Okazuje się że jest to bardzo trudny i nie rozwiązany do końca problem. Znalazłem tam
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=7392&postdays=0&postorder=asc&highlight=komin&start=20
dużo wypowiedzi specjalistów na ten temat. Zdania są bardzo podzielone. Chyba tylko praktyczne obserwacje ludzi którzy zastosowali jedno z proponowanych w tym linku rozwiązań (i przeżyli bliskie lub bezpośrednie uderzenie pioruna) może rozwiązać ten problem. Ja spróbuję uziemić tę "rurę w kominie" tylko na dole w kotłowni. O swoich obserwacjach napiszę na tym forum. Chętnie też poczytałbym o zdarzeniach z piorunem i wkładem kominowym u innych. Nie wiem czy tak można, ale może w tym poście inni by wypowiadali się na ten temat bez zamknięcia tego postu.
Dodano po 8 [minuty]: Dodam jeszcze jakie 4 możliwości znalazłem
1) wkład kominowy uziemiony tylko na dachu do piorunochronu
2) tylko w kotłowni, u góry zachowana przerwa 1m od piorunochronu tak żeby komin był w strefie ochronnej piorunochronu
3) uziemiony na dachu i w kotłowni (oczywiście nie cienkim kabelkiem tylko bednarką o dużym przekroju tak jak piorunochron)
4) uziemiony naturalnie tylko przez istniejące połaczenie rur metalowych z instalacją CO i wodociągową (dopuszczanie wody do CO jeżeli jest )