Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

SZAFY STEROWNICZE-problem chyba odwieczny?

Mirek D 26 Sie 2006 19:13 1805 5
  • #1 26 Sie 2006 19:13
    Mirek D
    Poziom 15  

    Temat kieruję szczególnie do Młodych Forumowiczów (z całym szacunkiem)
    Ponoć nie myli się tylko ten kto nic nie robi.
    Nie jest niczym odkrywczym fakt, że w każdym zakładzie jest co najmniej kilka szaf sterowniczych. a w których "faza sterująca" ma się nijak do "koleżanki" obok. Chodzi oczywiście o zasilanie przycisków sterujących, przynajmniej w najprostrzej postaci szafy.
    I nagle trzeba w jakiś sposób je połączyć (chodzi mi o współdzielenie sterowania np. dublowanie przycisków (mój problem był bardziej skomplikowany, ale sprowdza się do najprostrzego przypadku czyli włączanie tego samego stycznika z dwóch różnych szaf).
    Ostatnio straciłem sporo kasy tylko dlatego, że wierzyłem w niepisany oczywiście przepis ("zakon" jak to mawiają Sąsiedzi), że szafy znajdujące się w bezpośrednim sąsiedstwie powinny mieć tą samą "fazę sterującą". Niestety było inaczej i to jest najistotniesza rzecz, której poświęcam ten temat, chociaż bardzo liczę na uwagi doświadczonych KOLEGóW z forum. Sprawy te napewno nie są najwyższych lotów, ale zapewne będą bezcennymi wskazówkami dla naszych młodszych KOLEGóW w branży. Napewno jest wiele podobnych, być może specyficznych nawet problemów z którymi spotykamy się w rzeczywistości jak najbardziej niewirtualnej.
    Tak już na marginesie to kilkanaście triaków plus dość skomplikowane ich sterowniki (procesory i układy wykonawcze poszły się pokochać gdzieś indziej, a nie na moje podwórko niestety).

    0 5
  • #2 26 Sie 2006 19:34
    bonanza
    Spec od Falowników

    A kto miałby koordynować te fazy w szafach różnych producentów? Często napięcie sterownicze 230V to nie któraś z faz, ale napięcie wtórne transformatora 400/230V - w ten sposób nie ma potrzeby doprowadzenia do szafy przewodu N i łatwo w instalacji 4-przewodowej dodać różnicówkę.
    Kolejny bardzo ważny problem to zasada, że nie wprowadzamy do szafy obcych potencjałów. Jeśli wyłączam wyłącznik główny, to mam prawo przypuszczać, że w całej szafie żaden punkt po wyłączniku nie jest pod napięciem. A przy podaniu fazy z innej szafy można sobie zrobić nieprzyjemną niespodziankę. Konieczne byłoby oznaczenie "zasilanie dwustronne".
    Stosunkowo rozsądnym rozwiązaniem jest wyprowadzenie styków stycznika znajdującego się w jednej szafie do drugiej szafy - dobrze, jeśli ten przewód jest np. innego koloru i odpowiednio oznaczony. Szafy nie łączą się galwanicznie - separację zapewnia stycznik. Najlepiej, aby na stykach stycznika było bezpieczne napięcie (np. 24V).

    0
  • #3 26 Sie 2006 19:59
    Mirek D
    Poziom 15  

    To wszystko jest prawdą Szanowny Kolego Bonanza i tak być powinno, ale właśnie zainicjowałem tę dyskusję dla ludzi którzy spotykają się z problemami tej natury. Szafy różnych producentów fakt, ale ktoś je jednak instaluje w danym miejscu. Temat ten oparłem na swoim przykładzie, dość ogólnikowo opisanym (prawda). Problematyczne szafy "dotyczyły" tego samego urządzenia (trzy sztuki gwoli ścisłości).
    A gdyby wszyscy podeszli do tematu i swojej pracy jak KOLEGA.....
    i nie byłoby tematu ani problemów.

    0
  • #4 26 Sie 2006 22:23
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 26 Sie 2006 22:48
    hur
    Poziom 14  

    Mirek D napisał:

    Ostatnio straciłem sporo kasy tylko dlatego, że wierzyłem w niepisany oczywiście przepis ("zakon" jak to mawiają Sąsiedzi), .......

    Cóż rozumiem i współczuję ci ,ale przypominam że owi Sąsiedzi mają również receptę na takie błędy ,po prostu Serse na to .:D

    Co do tematu to właśnie uzmysłowiłem sobie właśnie z jak perfidnymi problemami musiałbym się zmierzyć gdyby to na moje maszyny ( 7 sztuk ) padło wykonanie takich kombinacji . W każdej maszynie inny system napięcia (faza bezpośrednia z sieci .poprzez trafo separacyjne ,24V stałego .60 V stałego ,a to wszystko obługuje maszyna sterowana 42V zmiennego ) ....tylko się upić i nie pozwolić sobie na wytrzeźwienie ...:cry:

    0
  • #6 26 Sie 2006 23:57
    tqmeh
    Poziom 18  

    Witam

    Faktycznie kolego Mirku D jest troche zabawy z synchronizacją paru niezaleznych elementów które chcemy zagonić do pracy razem

    Mialem ostatnio taką zabawe z 16 maszynami o róznych napieciach sterowania i paroma zaleznosciami miała być elektronika ale padło na rozwiazanie toporne ale nie zawodne - styczniki

    Pozdr

    0