Witam,
Dziś musiałem zostawić auto na parkingu (i to nie pod domem niestety). Nie mogłem rozbroić alarmu. Wymieniłem 2 dni temu baterię w pilocie i jakoś te 2 dni działał. Nie tak jak wcześniej, bo żeby go teraz załączyć/wyłączyć trzeba podejść bliżej samochodu i czasami kilka razy przycisnąć guzik pilota.
Tak było do dziś. Teraz nie mogłem go rozbroić, dostałem się do samochodu - alarm się aktywował, odłączyłem syrenę (musiałem urwać kable, bo na kluczyk nie chciała reagować). Alarm cały czas aktywny i zapłon odcięty - czyli pozostał autobus.
Czy ktoś może mnie wspomóc jakąś radą? Jak wybrnąć z tej sytuacji i jak uruchomic auto?
Będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
Dziś musiałem zostawić auto na parkingu (i to nie pod domem niestety). Nie mogłem rozbroić alarmu. Wymieniłem 2 dni temu baterię w pilocie i jakoś te 2 dni działał. Nie tak jak wcześniej, bo żeby go teraz załączyć/wyłączyć trzeba podejść bliżej samochodu i czasami kilka razy przycisnąć guzik pilota.
Tak było do dziś. Teraz nie mogłem go rozbroić, dostałem się do samochodu - alarm się aktywował, odłączyłem syrenę (musiałem urwać kable, bo na kluczyk nie chciała reagować). Alarm cały czas aktywny i zapłon odcięty - czyli pozostał autobus.
Czy ktoś może mnie wspomóc jakąś radą? Jak wybrnąć z tej sytuacji i jak uruchomic auto?
Będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam