Witam,
Otóż mam pewien problem i bardzo prosze o pomoc. W moim samochodzie nie świeca sie zadne lampki na panelu kontrolnym, które informowałyby o włączonych światłach pozycyjnych lub mijania. I kilkakrotnie zdazyło mi się przez moją nie uwage jeżdzić na włączonych światłach pozycyjnych zamiast na mijania co jest niedozwolone i grozi za to mandat. Więc wpadłem na pomysł żeby wyprowadzić dwie diody (jedną żółtą, a drugą zieloną) w widocznym dla mnie miejscu, które przypominałyby mi o właczonych światłach (jedna dioda dla pozycyjnych, a druga dla mijania). Lecz niestety musze stwierdzić, że mam blade pojęcie o układach elektrycznych. Po rozkręceniu manetki kierunkowskazu gdzie znajduje sie przełącznik świateł udało mi sie znalezć kabelek koloru czerwonego odpowiedzialny za światła pozycyjne i mijania. W sumie były doprowadzone tam cztery kabelki (czerwony, zielony, biały i czrany). Zdziwiłem sie tym faktem, gdyż myślałem ze każdy rodzaj świateł będzie poprowadzony na osobnym kablu. Przyłożyłem diode i sprawdziłem czy dziala, świeciła bezproblemu. Jednak to mnie nie zadowoliło i stwierdziłem ambitnie że będę szukał dalej rozwiązania. Tym razem rozkręciłem kostkę z przełącznikami gdzie znajdowało sie 6 róznych kabelków w róznych kolorach (kabelki były troche grubsze niz te z manetki). Wśród nich znalazłem kabelek, który bardzo mnie zainteresował był także koloru czerwonego po jego rozłączaniu i złączaniu światła mijania zaczęły mrugać. Mówię sobie eureka przykładam diodę a ta jak na zlosc nie swieci, łącze z rezystorem tez nie swieci (rozne kombinacje i dalej ciemnosc). Nie mam pojęcia dlaczego nie zaświeciła na tym kablu skoro po przekręceniu kluczyka w stacyjce na 100% plynie prąd ponieważ po złączeniu/rozłączeniu kabli światła raz sie zapalają/a raz gasną. Niestety musze stwierdzić, że mam blade pojęcie o układach elektrycznych.
Bardzo prosiłbym o jakieś wskazówki, o pomoc ekspertów lub wszystkich znających sie na rzeczy, byłbym bardzo wdzięczny sam sobie nie poradzę i nie znam też nikogo kto znałby sie dobrze na elektronice. No i jeszcze jedno prosiłbym żeby nie rzucac od razu miesem pod moim adresem. Z góry dziękuje.
Otóż mam pewien problem i bardzo prosze o pomoc. W moim samochodzie nie świeca sie zadne lampki na panelu kontrolnym, które informowałyby o włączonych światłach pozycyjnych lub mijania. I kilkakrotnie zdazyło mi się przez moją nie uwage jeżdzić na włączonych światłach pozycyjnych zamiast na mijania co jest niedozwolone i grozi za to mandat. Więc wpadłem na pomysł żeby wyprowadzić dwie diody (jedną żółtą, a drugą zieloną) w widocznym dla mnie miejscu, które przypominałyby mi o właczonych światłach (jedna dioda dla pozycyjnych, a druga dla mijania). Lecz niestety musze stwierdzić, że mam blade pojęcie o układach elektrycznych. Po rozkręceniu manetki kierunkowskazu gdzie znajduje sie przełącznik świateł udało mi sie znalezć kabelek koloru czerwonego odpowiedzialny za światła pozycyjne i mijania. W sumie były doprowadzone tam cztery kabelki (czerwony, zielony, biały i czrany). Zdziwiłem sie tym faktem, gdyż myślałem ze każdy rodzaj świateł będzie poprowadzony na osobnym kablu. Przyłożyłem diode i sprawdziłem czy dziala, świeciła bezproblemu. Jednak to mnie nie zadowoliło i stwierdziłem ambitnie że będę szukał dalej rozwiązania. Tym razem rozkręciłem kostkę z przełącznikami gdzie znajdowało sie 6 róznych kabelków w róznych kolorach (kabelki były troche grubsze niz te z manetki). Wśród nich znalazłem kabelek, który bardzo mnie zainteresował był także koloru czerwonego po jego rozłączaniu i złączaniu światła mijania zaczęły mrugać. Mówię sobie eureka przykładam diodę a ta jak na zlosc nie swieci, łącze z rezystorem tez nie swieci (rozne kombinacje i dalej ciemnosc). Nie mam pojęcia dlaczego nie zaświeciła na tym kablu skoro po przekręceniu kluczyka w stacyjce na 100% plynie prąd ponieważ po złączeniu/rozłączeniu kabli światła raz sie zapalają/a raz gasną. Niestety musze stwierdzić, że mam blade pojęcie o układach elektrycznych.
Bardzo prosiłbym o jakieś wskazówki, o pomoc ekspertów lub wszystkich znających sie na rzeczy, byłbym bardzo wdzięczny sam sobie nie poradzę i nie znam też nikogo kto znałby sie dobrze na elektronice. No i jeszcze jedno prosiłbym żeby nie rzucac od razu miesem pod moim adresem. Z góry dziękuje.