Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterownik pompowtryskiwaczy - jak się do tego zabrać?

jarzyg1 03 Wrz 2006 21:29 4493 8
  • #1 03 Wrz 2006 21:29
    jarzyg1
    Poziom 10  

    Witam, poszukuję kogoś kto byłby w stanie pomóc, lub poradzić w jaki sposób zbudować sterownik odpowiedzialny za sterowanie pompowtryskiwaczami.
    Celem jest stworzenie symulacji pracy układu pompowtryskiwaczy zamontowanych w samej głowicy silnika. Pompowtryskiwacze są tam napędzane wałkiem krzywkowym, a problem polega na zamykaniu w odpowiedniej kolejności elektrozaworów pozwalających na sprężanie paliwa dla poszczególnych pompowtryskiwaczy, a następnie otwieraniu ich w celu napełnienia komory.
    Wałek napędza cztery pompowtryskiwacze, tak wiec podczas jednego obrotu wału układ ten powinien po obrocie o 90 stopni podawać prąd o napięciu 12 V (tak jak w układzie samochodu osobowego) na poszczególne elektrozawory.
    Prąd podawany powinien być na podstawie kąta obrotu wałka np. na czas obrotu między kątem 87,5 stopni, a 92,5 stopnia i tak podczas jednego obrotu dla czterech pompowtryskiwaczy, czyli co 90 stopni.
    Oczywiście wszystko musi działać dla różnych prędkości obrotowych wałka.
    Dodatkowo mile widziany byłby wyświetlacz obrotów wałka napędzającego, ale skoro zapewne będą konieczne czujniki prędkości, to wyświetlacz nie powinien być większym problemem.
    Jeżeli ktoś się orientuje w jaki sposób takie coś wykonać oraz jaki może być koszt wykonania takiego układu, to proszę o pomoc. A może ktoś orientuje sie w jakim urządzeniu jest wykorzystywany podobny układ, który można by było użyć do tego celu?

    0 8
  • Metal Work Pneumatic
  • #2 04 Wrz 2006 21:44
    zielonypp
    Poziom 12  

    Napisz jakie mają być obroty tego wałka. Jeżeli jakieś małe,nieliniowe (np.kręcisz ręcznie) to do tego symulatorka musisz użyć enkodera z rozdzielczością nie mniejszą niż 720 imp/obr. Podpinasz go do wałka z krzywkami, dodatkowo czujnik martwego punktu (np. przełącznik halla). Impulsy z enkodera trafiają do mikroprocesora, który zliczając je, określa położenie kontowe wałka. W odpowiednim momencie załącza elektrozawory i po sprawie. Z czujnika halla mikroprocesor dowie się kiedy zacząć odliczać od początku gdy zostanie włączony, lub w razie jakiegoś nieprzewidzianego zdarzenia.
    Jezeli będzie to typowa praca jak w aucie to wystarczy czujnik halla w martwym punkcie i na podstawie czasu jednego obrotu wałka mikrokontroler wyliczy prędkość kątową i kąty otwarcia elektrozaworów, jednocześnie bedzie mierzył czas obrotu wałka, potrzebny do następnych wyliczeń prędkości kątowej. Obrotomierz to już w zasadzie formalność.
    Troszkę zakręciłem...
    Pozdrawiam

    0
  • Metal Work Pneumatic
  • #3 05 Wrz 2006 23:51
    jarzyg1
    Poziom 10  

    Witam, układ ma działać dla róznych obrotów, czyli badanie będzie sie odbywać np dla 700 obrotów i dla 3000 obrotów. Oczywiśnie nie zmienne podczas badań...
    Ktoś z kim się kontaktowałem doradzał mi układ enkodera oraz sterownika Siemens LOGO! 12/24V. Czy jest to dobre rozwiązanie?
    Czytając odpowidź na posta zainteresował mnie pomysł z czujnikiem halla (chyba jest on zamontowany w głowicy) i mikrokontrolerem. Jak by to miało być zmontowane? Oraz o jaki kontroler chodzi, oraz jakie koszty tego? I najważniejsze jak to zaprogramować?

    0
  • #4 06 Wrz 2006 09:06
    zielonypp
    Poziom 12  

    Przy tak dużych obrotach enkoder jest zbyteczny, ponieważ w czasie jednego obrotu wałka jego prędkość zmieni się nieznacznie, więc można przyjąć, że czas następnego obrotu jest taki sam. Podzielić go na 720,czyli rozdzielczość 0,5 stopnia na obrót i w odpowiednim czasie załączać, wyłączać elektrozawory, mierząc jednocześnie ile zajmuje następny obrót, żeby wykorzystać do następnej pracy.
    Co do procesorka to musisz wybrać sam, myśle że AVR w zupełności wystarczy. Bardziej trzeba się zainteresować wyprzedzeniem z jakim trzeba włączyć elektrozawory przy różnych obrotach, one mają dużą zwłokę w pracy.
    Pozdrawiam

    0
  • #5 06 Wrz 2006 10:22
    alnus
    Poziom 28  

    nie wiem jakie są koszty, ale moze sensowne byłoby użycie oryginalnego sterownika Boscha czy Magneti Marelli wymontowanego po prostu z samochodu? poza dopracowanę niezawodną elektroniką sterującą można będzie wykorzystać gotowe oprogramowanie. przy okazji jeśli dorobi się do tego emulację zewnętrznych czujników ( np. sonda Lambda, temperatura etc. ) od razu zmieniane dędą np. fazy , czy długość otwarcia wtrysków. to wszystko da się zrobić od zera, ale czy napewno trzeba wyważać otwarte drzwi?

    0
  • #6 06 Wrz 2006 17:30
    jarzyg1
    Poziom 10  

    Witam, rzeczywiście wykorzystanie sterownika pochodzącego z samochodu było by może dobrym rozwiązaniem, ale nie wiem, czy prostrzym. Sterowniki te ustalają dawkę, czyli czas otwarcia elektrozaworu na podstawie szeregu danych, pochodzących z wielu czujników.
    np. Czujnik Halla, Czujnik prędkości obrotowej silnika, Czujnik temperatury oleju napędowego, Miernik masy powietrza, Czujnik temperatury płynu chłodzącego, Czujnik położenia pedału przyspieszenia, Czujnik ciśnienia powietrza zassanego, Czujnik temperatury powietrza zassanego, Czujnik wysokości geograficznej, Włącznik przy pedale sprzęgła, Włącznik świateł hamowania, Sygnał prędkości jazdy, Sygnał gotowości sprężarki klimatyzacji, Włącznik automatycznej regulacji prędkości jazdy, itd...
    Zapewne jeszcze nie wszystkie wymieniłem, chociaż już trudno uwierzyć, że wszystkie te mają wpływ na dawkę paliwa... Obawiam się, że w przypadku nie dostarczenia żadnych sygnałów do sterownika z tych czujników, praca sterownika nie będzie prawidłowa, o ile wogóle będzie możliwa. Natomiast wykonanie takiego emulatora, który by te wszystkie czujniki zastępował, pewnie byłoby jeszcze trudniejszym zadaniem...

    0
  • #7 06 Wrz 2006 20:20
    alnus
    Poziom 28  

    z tego co wiem większość tego rodzaju sterowników potrafi pracować w trybie awaryjnym po uszkodzeniu jakichś czujników, nigdy nie interesowałem się tym dokładniej , ale gro z tych czujników ma analogowy charakter i wtedy do emulacji wystarczy opornik , czy dwa, inne zaś produkują impulsy, więc z emulacją nie powinno być zbyt wiele problemów. z tego co wiem to czujnik Halla jest jednocześnie "odpowiedzialny" za prędkość obrotową. moim zdaniem warto się tym zainteresować. w ostateczności skończy się na odrobinie wiedzy, ale może się to przydać.

    0
  • #8 09 Wrz 2006 21:39
    jarzyg1
    Poziom 10  

    Witam, ostatnio podsunięto mi następujący pomysł na zrealizowanie tego problemu.......
    A mianowicie:
    - do wału napędzającego założenie tarczy z wykonanym nacięciem (bądź wycięciem, występem....) o "długości" tego nacięcia odpowiadającej kątowi przez który mają zostać otwarte zawory,
    - na zewnątrz tarczy zamontowanie na stałe (nie obrotowo) tarczy z rozmieszczonymi co 90° układam przetwarzającymi dane nacięcie na impuls załączający przekaźnik, a tym samym otwarcie zaworu.
    Każdy taki układ odpowiedzialny ma być za odpowiedni zawór.

    Moje pytanie dotyczy tego jak zbudować ten układ przetwarzający długość wycięcia w napięcie załączające cewkę przekaźnika?

    Szukając podobnych układów znalazłem coś takiego:

    1.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.ph...anzystor&sid=12540f3e2fc32e44d20fe6bac5bdd2df

    Jest to układ wykorzystujący fototransoptor, osobiście nie znam się na tego typu elementach, tak wiec proszę o podanie mi czy jest możliwe wykorzystanie takiego układu? Czy w takim wypadku te wycięcia na tarczce musiały by być w jakiś sposób oświetlane (np od wewnątrz obracającej się tarczki)
    Jeżeli taki układ rzeczywiście mógłby się sprawdzić? Zaznaczam że tarczka z tym wycięciem ma się obracać z prędkością nawet 2000 obr/min, co oznacza że wymagany jest krótki czas działania takiego układu.

    2.

    http://www.elektroda.net/download/dwpl.php?file=inne/ee/proj/obrotomierz%20do%20diesli.gif

    Jest to schemat wykonania obrotomierza do diesla....

    Zastanawiałem się nad zaadoptowaniem tego schematu do załączania przekaźnika. Oczywiście wszystko w podobnym układzie jak w poprzednim przypadku (dwie tarczki itd...)
    Tylko nie mam pojęcia w jaki sposób przetworzyć sygnał wyjściowy tego układu do załączania przekaźnika i czy jest to możliwe...

    Mam nadzieję, że jest ktoś w stanie doradzić czy któryś z tych układów jest w stanie rozwiązać ten problem oraz w ewentualnie dodać kilka niezbędnych wskazówek odnośnie jego wykonania......

    0
  • #9 10 Wrz 2006 12:37
    zielonypp
    Poziom 12  

    Przy 2000obr/min silnika (1000obr/min wałka) trzeba wiedzieć jake opóźnienie mają elektrozawory, żeby je skompensować odpowiednio wcześniejszym impulsem, jeden obrót wałka trwa 60ms. Jeden elektrozawór trzeba włączyć na czas ok 1ms, dodatkowo w odpowiednim momencie:

    Cytat:
    między kątem 87,5 stopni, a 92,5 stopni

    Napisałeś:
    Cytat:
    Celem jest stworzenie symulacji pracy układu pompowtryskiwaczy zamontowanych w samej głowicy silnika.

    Da się zrobić taki symulator. Tak jak pisałem czujnik halla jest wystarczający. Co do tego rozwiązania:
    Cytat:
    do wału napędzającego założenie tarczy z wykonanym nacięciem (bądź wycięciem, występem....) o "długości" tego nacięcia odpowiadającej kątowi przez który mają zostać otwarte zawory

    Po uwzględnieniu opóznień elektrozaworów, dla jednej wybranej prędkości obrotowej, można takie rozwiązanie przyąć.
    Udanych eksperymentów. Pozdrawiam :yes:

    0
  Szukaj w 5mln produktów