Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Metoda na regeneracje płytek drukowanych

03 Wrz 2006 22:46 1797 5
  • Poziom 24  
    Mam taki maly problemik. W moim autku plytka drukowana w tablicy rozdzielczej jest w oplakanym stanie - sciezki sa ponadpalane, niektore nie przewodza, inne - nie wiadomo jak dlugo. Wolalbym uniknac kupowania nowej tablicy, bo to po pierwsze koszt, a po drugie moze byc ciezko dostac (autko jest prawie cwiercwieczne). I stad moje pytanie - ma ktos dobry sposob na regeneracje plytek. Narazie na plytce jest solidny pajak, sciezki nie przewodzace i solidnie odbarwione sa "zmostkowane" drutami. Ale to rozwiazanie za estetyczne nie jest, tudziez pogrubia plytke i slabo sie ona miesci w obudowie. Poki dziala, to tak pewnie zostanie, ale jakby znowu trzasnela (dzis wlasnie jestem po bohaterskiej walce w cely przywrocenia do zycia predkosciomierza, ekonomizera i licznika kilometrow) wolalbym to zrobic jakos lepiej. Myslalem o kleju przewodzacym, ale nie wiem czy nadaje sie on na dluzsze odcinki na plytce (bo wiem ze uzywa sie np do naprawy ogrzewania szyby, ale to nieco inne warunki, nie wiem jak z rezystancja, trwaloscia itd.), a w dodatku ciezko raczej do niego lutowac. Ma ktos moze jakies doswiadczenia albo inne pomysly na regeneracje sciezek? Dodam ze pocynowanie sciezek raczej nie wchodzi w gre - moze daloby sie podratowac te "podejrzane", ale calkiem popalone raczej sie nie "pokryja".
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 12  
    Witam
    Mozesz sprobowac czegos takiego jak lakier grafitowy, jest niedrogi, a zawsze warto uzyc bo moze pomoc przy uporaniu sie z tymi mniejszymi ubytkami, do kupienia np na allegro:
    http://www.allegro.pl/item124642803_lakier_grafitowy_przewodzacy_do_naprawy_sciezek.html

    Jezeli jednak sciezki sa w bardzo oplakanym stanie moze warto je oczysci dokladnie (wykorzystujac drobny papier scierny, rozpuszczalnik i tak dalej) i te powazniejsze ubytki po prostu uzupelnic cyna.

    Z kolei jezeli sciezki sa wielokrotnie popekane na calej swojej dlugosc, ja osobicie nie bawilbym sie w latanie tych ubytkow tylko odrazu poprowadzil nowe sciezki z cyny, a przed ich robieniem najpierw przesmarowalbym stare sciezki rozpuszczona kalafonia w spirytusie, to naprawde pomaga, cyna odrazu lepiej przystaje.

    Pozdrawiam
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 24  
    Z cynowaniem, jak pisalem, jest klopot. Niektore sciezki sa calkiem ciemne, spalone "na wylot" - do tego cyna raczej nie przywrze, bo nie ma tam juz czystej miedzi, tylko miedziany "wegielek". Zreszta probowalem to z lekka zrobic, cyna nie przywierala. Cynowanie ma wiec male szanse powodzenia.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    1. Nie podajesz nawet jakie to auto.
    2. Czy chcesz regenerować płytkę bo to jest jakieś nietypowe auto lub nietypowa wersja?
    3. Co doprowadziło płytkę do takiego stanu: skąd te zwarcia, przepalenia...?
    4. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nie doprowadzisz jej do pierwotnego stanu i stanu pełnej sprawności na dłużej? Bo piszesz, że te, co działają, też są na wykończeniu...
    5. Czy policzyłeś koszty zakupu sprawnej deski i komponentów do naprawy starej? I czy policzyłeś swój CZAS, który poświecisz na wątpliwa naprawę? Bo coś mi sie zdaje, że marnie się cenisz...
  • Poziom 24  
    1 Jakie to auto to chyba malo istotne. Pytanie moje dotyczy plytek drukowanych ogolnie, a nie plytek w konkretnym aucie, wiec nie podawalem typu, a temat wrzucilem tutaj a nie do dzialu samochodowego. Ale dla jasnosci : BMW 732, model e23, rocznik 82.
    2 Chce regenerowac , bo jest zniszczona nieco, a ja lubie przy wozie ile sie da robic sam
    3 Nie mam pojecia, co doprowadzilo do takiego stanu. Poprzedni wlasciciel troche polutowal, mi po jakims czasie padlo i polutowalem dalej . Podejrzewam ze nie wszystko sprawdzil, tudziez sciezki czesciowo upalone upalily sie bardziej (wyzsza rezystancja itd). Dlatego ja mostkowalem takze te, ktore przewodzily, ale byly wyraznie "przypalone".
    4 Wiekszosc sciezek jest ok. A tak jak pisalem, zajalem sie tez tymi ktore byly podejrzane. Wiec w sumie powinno dzialac.
    5 Trudno mowic o cenieniu sie, bo nie robie tego zawodowo. Jak wspomnialem lubie sam naprawic woz - to zdrowe, bo przynajmniej pierwsza lepsza usterka mnie nie uziemia. Podejscie mam wiec nieco hobbystyczne. Co do czasu poswieconego - bawilem sie z tym pare godzin (ale w tym tez lokalizacja usterki, wcale nie bylo pewne czy to tablica), ale mysle ze czas poswiecony na szukanie tego elementu (jesli chcialbym go kupic po rozsadnej cenie, a nie w salonie BMW) moglby byc znacznie dluzszy. I tez efekt nie bylby wcale pewny.

    To tyle w kwestii moich motywow, ktore zreszta nie byly istotne dla mojego pytania, bo prosilem o pomysly jak to zrobic, a nie ocene, czy warto. Gdyby na kazdy problem elektroniczny rozwiazaniem mialo byc kupienie nowego urzadzenia, to to forum chyba przestaloby byc potrzebna :)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Co do twojego ostatniego zdania. Kupno nowego nie jest rozwiązaniem, ale też reanimowanie trupa może być pozbawione sensu. Dlatego też doradzam rozejrzenie się za sprawną.
    Jeśli chcesz jednak sam to robić, to zaopatrz się w cienką srebrzankę (dobrze się lutuje). Płytkę oczyść z lakieru, bo pewnie była nim zabezpieczona. Wszystkie ścieżki przeszlifuj równo papierem ściernym i nie martw się, że jeszcze jakieś sie poprzerywają. Nawet lepiej, że wyjdzie to teraz, a nie za jakiś czas. Przetrzyj całą płytkę od razu kalafonią rozpuszczona w spirytusie, co zabezpieczy ścieżki przed utlenianiem się i ułatwi lutowanie. Następnie srebrzankę nalututj na całej długości ścieżek na płytce, a nie tylko w miejscu uszkodzenia. Jeżeli coś się tam krzyżuje, to nakładasz w tym miejscu koszulkę termokurczliwą lub jakąś przekładkę i lecisz dalej. Po zrobieniu wszystkiego, płytkę lakierujesz. Tyle. Ładne kilka godzin roboty.
    Kleje przewodzące mogą popękać, a jeśli coś się tam popaliło, to może się kiepsko trzymać na przypalonej płytce. Cyna tez może nie dać się "pociągnąć" przez większe przerwy w obwodzie.
    A przede wszystkim trzeba najpierw usunąć przyczyny pojawiania sie takich przeciążeń elektrycznych na płytce.[urlę[/url]