Witam!
Nie zabardzo wiedzałem gdzie umieścić mój problem, wiec pisze tu.
Kupiłem na allegro takie oto katody:
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=116266498
Zamierzałem oświetlić nimi skrzynie basową w moim samochodzie i wszystko było ok do póki nie odciałem kabli, (chciałem je przedłóżyć)
po tym zabiegu słabo Swiecą do połowy lub nawet nie.
Pojedyńczo mocniej, a podwujenie podłączone do inwertera (tak jak oryginalnie było w zestrawie) słabiej.
I to nie wina kabla poniewaz z powrotem chciałem powrócic do wersji jaka była jednak problem nie znikł.
Póżniej okazało się że na jednym inwertewrze (kupiłem dwa komplety wiec sprawdzałem różnie) troche mocniej, wiec uważam, że to chyba ich wina.
Czy można je podłączyć bez pośrednio do 12v używając "opornika" (nie wiem jak to się fachowo nazywa) tak jak np diode???
Z góry dziekuje za pomoc i serdecznie pozdrawiam!!!
Nie zabardzo wiedzałem gdzie umieścić mój problem, wiec pisze tu.
Kupiłem na allegro takie oto katody:
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=116266498
Zamierzałem oświetlić nimi skrzynie basową w moim samochodzie i wszystko było ok do póki nie odciałem kabli, (chciałem je przedłóżyć)
po tym zabiegu słabo Swiecą do połowy lub nawet nie.
Pojedyńczo mocniej, a podwujenie podłączone do inwertera (tak jak oryginalnie było w zestrawie) słabiej.
I to nie wina kabla poniewaz z powrotem chciałem powrócic do wersji jaka była jednak problem nie znikł.
Póżniej okazało się że na jednym inwertewrze (kupiłem dwa komplety wiec sprawdzałem różnie) troche mocniej, wiec uważam, że to chyba ich wina.
Czy można je podłączyć bez pośrednio do 12v używając "opornika" (nie wiem jak to się fachowo nazywa) tak jak np diode???
Z góry dziekuje za pomoc i serdecznie pozdrawiam!!!