Czytając wiele postów na temat układów zapłonowych doszedłem do wniosku iż najlepszy jest mikroprocesorowy układ zapłonowy zmieniający kąt wyprzedzenia zapłonu adekwatnie do ilości obrotów jednak na wysokich obrotach dają one słabszą iskrę niż na niskich z powodu niedoładowania cewki zapłonowej(chyba) przez kondensator 300V. Mój pomysł jest troche inny otóż zastosowałbym 2 lub 3 kondensatory ok. 600V co dało by dużo większą iskrę ok. 5 mm do masy. Zasada działania jest prosta do wyjaśnienia ale trochę gorzej pod względem technicznym. Otóż układ działałby tak samo jak normalny mikroprocesorowy układ zapłonowy czyli zmieniałby kąt wyprzedzenia zapłonu w zależności od obrotów. Ale cewka zapłonowa byłaby ładowana z jednoego z 2 lub 3 kondensatorów po kolei dzięki czemu cewka byłaby w pełni naładowana ,a iskra byłaby bardzo mocna. Problem tkwi w tym że mam znikomą wiedzę o układach mikro-procesorowych i proszę wszystkich o pomoc w projektowaniu. Z góry dzięki za pomoc.