Witam
Trochę już na ten temat było, wymieniano elektrolity, rezystory na metalizowane, tranzystory na niskoszumne itp.
Tym razem chyba coś nowego.
Koncówka mocy:
1) T501 - T504 zastosowałem BC557C dolutowując w emiterach rezystory 30 Om (pary zostały dobrane pod względem h21e z bardzo dużą dokładnością ok. 1%)
2) Zamiast rezystorów R507 i R508 dałem źródła prądowe zrobione z tranzystorów BF256 i oporników 220 OM (tranzystory zostały wyselekcjonowane tak by źródła dawały ok. 2.3mA).
3) Zamiast rezystorów R505 i R506 wstawiłem 2 płytki z lustrem prądowym na BC849C z rezystorami po 100 Om w emiterach (pomięczy kolektorami tranzystorów wstawiłem kompensację z R=330Om i C=1n połączonych szeregowo).
4) Zamiast T505 i T506 wstawiłem kaskody w okładzie OE/OB z tranzystorów BC849C i BD139 , napięcie na bazie BD139 stabilizowane jest niebieskim LEDem. BC849C pracuje w układzie OE z rezystorem 15 Om w emiterze zaś wylutowane BD139 pracują w układzie OB.
Napięcie na LEDACH filtrowane jest kondensatorami 22u/16V , ledy zasilane są przez rezystory 7k5/0.25W z masy wzmacniacza (tj. z potencjału 0V).
Zadaniem tego stopnia jest odseparowanie dużej i zależnej od napięcia Uce pojemności Ccb tranzystora BD139 od bazy tranzystora BC849C.
Teoria mówi że znacząco poprawia to zniekształcenia intermodulacyjne i nieliniowe (taki stopień mają np. najlepsze hybrydy STK z symbolem X).
Kaskody te zrobione są na oddzielnych płytkach. LEDY przy max wysterowaniu przygasają, więc zamierzam wyprowdzić je na płytę czołową jako wskazniki przesterowania (chyba nad przyciskami głosników najlepiej zapasują).
Przedwzmacniacz:
R208 i R207 zmniejszyłem z 47k do 5k6 (wg symulacji zmniejsza to znacząco zawrtość harmonicznych a szumy wyraźnie nie wzrosły).
Zamiast R317 i R318 wstawiłem po 2 pary rezystorów 2x8k2 połączonych szeregowo których środki połączyłem kondensatorami 22u/35V z emiterami T303 T304 (czyli zrobiłem tzw. bootstap zdjęcie 4.jpg), wg symulacji wzmocnienie wzmacniacza korektora wzrosło z 40 do 60dB (w otwartej pętli) co znacząco obniża zniekształcenia.
Rezystory R301 R302 R313 R314 wymieniłem na 10k (dokładnie 9k8) co poprawiło charakterystykę regulacji basów (teraz bas nie dudni przy max podkęceniu regulatora), częstość podbicia spadła z 500Hz do 300Hz/dB i maksymalne podbicie spadło o 4dB (przy 30Hz). Poprzednio praktyczny zakres regulacji basu był +/-2 działki w skali do +/-5 , teraz wzrósł do 4 działek na skali potencjometru (1 działka jest na zapas).
Loudness także wymaga poprawy - zbyt uwypukla basy co dla mnie nie jest przyjemne: wylutowałem więc wspólne końce R329 do R332 (pozostałe końce pozostawiłem , trudno się do nich dobrać bez totalnej rozbiórki wzmacniacza) i szeregowo z nimi wlutowałem rezystory 430 Om.
Zabieg ten zmniejszył wzmocnienie dla częstotliwości ponadakustycznych i obniżył "środek" charakterystyki loudness'a z ok. 1.5kHz na 1kHz.
Nowa ch-ka jest bardziej zgodna z charakterystyką ucha (zobacz http://en.wikipedia.org/wiki/Loudness). Loudness ma jeszcze drugie minimum ok. 3.5kHz , być może dołączenie żyratora do odczepu potencjometru załatwiłoby to drugie minimum , pomyślę nad tym.
Dodałem też układ zabezpieczenia głośników przed składową stałą + opóźnione włączenie. Układ na 2 transoptorach CNY17 i tranzystorze MOSFET (plus parę innych drobiazgów) + osobna płytka stabilizatora do zasilania przekaźnika (zdjęcie 2.jpg) poniewaź bezpośrenie zasilanie dawało przydźwięk.
Dioda ON jest obecmie połączona z zasilaczem przekaźnika i włącza się płynnie z z opóźnieniem 4-5sek. Gdy dioda osiąga pełną jasność włącza się przekaźnik, jest to super efekt wizualny.
Dodatkowe kondensatory 2200u/40V widoczne na zdjęciach wbrew oczekiwaniom nie poprawiły w sposób słyszalny brzmienia (ale zostawiłem).
Efekty:
Niestety nie mam jak pomierzyć zniekształceń po przeróbce, porównując schemat do innych wzmaków np. ONKYO (wzmacniacze tej firmy robione są w podobnym układzie i mają doskonałe parametry) parametry końcówki oceniam na:
THD<0.01%
IMD<0.01%
Nie wiem na ile poprawiłem przedwzmacniacz (myślę że co najmniej kilka razy spadły THD).
Cały wzmak (wg producenta) miał fabrycznie THD<0.2% IMD<0.4%.
Próby praktyczne i odsłuch: nie stwierdziłem żadnych wzbudzeń , nie potrzeba korygować istniejących fabrycznie poj. kompensujących.
Napięcie niezrównoważenia na wyjściu było przed przeróbką ok. 20mV.
Po przeróbce spadło do ok. 5mV w jednym i ok. 10mV w drugim kanale (
choć na pewnym etapie przeróbek miałem je na poziomie 1mV, po zabudowaniu kaskod wzrosło znacząco).
Brzmienie bardzo dobre, nie słychać zniekształceń aż do maksymalnej głośności tj. do momentu przygasania LEDów.
Na słuch trudno jednak odróznić THD 0.1% od 0.01%.
Subiektywnie wydaje mi się że po przeróbce jest znacznie lepiej szczególnie przy większych mocach.
Nie szedłem na zwiększanie mocy bo to byłoby za dużo przeróbek.
I choć moc lekko spadła (kaskoda zmniejszyła amplitudę max. napięcia o ok. 3V tj z ok. 35 na 32V) to jest wystarczająca do nagłośnienia pomieszczenia 20m2.
Większość zmian przed wykonaniem wytestowałem programem LTSpice/SwitcherCad.
Załączam zdjęcia wnętrza wzmaka po przeróbkach.
Dalsze plany to zabudowa zdalnego sterowania a być może DC servo.
Jeśli będzie zainteresownie tym temetem opublikuję schematy i rys. płytek.
Uwaga : w prostrzym wydaniu można zrezygnować z kaskod dać tylko lustra prądowe a do emiterów T505 i T506 wlutować rezystory ok. 15 Om.
Zaletą tego rozwiązania jest pełniejsze wysterowanie stopnia końcowego, wadą większe zniekształcenia.
Chciałbym jeszcze dodać że powyższą metodą można ulepszyć większość polskich wzmacniaczy (przejrzałem schematy i prawie wszystkie końcówki mocy są zrobione na jedno kopyto) od Radmorów przez Toscę do serii PW włącznie.
Trochę już na ten temat było, wymieniano elektrolity, rezystory na metalizowane, tranzystory na niskoszumne itp.
Tym razem chyba coś nowego.
Koncówka mocy:
1) T501 - T504 zastosowałem BC557C dolutowując w emiterach rezystory 30 Om (pary zostały dobrane pod względem h21e z bardzo dużą dokładnością ok. 1%)
2) Zamiast rezystorów R507 i R508 dałem źródła prądowe zrobione z tranzystorów BF256 i oporników 220 OM (tranzystory zostały wyselekcjonowane tak by źródła dawały ok. 2.3mA).
3) Zamiast rezystorów R505 i R506 wstawiłem 2 płytki z lustrem prądowym na BC849C z rezystorami po 100 Om w emiterach (pomięczy kolektorami tranzystorów wstawiłem kompensację z R=330Om i C=1n połączonych szeregowo).
4) Zamiast T505 i T506 wstawiłem kaskody w okładzie OE/OB z tranzystorów BC849C i BD139 , napięcie na bazie BD139 stabilizowane jest niebieskim LEDem. BC849C pracuje w układzie OE z rezystorem 15 Om w emiterze zaś wylutowane BD139 pracują w układzie OB.
Napięcie na LEDACH filtrowane jest kondensatorami 22u/16V , ledy zasilane są przez rezystory 7k5/0.25W z masy wzmacniacza (tj. z potencjału 0V).
Zadaniem tego stopnia jest odseparowanie dużej i zależnej od napięcia Uce pojemności Ccb tranzystora BD139 od bazy tranzystora BC849C.
Teoria mówi że znacząco poprawia to zniekształcenia intermodulacyjne i nieliniowe (taki stopień mają np. najlepsze hybrydy STK z symbolem X).
Kaskody te zrobione są na oddzielnych płytkach. LEDY przy max wysterowaniu przygasają, więc zamierzam wyprowdzić je na płytę czołową jako wskazniki przesterowania (chyba nad przyciskami głosników najlepiej zapasują).
Przedwzmacniacz:
R208 i R207 zmniejszyłem z 47k do 5k6 (wg symulacji zmniejsza to znacząco zawrtość harmonicznych a szumy wyraźnie nie wzrosły).
Zamiast R317 i R318 wstawiłem po 2 pary rezystorów 2x8k2 połączonych szeregowo których środki połączyłem kondensatorami 22u/35V z emiterami T303 T304 (czyli zrobiłem tzw. bootstap zdjęcie 4.jpg), wg symulacji wzmocnienie wzmacniacza korektora wzrosło z 40 do 60dB (w otwartej pętli) co znacząco obniża zniekształcenia.
Rezystory R301 R302 R313 R314 wymieniłem na 10k (dokładnie 9k8) co poprawiło charakterystykę regulacji basów (teraz bas nie dudni przy max podkęceniu regulatora), częstość podbicia spadła z 500Hz do 300Hz/dB i maksymalne podbicie spadło o 4dB (przy 30Hz). Poprzednio praktyczny zakres regulacji basu był +/-2 działki w skali do +/-5 , teraz wzrósł do 4 działek na skali potencjometru (1 działka jest na zapas).
Loudness także wymaga poprawy - zbyt uwypukla basy co dla mnie nie jest przyjemne: wylutowałem więc wspólne końce R329 do R332 (pozostałe końce pozostawiłem , trudno się do nich dobrać bez totalnej rozbiórki wzmacniacza) i szeregowo z nimi wlutowałem rezystory 430 Om.
Zabieg ten zmniejszył wzmocnienie dla częstotliwości ponadakustycznych i obniżył "środek" charakterystyki loudness'a z ok. 1.5kHz na 1kHz.
Nowa ch-ka jest bardziej zgodna z charakterystyką ucha (zobacz http://en.wikipedia.org/wiki/Loudness). Loudness ma jeszcze drugie minimum ok. 3.5kHz , być może dołączenie żyratora do odczepu potencjometru załatwiłoby to drugie minimum , pomyślę nad tym.
Dodałem też układ zabezpieczenia głośników przed składową stałą + opóźnione włączenie. Układ na 2 transoptorach CNY17 i tranzystorze MOSFET (plus parę innych drobiazgów) + osobna płytka stabilizatora do zasilania przekaźnika (zdjęcie 2.jpg) poniewaź bezpośrenie zasilanie dawało przydźwięk.
Dioda ON jest obecmie połączona z zasilaczem przekaźnika i włącza się płynnie z z opóźnieniem 4-5sek. Gdy dioda osiąga pełną jasność włącza się przekaźnik, jest to super efekt wizualny.
Dodatkowe kondensatory 2200u/40V widoczne na zdjęciach wbrew oczekiwaniom nie poprawiły w sposób słyszalny brzmienia (ale zostawiłem).
Efekty:
Niestety nie mam jak pomierzyć zniekształceń po przeróbce, porównując schemat do innych wzmaków np. ONKYO (wzmacniacze tej firmy robione są w podobnym układzie i mają doskonałe parametry) parametry końcówki oceniam na:
THD<0.01%
IMD<0.01%
Nie wiem na ile poprawiłem przedwzmacniacz (myślę że co najmniej kilka razy spadły THD).
Cały wzmak (wg producenta) miał fabrycznie THD<0.2% IMD<0.4%.
Próby praktyczne i odsłuch: nie stwierdziłem żadnych wzbudzeń , nie potrzeba korygować istniejących fabrycznie poj. kompensujących.
Napięcie niezrównoważenia na wyjściu było przed przeróbką ok. 20mV.
Po przeróbce spadło do ok. 5mV w jednym i ok. 10mV w drugim kanale (
choć na pewnym etapie przeróbek miałem je na poziomie 1mV, po zabudowaniu kaskod wzrosło znacząco).
Brzmienie bardzo dobre, nie słychać zniekształceń aż do maksymalnej głośności tj. do momentu przygasania LEDów.
Na słuch trudno jednak odróznić THD 0.1% od 0.01%.
Subiektywnie wydaje mi się że po przeróbce jest znacznie lepiej szczególnie przy większych mocach.
Nie szedłem na zwiększanie mocy bo to byłoby za dużo przeróbek.
I choć moc lekko spadła (kaskoda zmniejszyła amplitudę max. napięcia o ok. 3V tj z ok. 35 na 32V) to jest wystarczająca do nagłośnienia pomieszczenia 20m2.
Większość zmian przed wykonaniem wytestowałem programem LTSpice/SwitcherCad.
Załączam zdjęcia wnętrza wzmaka po przeróbkach.
Dalsze plany to zabudowa zdalnego sterowania a być może DC servo.
Jeśli będzie zainteresownie tym temetem opublikuję schematy i rys. płytek.
Uwaga : w prostrzym wydaniu można zrezygnować z kaskod dać tylko lustra prądowe a do emiterów T505 i T506 wlutować rezystory ok. 15 Om.
Zaletą tego rozwiązania jest pełniejsze wysterowanie stopnia końcowego, wadą większe zniekształcenia.
Chciałbym jeszcze dodać że powyższą metodą można ulepszyć większość polskich wzmacniaczy (przejrzałem schematy i prawie wszystkie końcówki mocy są zrobione na jedno kopyto) od Radmorów przez Toscę do serii PW włącznie.