym przypadku prąd żarówki dodatkowo maleje z powodu spadku na oporności amperomierza (oprócz spadku na oporności wewnętrznej akumulatora).
    I jeszcze a'propos LED: nigdy się ich nie zasila napięciowo, nie istnieje coś takiego jak napięcie znamionowe LED. To co podaje katalog to spadek napięcia przy określonym prądzie. Popatrz na charakterystykę napięciowo - prądową LED to zobaczysz dlaczego tak się zmienia jasność (która zależy od prądu). Biała LED z akumulatora 6V da się zasilić wyłącznie pojedynczo i przez opornik.

    0
  • #25 07 Sie 2006 10:43
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    No to dołożę do tego (do ch-ki diody) charakterystykę żarówki - "wygięta" dokładnie w drugą stronę. Czyli niewielki zmiany napięcia powodują niezauważalne zmiany natęzenia światła - wprost przeciewnie niż w diodzie LED.

    0
  • #26 07 Sie 2006 11:00
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    forestx napisał:
    No to dołożę do tego (do ch-ki diody) charakterystykę żarówki - "wygięta" dokładnie w drugą stronę. Czyli niewielki zmiany napięcia powodują niezauważalne zmiany natęzenia światła - wprost przeciewnie niż w diodzie LED.

    pozwolę sobie do powyższego złożyć swoje Votum Separatum, ponieważ jaśność świecenia żarówki z włóknem wolframowym zależy w trzeciej potędze od napięcia na jej zaciskach :D
    Wobec powyższego, już niewielkie procentowo (szczególne skokowo) zmiany wartości napięcia są zauważalne ludzkim wzrokiem.

    Chyba Kolega przejęzyczył się i miał na myśli wartość prądu, która faktycznie zmienia się mało, kiedy włókno rozżarzone jest do białego żaru.

    Przypomnę przy okazji, iż starym a wtedy jedynym (przed wynalezieniem półprzewodników) stosowanym stabilizatorem prądu żarzenia lamp elektronowych (przeważnie) był bareter.
    Jest to bardzo prosta lampa gazowa w której znajdował się drut z czystego praktycznie żelaza zamknięty w bańce szklanej wypełnionej wodorem.
    Charakterystyka prądowo-napięciowa owego baratera wykazuje w swej środkowej części odcinek poziomy, równoległy do osi odciętych (napięcia), a więc wynika z tego, iż mamy do czynienia ze stabilizacją prądu.
    Ch-yka prądowo-napięciowa żarówki z włóknem wolframowym wykazuje podobny przebieg do części początkowo-środkowej ch-yki prądowo-napięciowej baretera.

    Pozdrawiam
    Greg

    0
  • #27 07 Sie 2006 12:22
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    No tak. Znowu muszę się tłumaczyć z moich dywagacji.
    Na rysunku ch-ki żarówki i diody. Pytanie - moc którego elementu będzie się zmieniała bardziej przy zmianach napięcia?

    Greg - czy jesteś pewien tej trzeciej potęgi? Rzuć może jakimś linkiem, bo mam małe wątpliwości.

    0
  • #28 07 Sie 2006 15:32
    menek
    Poziom 19  

    W podręczniku do technikum (Urządzenia elektryczne) jest napisane, że zmniejszenie napięcia zasilającego o 5% powoduje zmniejszenie strumienia świetlnego żarówki o około 20%.

    0
  • #29 07 Sie 2006 16:39
    jiwaniuk
    Poziom 30  

    forestx
    greg ma rację
    Według podręcznika "Urządzenia Elektryczne dla Elektroenergetyków" autorstwa Tadeusza Heniga z 1973 roku światłość żarówki określa następująca zależność:
    I = k*U^3,6 czyli zależy od wartości napiecia w potędze 3,6.

    Pozdrawiam wszystkich

    jjanek

    0
  • #30 07 Sie 2006 17:58
    Quarz
    Poziom 43  

    forestx napisał:
    No tak. Znowu muszę się tłumaczyć z moich dywagacji.
    Na rysunku ch-ki żarówki i diody. Pytanie - moc którego elementu będzie się zmieniała bardziej przy zmianach napięcia?

    na tak opisanych cha -ykach (bez wartości liczbowych), to nie można nic policzyć, więc odpowiedzi być nie może.
    Teoretycznie, to należy policzyć wrażliwość względną w zmiany mocy, na zmianę napięcia zasilającego dla danej wartości napięcia, czyli:
    w(U=Un)=(dP/dU)/(P/U) dla U=Un
    gdzie:
    P - średnia wartość mocy jako funkcja napięcia U; P(U),
    U - skuteczna wartość napięcia zasilania odbiornika nieliniowego (a takim jest m. in. żarówka),
    d - operator różniczkowania.
    Oczywiście powyższą wartość daję się również wyznaczyć w sposób wykreślno-analityczny, kiedy charakterystyka dana jest w postaci wykresu, a nie zapisu analitycznego.
    Wzrost mocy (względny) będzie większy, kiedy będzie większa wartość wrażliwości względnej.

    Zechciej zauważyć, iż dla rezystora liniowego wartość wrażliwości jest wartością stałą i nie zależy od wartości napięcia i wynosi 2. :D

    forestx napisał:
    Greg - czy jesteś pewien tej trzeciej potęgi? Rzuć może jakimś linkiem, bo mam małe wątpliwości.

    Jak widzisz, bo odpowiedź już masz, nawet więcej... :D
    Tę trzecią potęgę, to pamiętam od lat z górą czterdzieści, jako hasło.
    Dokładnie, to ten wykładnik potęgi zależny jest od:
    - konstrukcji żarnika,
    - temperatury włókna (nieliniowość rezystancji wolframu),
    - rzeczywistej gęstości prądu w żarniku,
    - skuteczności przetwarzania energii cieplnej na świetlną (rodzaj gazu w bańce żarówki).

    Pozdrawiam
    Greg

    0