Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alan 37 zniekształcenia modulacji i wzbudzanie przy nadawani

KW 18 Sie 2006 02:58 1442 4
  • #1 18 Sie 2006 02:58
    KW
    Poziom 21  

    Dostałem takie radio do naprawy. Przedtem jednak psuło go kilku pseudo fachowców. Obudowa była niekompletna, obie płytki oddzielnie brak srubek, wtyku głośnikowego i przełącznika mocy. Próbowałem go naprawić i niestety nie do końca mi się udało. Odbiornik pracuje prawidłowo lecz problem występuje przy nadawaniu. Po pierwsze jest mała głębokość modulacji i duże zniekształcenia. Dodatkowo zależą one od ustawienia przełącznika mocy nadajnika. Jeżeli radio przysunie się zbyt blisko ust aby głębokość modulacji była większa to w czasie nadawania wszystko zaczyna się wzbudzać i piszczeć. Jeżeli trzymam to samo radio bez obudowy a tym samym moje ciało jest połączone z masą radia to zjawisko wzbudzania występuje znacznie słabiej albo wcale. Pozostaje jednak nadal problem znikekształceń modulacji. Teoretycznie przyczyną może być punkt pracy końcówki mocy wcz, ale wcale nie koniecznie. W tym radiu są dwa niezależne wzmacniacze mcz, jeden do odbiornika a drugi do modulacji przy nadawaniu. Pomijając wiele innych uszkodzeń powiem, że ten w modulatorze jest wymieniony. Jak się obserwuje na oscyloskopie sygnał na jego wyjściu po dłączeniu ostatniego tranzystora nadajnika to wygląda, że zniekształceń nie ma. Amplituda jest dosyć duża ale nie mogę porównać z innym sprawnym, aby stwierdzić czy nie za mała. Po podłączeniu tranzystora mocy w końcówce wcz obwiednia jest zniekształcona - niesymetryczna względem osi X. Trudno jednak wtedy wykonać dobre pomiary przy mocy 4watów wcz.
    Zastanawiam się przede wszystkim, czy w tym radyjku nie było jakichś dodatkowych połączeń mas pomiędzy obydwoma płytkami i głośnikiem. Być może był tam jeszcze jakiś dodatkowy ekran, który został usuniety przez tych pseudo fachowców. Może ktoś, kto już rozbierał takie radio pamięta takie szczeguły, albo ma zdjęcie środka. Może ktoś wie co powoduje zniekształcenia modulacji? Ja nie wykluczam także, że było kręcone filtrami w nadajniku. Jednak niewielkie ruchu rdzeniami nie wpływają na poprawę modulacji a tylko powodują zmniejszenie mocy.

    0 4
  • #2 18 Sie 2006 14:16
    kriss51
    VIP Zasłużony dla elektroda

    jeśli sprawdzasz to na antenie mobilowej która jest blisko radia,to takie obiawy są normalne.jeśli masz antene na dachu i masz zbyt wysoki SWR to też wyskakują cyrki w postaci zniekształconej modulacji i nawet piszczenia przy nadawaniu.punkt pracy końcówki nie gra roli,bo pracuje w klasie C i baza tego tranzystora jest na masie poprzez dławik.najlepiej sprawdz to radio na sztucznym obciążeniu.pozdro

    0
  • #3 18 Sie 2006 22:39
    KW
    Poziom 21  

    Sprawdzałem to zarówno na sztucznym obciążeniu jak też na antenie dachowej dobrze dopasowanej a także na jego własnej antenie. Za każdym razem jest źle. To o czym piszesz to są szkolne błędy. Natomiast punkt pracy końcówki mocy odgrywa bardzo istotną rolę, bo tranzystor mimo, że nie pracuje w klasie A to musi pracować na liniowym odcinku charakterystyki. To jest przecież modulacja amplitudy. Gdyby było inaczej to powstawały by silne zniekształcenia. W klasie C mogą pracować wzmacniacze nadajników FM a nie AM. Możliwa jest także praca końcówki mocy w klasie C dla AMu ale sterowanie musi byś odpowiednie. W radiu które naprawiam stopień końcowy jest jednocześnie modulatorem liniowym.

    0
  • #4 19 Sie 2006 12:37
    kriss51
    VIP Zasłużony dla elektroda

    nie musi pracować w liniowym odcinku harakterystyki dlatego że stopień końcowy i driver są modulowane w kolektorach,to odpowiednik modulacji anodowej.poczytaj więcej na ten temat.końcówki w zwykłym CB pracują w klasie C.co innego gdybyś miał radio ze wstęgami.tam już jest prąd spoczynkowy końcówki.coś ci sie pomieszało.

    0
  • #5 14 Lut 2007 03:20
    KW
    Poziom 21  

    Kończąc temat nie będę polemizował z moim przedmówcą. Radio zostało naprawione. Przyczyną usterki był brak jednego połączenia wyrównawczego masy jakie tworzy metalowy korpus przełącznika mocy nadawania. Ponieważ oryginalny przełącznik był wymontowany to któryś z moich poprzedników wstawił inny. Ten inny był trochę mniejszy i swoim korpusem nie łączył dwóch mas na płycie. Te dwie masy i tak miały przejście tylko połączenie pomiędzy nimi było znacznie dłuższe poprzez inne ścieżki na tej samej płytce. Przełącznika nie wymieniałem ale zrobiłem mostek z grubego drutu. To całkowicie pomogło.

    0