Witam. W urządzeniach fabrycznych (były takie w Polsce budowane), żarówka miała 300 lub 500W. Ważne jest, by lustro było napylane powierzchniowo, gdyż typowe, za szybą będzie psuło obraz. Można wykorzystać lustro od jakiegoś lusterka wstecznego od samochodu, często są powierzchniowe (wielkość lustra nie jest istotna i zależy tylko od jego odległości od obiektywu, im bliżej tym wystarczy mniejsze). Kartka czy materiały do wyświetlania znajdowały się za szybą oddzielającą od źródła światła (pełniła ona dwojaką rolę-oddzielała od źródła ciepła i zapewniała stałą odległość obrazową). W niektórych modelach stosowano wentylator chłodzący wnętrze. Piszę o urządzenniu, w którym materiały do projekcji wkładało się od dołu, stąd potrzeba lustra w torze obrazowym. Obiektyw powinien być dość jasny, dlatego w epidiaskopach ma on zawsze dużą średnicę. Gdyby była taka potrzeba, mogę poszukać książkę z opisem. Gdzieś taką posiadam.