Witam, mam problem w poldziu z 93r.
Zacznę od początku:
w tym moim poldziu był autoalarm „Silikon”, który został kiedyś tam rozłączony, bo zrobiło się zwarcie i syrena wyła przez cały czas (nie wiem, w jaki sposób, ktoś to rozłączył, ale alarm nie działał). Skoro alarm nie działa to pomyślałem, że go totalnie z tego samochodu wywalę. Rozłączałem powoli wszystkie kabelki, aż doszedłem do rozłącznika zapłonu rozłączał on to takie małe „urządzenie”od gazu, (co ma 2 przyciski czerwony i czarny). Zwarłem te dwa przewody żeby w tym „urządzonku” świeciły się diody i żeby można było odpalić samochód. Później w nocy zauważyłem, że przy włączonym silniku i przy włączonych światłach mijania, przy skręcaniu kierownicą w lewo gasną mi światła mijania i migają mi kontrolki (prawie wszystkie po lewej stronie). Nie wiem, co jest 5… może to wina tych przełączników, (co się włącza kierunki i długie światła), ale zdjąłem te przełączniki(wypiąłem z kostek) i jak przekręciłem kluczyk w stacyjce to te kontrolki po lewej stronie od razu delikatnie świeciły i nie dało rady włączyć świateł mijania. (W ogóle dla mnie to jest czarna magia…, co światła mijania moją wspólnego z przełącznikami przy kierownicy). Zauważyłem też, że przy stacyjce jest przecięty czarny przewód i jest połączony z niebieskim, (więc pomyślałem, że to może pozostałość po alarmie), ale jak odłączyłem ten czarny przewód i połączyłem go (czarny z czarnym) to zapaliło się podświetlenie deski rozdzielczej i wskazówka od ciśnienie oleju poszła na max’a,. Czyżby zostało coś jeszcze do przerobienia??
Zacznę od początku:
w tym moim poldziu był autoalarm „Silikon”, który został kiedyś tam rozłączony, bo zrobiło się zwarcie i syrena wyła przez cały czas (nie wiem, w jaki sposób, ktoś to rozłączył, ale alarm nie działał). Skoro alarm nie działa to pomyślałem, że go totalnie z tego samochodu wywalę. Rozłączałem powoli wszystkie kabelki, aż doszedłem do rozłącznika zapłonu rozłączał on to takie małe „urządzenie”od gazu, (co ma 2 przyciski czerwony i czarny). Zwarłem te dwa przewody żeby w tym „urządzonku” świeciły się diody i żeby można było odpalić samochód. Później w nocy zauważyłem, że przy włączonym silniku i przy włączonych światłach mijania, przy skręcaniu kierownicą w lewo gasną mi światła mijania i migają mi kontrolki (prawie wszystkie po lewej stronie). Nie wiem, co jest 5… może to wina tych przełączników, (co się włącza kierunki i długie światła), ale zdjąłem te przełączniki(wypiąłem z kostek) i jak przekręciłem kluczyk w stacyjce to te kontrolki po lewej stronie od razu delikatnie świeciły i nie dało rady włączyć świateł mijania. (W ogóle dla mnie to jest czarna magia…, co światła mijania moją wspólnego z przełącznikami przy kierownicy). Zauważyłem też, że przy stacyjce jest przecięty czarny przewód i jest połączony z niebieskim, (więc pomyślałem, że to może pozostałość po alarmie), ale jak odłączyłem ten czarny przewód i połączyłem go (czarny z czarnym) to zapaliło się podświetlenie deski rozdzielczej i wskazówka od ciśnienie oleju poszła na max’a,. Czyżby zostało coś jeszcze do przerobienia??