Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie wzmacniacza audio przerobionym ATX

Ptolek 29 Sie 2006 08:21 24329 135
  • #31
    Ptolek
    Poziom 36  
    No i właśnie dlatego tak się dopytuje o ten dławik, teraz mam 2x30zw i bez obciążenia napięcia nie są idealnie symetryczne, po obciążeniu żarówkami wyrównują się, czyli dławik działa. Ale wzmacniacz zawsze będzie tym bujał, więc teraz takie pytania:
    1. Jeżeli stabilizacja, to w jaki sposób, chyba najlepiej ten z tematu o przetwornicy 1000W?
    2. W przypadku wzmacniacza pojedynczego, takie huśtanie napięć bardzo mu szkodzi? Muszę chyba w praktyce zobaczyć w praktyce jak bardzo się to zmienia. Bo jak o 2V to chyba nie ma się czym przejmować, chociaż sens stabilizacji maleje.
    Zastanowię się nad mostkowym wzmacniaczem bo to rzeczywiście może być rozwiązanie.
  • IGE-XAO
  • #32
    Dar.El
    Poziom 41  
    Chyba jednak przesadziłeś z ilością zwoi w tym dławiku. Wzmacniaczom nie przeszkadza bujanie napięcia 100Hz + od swojego obciążenia to dlaczego ma im szkodzić tylko od swojego obciążenia? Czemu tak się tym przejmujesz?. Wzmacniacze impulsowe nie powinny chodzić bez obciążenia to dla nich jest nienaturalne, obciąż go chociaż 5% mocy (sam wzmacniacz bez wysterowania-prąd polaryzujący tranzystory mocy)+ jakieś LEDki.
  • #33
    Ptolek
    Poziom 36  
    Źle to napisałem, to "bez obciążenia" to było obciążenie 2 żarówkami 2W. Przy zbyt małej indukcyjności dławika coś za bardzo grzały się tranzystory mocy ale będę nawijał trafo od nowa porządniej i wtedy pokombinuję dalej z dławikiem.
  • IGE-XAO
  • #34
    Dar.El
    Poziom 41  
    Trochę za mało obciążyłeś, co to znaczy nawinę porządniej?
  • #35
    Ptolek
    Poziom 36  
    To znaczy użyję grubszego drutu (lub dwóch równoległych, żeby nie był za gruby dla tej częstotliwości) aby wypełnić całe okno i chyba zrezygnuję z tego dziwnego odczepu od góry trafa, jak to jest zrobione w zasilaczach ATX, bo wyprowadzeń na dole i tak wystarczy.
  • #36
    m_wojcik
    Poziom 25  
    Ten dziwny odczep z góry trafa to masa dla wszystkich napięć w standardowym zasilaczu ATx. Możesz faktycznie dołem to wyprowadzić, skoro zasilacz ma dawać tylko ±30V.
    Co do stabilizacji, to mam pytanko - jak rozwiązaleś pomiar napięcia wyjściowego i doprowadzenie go do 494? Jeżeli pomiar następuje tylko gałęzi dodatniej, to siłą rzeczy stabilizacji ujemnej części nie będzie, więc napięcia muszą się rozjeżdżać.
    ---
    Przy okazji, gratuluję pomysłu i tematu, sam też o takim wykorzystaniu zasilacza myślałem, więc trzymam kciuki za sukces i postaram się w miarę swoich możliwosci też coś pomóc.
  • #37
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda
    m_wojcik napisał:
    Jeżeli pomiar następuje tylko gałęzi dodatniej, to siłą rzeczy stabilizacji ujemnej części nie będzie, więc napięcia muszą się rozjeżdżać.
    - no nie do końca tak. Po pierwsze dławik wyrównuje te napięcia. Po drugie obciążanie gałęzi ujemnej wpływa na napięcie w dodatniej.
    Parę miesięcy temu podciągnołem napięcia do 21V (tylko sprzężeniem, bez ruszania trafa). W pierwszym momencie nie zauważyłem jak jest nawinięty (podłączony) dławik w zasilaczu (trzeba "odwrócić" uzwojenie w gałęzi -12V). Z rzeczy na pozór dziwnych, zmiany napięcia w gałęzi ujemnej (wzrost) przy obciążaniu gałęzi dodatniej było większe od zmian (spadku) przy obciążaniu tym samym prądem gałęzi ujemnej.
  • #38
    Ptolek
    Poziom 36  
    Ostatnio mniej czasu mam (szkoła) ale trafo nawinąłem inaczej, dałem podwójnego Greatz'a, który grzeje się za dużo i będę zmieniał na pojedynczego Greatz'a na diodach 200V. Stabilizacja, jakakolwiek nie będzie, to "bujania" całkiem nie wykluczę. Na razie mam pomiar tylko dla gałęzi dodatniej, a to chyba najgorsze rozwiązanie. Ogólnie jeszcze mam wątpliwości co do zwojów w dławiku ale myślę, że 2x30zw może być (30 zwojów było na linii 12V od nowości).
    Mam natomiast inny problem, zabezpieczenie prądowe. Nie byłoby problemem, żeby je zastosować, ale niestety nie rozumiem zasady działania zabezpieczenia stosowanego w tych zasilaczach ATX. Dokładnie chodzi mi o układ, który pobiera napięcie szczytowe (dioda a za nią kondensator) ze środkowego odczepu uzwojenia pierwotnego, w transformatorze sterujacym. I za tym jest układ zatrzaskujący na dwóch tranzystorach (odpowiednik triaka), który już rozumiem - ale jakim cudem to działa? (chodzi o to szczytowe napięcie z tego trafa... ten układ się wyłącza gdy to napięcie jest zbyt wysokie, a mnie się wydaje że ono jest maksymalne gdy w ogóle nie ma obciażenia) Od której strony na to patrzeć?
  • #39
    Konsul
    Poziom 23  
    A czy można łączyć wyjścia kilku różnych zasilaczy szeregowo? Możnaby w ten sposób zrobić chociażby zasilacz symetryczny. Tylko czy da się w prosty sposób zwiększyć napięcie 12V lub ewentualnie podnieść jego wydajność kosztem 5V bo z tego co zauważyłem moc zasilaczy jest rozkładana na te dwa napięcia głównie.
  • #40
    Dar.El
    Poziom 41  
    Witam
    Nie można łączyć zasilaczy ze sobą ponieważ działają na różnych częstotliwościach. Jeżeli przetwornica działa na 50kHz to jej nie usłyszysz w głośnikach ale jeśli będą dwie i druga będzie na 51kHz to już usłyszysz 1kHz powstały z powodu modulacji obu tych częstotliwości. Jedynym sposobem to zsynchronizować zasilacze ale niestety TL494 nie ma takiej możliwości.
  • #41
    irek2
    Poziom 40  
    po wymianie diod prostownika 12V mozesz pobrac pelna moc zasilacza. Zrobienie -12V to tez zaden problem wystarczy dodac dodatkowe dwie diody prostownika aby prostowaly ujemnie.

    Zabezpieczenie pradowe jest brane z transformatorka sterujacego bo jest on tez w pewnym stopniu przekladnikiem pradowym. W zasilaczach AT byl tak skonfigurowany ze powodowal samowzbudne uruchomienie przetwornicy a potem sterownik zasilany z wtornego przejmowal kontrole.
  • #42
    Konsul
    Poziom 23  
    Z tą modulacją to rzeczywiście tak będzie ale czy kondensatory filtrujące na wyjściu każdego z zasilaczy tego nie usuną? Za kondensatorami powinno być w zasadzie napięcie stałe chociaż zapewne pojawiłyby się problemy przy większym obciążeniu.
  • #43
    Dar.El
    Poziom 41  
    Zawsze można spróbować i napisać tu jak wyszło, może jednak ten problem jest przesadzony. Ja jeszcze nigdy tego nie sprawdzałem bo zawsze stosuję synchronizację dla zasilaczy.
  • #44
    Ptolek
    Poziom 36  
    irek2 napisał:

    Zabezpieczenie pradowe jest brane z transformatorka sterujacego bo jest on tez w pewnym stopniu przekladnikiem pradowym. W zasilaczach AT byl tak skonfigurowany ze powodowal samowzbudne uruchomienie przetwornicy a potem sterownik zasilany z wtornego przejmowal kontrole.

    Tylko nie mogę pojąć jak to ze sobą współpracuje - transformator sterujący i przekładnik prądowy w jednym? Zamieszcze może konkretny schemat jako załącznik. Jak wygląda przebieg na środkowym odczepie uzw. pierwotnego transformatora sterującego? Ogólnie chodzi mi o pozostawienie zabezpieczenia prądowego, ale maksymalne jego uproszczenie (niepotrzebny sygnał PG i PS-ON).
  • #45
    Konsul
    Poziom 23  
    Niestety mam tylko jeden wolny zasilacz, więc narazie nie przetestuję takiego rozwiązania. Z wymianą jakich elementów wiąże się przeróbka zasilacza na wyższe napięcie? Napewno trafo, no i zapewne kilka diod, kondensatorów itp po stronie wtórnej bo w zasilaczach z pewnością nikt nie daje takiego zapasu?
  • Pomocny post
    #46
    irek2
    Poziom 40  
    Sprawa z trafem sterujacym jest prawie prosta :)
    To trafo generuje male napiecie prostokatne do wysterowania baz tranzystorow kluczujacych. To trafo ma tez jeden zwoj (nie koniecznie jeden) szeregowy z obciazeniem. Dzieki temu zbyt duzy prad powoduje "zabieranie" napiecia sterujacego tranzystorow kluczujacych wiec uklad sie zabezpiecza.
    W przypadku mosfetow taki zabieg raczej by sie nie udal.
  • #47
    Ptolek
    Poziom 36  
    Rzeczywiście to proste :) tylko jest jeden problem, czemu to nie działa :) Przed zwarciem to nie chroni bo sprawdzałem dwa razy i za każdym razem zmieniałem tranzystory i diody w mostku. No i po co ten dodatkowy obwód podłączony między trafkiem sterującym a komparatorami, lub w innej wersji tranzystorami udającymi tyrystory?
  • #48
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Ptolek - mylisz zabezpieczenie pradowe, z "zabezpieczeniem przed zwarciem". To zabezpieczenie w ATX ma ograniczyć maksymalny prąd (czyli moc) oddawaną przez zasilacz.

    Tak trochę OT - własnie kombinuje jak to wykorzystać przy robieniu prostownika, ale przy nawale innych robót pewnie poczeka to do zimy.
  • #49
    irek2
    Poziom 40  
    Ale nie chroni oryginalnego zasilacza czy z przerobionym trafem??
    W zasadzie oryginalny zasilacz jest odporny na zwarcia choc roznie to z chinszczyzna bywa. W pzrerobionym na wyzsze napiecie mozesz miec zle dobrany dlawik wyjsciowy ktory ogranicza szybkosc narastania pradu do takiej wartosci aby obwod zabezpieczenia pradowego zdazyl go wylaczyc.
    Pomiar pradu po stronie pierwotnej jest ogranicznikiem mocy. Bo jest mamy stale napiecie sieci a prad ograniczenia tez jest staly to ograniczamy moc. Na wyjsciu bedzie to np dla 100W 100V/1A albo 10V/ 10A jak napiecie kucnie. I mimo ze moc jest ograniczona to prad wtorny moze byc duzo wiekszy.
    Palenie tranzystorow kluczujacych wynika ze zbyt wolnej reakcji zabezpieczenia pradowego. Raczej zadko projektuje sie zasilacz do wzmacniacza mocy tak aby byl odporny na zwarcia. Takie zwarcie przy naladowanych elektrolitach moze uszkodzic same elektrolity a iskra wypala nawet grube sciezki.
  • #50
    Konsul
    Poziom 23  
    Zauważyłem, że transformator jest najbardziej kłopotliwym elementem przy przeróbce. A czy nie można wziąć dwóch takich samych trafo z identycznych zasilaczy, połączyć równolegle ich uzwojenia pierwotne i szeregowo uzwojenia wtórne? Czy w ten sposób nie uzyska się dwukrotnie wyższego napięcia po stronie wtórnej?
  • #51
    Dar.El
    Poziom 41  
    Witam
    Chyba można tak połączyć ale prąd na tranzystorach kluczujących wzrośnie dwukrotnie. Jeśli nie są to mosfety to może być problem z wysterowaniem ich.
  • #52
    Konsul
    Poziom 23  
    To fakt, że będzie dwukrotnie wyższy prąd ale chyba ten prąd zależy również od obciążenia, więc się zmienia zatem w tym wypadku prąd jest dwa razy większy bo na wyjściu wydzielana jest dwa razy większa moc co jest chyba logiczne. Napewno po takiej przeróbce jest ryzyko przekroczenia maksymalnej mocy na wyjściu co jest normalne.

    Interesują mnie jeszcze inne uzwojenia - 3.3 oraz 5V. Nie można ich połączyć szeregowo z uzwojeniem 12V w celu zwiększenia napięcia? Prąd oczywiście byłby równy najmniejszemu z tych trzech uzwojeń ale z tego co wiem 5V ma większą obciążalność niż 12V. Niestety nie jestem specjalistą ale bardzo zaciekawił mnie ten temat, więc prosiłbym wyrozumiałość.

    p.s. Czy takie trafka trzeba koniecznie nawijać samemu? Nie można gdzieś kupić jakiegoś, które spełniałoby założenia.
  • #53
    Dar.El
    Poziom 41  
    Nie można łączyć napięć szeregowo bo one już są tak połączone. Uzwojenie wtórne ma odczepy dla 5V. Za pieniądze można nawinąć jak się chce i czym się chce ale produkcja pojedynczych egzemplarzy jest na tyle pracochłonna że raczej będziesz wolał zrobić to sam. Nawijanie trafa nie jest takie skomplikowane choć do przyjemnych nie należy.
    Kiedyś kolega zrobił moduł wzmacniacza 40W, pierwszy robił z trudem ale następne trzaskał taśmowo. Pierwszy krok jest najtrudniejszy.
  • #54
    Konsul
    Poziom 23  
    Miałem takie przeczucie, że niższe napięcia są robione za pomocą odczepów.
    Zastanawiają tylko bardzo duże różnice w wydajności prądowej poszczególnych napięć. Czyżby transformator nie był tutaj wąskim gardłem? Z tym kupnem transformatorów to nie chodziło mi o robienie na zamówienie tylko kupno jakiegoś produkowanego na większą skalę.
  • #55
    Ptolek
    Poziom 36  
    irek2 napisał:
    Ale nie chroni oryginalnego zasilacza czy z przerobionym trafem??

    Raz mi nie ochronił oryginalnego ale nie pamiętam czy ruszałem dławiki na wyjściu choć raczej nie. A drugi raz to rzeczywiście tranzystory wybuchły przy przerobionym trafie. I to nie tyle było zwarcie co odwrotnie wlutowany kondensator na wyjściu, wybuchło przy uruchomieniu. Czyli pod tym względem lepiej dać więcej zwojów w dławiku wyjściowym...
    A z nawijaniem trafa to ja tam problemów nie mam. Zastanawiam się tylko co z tymi foliami miedzianymi, między uwojeniem pierwotnym i wtórnym - cos jakby ekranujące, ale dlaczego podłączone nie do masy tylko do wyprowadzeń uzw. pierwotnego?
    Cytat:
    Czyżby transformator nie był tutaj wąskim gardłem?

    I tak i nie. Przykładowo uzwojenie dla 5V jest nawijane 3 drutami jednocześnie a dla 12V jest dowinięte jednym albo dwoma jednocześnie.
    A transformatory impulsowe niestety albo stety nie są produkowane w szeregach wartości jak rezystory i pogrupowane w szufladkach.
  • #56
    Konsul
    Poziom 23  
    Czyli zostaje tylko przewijanie. Czy przeróbka wiąże się tylko z przewinięciem, wymianą diod i kondensatorów? W topicu widzę, że jednak są pewne problemy. Czy dobrze rozumiem, że problemem jest jedynie samo zachowanie działających zabezpieczeń itp.?

    p.s. Jeśli chodzi o przewijanie to czy jest w stanie to zrobić ktoś kto niemiał do czynienia z nawijaniem transformatorów? Są to wysokie częstotliwości ale w sumie chyba nie aż tak wysokie, że potrzebna jest precyzja rzędu dziesiątych części milimetra? Mógłby ktoś napisać czym nawija się takie trafo i ile jest zwoi (chodzi o rząd w celu oceny wykonalności zadania).
  • #57
    irek2
    Poziom 40  
    Zeby sie przekonac jak nawiniete jest trafo wystarczy rozebrac jakies firmowe. Rozebralem kilkadziesiat zasilaczy aTX i po trzech trafach wiem juz jak wszystkie (250-300W) sa zrobine. Ilosci zwoi i sposoby nawijania sie powtarzaja czasem rdzen jest wiekszy albo mniejszy.

    Najwazniejsze w takim trafie to zachowanie izolacji miedzy pierwotnym a wtornym ktora musi wytrzymac ponad 1kV! Bo to wplywa na bezpieczenstwo urzytkowania. Inne zabiegi czynione w firmowych trafach jak ekranowanie czy nawijanie pierwotnego na spodzie i na wierzchu nie sa juz takie wazne. W domowym nawijaniu nie stosuje sie ekranow a uzwojenia nawija jedno po drugim bo jest to latwiejsze. Najlepiej jest jak ma sie specjalna tasme izolacyjna samoprzylepna przystosowana do pracy przy wysokiej temperaturze. Taka jednak ciezko zdobyc a tasma do papieru sie nie nadaje. Przy nawijaniu trzeba unikac kladzenia zwoi przy krawedziach bo tam najlatwiej o przebicie. Najwazniejsza jest ilosc zwoi uzwojenia pierwotnego a to mozna okreslic rozbierajac jakies trafo.
  • #58
    Konsul
    Poziom 23  
    A jaki drut stosuje się do nawijania? Taki jak w zwykłych trafach czy może jakaś lica? Zapewne nawija się cieńszym bo przychodzą zjawiska takie jak naskurkowość i grubość nie jest już tak istotna. Zastanawi mnie jeszcze możliwość stworzenia zasilacza symetrycznego z dwóch zasilaczy a nie z jednego. Dałoby to znacznie większe możliwości jeśli chodzi o moc. Przy 2x250W możnaby zapewne zasilić wzmacniacze rzędu 300W a to już coś. Tylko pozostaje ten problem sparowania a w zasadzie to zsynchronizowania. A może we wzmacniaczu do np. subwoofera ewentualna rozbieżność byłaby niezauważalna?
  • #59
    Ptolek
    Poziom 36  
    Zwykły drut ale nawijasz np. 3 drutami jednocześnie... zależy od prądu i częstotliwości. Poczytaj na elektrodzie o nawijaniu transformatorów do przetwornic. Zasilacz symetryczny z dwóch pojedynczych jest możliwy ale nie wiem właśnie co z tą synchronizacją. Jeżeli byłaby konieczna, to pomysł odpada, skoro TL494 nie da się synchronizować. Dawać inny sterownik? To może lepiej zrobić przetwornicę od nowa, korzystając najwyżej z części od zasilaczy ATX..
  • #60
    Konsul
    Poziom 23  
    Otworzyłem swój zapomniany zasilacz AT 200W. Jest on oparty na chyba bardzo popularnym układzie KA 7500B. Diody dla 5V to PR302<-duże, zapewne z racji prądu a dla 12V SBL1040CI (podwójna chyba). Diody występują po dwie. Teraz seria pytań. Ponumeruję je żeby ułatwić ewentualną odpowiedź, Bardzo mi na niej zależy bo strasznie zainteresował mnie ten temat.
    1. Czy napięcie na wyjściu jest prostowane tylko jednopołówkowo? Jeśli tak to dlaczego? Nie jestem zbyt obeznany w temacie ale wydaje mi się, żę jedna dioda prostuje a druga jest jakoś dziwnie dołączona. Jakie jest jej zadanie? Parametry diod jak się domyślałem są zbyt słabe żeby mogły pracować przy podwyższonym napięciu, więc trzeba je wymienić tak jak kondensatory na wyjściu.
    2. Zastanawiają mnie jeszcze dławiki i trafa. Po pierwsze dławiki są dwa jeden na wejściu oczywisty a drugi na wyjściu. Czy ewentualna przeróbka, wiąże się z jakimiś zmianami w tym dławiku?
    3. Jeśli chodzi o trafa to po co jest to mniejsze podobne do głównego?
    4. Jakich uzwojeń mogę się spodziewać na uzwojeniu wtórnym? Napewno 12V, 5V <-pogrubiony drut jako odczep z 12V, kilka zwojów do sprzężenia. Jest tam coś jeszcze? Czy zwoje do sprzężenia mogą zostać tak jak były?
    5. Jest jeszcze sprawa stabilizacji. Z tego co się dowiedziałem to napięcie wyjściowe jest połączone z wejściem układu sterującego, który koryguje napięcie na wyjściu. Regulując rezystor przy tym sprzężeniu można nieco podnieść napięcie wyjściowe bez większych ingerencji (trzeba chyba jeszcze odłączyć/przerobić zabezpieczenie przed zbyt dużym napięciem). Przewinięcie trafa na większe napięcie spowoduje chyba problem bo układ stabilizacji będzie chciał na siłę obniżyć napięcie. Czy należy zatem zrobić jakiś dzielnik napięcia na wejściu tego układu tak aby stabilizacja działała poprawnie dla nowego napięcia?

    p.s. Co polecacie do przerabiania? AT czy ATX? Wydaje mi się, że AT jest nieco mniej skomplikowany i chyba łatwiejszy do przerobienia.