Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaką moc ma ten wzmacniacz?

19 Sie 2006 11:17 1632 14
  • Poziom 15  
    Posiadam wzmacniacz, ale nie wiem ile ma mocy
    Czy ktoś potrafi określić?
    lub jak to zrobić?

    Transformator
    TYP TS-60/8
    Napięcie Uzwojenia Pierwotnego 220
    Napięcie Uzwojenia Wtórnego 22,5 2*/12,5
    Prąd 1,15 2*/0,2

    Płytka
    SE-1,5/35 – 8N-75/3311-01
    Jaką moc ma ten wzmacniacz?
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Poziom 32  
    max moc pobrana okresla w przyblizeniu dane trafo czyli 60/8 oznacza 60wat.
    tranzystory zapewne 2N3055
    na oko to moze byc 2*15-2*20W, dokladniej okreslisz podlaczajac na wejscie sygnal np 1kHz,podkrecisz glosnosc az do znieksztalcen na oscyloskopie,albo chrypienia na oko i zmierzysz pobor pradu-dostaniesz ze wzoru calkowity pobor znamionowy,dzielac na 2 i odejmujac zapas na cieplo wyjdzie moc, ew. ze wzoru na napiecie na zaciskach glosnikowych i majac znana opornosc glosnika obliczysz moc czysta,bez ciepla radiatora itp
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Admin grupy audio
    Witam

    Generalnie "na oko" to by było tak jak pisze kolega olaf

    Jednak, nie wiem czy kolega (oraz głosniki) wytrzyma 1khz przy mocy 20W.

    Proponuje kupic rezystor 50W / 4 omy podłączyć na wyjście, zamiast kolumny i zmierzyć. Najlepiej tak jak to opisał kolega wyżej, na upartego można też samym miernikiem i max uznać miejsce gdzie wskazania miernika przestają rosnąć ale ta metoda grozi destrukcją wzmacniacza.

    Mocy wyliczysz ze wzoru P=U²/R
    Gdzie P to moc wyjściowa, U to zmierzone napięcie wyjściowe, a R to rezystancja rezystora (4Ω).

    Ten wzmacniacz jest raczej mono więc nie bedzie 2*20W, a 20W :)

    Pozdrawiam
  • Poziom 32  
    no fakt, zasugerowalem sie faktem,ze od lat nie bywaja wzmacniacze mono tej mocy, ale i sprzet przedstawiony nie jest nowy,sadzac po uzytych tranzystorach...
  • Poziom 10  
    Witam

    Koledzy mają rację zazwyczaj wzmacniacze jak ten powyżej nie mają więcej jak 25W oczywiście przy takim trafo. Podobny wzmacniacz był w amplitunerze Tosca ( tam był stereo )gdzie po zastosowaniu wyższych napięć zasilania tranzystorów końcowych mocy można było osiągnąć ok. 40 i przy tranzystorach typu BD ( 2N raczej w układach zasilających )i trafo odpowiednio dużym .Nie wiem tak a`propos jak duże jest napięcie zasilające. Zazwyczaj jest potrzebne symetryczne ( +50,-50V )żeby osiągnąć moc wzmacniacza powyżej 20-30W.Oczywiście mówimy o wzmacniaczach tranzystorowych i o zasilaniu koncówki mocy widocznej na zdjęciu.Jeśli zaś chodzi o oporność wyjścia to w tego typu wzmacniaczach była 4 Ohm lub była opcja 4lub 8 zależne od zastosowanych głośników.

    Pozdr.
  • Admin grupy audio
    alkoj napisał:
    Witam

    Koledzy mają rację zazwyczaj wzmacniacze jak ten powyżej nie mają więcej jak 25W oczywiście przy takim trafo. Podobny wzmacniacz był w amplitunerze Tosca ( tam był stereo )gdzie po zastosowaniu wyższych napięć zasilania tranzystorów końcowych mocy można było osiągnąć ok. 40 i przy tranzystorach typu BD ( 2N raczej w układach zasilających )i trafo odpowiednio dużym .Nie wiem tak a`propos jak duże jest napięcie zasilające. Zazwyczaj jest potrzebne symetryczne ( +50,-50V )żeby osiągnąć moc wzmacniacza powyżej 20-30W.Oczywiście mówimy o wzmacniaczach tranzystorowych i o zasilaniu koncówki mocy widocznej na zdjęciu.Jeśli zaś chodzi o oporność wyjścia to w tego typu wzmacniaczach była 4 Ohm lub była opcja 4lub 8 zależne od zastosowanych głośników.

    Pozdr.


    Niedokońca masz racje, po co Ci tranzystory 2N na zasilaniu wzmacniacza,, pozatym nie wiem czy z toski tak łatwo wyciągniesz wiekszą moc no tam właśnie są tranzystory BD. Nie trzeba wcale dawać tak dużego napiecia jak napisałeś żeby uzyskać moc wyższą niż 30W. Moge Ci pokazać wzmacniacz który ma 150W i pracuje przy napieciu symetrycznym 55V.
    Wzmacniacz projektuje sie na konkretną impedancje obciążenia i to kolumny kupuje sie pod wzmacniacz, a nie odwrotnie.
    Wzmacniacz jest zaprojektowany na 4Ω i już na 8Ω odda poprostu mniejszą moc. Nie ma wzmacniaczy z przełącznikiem 4/8 omów, a jeśli juz jest (tak jak np. w technicsach) to tak naprawde nie robi on nic innego jak przełącza obwody kolumn, tak by przy podłaczeniu 4 sztuk nie spalić końcówki.

    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Mówiłem o zastosowaniu tranzystorów 2N 3055 , które się stosuje raczej w układach zasilających , nie wzmacniaczach .Jeśli zaś chodzi o podane przeze mnie napięcie symetryczne to miałem na myśli wydajność mocy z trafo . Przy mniejszym napięciu zasilania potrzebujemy więcej prądu, a co za tym idzie większego przekroju drutu na uzwojeniu wtórnym trafo i w rezultacie odpowiednio dużego karkasu ( byłyby kłopoty z nawinięciem drutem o dużym przekroju ).Chyba bardziej praktyczne jest zastosowanie wyższego napięcia symetrycznego i zastosowanie w układach zasilających prostowników mniejszej mocy ( mnieszy prąd )Prawo Ohma : dwa razy mniejsze napięcie , cztery razy większy prąd potrzebny do zasilania przy tej samej mocy. Ja podałem typowe napięcia w takim wzmacniaczu ( cały czas mam na myśli wzmacniacz z końcówką mocy na tranzystorach i o zasilaniu ktońcówek wspomniałem , a nie przedwzmacniaczach )
  • Admin grupy audio
    Witam

    Znów kolega pisze jakieś dziwne rzeczy 2N3055 można spotkać w wielu wzmacniaczach i jak widać dają sobie tam rade, choć co prawda jest mnóstwo lepszych tranzystorów do tych celów.

    Pozatym jak sie odnosi napięcie wyjściowe do mocy trafa ??

    Z tego co ja wiem to prawo oma od kiedy zostało wymyślone brzmi w niezmienionej treści, dla przypomnienia:

    "Natężenie prądu elektrycznego jest wprost proporcjonalne do napięcia, a odwrotnie proporcjonalne do oporu"

    Więc jak sie ma to do wypowiedzi kolegi ?

    Cytat:
    Prawo Ohma : dwa razy mniejsze napięcie , cztery razy większy prąd potrzebny do zasilania przy tej samej mocy


    Tak na koniec to zwiększenie napięcia zasilającego pociaga za sobą konieczność zastosowania mocniejszych tranzystorów, większych radiatorów do nich oraz.... ogranicza od dołu impedancje obciążenia wzmacniacza.

    Można sobie to nawet policzyć:

    Załóżmy ze mamy jakiś wzmacniacz któy pracuje z impedancją 4Ω , napięcie wyjściowe wynosi np. 20V, to z prawa oma licząc prąd płynący przez obciążenie i tranzystory mocy wyniesie 5A.
    Jeśli kolega zwiększy napięcie do np. 40V to prąd wyniesie 10A !!, więc przy okazji wzrosną wspomniane przeze mnie straty mocy na tranzystorach. Z kolei zastosowanie transformatora o mniejszej wydajności prądowej zmniejszy moc wyjściową.

    Teoria kolegi jest moim zdaniem błędna.

    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Witam

    To proszę sobie policzyć : z Prawa Ohma wynika :
    U = J x R ( prawda ? ) a wzór na obliczanie mocy : P = U x J ( rozważamy czysto teoretycznie więc nie mówię o wzorze na moc czynną , bierną , czy pozorną ). wystarczy więc podstawić do wzoru i mamy :
    P = J x J x U ( czyli kwadrat prądu ). Ja się zajmuję elektroniką od strony praktycznej , a nie tylko teoretycznie i te wszystkie wzory są dla mnie podstawą . Widzę tylko , że szkoda czasu na zabieranie głosu w dyskusji.

    Pozdrawiam
  • Poziom 39  
    Odpowiedź powinna być rozbudowana o założenie, że pytający ma 2 takie płytki wzmacniacza. Równie dobrze może tobyć monofoniczny wzmacniacz 40-50W, a w założeniach nawet 100W tylko konstruktor amator niedoszacowacł zapotrzebowania na moc i wstawił trafo taki, jaki miał pod ręką. Cała konstrukcja wydaje się być mało profesjonalna ;)
  • Admin grupy audio
    alkoj napisał:
    Witam

    To proszę sobie policzyć : z Prawa Ohma wynika :
    U = J x R ( prawda ? ) a wzór na obliczanie mocy : P = U x J ( rozważamy czysto teoretycznie więc nie mówię o wzorze na moc czynną , bierną , czy pozorną ). wystarczy więc podstawić do wzoru i mamy :
    P = J x J x U ( czyli kwadrat prądu ). Ja się zajmuję elektroniką od strony praktycznej , a nie tylko teoretycznie i te wszystkie wzory są dla mnie podstawą . Widzę tylko , że szkoda czasu na zabieranie głosu w dyskusji.


    A ja widze że koledze przyadłaby sie też odbrobina teorii jak również matematyki.
    Właśnie kolega udowodnił kompletną bzdure, bo raz kolega pisze ze P= UxI, co jest prawda za za chwile nie wiem skad kolega bierze P=IxIxU ??

    Prawidłowe wyliczenie to:
    P=UxI
    U=IxR
    Z czego wynika ---> P= (IxR)xI więc, P=I²xR

    Albo odwrotnie żeby we wzorze było napięcie, a nie prąd:
    P=UxI
    I=U/R
    Z czego wynika ---> P=Ux(U/R) więc, P=U²/R

    No i co kolega na to ?
    Radze lepiej znaleźć czas na teorie.

    Tak na marginesie to ja również jestem, praktykiem, tylko że bez teorii nie ma praktyki (bo nie ma co praktykować).

    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Witam

    Czy kolega Artur k wie że przy mnożeniu nieważne jest co przez co mnożymy i w jakiej kolejności to wynik będzie ten sam ( elementarne zasady matematyki - proszę sprawdzić ). Przecież napisałem że chodzi o " kwadrat pradu " . Czyli dwie takie same liczby do pomnożenia przez siebie ( mój błąd że przy zapisie nie użyłem nawiasu )Gdyby chodziło o potęgę trzecią to nawias miałby znaczenie przy mnożeniu. Proponuje zakończyć te dyskusje matematyczne bo post dotyczy mocy wzmacniacza a nie obliczeń matematycznych. Na koniec dodam że matematyka też nie jest mi obca i wszelkie uwagi typu:" Radze znaleźć czas na teorię "i "...bez teorii nie ma praktyki ( bo nie ma co praktykować )" nie są w porządku. Ilość postów na forum nie znaczy , że ktoś jest laikiem w dziedzinie ,może nie ma czasu na dyskusje ,a w tym czasie pracuje.

    Pozdrawiam
  • Admin grupy audio
    Witam

    Nie chodzi o ilość postów.

    Owszem występuje kwartat prądu ale również i kwadrat napięcia ale w przekształconym wzorze na moc (podstawowy to UxI).

    W tym wzorze pod uwage brana jest rezystancja przez którą przepływa prąd !!
    Rezystor był, jest i będzie elementem liniowym, więc w myśl prawa oma przy wzroście napięcia na rezystorze, wzrośnie również prąd płynący przez niego. Wzrośnie również moc, wydzielana na rezystorze

    Teraz niech mi kolega powie jakie kożyści pociąga za sobą zwiększenie napiecia zasilania końcówki mocy, bez zwiększenia nominalnej impedancji obciążenia ??. Ja nie widze tutaj, zadnych kożyści, no chyba ze kolega chce zrobić piecyk na zime. Ale myśle że w roli piecyka dużo wyższą sprawność energetynczą na grzałka (prawie 100%).

    Owszem zwiększenie napiecia ma swoje zalety, ale ma też istotne wady.
    Można zrobić wzmacniacz o mocy 20W pracujący przy napięciu nawet 100V z rezystancją obciążenia 500 omów tylko po co ?

    Kolega napisał że moc to UxI, a drugi raz że to IxIxU, sugerując sie prawem oma, stąd moja interpretacja wypowiedzi kolegi, jak rozumiem jest to pomyłka.

    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Witam

    Chyba jest sprawą oczywistą , że nie jesteśmy na lekcji matematyki czy elektroniki żeby zajmować się dokładnym wyprowadzaniem i przekształcaniem wzorów. Jeśli zaś chodzi o wyższe napięcia zasilające wzmacniacze mocy to kolega zapewne wie że bez przetwornic napięcia nie dało by się uzyskać dużych mocy w samochodowych instalacjach nagłaśniających ( jest to związane z prądem ).Co właśnie było przedmiotem naszej dyskusji. Wiadomo obliczenia obliczeniami , a każda kontrukcja czy układ musi być i tak praktycznie sprawdzona.

    Pozdrawiam
  • Admin grupy audio
    Witam

    Masz racje ale samochodowe instalacje to zupełnie inny problem, tam jest dostępne napięcie 12V i do tego pojedyncze, więc za wiele z niego sie nie da wyciągnąć.

    Pozatym samochodowe przetwornice z reguły dają napięcia symetrycznie nie przekraczające 50V.

    Pozdrawiam