Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Renault Laguna - strzela na LPG.

infinity 13 Lip 2002 10:06 24729 29
  • #1 13 Lip 2002 10:06
    infinity
    Specjalista od telefonów

    Podobno w aucie z gazem napięcie jest 30% wyższe niż w aucie benzynowym.
    Strzela mi auto co jakiś czas (zazwyczaj przy ruszaniu gdy potrzebny jest duża moc aby ruszyć) - średnio kilka razy w tygodniu, czasami kilka arzy na dzień.

    Czy kable i świece mogą być przyczyna?

    Mam Renault Lagunę.

    dzięki za odpowiedzi.

    Temat poprawiłem. [MS]

    0 29
  • #2 14 Lip 2002 13:16
    uaz
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Kable i świece raczej nie. Moą być przyczyną ewentualnie wypadania zapłonów i bardzo sporadycznie tzw. strzelania w tłumik. Kable są z reguły wrażliwe na wilgoć. Czy zdaża się to częściej w czasie deszczu ?

    Przyczyną jest powolne spalanie mieszanki gazowo-powietrznej spowodowane jej nadmiernym złubożeniem. Jaki jest wiek instalacji ?

    Przyczyną mogą być nieszczelnośći w układzie dolotowym ( za mikserem ), zbyd długa odległość przewodu gazowego pomiędzy parownikiem a mikserem, zbytnie "skręcenie" gazu.
    W moim aucie problem ten ustąpił po wyczyszczeniu parownika (instalacja miała ponad 5 lat ).
    I jeszcze jedna teoria- nieszczelność zaworów ( złużyta przylgnia, lub zbyt małe luzy)

    0
  • #3 14 Lip 2002 14:00
    infinity
    Specjalista od telefonów

    dzieki za odpwoiedz
    instyalacja ma 2 lata
    parownik nowszy
    instalacfja wyjechala 90 tysiakow

    a strzela rzadko podczas ruszania gdy potrzebuje mocy

    najciekawsze jest to, ze zakladow tyle a tak naprawde lebskich gosci mozna policzyc na palcach jednej reki w promieniu 50 czy 100 km

    reszta to partacze, skurwiele jakich malo

    0
  • #4 14 Lip 2002 14:13
    uaz
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Naibardziej wpływowy jest parownik- membrany tracą swoje właściwości, ( twardnieją ) i reagują z opóżnieniem na zmiany obciążeń silnika. Niektóre zakłady regenerują parowniki czysczą płuczą itp. najlepszą diagnozą jest iednak po prostu wymiana na inny (niestety koszty). Ja równierz mam problem ze znalezieniem dobrego ( i niedrogiego ) warsztatu. U mnie problemy zaczynały się po 50 -60 tys. km czyszczenie pomogło na 20 tys. km ( przy silniku 2.0 l). po wymianie parownika na inny ( nie nowy ) wszystko O.K.

    Pozdrawiam

    0
  • #5 14 Lip 2002 15:14
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    podobne problemy miał mój brat-okazało się iż wystarczyła regulacja ,
    parę razy też jakość samego gazu była do d..... wtedy strzelał,nie miał mocy,dławił sie
    -proponuję zatankowanie pewnego gazu,i ewentualną regulacje.

    0
  • #6 15 Lip 2002 11:50
    LUCOM
    VIP Zasłużony dla elektroda

    A mój kolega miał podobny objaw w Daewoo, najeździł sie jak mówił po różnych specach, i po serwisach, aż ktoś mu polecił jakiegoś niepozornego faceta...
    Gość odpalił auto, (a właśnie z tym były problemy - ciężko palił i przerywał, strzelał) posłuchał, zdjął stare kable WN i założył nowe i jak ręką odjął. :lol:

    0
  • #7 16 Lip 2002 13:07
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #8 16 Lip 2002 13:11
    DRL
    Poziom 2  

    ten mail do postu powyżej to
    drl(malpa)inetia.pl
    wszystko było by dobrze... tylko ię nie zalogowałem...

    /DRL

    0
  • #9 19 Lip 2002 18:22
    Wojtek27
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ja mam Lagunę 2.0 wielopunkt - żadnych strzałów. Gaz oczywiście z komputerem firmy BRC.
    Teraz czeka mnie regulacja i wymiana filterka gazu.

    0
  • #10 19 Lip 2002 22:04
    LUCOM
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Wojtek ...
    widzę że nareszcie zdiagnozowałeś swoją Lagunę...

    0
  • #11 03 Kwi 2003 05:45
    CKsrv
    Poziom 32  

    Czy zdarza sie to przy zasilaniu benzyna czy gazem? A moze w obydwu przypadkach? A co do napiecia to jest ono zawsze takie same.

    0
  • #12 03 Kwi 2003 07:26
    aandula
    Poziom 12  

    ZMIEŃ kable jeśli mają ponad 20tys, i świece jeśli przejechałeś na nich wiecej niż 150tys,pomoże.
    ew.sprawdż na analizatorze w jakims zakładzie czy mieszanka niejest zbyt uboga.

    0
  • #13 03 Kwi 2003 10:02
    pelcbog
    Poziom 17  

    Miałem to samo w Oplu Omedze w tamtym roku wydałem na mechaników 600zł. nic nie poradzilo i w końcu gdy rozwaliło mi przepływomierz powietrza pojechalem do sklepu iwymieniłem przewody WN pomogło jak ręką odjął.Niezastanawiaj się jeszcze dziś jedż do sklepu kupi wymień przewody i świece robiąc przerwę 0,8 na świecach(kup dwustykowe są lepsze dla gazu i mniej zawodne).Nie jeżdzij po mechanikach bo zapłacisz kupę forsy a efekt będzie taki sam.

    0
  • #14 03 Kwi 2003 22:47
    CKsrv
    Poziom 32  

    Witam.
    Swiece to zalecam zmieniac co 10 tys km, producenci aut mówią o 20-30 tys km w zaleznosci od modelu i marki auta.
    Jest naprawde róznica na kopie i spalaniu paliwa (bez wzgledu na rodzaj zasilania silnika). Ale czy producent wie jaki szlam w paliwie my kupujemy?
    Nie wszystko da sie spalic z tego co w paliwie.
    Jesli chodzi o przewody zaplonowe to max 3 lata.
    To i tak wyjdzie taniej niz zbedne wizyty w zakladach, holowania, nerwy zszargane, ..., stracony czas.
    Nie zapominajmy o takich elementach jak kopułki i palce rozdzielacza (jesli auto posiada bo nie zawsze). Wystarczy czasem przeczyscic sa tam elementy z Cu i one śniedzieja i zapłon jest słabszy tzn iskra. Z pozoru niby wszystko dziala i jezdzi ale auto mulowate sie robi a potrafi spozyc nawet i 20l etyliny bo noga dociska pedał przyspieszenia mocniej niz zwykle.
    Swieca i przewody to podstawa tak jak dobra antena.

    0
  • #15 05 Kwi 2003 13:13
    _lenin
    Poziom 11  

    Co do przewodów WN to warto byłoby zmierzyć ich oporność przy zimnym silniku i ciepłym. Wyniki porównać z danymi katalogowymi dla danego modelu samochodu.

    0
  • #16 07 Kwi 2003 19:30
    JarGol
    Poziom 14  

    Mi strzelało w Megance 1.6 ... szpece źle załorzyły zawór antywybuchowy na obudiowie filtra powietrza (tak że nie mógł się otworzyć bo był na górze filtra i jak zamknołeś maskę to go dociskała) i jak raz jebneło to rozerwało całą obudowę filtra ... gości kosztowało to 360zł (bo na szrocie nie udało się kupić obudowy do tego modelu)..... od nowa zamontowali zawory antywybuchowe.... a ja wymieniłem przewody WN i strzelanie ustało.....

    0
  • #17 16 Paź 2003 16:22
    daniel_1
    Poziom 2  

    NIESTETY NIE PODAŁEŚ JAKI MASZ SILNIK ALE PROPONUJE CI SPRAWDŹIĆ JESZCZE ZAWÓR RECYRKULACJI SPALIN MOŻE JEST CAŁY CZAS OTWARTY A NAJLEPIEJ ZAMKNĄĆ GO I ODŁĄCZYĆ PRZEWODY ZASILAJĄCE. Z DOŚWIADCZENIA WIEM ŻE CZĘSTO TO POMAGA
    A PROPO PRZEWODÓW I ŚWIEC JEŻELI SĄ STARE NIE CZEKAJ WYMIEŃ I NAJLEPIEJ NA PRZEWODY Z RDZENIEM METALOWYM NP SENTECH, BOSCH,BOUGICORD ( ALE TRZEBA SPRAWDZAĆ SĄ RÓŻNE WERSJE)
    JEŻELI JEST TO WERSJA Z KOPUŁKĄ I PALCEM TEŻ WYMIEŃ.
    DUŻE ZNACZENIE MA TEŻ MONTAŻ INSTALACJI , JEŻELI ZAŁOŻYŁ JĄ PSEUDOFACHOWIEC TRZEBA POPRAWIĆ WBREW POZOROM NP ZŁE UMIEJSCOWIENIE MIKSERA MA BARDZO DUŻE ZNACZENIE.

    0
  • #18 03 Gru 2004 16:44
    Tadek_wrocław
    Poziom 10  

    Cześć.
    czytając wasze wypowiedzi tylko się potwierdza, że fachowcy od gazu głównie stawiają na świece i przewody. Totalne buraki. Tylko w moim przypadku dałem im 4 nowiótkie kpl. świec i przewodów i nic im z tego nie wyszło. Instalację do sierki na wtrysku mi spłodzili jak do gaźnika i strzelało, bo następowało odcięcie benzyny i puste komory spalania zanim doszła mieszanka gazowa, ale już było za trudne, żeby na to wpadli. Założyłem emulator wtrysków i problem ustąpił. Nie chcą sprzedawać, ale znalazłem polskiego producenta tych zabawek - są o połowę tańsze, a spełniają funkcje tak samo. Następna sprawa - napięcie nie wzrasta o 30% a wręcz spada. Trzeba sprawdzić napięcie na akumulatorze na załączonej instalacji lpg, światłach drogowych, jeśli bardzo odbiega od 13.8V w dół, należałoby pomyśleć o większym alternatorze. Dobrze jest mieć w ogóle w przypadku aut z wtryskiem cały komputer gazowy, który steruje przepustem gazu w zależności od obrotów, bo ręczne ograniczanie nie ma sensu, bo albo brak poweru, albo za dużo spala na małych obrotach, tu też już są polskie komputerki z wszystkimi klockami za 270 zł netto. Chętnie podzielę się spostrzeżeniami, które sam w końcu zacząłem drążyć, bo na "fachowców" nie można liczyć bo jest ich bardzo niewielu tkki(malpa)interia.pl

    0
  • #19 07 Gru 2004 23:02
    Barbuletis
    Poziom 10  

    Ja miałem podobna sytuacje – zaraz po założeniu instalacji ; wymieniłem świece , przewody i nic nie pomogło kupiłem świece "specjalne do gazu" i nic , 2 razy regulował instalacje u gazownia i tez nic, dopiero po zmianie kopułki i palca na nowe ( 10 zł ) problem ustąpił.

    Pozdrawiam

    0
  • #20 08 Gru 2004 20:52
    Buzka23
    Poziom 17  

    Czytam te wasze wypowiedzi i kazdy z was kieruje sie spostrzezeniami swoich samochodów. Problem dla każdego auta jest inny. W twoim przypadku RENAULT LAGUNY wszystkie wymiany poszczególnych elementów jakie wymieniacie mogą tylko zmniejszyc intesywnosc tych wybuchów a problem i tak pozostanie.
    Jesli zasilanie gazowe jest dozowane pierscieniem na rurze od filtra powietrza przed przepustnicą a tak chyba jest to rozerwanie filtra powietrza jest kwestią czasu , a może juz jest w opłakanym stanie i nie pomogają nawet zaworki antywybuchowe.
    Zrób dwie rzeczy:
    1 Wyrzuc obudowe filtra powietrza i tak za pewne jest popękana i załóż stożkowy filtr powietrza taki jak do tuningu.
    2 Odstęp na elektrodach swiec ustaw na 0,8mm
    A TWÓJ PROBLEM ZNIKNIE
    Można tylko dokonac kontroli i regulacji instalacji i gwarantuje ci że wystrzałów nie bedzie.

    Pozdrawiam

    0
  • #21 09 Gru 2004 09:16
    gkr
    Poziom 10  

    taaaa

    same wymiany czesci.... pewnie mozna wymienic pół auta i dalej bedzie lipa... wg mnie potrzeba dobrego fachowca ktory potrafi znalezc przyczyne wadliwego dzialania instalacji. u nas kazdy kto napisze "instalacje gazowe- montaz, naprawa, regulacja" uwaza sie za fachowca w tej dziedzinie... bylem w kilku warsztatach w warszawie i zaden nie zarobil na mnie zlotowki. konczylo sie przewaznie proba przejazdu po regulacji po czym ja mowilem, że ze 130KM zrobili 60KM, gasnie przy hamowaniu, strzelic potrafil, norma bylo ze przy przelaczeniu z benzyny obroty spadaly do 400 i silnik gasl... odpowiedz.... niech pan pojedzie tam gdzie to zalozyli (Fieldorfa/Perkuna przy stacji BP)... lub wymieni parownik swiece kable nawet sonde lambda (a wydawalo mi sie ze komp gazowy emuluje to ustroistwo - moze sie myle ?) i jak narazie nie znam szpecow co znaja sie na regulacji.... a ile dyplomow wisi na scianach że hohohohohooooo

    dajcie namiar na przyzwoitego ludzia co potrafi stwierdzic co jest nie tak.

    a z wymianami to ja bym poczekal... najpierw wizyta w warsztacie, czasami zmiana filtra powietrza potrafi rozregulowac calosc...
    w chwili obecnej mam nowa cewke, swiece, kable, filtr i q... dalej jest nie tak.... parownik tez nowy :)

    wymienie bak i przewody i bede miec nowa instalacje bo komputer mam od czerwca :)))

    raz udalo mi sie trafic na przyzwoitych kolesi ;) tylko z 50km poza wawa... jak nic tu nie znajde to przejade sie do nich bo regulacja u nich kosztuje 30 zl i trwa gora 15 minut


    pozdrawiam

    0
  • #22 13 Gru 2004 10:57
    rumcajsik
    Poziom 10  

    Witam
    A ja zakładałem gaz u takich jednych gosci w okolicach Łodzi. I myśle że są dobrymi fachowcami w tym co robią. Ostatnio miałem problem z uruchamianiem zimnego silnika na LPG i po przedstawieniu szczegółowo objawów uzyskałem precyzyjna poradę w którym miejscu najpierw popatrzeć i ewentualnie oczyścić. Po oczyszczeniu styków w kopułce aparatu zapłonowego jak reką odjął. Zaproponowali żebym przyjechał na regulację i przegląd ale ze względu na odległość sam oczyściłem i jest ok. Idąc dalej w kierunku uwag przekazanych przez ludzi z warsztatu planuje jeszcze sprawdzić przerwę na świecach. Wszystkim zainteresowanym z okolic Łodzi mogę przekazać namiary na firmę.
    Pozdrowienia

    Dodano po 2 [minuty]:

    Witam
    A ja zakładałem gaz u takich jednych gosci w okolicach Łodzi. I myśle że są dobrymi fachowcami w tym co robią. Ostatnio miałem problem z uruchamianiem zimnego silnika na LPG i po przedstawieniu szczegółowo objawów uzyskałem precyzyjna poradę w którym miejscu najpierw popatrzeć i ewentualnie oczyścić. Po oczyszczeniu styków w kopułce aparatu zapłonowego jak reką odjął. Zaproponowali żebym przyjechał na regulację i przegląd ale ze względu na odległość sam oczyściłem i jest ok. Idąc dalej w kierunku uwag przekazanych przez ludzi z warsztatu planuje jeszcze sprawdzić przerwę na świecach. Wszystkim zainteresowanym z okolic Łodzi mogę przekazać namiary na firmę.
    Pozdrowienia

    0
  • #23 29 Cze 2007 01:57
    mały89
    Poziom 11  

    witam.
    Mam podobny problem. Wymienilem juz swiece, przewody membrany w reduktorze, wyregulowalem instalacje i dalej strzela mi do filtra powietrza ;/ Jeżdze nubira 1,6 na instalacji lovato elektronic i problem pojawil sie niedawno doradzcie cos.

    0
  • #24 20 Lut 2008 12:49
    sokul
    Poziom 10  

    w nubirze 1,6 z silnikim 16V jest elektorniczny regulator przeplywu gazy wsyarczy go wymienic na zwykly krecony reczznie

    0
  • #25 20 Mar 2008 18:06
    umek55
    Poziom 2  

    Witam wszystkich. Problem strzelania zgłębiłem dokładnie. Najpoważniejszym powodem strzelania jest układ zapłonowy w którym jedna cewka zapłonowa obsługuje dwa gary(te układy po prostu muszą strzelać i pewnie z powodu ich właśnie wymyślono sekwencje). Występują wtedy dwie iskry zapłonowe w tym samym momencie,jedna w fazie prawidłowej na garze suwu pracy silnika i druga w czasie gdy tłok wydmuchuje mieszankę która powinna być spalona (na garze w którym kończy się sów wydechu i rozpoczyna ssanie). Ta właśnie nieszczęśliwa iskra w czasie wydechu jest właśnie najważniejszym powodem strzelania układów zasilania mieszanką LPG.

    Wyjaśniam dlaczego:
    Jeżeli z jakiegoś dowolnego powodu iskra w fazie prawidłowej nie podpali mieszanki (np:mieszanka zbyt uboga lub zbyt bogata, zbyt słabo wymieszana,nieprawidłowo działający układ zapłonowy) wówczas ta nie spalona mieszanka dostaje okazję na podpalenie raz jeszcze w fazie wydechu. Jeżeli ono nastąpi a ogień w garze utrzyma się do czasu rozpoczęcia otwierania zaworów ssących -następuje ogromne bum! Sprawę dodatkowo upraszcza fakt iż podpalenie rozprężonej mieszanki następuje o wiele łatwiej niż mieszanki sprężonej (takie podpalanie występuje CZĘŚCIEJ gdy są słabe przewody zapłonowe nieprawidłowa odległość elektrod na świecach małe napięcie iskry z cewki zapłonowej,przebicia na kablach zapłonowych itp.) Z przeprowadzonych prze zemnie doświadczeń wynika że do przeskoku iskry na świecy zapłonowej w otoczeniu mieszanki rozprężonej wystarczy zaledwie napięcie 2kV zaś mieszanki mocno sprężonej potrzeba nawet ponad 10kV.
    Zatem im sprawniejszy układ zapłonowy im bardziej precyzyjnie dobrany skład mieszanki tym strzałów mniej -ponieważ mniej powodów do niepodpalenia mieszanki w cyklu prawidłowym. Nie da się jednak wykluczyć ich całkiem,ponieważ nawet przy całkowicie idealnym działaniu układu strzały będą mogły nastąpić np przy odpalaniu. Wówczas następuje podpalenie mieszanki która pozostała w garach po zgaszeniu zapłonu a silnik nie zdążył jeszcze wypalić zawartości mieszanki wypełniającej układ dolotowy. Pomaga wtedy gaszenie na podniesionych obrotach albo jak u mnie zamontowanie układu podtrzymującego iskrę jeszcze przez kilka sekund po wyłączeniu zapłonu stacyjką.
    Niestety jedynym pewnym zabezpieczeniem w tego typu układach zapłonowych jest sekwencyjny wtrysk gazu- wówczas w przypadku podpalenia mieszanki przez iskrę w fazie opisanego wcześniej wydechu nic się nie dzieje albowiem układ zasilania silnika jest właściwie pusty (wtrysk gazu przed samymi zaworami) i jedyne co obserwujemy to zakrztuszenie się silnika.
    Dopowiem że układy w którym iskra jest rozdzielana na cylindry za pomocą palca rozdzielającego wyżej opisanym układam nie są ale i tu strzały powstają na podobnej zasadzie (najczęściej w skutek przebicia iskry poprzez kopułkę zapłonową lub przewodów zapłonowych co opisali już inni).

    1
  • #26 28 Paź 2009 22:45
    Robotique
    Poziom 2  

    To ja się również dołacze z moimi doświadczeniami. A chyba mam spore w tym temacie.
    Nie ma co wymieniać co przegląd kabli, świece i owszem bo gaz dość mocno niszczy. Piszę to na wstępie, bo gdy ja miałem problemy, to "fachowcy - gazowcy" mówili: wina kabli, świec, etc.
    Więc, odpowiedzialne za strzelanie w lagunie są:

    1. Za małe luzy zaworowe. Gaz wypala gniazda co powoduje wpychanie zaworów coraz głeciej i w efekcie ich niedomykanie.
    2. Uboga mieszanka spowodowana uszkodzoną rurą doprowadzającą powietrze z ogudowy filtra do przepustnicy. Pęknięcie od dołu przy przepustnicy. Oryginał nówka 80 PLN.
    3. Padające w Renualtach cewki - słaba iskra.

    0
  • #27 29 Paź 2009 21:48
    Ture11
    Poziom 35  

    Witam.
    Miałem tą samą sytuację w Reno Megane, strzelał z jednego cylindra, katowany był tak z pół roku, aż w końcu okazało się, że czasami iskra przelatuje z kabla do masy, a nie na świece - wtedy zbierała się mieszanka, a potem iskra wracała do normy i...... buum. CZY wybuch jest poprzedzony chwilowym dziwnym zachowaniem silnika (głośniejsza mniej równa praca, wibracje, coś takiego?)

    0
  • #28 04 Gru 2009 14:04
    umek55
    Poziom 2  

    Wyjaśnię jeszcze do poprzedniego postu kolegi skąd się bierze to jego bum!!!

    Faktycznie iskra może być słaba,ale dlaczego potem się jednak zapala?

    Dlatego że chwilę po tym prawidłowym,a czykolwiek niezrealizowanym cyklu spalania, następuje podpalenie mieszanki powtórną iskrą, która jest podawana z układu zapłonowego w fazie wydechu. Podpalenie to następuje tym łatwiej, że mieszanka jest w tym momencie rozprężona,przez co jej zapłon następuje o wiele łatwiej niż w w cyklu prawidłowym kiedy ciśnienie jest duże. Na nieszczęście w tym samym momencie zaczynają się otwierać zawory ssące omawianego cylindra i wtedy bum!!!

    Skąd i po co iskra w fazie wydechu?

    To efekt niezamierzony, wynikający z chęci obniżenia kosztów układu zapłonowego (jedna cewka obsługuje dwie świece jednocześnie w tym samym momencie podając iskrę na dwa cylindry. Jednak jeżeli paliwo jest podawane tuż przed zawory ssące ( jak np. przy sekwencyjnym wtrysku lub fabryczny wtrysk paliwa) to to zjawisko nie jest bardzo szkodliwe ponieważ tak niewielka ilość mieszanki jaka występuje w takim układzie praktycznie nie wyrządza szkód,w przeciwieństwie do układu zasilania gazem, kiedy układ doprowadzający powietrze jest w całości wypełniony palną mieszanką.

    0
  • #29 28 Mar 2010 12:44
    stayer9
    Poziom 1  

    trzeba sobie powiedzieć jasno z renaulta laguny nie da rady wyeliminować strzałów po prostu nie można go dusić na gazie wymieniłem parownik który miałem a miałem dwa w jednym gdzie nie byłem i kto mi tego już nie regulował to już mnie nawet głowa boli od tego ile to kasy w to poszło zadne cudowne grzybki nie pomagają jeszcze można założyć misko klapę

    0
  • #30 01 Wrz 2011 20:23
    ogrex
    Poziom 10  

    Witam, jestem tutaj nowy i zostałem zmuszony do odswiezenia tematu. otoz wczoraj zostalem posiadaczem laguny z 1996 roku 1.8 z gazem. kupowalem ja i widzialem ze filtr powietrza ma ulamany jeden uchwyt i dostaje sie falszywe powietrze, ale nei zworcilem na to zbytniej wagi. dopiero dzisiaj strzelila mi 2 razy przy ruszaniu tak niezle i glosno ze do mnei dotarlo iz dlatego jest pekniety filtr bo poprzedniemu wlascicilowi musialo niezle jeb...ac nie spalonym gazem i go polamalo. no i na dodtaek auto bylo niezle zmulone i spalilo mi 15 litrow gazu na 100km. dzisiaj postanowilem sobie wyregulowac gaz, tj: obroty utrzymywane na 3000tys i ustawianie glownego zaworu, potem na wolnych obrotach ta miedziana srubke tak jak ma byc, czyli nie w lewo i nei w prawo gdzie obroty sie psuja tylko po srodku. no i filtr jutro jakos polepie zeby sie trzymal albo kupie uzywke za pare groszy na szrocie i mam nadzieje ze spalanie i strzelanie zniknie. skoro jzu nie bedzie falszywego powietrza i zle wyregulowanego gazu (parownik jest nowy, niedawno zmieniany TOMASETTO czy jakos tak chyba). myslicie ze to pomoze?
    a pytanie mam jeszcze takie, jak macie zamonotwane klapki antywybuchowe w swoich lagunach, lub jaki macie patent zeby sie zabezpieczyc przed klejnym wybuchem w razie czego (bo ja nie mam zadnej).
    i jeszce jedno, otoz od jednego z kabli wysokiego napiecia idacego do pierwszej swiecy od prawej, w polowie jest doczepiony inny kabel (jest to zaizolowane, nei odklejalem tasmy ale pewnie jest naciety i ten wkrecony w niego) na ktorym jest bezpiecznik i to jakos jest pdciagniete tam do sterownika gazu czy cos (jakis impuls kiedy zaplon?), jutro umieszcze zdjecie. i zastanawia mnei to, bo nigdy nei widzialme takiego podlaczenia do kabla WN. wyczytlem ze duze znaczenie w strzelaniu w dolot maja swiece i kable wlasnie WN, moze to jest przyczyna, jak inaczej podlaczyc ten kabel z bezpiecznikiem, bo mi sie to troche nie podoba i zmienilbym ten kabel WN na nowy.

    0