Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z wykonaniem Płytki Drukowanej.

djlexus 03 Lip 2003 21:32 25605 75
  • #1 03 Lip 2003 21:32
    djlexus
    Poziom 22  

    Witam Wszystkich

    Wyczytałem gdzieś na forum, ze szybko i sprawnie robi się nadruk ściezek na płytkach za pomocą drukarki laserowej i folii.
    Więc ja tak zrobiłem, wydrukowałem sobie ładnie ścieżki na folii, potem żelazko i co?
    Sciezki, oczywiście przeniosły sie na płytkę tylko się fajnie rozlały :(
    musiałem szlifować i jeszcze raz, i znowu to zamo, więc musiałem recznie sobie narysować farbą,
    No wyszło mi całkiem niezle.
    Niestety muszę teraz uciekać sie do takich metod, bo pozarłem sie z gościem co mi robił płytki metodą fotograficzną.

    No a teraz trawienie, nabyłem trójchlorek żelaza bo coś takiego mi wcisnęli w elektronicznym, chciałem do tego jeszcze sobie perhydrol dokupić ale w aptece mi nie chcieli sprzedać, ciekawe czemu. Kiedys kupowałem takie coś w tabletkach, no ale nie sprzedali.
    Zrobiłem sobie roztwór w dość ciepłej wodzie, bo podobnie szybciej trawi i co? D... trawiło mi chyba ze 4h .

    Czy powie mi ktoś jak to wszystko zrobić do początku do końca, ale szybko i sprawnie, a nie ze musze siedzieć nad tym pół dnia.
    Byłbym wdzięczny bo mam kilka płytek do zrobienia ale w takim tempie to je bede robił z tydzień :(

    0 29
  • #2 03 Lip 2003 21:38
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    ja sie bede bawił pisakiem :) i raczej nie mam zamiaru sie zabierac za nic innego. A co do trójchlorku - ile w tym trzymać płytke? bo nie wiem czy jak na noc zostawie to nie zeżre jej całej ;)

    0
  • #3 03 Lip 2003 21:56
    elektryk
    Poziom 42  

    djlexus napisał:
    Czy powie mi ktoś jak to wszystko zrobić do początku do końca, ale szybko i sprawnie, a nie ze musze sędzić nad tym pół dznia.
    Praktyka czyni mistrza. Poprawne wykonanie zależy od tak wielu czynników że musisz na wyczucie się nauczyć jak to robić. Jeśli się będzie trawić 4h to będziesz wiedział na drugi raz i zostawisz na 3h pojemnik z roztworem w spokoju.
    BTW co to był za chlorek? jaki roztwór?
    PS Perchydrol (ok 30%) można kupić w sklepach z artykułami chemicznymi ale w taki z "tradycją", w tych nowootwartych z reguły nie ma takich specyfików (jak i innych np soda kaustyczna)

    0
  • #4 03 Lip 2003 21:57
    Pandor
    Poziom 13  

    W żelazkowe metody to się nigdy nie bawiłem, ale obiecali miesiąc temu, że w tym numerze Elektroniki Praktycznej opiszą jakąś rewelacyjną metodę.

    Jeśli chodzi o trawienie to istotny jest ciągły ruch wytrawiacza względem płytki, wtedy trawienia przebiega szybciej i są mniejsze szanse na podtrawienia.

    0
  • #5 03 Lip 2003 22:01
    elektryk
    Poziom 42  

    Pandor napisał:
    W żelazkowe metody to się nigdy nie bawiłem, ale obiecali miesiąc temu, że w tym numerze Elektroniki Praktycznej opiszą jakąś rewelacyjną metodę.
    Czytałem ten artykuł, jest o budowie próżniowej ramki do przyciskania negatywu do laminatu przed naświetlaniem. Jest ona zbudowana z ramki i folii spożywczej (autor ją zachwala bo przylega dobrze do wszystkich nierówności)

    0
  • #6 03 Lip 2003 22:19
    djlexus
    Poziom 22  

    elektryk napisał

    Cytat:
    BTW co to był za chlorek? jaki roztwór?


    tak jak mówiłem trawie w trójchlorku żelaza z dodatkiem (z biedy) wody utlenionej.

    PS. gdzieś na elektrodzie wyczytałem ze jacyć magicy trawią w 10min. możliwe ??

    0
  • #7 03 Lip 2003 22:26
    elektryk
    Poziom 42  

    djlexus napisał:
    elektryk napisał
    Cytat:
    BTW co to był za chlorek? jaki roztwór?

    tak jak mówiłem trawie w trójchlorku żelaza z dodatkiem (z biedy) wody utlenionej.
    Roztwór o jakim STĘŻENIU????
    Widziałem jak kumpel trawił płytke w 15-20min ale ręcznie nią poruszał w roztworze.

    0
  • #8 03 Lip 2003 22:32
    djlexus
    Poziom 22  

    hehe SORRY, stężrenir a diabli wiedzą malałem go kuwetki troce wogy tak ze 100-150ml i wsypałem tych kulek, tak od serca :)

    0
  • #9 03 Lip 2003 23:00
    kalgreg
    Poziom 13  

    Witam
    chlorek zelaza z reguly jest w opakowaniach na okolo 0,5 litra wody i wtedy trawi okolo 0,5 godziny w temp oklo 60 stopni(ja dodatkowo od czasu do czasu mieszam w czasie trawienia). Ale jest jeszcze inny srodek do trawienia tylko nie pamietam jak sie nazywa (taki bialy proszek czy krysztaki), on trawi o wiele lepiej i nie ma tylu podtrawien.
    Co do metod rysowania sciezek to ja uzywam pisaka olejowego lub innego wodoodpornego ale olejowy jest najlepszy. Slyszalem tez o tej cudownej folii i z tego co piszesz to prawdopodobnie za dlugo grzales ze ci sie toner rozlal. Zamiast folii niektorzy stosuja papier z gazet np: Pani domu czy inne takie babskie pisma. Chodzi o to aby papier byl jak najcienszy. Jest tez mozliwosc ze drukarka ma kiepski toner, sprobuj zrobic ksero na tej folii moze wtedy ci sie uda. Ja osobiscie nie probowalem jeszcze tej metody ale mam taki zamiar. Pisanie pisakiem jest dobre dla jednej i jeszcze do tego nie skomplikowanej plytki ale jezeli w gre wchodzi wieksza ich ilosc to tzreba poszukac szybszych metod. W kazdym razie powodzenia.
    pozdrofka

    0
  • #10 03 Lip 2003 23:08
    ggrunge
    Poziom 17  

    co do chlorku zelaza, to nie polecam, choc jest wydajny ale strasznie przezera i brudzi, lepszy jest taki drobnokrystaliczny bialy proszek ktory nazywa sie chyba B327 czy jakos tak, jak powiesz w sklepie "b cos tam" to beda wiedziec :)
    i w tym wlasnie czyms plytke trawie w 10-20 minut i to nawet w mniejszym stezeniu niz powinno sie robic (z oszczednosci :) )
    trawiona plytke ciagle podgrzewam, a robie to w ten sposob ze umieszczam plytke w sloiku w roztworze tego B327, nastepnie sloik wkladam do garka z gotujaca woda i grzeje to caly czas na kuchence gazowej :), najlepiej jest jeszcze umiescic w garnku jakas podstawke np z drewna i na niej postawic sloik, zeby nie pekl podczas grzania

    a co do mozaiki sciezek to robie na foli do laserowek staedtler (ta profesjonalna folia TES jest zupelnie do dupy), cena jednego arkuszu to okolo 2,5, kurcze tylko nei pamietam dokaldnego typu tej folii

    a teraz w 4 zdaniach jakto robie:

    1. Przygotowuje laminat - dokladnie czyszcze wodnym papierkiem sciernym w polaczeniu z woda i plynem do mycia naczyn, po dokladnym wyczyszczeniu na "lustro" odtluszczam spirytusem salicylowym
    2. Przykladam na plytke rowno wyciety kawalek foli z mozaika sciezek
    3. Nastepnei na calosc klade szmatke i przykladam zelazko nastawione na prasowanie lenu :), dosc mocno dociskajac prasuje przez okolo 60 sekund (sciezki sie rozlewaja jak zadlugo sie prasuje lub za wysoka jest temperatura)
    4. Nastepnie czekam jak ostygnie plytka i delikatnie odciagam folie, potem drobny retusz pisakiem i wsadzam do trawienia.

    dodam jeszcze ze strona ktora ma byc trawiona powinna byc ulozona do spodu, bo tam jest najwieszke stezenie, pasuje tez zeby plytka nie przylegala idelanie do dna, czasem robie tak ze podwieszam ja na nitkach :)

    ostatnio robilem plytke do nowego willema i napisy na druku wielkosci Times New Roman wielkosci "6" wyszly idealnie :D
    zamieszcam zdjecia, troche kiepskie bo z kamerki

    0
  • #11 03 Lip 2003 23:14
    ACULA
    Poziom 34  

    Wg mnie waszym podstawowym problemem (nie wszystkich) jest niedokładność przygotowania przed trawieniem.
    CHLOREK TRAWI MIEDŹ A NIE TŁUSZCZ I INNE PASKUDZWA
    Trzeba pamiętać o dokładnym wyszlifowaniu płytki przed nanoszeniem ścieżek. Później starać się nie dotykać paluchami. Jeżeli jest to foto to należy zwrócić uwagę na dobre wypłukanie emulsji. Mimo że jej nie widać to może być cieniutka warstwa, a z tym chlorek ma problem.

    Próbowałem kilku metod. Najlepszą jest pisak (zwykły wodoodporny).
    Folia jest do szerokich ścieżek, foto do dużej ilości wąskich.

    Nie dodaję do chlorku innych cudownych składników. Gotuję wodę w czajniku, wlewam do kuwety ok 0,5-1litr. Ok 1/3 paczki chlorku. Zanim odniosę czajnik itp to woda zdąży minimalnie przestygnąć. Wrzucam płytkę. Mam plastikowy pędzelek(może być patyczek do uszu) i przecieram nim lekko płytkę zanurzoną w chlorku aż zobaczę że wszystkie miejsca do trawienia zmienią kolor( nie ma nieoczyszczonych miejsc). Potem ruszam płytką. Jeżeli chlorek jest mało używany to w ok15 minut mam płytkę, jeśli jest mocno zużyty to trwa dłużej nawet do 45minut ale wtedy nie ruszam cały czas tylko robię przerwy.

    Ostatnio wziąłem wiadereczko od śledzi 1kg, po wlaniu i wsadzeniu płytki, szczelnie zamykam i potrząsam cały czas, ale nad umywalką bo co jakiś czas wyleci kropla. Dodatkowym plusem jest to że przed następnym użyciem można podhrzać w mikrofalówce :wink:

    0
  • #12 04 Lip 2003 00:30
    djlexus
    Poziom 22  

    A ja właśnie sobie poexperymentowałem, wlałem też do biaderka po śledziach :) wody dodałem soli kuchennej i pobawiłem się elektrolizą, dość szyko mi to poszło nie liczęć jakiś 5min błednego podłączenia kabli :) ale i tak musiałem jeszcze rzucić do chlorku bo gdzieniegdzie sie nie wytrawiło.

    A i niech mi ktoś powie czy takie trawienia są szkodliwe rla zdrowi, mam na myśli jakieś opary itp.

    0
  • #13 04 Lip 2003 00:35
    ACULA
    Poziom 34  

    Czy mógłbyś rozwinąć ten temat. zastanawiam się jak w końcowej fazie doprowadzasz napięcie. Przecież ścieżki nie są połączone ze sobą jako jedna elektroda.

    0
  • #14 04 Lip 2003 00:42
    djlexus
    Poziom 22  

    a od kiedy to się ścieżki wytrawia, ściezki to chyba mają zostać, poza tym mówiłem ze wsadziałem to jeszcze na koniec do chlorku zeby reszte dotrawiło. właśnie czekam na efekt :)

    0
  • #15 04 Lip 2003 01:00
    ACULA
    Poziom 34  

    sorki ale gafa , nie pomyślałem
    ale z drugiej strony ktoś mi mówił że zgodnie z jakąś normą wokół trafa (lub całej płytki) na płytce powinna byś ścieżka podłączona do uziemienia. Nie jestem pewien przy czym to było, może HV
    Druga sprawa to jeżeli ktoś zapętla ścieżki podobnie jak wyżej ale np masy. To chyba komplikuje sprawę. :wink:
    Troszkę z fizy pozapominałem czy mógłbyś coś więcej napisać, czy eletrody metalowe, jakie napięcie, polaryzacja.

    Eksperyment bardzo fajny tylko jeżeli trzeba i tak użyć chlorku to troszkę podwójna robota. Może mamy innego fizyka na forum z inną równie ciekawą metodą.


    PS myślenie po północy chyba mi szkodzi :wink:

    0
  • #16 04 Lip 2003 01:06
    djlexus
    Poziom 22  

    elektoda, hmmm to w tym przypadku za dużo powiedziane, ja jżyłe i teraz uwaga GWOŹDZIA :D a napięcie ok 10V ja ajurat miałem 9,6V ale człowiek wymyśla takie różne jak mu się nudzi :)

    a co do tej podwójnej roboty, to fakt, ale mi pół dnia w chlorku trawiło to musiałem coś wykombinować. nie wiem czemu mi tak opornie trawiło :(

    0
  • #17 04 Lip 2003 01:38
    Zenek
    Poziom 30  

    Ja używam chlorku żelazowego uwodnionego, wytrawia elegancko, bez podżerek, o zdażało się chemikom młodym używającym kwasu azotowego:). Jeśli mam roztwór dość gorący, nieużywany i niedużą płytkę, 10 minut nie jest problemem. Oczywiście marację kolega wyżej o dobrym stanie odkrytej miedzi- bez zabrudzeń, tłuszczu, tlenków...
    Trawienie elektrolityczne w roztworze soli? To raczej sposób na pokazanie, że takie zjawisko w ogóle cokolwiek wytrawia,,,,,
    Jest też sposób radziecki, kwas solny, niestety nie znam stężenia, ale na pewno niezbyt stężony, i właśnie do niego leje się roztwór perhydrolu.
    I jeszcze jedno, djlexus, pisz jakoś posty, bo Twoje dwa czytam tyle czasu, co innych 10, żeby się domyśleć treści, chodzi o szacunek dla czytających, chyba, że ci nie zależy,aby ktoś czytał............ :?

    1
  • #18 04 Lip 2003 01:51
    djlexus
    Poziom 22  

    ;( faktycznie, przepraszam strasznie duźo błędów :( będę pisał wolniej, a co do szacunku to szanuję karzdego czytajęcego i piszącego, i mi proszę z akimi nie wyskakiwać ok.
    postaram sie nie robić więcj błędów.

    ps. ale jak sobie troche pokombinujesz to chyba dobrze, pogimnastykujesz umysł troszkę :) ja dbam o waszą formę a ty mi z brakiem szacunku. :)

    a wracając do płytki, to własnie ją wycięgnąłem z chlorku i jak na pierwszą moją samodzielnie wykonaną płytkę wyszła naprawdę SUPER!!! ani jedna ściezka nie jest nadrzarta.
    przesłałbym wam skan ale aktualnie wywiozłem skaner z domu :)

    0
  • #19 04 Lip 2003 11:50
    Tomek K.
    Poziom 11  

    Czesc,
    była już o tym mowa, ale chciałbym podkreślić rolę potrząsania płytką. Zbudowałem prosty układ mechaniczny na silniku od gramofonu, który cyklicznie wstrząsa pudełkiem z płytką (pudełko po jakiejś margarynie). Częstość - ok. 2 razy na sekundę (trzeba dobrać lub zamknąć pudełko, z wiadomych względów). Przy dostatecznie szybkim wytrawianiu (ok. 10-15 min) można zastosować do rysowania ścieżek pisak "lumocolor". Nie nadaje się jednak do malowania większych powierzchni. Nawet półcentymetrowe obwody masy maluję emalią do paznokci.

    0
  • #20 04 Lip 2003 12:04
    End
    Poziom 29  

    Jak ktoś chce folie TES i wytrawiacz i niechce mu się szukac tego to zapraszam na stronę: www.sklep.avt.com.pl

    Tam jest ta folia i kilka inny rzeczy.
    ja wytrawiałem na folii TES i nie mam zastrzeżeń ale jeśli robi ktoś cos bardziej skomplikowanego to juz inna sprawa.

    0
  • #21 05 Lip 2003 20:04
    Pandor
    Poziom 13  

    elektryk napisał:
    Czytałem ten artykuł(...)

    W lipcowym numerze ma być druga część. Wtedy właśnie zamierzają podać tą rewelacyjną metodę.

    Jak już wspomniano można trawić w kwasie azotowym lub solnym (tego nie próbowałem) jeśli ma ktoś dostęp. W przypadku kwasu azotowego o stężeniu 36% płytka wytrawia się mniejwięcej w 30sekund do 1minuty, ale jest duże prawdopodobieństwo, że się podtrawi. W końcu w kwasie następuje trawienie we właściwym słowa tego znaczeniu.

    0
  • #22 05 Lip 2003 21:36
    Artur G.
    Poziom 17  

    Panowie, obserwuję tą dyskusję i nie mogłem sie powstrzymać od kilku słów - mianowicie kilka miesięcy temu na elektrodzie pojawił się wątek pt. "Metoda żelazkowa" - opisana tam była metoda z użyciem papieru kredowego zamiast folii TES.

    Jak dla mnie to rewelacja - od tamtej pory używam naprzemiennie, albo papieru kredowego "Polaris", albo zwykłego gładkiego o podwyższonej gramaturze (xerox 90 g/m2).

    Do trawienia używam mieszanki: 1 część wody z kranu, 1 część HCL (36%) i jedna część perhydrol (35%). Czas trawienia od 2 - 10 minut, jeżeli się dłuży to można dolać perhydrolu.

    Ostatnio udało mi się zrobić z dobrym rezultatem płytkę dwustronną pod obudowę QFP48, z rastrem 0.5 mm.

    Skan w załączeniu.

    Pozdrawiam

    0
  • #23 05 Lip 2003 21:53
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    artur g. - a drukujesz na jakiej drukarce? laserowa czy atramentowa?

    0
  • #24 05 Lip 2003 22:10
    Artur G.
    Poziom 17  

    Przepraszam za skrót myślowy, ale wszystkie rzeczy związane z przygotowaniem płytki i drukowaniem robię dokładnie tak jak pisali wcześniej inni koledzy, czyli:
    laminat najpierw drobnym papierem 500, a potem 800 najlepiej w wodzie, na koniec przecieram jeszce płytkę preparatem CIF (Javox był lepszy ale już chyba przestali produkować).

    Rysunek płytki robię na laserze HP1200, najlepiej jak toner jest oryginalny, bo kiedyś wydrukowałem na szybkiego w jakimś punkcie ksero to odpryskiwał od płytki, wydruk robię jakości ProRes 141 dpi.

    Prasuję przez dodatkową kartkę papieru ok. 60 sekund, mocno dociskając, temperatura trochę poniżej "bawełny" - ważne szczególnie dla kredowego, bo potrafi się rozlać.

    Płytkę wrzycam do miski z wodą bez stygnięcia i czekam, aż pojawią się pęcherze na papierze, potem trzeba nieco się potrudzić ze zdjęciem papieru i pozostałości kredy.

    Przy zwykłym papierze xerox zostają włókna z papieru, ale kwas solny sobie z tym radzi, a jak nie to pocieram delikatnie laminat wacikiem.

    Jak pisałem wcześniej jestem bardzo zadowolony z tej metody.


    Pozdrawiam

    0
  • #25 05 Lip 2003 22:11
    Darek67
    Poziom 11  

    Potwierdzam wypowiedz poprzednika. Metoda żelazkowa z zastosowaniem papieru kredowego jest rewelacyjna.Można robić tą metodą bardzo wąskie ścieżki.Podczas grzania żelazkiem nie ma problemu z zniekształeniami rysunku jak w przypadku foli.Po przeniesieniu rysunku na płytkę na 5 min lodówka, a później włożyć płytkę na chwilę do wody.Papier kredowy pięknie odchodzi od płytki.Praktycznie nigdy nie zdażyło mi się oderwać ścieżki razem z papierem, jak to czasem bywa w przypadku stosowania foli.
    Co do trawienia używam chlorku. Czas 10 - 15 min. temperatura 40 - 50 stopni. Używam do trawienia przyrządu jaki oferuje ELFA tylko że własnej roboty.
    Pozdrawiam Darek

    0
  • #26 06 Lip 2003 01:19
    elektryk
    Poziom 42  

    Artur G. napisał:
    Rysunek płytki robię na laserze HP1200, najlepiej jak toner jest oryginalny, bo kiedyś wydrukowałem na szybkiego w jakimś punkcie ksero to odpryskiwał od płytki, wydruk robię jakości ProRes 141 dpi.
    Mam HP LJ 5, musze spróbować przestawić na inny "typ papieru". Jak koledzy sobie radzicie z pozostałościami w polach lutowniczych? Bo ja czasem zostawim cienką warstwe papieru, i na laminacie zostaje taki "cień miedzi". Coprawda i tak wiertło dobrze wchodzi w tych miejscach ale nie wygląda to najlepiej.

    0
  • #27 06 Lip 2003 09:14
    Artur G.
    Poziom 17  

    Witam - co do ustawień drukarki, to ten ProRes - odpowiada ustawieniu "Najwyższa Jakość".

    Pozostałości kredy i papieru w otworach punktów lutowniczych, to rzeczywiście pięta achillesowa tej metody - ja posługuję się cyrklem szkolnym, lekko naruszam tę kredę, a następnie pocierając palcem dla całkowitego jej usunięcia.

    Ponadto kiedy w trakcie trawienia zauważę, że otwór nie trawi się poprawnie, to jak pisałem wcześniej pocieram wacikiem - z reguły pomaga.


    Pozdrawiam

    0
  • #28 06 Lip 2003 09:54
    pitol
    Poziom 1  

    Co do metod wykonywania płytek drukowanych mógłbyś się odwołać do pisma elektronicznego pt. "Elektronika dla Wszystkich" nr 3 i4 /2003 jest tam wszystko co powinieneś wiedzieć możesz przy okazji odwiedzić stronę tejże gazety www.edw.com.pl i tam dostać się do sklepu a będziesz w stanie kupić wszystko co potrzebne jest do wykonania dobrej i nieskomplikowanej płytki. Co do środka trawiącego ja używam środka o oznaczeniu B327 dostępny jest on w sklepie internetowym EDW a w sklepach elektronicznych też go widziałem, jest bardzo dobry i iszybki. Ważne jest to że gdy wytrawiasz płytkę musi być ona w ciągłym ruchu i ważne jest również to żeby leżała płasko w pojemniku w którym specyfik ma temperature tak między 40 a 45 st C. W najnowszej Elektonice Praktycznej piszą o nowej metodzie wyk. płytek i to ma związek z papierem kredowym ale nie powiedzieli jak się to robi będzie to pokazane dopiero w następnym miesiącu. Podobno metoda ta jest bardzo łatwa i o wiele lepsza niż folia termo transferowa czy też u :o żywanie pisaka.

    0
  • #29 06 Lip 2003 21:36
    djlexus
    Poziom 22  

    elektryk, Artur G. to Wy wiercicie przed trawieniem, czy po. bo jak po trawieniu wierciłem.

    0
  • #30 06 Lip 2003 21:42
    elektryk
    Poziom 42  

    djlexus napisał:
    elektryk, Artur G. to Wy wiercicie przed trawieniem, czy po. bo jak po trawieniu wierciłem.
    Ja wierce PO ale chodziło mi jak wyciągnąć resztki papieru z pola lutowniczego przed trawieniem.

    0