Witam
Znów kolega pisze jakieś dziwne rzeczy 2N3055 można spotkać w wielu wzmacniaczach i jak widać dają sobie tam rade, choć co prawda jest mnóstwo lepszych tranzystorów do tych celów.
Pozatym jak sie odnosi napięcie wyjściowe do mocy trafa ??
Z tego co ja wiem to prawo oma od kiedy zostało wymyślone brzmi w niezmienionej treści, dla przypomnienia:
"Natężenie prądu elektrycznego jest wprost proporcjonalne do napięcia, a odwrotnie proporcjonalne do oporu"
Więc jak sie ma to do wypowiedzi kolegi ?
Cytat: Prawo Ohma : dwa razy mniejsze napięcie , cztery razy większy prąd potrzebny do zasilania przy tej samej mocy
Tak na koniec to zwiększenie napięcia zasilającego pociaga za sobą konieczność zastosowania mocniejszych tranzystorów, większych radiatorów do nich oraz.... ogranicza od dołu impedancje obciążenia wzmacniacza.
Można sobie to nawet policzyć:
Załóżmy ze mamy jakiś wzmacniacz któy pracuje z impedancją 4Ω , napięcie wyjściowe wynosi np. 20V, to z prawa oma licząc prąd płynący przez obciążenie i tranzystory mocy wyniesie 5A.
Jeśli kolega zwiększy napięcie do np. 40V to prąd wyniesie 10A !!, więc przy okazji wzrosną wspomniane przeze mnie straty mocy na tranzystorach. Z kolei zastosowanie transformatora o mniejszej wydajności prądowej zmniejszy moc wyjściową.
Teoria kolegi jest moim zdaniem błędna.
Pozdrawiam