Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

jakie akumulatory stosowac ?

06 Wrz 2006 00:34 1350 3
  • Poziom 11  
    Zacznę od tego ze wielkie sorki za balagan ale nie widzialem gdzie tego posta przypiąc, temat moze sie wydawac smieszny ale naprawde mam problem z kupieniem zwyklych akumulatorkow a w zasadzie z ich doborem. Jak zauwazyliscie pojawiaja sie na rynku hity pojemnosciowe akumulatorkow typu AA 3500mah itp i to nieznanych firm przy czym renomowane firmy typu philips, panasonic , duracell okolo 2800mah. Podejrzewam ze akumulatorki tych nieznanych firm wcale nie osiagaja tyle ile deklaruja, moje pytanie do Was jako do fachowców jest nastepujące:
    Chcialbym wiedziec jakie akumulatorki zalecacie, zadaje to pytanie gdyz sam zauwazylem roznice posiadam philipsa 1600mah ktory trzyma o 30% dluzej niz nieznany akumulatorek 2950mah. Rzecz jasna wybór powinien pasc na renomowane firmy jednak nie mam porownania gdyz posiadam tylko te philipsy czy zatem moge prosic o komentarze ktore akumulatorki (jakich firm) sprawowaly sie wam najlepiej i ktore najdluzej trzymaly ?
    Czy do ladowania akumulatorkow o wiekszej pojemnosci potrzebne sa specjalne ladowraki czy tylko wystarczy wydluzyc czas ladowania ?

    z góry dziekuje za odpowiedz
  • Poziom 38  
    1. Zasilanie powinno być dopasowane do poboru. Dam Ci przykład: akumulatorki w myszy bezprzewodowej. Mam taką, więc wiem, o czym mówię. Akumulatorki są typu "AAA" o pojemności prawdopodobnie 600mAh (mam je z odzysku, brak oryginalnych koszulek). Akumulatorki ładuję co 2 tygodnie. Jeżeli takie akumulatorki będą miały żywotność "tylko" 300 cykli, zamiast 1000 (tyle deklarują "firmowe"), to ich żywotność wyniesie 600 tygodni, czyli prawie 12 lat. Nie spodziewam się, żeby po 12 latach używać wciąż tej samej myszy, nie mówiac o akumulatorkach ...
    2. Ładowanie zawsze musi zapewnić odpowiedni ładunek (amperogodziny) z niezbędnym nadmiarem, wynikającym z nie-100% sprawności procesu elektrochemicznego. Przyjmuje się, że władowanie 140% pojemności znamionowej jest równoznaczne z całkowitym naładowaniem akumulatora. Możesz ew. ładować do osiagnięcia napięcia końcowego ładowania, które dla NiCd i NiMH wynosi 1,4V. Akumulatora dołączony do takiego żródła może pozostawać przez czas nieograniczony, nic się nie stanie. Czasem należy tylko ograniczać początkowy prąd ładowania (niektórzy producenci podają maksymalny dopuszczalny prąd ładowania). Istnieja też bardziej wyszukane sposoby ładowania, np. "delta V", ale tym zajmują sie specjalizowane układy.
    3. Porównywanie przypadkowych indywidualnych akumulatorków nie jest całkiem miarodajne. Z rachunku prawdopodobienstwa wynika, że mierząc 100 akumulatorków otrzymany wynik średni jest z błędem statystycznym 10%, natomiast mierząc jeden - błąd wynosi 100%! Ja wiem, że "papier jest cierpliwy", i że niektórzy producenci wykorzystują to do granic niemożliwości (patrz: chińskie radyjko zasilane 2 paluszkami, pisze "Output Power 200W PMP"- gdzie pewnie i 2,00W jest przesadą ...). W końcu jednak akumulatorki dziś są na tyle tanie, że "wypadnięcie" któregoś z ogniw nie powoduje ruiny finansowej. Ja nie mam skrupułów, kupuję "no name", wierząc, że to zmusi "firmowych" producentów do zejścia z cenami do sensownego poziomu, wtedy będę większą uwagę zwracał na jakość.
  • Poziom 11  
    No zgodzę się z Tobą że ceny firmowych troche przesadzone ale naprawdę 1600mah philipsa ktore mam bije na glowę 2950 mah no name, no chyba ze problem jest z ladowaniem bo dość technicznie wyjasniles mi te procesy nie za bardzo w tym siedze wiec przyznam szczerze duzo nie zrozumialem. Czy zatem moze byc taka sytuacja ze moja ladowarka nie laduje tych 2950 do konca??? kupowalem firmowa ladowarke philipsa gdy max pojemnosci byly wtedy 1600mah moze nie potrafi naladowac tych wiekszych do konca?
  • Poziom 38  
    Traktując oba akumulatorki jednakowo możesz powodować, że ten 2950 jest niedoładowany. Może też być felerny, a może miał "trudne dzieciństwo' - przeszedł okres eksploatacji, która "zarżnęła" go trochę ...
    Na podstawie porównania 2 przypadkowych akumulatorów o przypadkowej poprzedniej historii nie można wyciągać wiarygodnych wniosków co do całej "populacji". Wnioski obowiazują tu tylko co do tych 2 sztuk, nie ulegaj bezkrytycznie urokowi nazwy Philips, bo nawet najwięksi sławni producenci wypuszczają masę swoich produktów jako "no name" ...
    A Philips ma swoje fabryki również w Chinach.